Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
718 postów 323 komentarze

Dzielenie skóry na niedźwiedziu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ukraińska opozycja wieszczy zwycięstwo w wyborach prezydenckich 2015 r., na razie jednak nie realizuje nawet swoich zapowiedzi zwarcia szeregów i dalszej konsolidacji wobec obecnej przewagi obozu rządzącego.

 

 

Partia Reformy i Porządek, blisko współpracująca z Batkiwszczyzną  Julii Tymoszenko, wbrew wcześniejszym deklaracjom po raz kolejny zadecydowała o kontynuowaniu swego samodzielnego bytu. Tymczasem zjednoczenie obu formacji zostało zapowiedziane jeszcze na rok 2012. Tym razem nowy lider RiP  Michaił Kosiw  zaznaczył wprawdzie, że organizacja pozostaje „w pełnej łączności” z ruchem ex-premier, ale właśnie ze względu na wspólny interes opozycji – to jest możliwość skorzystania z prawa do wskazania własnych przedstawicieli do komisji wyborczych celem kontrolowania rzetelności elekcji – Reformy i Porządek zachowają swoją odrębność organizacyjną co najmniej do czasu wyłonienia nowego prezydenta Ukrainy.

 

Kto nim zostanie? Opozycja nie ma wątpliwości, że ktoś z jej przedstawicieli. Choć bowiem we wszystkich sondażach zdecydowanie przoduje  Wiktor Janukowycz, to jednak w drugiej turze (wg respondentów) ulegnie on czy to  Witalijowi Kliczce, czy Julii Tymoszenko, czy nawet  Arsenijemu Jaceniukowi. Tak w każdym razie wynika z badań grupy "Рейтинг" przeprowadzonych 26 września – 6 października na grupie 2.000 osób. Zgodnie z tym sondażem jeśli Tymoszenko weźmie udział w elekcji poparcie rozłoży się następująco: Wiktor Janukowycz – 18,2 proc. spośród wszystkich badanych i 23,6 proc. deklarujących udział w głosowaniu, Julia Tymoszenko – 15,4 i 20,7 proc., Witalij Kliczko – 15,2 i 19,3 proc., Petro Symonenko – 5,4 i 7,1 proc.,Oleh Tiahnybok – 4,6 i 6,2, Petro Poroszenko – 1,8 i 2,3 proc., Anatolij Hrycenko– 0,8 i 1,0 proc., Wiktor Juszczenko – 0,6 i 0,8 proc. Opcję „inny kandydat” wskazało 3,1 (3,6) proc. Przeciw wszystkim zagłosowałoby 5,4 (4,3) proc. ankietowanych, niezdecydowane jest 12,8 (11,1) proc., a do urn nie chce się udać 16,7 proc. respondentów.

 

W przypadku spodziewanej rezygnacji pani ex-premier z udziału w wyścigu (co ma być nieformalnym warunkiem jej wypuszczenia z więzienia i zezwolenia na „kurację” zagranicą), poparcie rozłoży się natomiast następująco: Wiktor Janukowycz 18,2/23,6 proc., Witalij Kliczko 15,8/20,4 proc., Arsenij Jaceniuk 12,9/17,4, Petro Symonenko 5,4/7,1 proc., Oleh Tiahnybok 5,0/6,7 proc., Petro Poroszenko 2,0/2,5 proc., Anatolij Hrycenko 1,0/1,2 proc., Wiktor Juszczenko 0,5/0,6 proc., inny kandydat 3,0/3,6 proc., przeciw wszystkim 5,8/4,7 proc., niezdecydowani 13,7/12,2 proc., nie pójdzie głosować 16,7.

 

Co istotniejsze jednak – w tym samym sondażu zbadano jak rozłożą się głosy w II turze. I tak jeśli weszliby do niej Janukowycz i Kliczko - obecnego prezydenta poparłoby 22 proc. pytanych, a lidera UDARU - 37 proc. -Przeciw obu byłoby 12 proc. , nie zdecydowani to 11 proc. a nie glosowałoby 18 proc. W przypadku II tury Janukowycz vs. Jaceniuk ten pierwszy może liczyć na 23, drugi zaś na 30 proc. W starciu z Tymoszenko lider „regionałów” uzyskałby 24, a przywódczyni „Batkiwszczyny” = 28 proc. Jedynie finał wyborów z udziałem Tiahnyboka daje Janukowyczowi szanse na zwycięstwo, stosunkiem 24 do 22 proc. głosów.

 

Z kolei wg sondażu poparcia dla partii, gdyby wybory odbyły się na przełomie września i października 23 proc. respondentów zdecydowanych na pójście do urn oddałoby głos na Partię Regionów, 22 proc. - na „Batkiwszczyznę” , 18 proc. - na UDAR, 9 proc. - KPU, 7 proc. - „Swoboda”. Około 6 proc. udzieliłoby poparcia, którejś z mniejszych partii, zaś niezdecydowanych jest 14 proc. ankietowanych.

 

Choć powyższe sondaże mają m.in. za zadanie nakłonić liderów opozycji do zgody i współdziałania przeciw urzędującemu prezydentowi – to w istocie mogą mieć znaczenie demobilizujące elektorat niechętny Janukowyczowi, z góry skazujący głowę państwa na przegraną, co z kolei pobudza wciąż licznych zwolenników Partii Regionów. Co więcej, zrównoważone poparcie dla przywódców ugrupowań opozycyjnych może zachęcić ich, by nie rezygnowali z własnych startów, skoro gwarantuje to większą rozpoznawalność i daje nadziej na efekt synergii w drugiej turze. Sęk w tym, że przy osiągniętym tak również rozproszeniu poparcia – zwarty elektorat Janukowycza uzyskałby szansę skumulowania poparcia i rozstrzygnięcia już w jednej turze, co wydaje się być celem obozu rządzącego. Właśnie z tego powodu Janukowycz rzuca wszystko na jedną szalę, prąc do rozstrzygnięć geopolitycznych i chcąc zamienić w wybory w prosty plebiscyt w sprawie swych dotychczasowych osiągnięć. Osiągnięciu tego celu nie sprzyjać będą jednak podziały w obrębie „regionalistów” właśnie na tle ustępstw wobec Unii Europejskiej i konfliktu z Rosją. Janukowycz gra va banque, jego przeciwnicy dzielą skórę na niedźwiedziu, a przed Ukraińcami kto wie, czy nie najważniejsze wybory w najnowszej historii młodego państwa.

 

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930