Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
888 postów 429 komentarzy

Moje komentarze

  • @Oświat 16:01:37
    Czyni Pan dalej aż dwa założenia.

    Pierwsze - czyli nadal zdobycie Moskwy. Do możliwości spełnienia takiego założenia już się odniosłem. Dopytam więc tylko o rzecz inną: hipotetycznie, w jakichś laboratoryjnych okolicznościach - Moskwa pada. I CO? Co to zmienia w sytuacji strategicznej i czemu miałoby kończyć wojnę? To nie gra w chińczyka...

    Drugie - Japonia włącza się do wojny przeciw ZSSR łącznie z Niemcami i Polską. Super. Tylko czemu w tej wersji tak? A jeśli się nie włączy, czyli tak, jak w realnej historii, to co?
    Marsz na Moskwę
  • @Casey 03:24:14
    A kto nam powiedział, że "przeciw ZSSR"?
    Marsz na Moskwę
  • @Pedant 15:07:13
    Pełna zgoda.
    O polskiego Nedića, czyli pożytki z kolaboracji
  • @wiedzajestwksiążkach 14:38:12
    "Gdyby nie polski wysiłek wojenny".

    Nie. Po kampanii wrześniowej polski udział w wojnie miał charakter polityczny, a nie militarny (co, niestety, bynajmniej nie zmniejszało ponoszonych przez nasz naród strat).

    Udział polskich wojsk i organizacji zbrojnych na różnych frontach miał przede wszystkim charakter taktyczny - mówiąc prościej byliśmy do zastąpienia przez innych walczących. Właśnie dlatego należało nasz czynny udział w wojnie ograniczać do minimum - i oszczędzać siły.
    O polskiego Nedića, czyli pożytki z kolaboracji
  • @Światowid 13:00:52
    Proces przejmowania majątków w Polsce przez Żydów TRWA OD 30 LAT, jakie niby "nowe precedensy" mieliśmy w tym zakresie tworzyć?

    Raczej wykorzystajmy doświadczenia i naśladujmy dla własnej korzyści metody stosowane dotąd przeciw narodowi polskiemu.
    Jak wrócić do Lwowa
  • @Światowid 21:58:26
    O, wreszcie Pan załapał. Przez ostatnie 30 lat zachodzi w Polsce proces przejmowania majątków przez Żydów i Niemców, czemu Polacy nie tylko przyglądają się biernie, ale również przez takich jak Pan - nie podejmują starań o odzyskanie majątków polskich na Kresach.

    Czyli - cierp Polaku i oddawaj wszystko Żydom i Niemcom, ale sam nie waż się sięgać po swoje na Wschodzie. Oto Pański program, zaiste, polski i narodowy...
    Jak wrócić do Lwowa
  • @Światowid 19:06:24
    Strasznie dużo słów, panie Światowidzie :)

    W relacjach międzynarodowych nie ma czegoś takiego jak "prawa" - oczywiście poza kwestiami propagandowymi. Liczą się wola, siła, interes. Na razie po stronie polskiej siły nie ma - co słusznie Pan podkreśla. Mówimy jednak nie o wkraczania jutro do Lwowa - tylko o przyjęciu do świadomości istnienia w ogóle możliwości, że do tego dojdzie.

    Prawa istnieją natomiast w kwestiach cywilno-prawnych i w tym zakresie Kresy są terenami restytucji polskich praw własnościowych.

    Ot i wszystko.
    Jak wrócić do Lwowa
  • @Światowid 16:15:20
    Drogi Światowidzie, ale czemu się Pan tak denerwuje?

    W dodatku stara się Pan polemizować z tezami, których w tekście... nie ma. Mowa bowiem o uleganiu pewnym przesądom, ograniczeniom umysłowym, psychozom, które uniemożliwiają niektórym (jak widać - Panu również), że żyjemy w czasach geopolitycznej zmiany. Zmienności zaś podlegają również granice - z czego Polacy powinni zacząć wyciągać wnioski, zanim zmienią się na naszą niekorzyść. Ot i wszystko.

    O współczesnym kryzysie polskości i problemach, z jakimi poza tym boryka się nasz naród i państwo - rozmawialiśmy nie raz, w innych miejscach. Pisze Pan więc nie tylko nerwowo - ale i nie na temat...

    Pozdrawiam uprzejmie.
    Jak wrócić do Lwowa
  • @Światowid 15:36:47
    Zabawne, że komentuje Pan tekst, który zawiera odpowiedzi na Pański komentarz :)
    Jak wrócić do Lwowa
  • "Ich przy tym nie było"?
    Już pomińmy litościwie, że w pierwszym szeregu protestów ewidentnie idzie przede wszystkim pokolenie 30-latków i młodszych. To oni mogliby zapytać starszych: jak można było dopuścić do takiego zdewastowania Polski?!

    Bezczelne jest wreszcie wmawianie przez PiS-owców, że najnowsza historia Polski sprowadza się tylko do okresu rządów PO-PSL i niby to stanowiącej ich zaprzeczenie władzy PiS. Tak kłamiąc łatwiej jest udawać, że Kaczyńskiego i innych szkodników w ogóle nie było przy rozwalaniu kraju wcześniej, jeszcze w latach 90-tych. A niby czym od szkodnictwa PO-PSL różniła się i różni polityka rolna PC/SKL/AWS/PiS? Fatalny stan polskiej gospodarki, w tym naszego rolnictwa - to wspólne dzieło całej tej bandy.
    Rolnicy – w interesie wszystkich Polaków
  • Pisk PiSu
    Partyjny szlagwort PiS-u w reakcji na rolnicze protesty brzmi jeszcze cieniej niż zwykle: „a gdzie ONI byli, kiedy PSL-PO…” itd. Cóż, na przykład 4 lata temu rolnicy stali na blokadach przeciw polityce rządu Kopacz. Polityków PiS-u tam nie widziałem…

    PiS-owcy pojawili się dopiero wtedy, gdy trzeba było od rolników dostać głosy w wyborach – a teraz robią TO SAMO, co PO i PSL, czyli nic. I w tym cały problem.
    Rolnicy – w interesie wszystkich Polaków
  • @Jacek Boki 19:16:51
    Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam!
    Prawda o Sahryniu
  • @Światowid 01:00:01
    Więc proszę nie wybierać tylko między PiS a PSL.
    PSL i PiS, czyli między biegunką a wymiotami
  • @wiedzajestwksiążkach 06:23:08
    „Posprzeczać”? Nie. Jeśli natomiast napisze Pan coś z sensem – być może się odniosę. O ile nauczy się Pan konsekwentnie zwracać do mnie per pan.

    Ad. 1
    A może Pan pełnym zdaniem?

    Ad. 2
    Fakty się po prostu przedstawia.

    Ad. 3
    Nadal bez związku.

    Ad. 4
    O czym piszę? Wystarczy przeczytać. Pomyśleć. Zrozumieć. Polecam.

    Ad. 5
    To Pańskie zdanie. Bez uzasadnienia.

    Ad. 6
    „Maszerowanie z flagami” dowolnego koloru to, Pana zdaniem, praca u podstaw? Czyli nie rozumie Pan używanego pojęcia, częste.

    Ad. 7
    Tak, Polacy i Wieleci to samo. Naród i „zalążek narodu” to to samo. Państwo polskie i Słowińcy to to samo. Ma Pan 100-procentową rację.

    Ad. 8
    „mało kto to rozumie”? Tak, Pan już swoje niezrozumienie potwierdził.
    Wyklęci – kult, z którego nic (pożytecznego) nie wynika
  • @wiedzajestwksiążkach 03:30:12
    Ad. 1
    Kult, to kult. Z prawdą i pędem do niej nie ma i nie musi mieć wiele wspólnego.

    Ad. 2
    Słowa, słowa, słowa. Jakie znaczenie ma używanie tej terminologii dla kogoś innego niż wyznawcy kultu?

    Ad. 3
    Ciekawe. Bez większego związku z tekstem, ale ciekawe.

    Ad. 4
    Da capo - badania to badania, a kult - to kult. Może po prostu pisze Pan o czymś innym niż ja?

    Ad. 5
    Nie odpowiedział Pan na pytanie. Może i dobrze.

    Ad. 6
    Gdzie Pan widzi tę pracę u podstaw? Pytanie bez podtekstów.

    Ad. 7
    Niestety, historia sfalsyfikowała bzdurę, jakobyśmy "bez powstań nie mówili po polsku". Inne narody, ponoć nawet słabsze duchem do Polaków - jakoś nie potrzebowały powstań, by się nie wynarodowić.

    Ad. 8
    "Przestać interesować historią"? Przeciwnie. Tylko najwyższa pora zacząć ją jeszcze rozumieć.
    Wyklęci – kult, z którego nic (pożytecznego) nie wynika
  • @MacGregor 09:24:17
    Ja namawiam? A w którym miejscu?

    "SNP to skrajna lewica"? Żartowniś z Pana.

    Niemców jednak, póki co, "rozpruć" się nie da. A UK tak.
    Skąpa jak królowa, czyli czy Szkocja będzie republiką?
  • @MacGregor 10:27:27
    Wielokrotnie tłumaczyłem czemu rozbicie UK jest korzystne dla Polski i Polaków. A Panu utrzymanie UK po co?
    Skąpa jak królowa, czyli czy Szkocja będzie republiką?
  • @reflexión 19:21:18
    "Czyżby tęsknota za prezyd. Pruszkowskim?"

    Bynajmniej.
    Prezydent Żuk blokuje Lublin
  • A co o rządzie Jana Olszewskiego mówił polityk, który… w nim zasiadał?
    „Rząd Jana Olszewskiego nie spełniał kryterium skutecznego gabinetu. Był mniejszościowy, a premier nie dość stanowczo dążył do zbudowania większości. Tymczasem jeżeli się podejmuje działalność konfrontacyjną wobec niektórych środowisk, a tamten rząd je podejmował, to trzeba mieć stabilną większość w Sejmie. Po dwakroć zwracałem się do pana Olszewskiego, że nasz rząd osiada na mieliźnie, że zostało nam zaledwie kilka miesięcy na zbudowanie zaplecza w Sejmie, bo inaczej upadniemy. Za każdym razem słyszałem, że mam rację, ale żadne działania za tym nie szły.(…)

    W rządzie Jana Olszewskiego nikt nie był zainteresowany gospodarką. Ja w tym rządzie osiwiałem, bo posiedzenia Rady Ministrów to była istna tortura. Z drugiej strony podejmowano dziwne decyzje. Kiedyś na Radzie Ministrów omawiano sprawę sprzedaży FSM, czyli małego fiata Włochom. Pytałem ówczesnego ministra finansów Andrzeja Olechowskiego, jaki jest sens sprzedawać to przedsiębiorstwo Włochom, i to jeszcze z dużym bonusem. A on na to, że nie mamy menedżerów zdolnych do zarządzania takimi firmami. Powiedziałem, że w to nie wierzę, ale nawet jeżeli to prawda, to można odpowiednich menedżerów sprowadzić z zagranicy. Usłyszałem od premiera [OLSZEWSKIEGO]: JEŻELI NIE SPRZEDAMY, TO NASI ZAGRANICZNI PARTNERZY POWIEDZĄ, ŻE NIE JESTEŚMY PROZACHODNI. (…)

    Walczyłem o PGR-y. Gdy zostałem ministrem rolnictwa w rządzie Jana Olszewskiego, symbolicznie odwiedziłem rolnika indywidualnego i państwowe gospodarstwo rolne. Uważam, że zniesienie z dnia na dzień dotacji dla PGR-ów było nierozumnym i skrajnie nieodpowiedzialnym działaniem. (…) W moim zespole w ministerstwie przyjęliśmy program stopniowej restrukturyzacji PGR-ów, tworzenia akcjonariatów pracowniczych, które przejęłyby te przedsiębiorstwa, i upełnorolnienia gospodarstw indywidualnych. Niestety, w rządzie Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej nie było zrozumienia dla tych problemów. (…)

    Uważałem jednak, że lustracja najważniejszych osób w państwie przy ówczesnym stanie rządu i ówczesnej sytuacji politycznej było skrajną nieodpowiedzialnością. Na dodatek wskazano jako agentów SB prezydenta, marszałka Sejmu, ministrów. Byliśmy na krawędzi. To na lata pogrzebało ideę lustracji”.

    Tak po latach wspominał GABRIEL JANOWSKI.
    Olszewski, czyli Mazowiecki centro-prawicy
  • Uczmy się od wrogów:
    Jak to powinno wyglądać w praktyce - odpowiedzi udzielił król kraju biedniejszego od Rzeczypospolitej, który jednak szybko przeskoczył ją w rozwoju, także gospodarczym:

    „Są trzy rodzaje handlu. Pierwszy sposób to posyłać towary za granicę i w zamian otrzymywać gotówkę. Drugi to kupować towary obce i odsprzedawać je w innym kraju. Trzeci wreszcie to zamiana towaru za towar. Wszystkie trzy rodzaje są dobre, ale najlepszy jest pierwszy. Drugi powinien być stosowany wobec Polski. Trzeci trzeba uprawiać, kiedy inaczej się nie da.

    Podstawa naszego handlu to zboże, drzewo i wszelkie wyroby wełniane. Musimy je chronić wszelkimi sposobami. Największe straty gotówki idącej za granicę przynosi import wina, wódki, cukru i jedwabi. Można bardziej opodatkować wina, aby wzmóc spożycie piwa. Wybudujemy cukrownie. Co do przędzalni jedwabiu – to już są w ruchu. Trzeba pilnować Zarząd Generalny, aby chronił te przemysły, jak tylko będziemy w stanie to uczynić…” – pisał Fryderyk Wielki, król w Prusiech.
    Dzieje gospodarczej głupoty w Polsce

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031