Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
728 postów 324 komentarze

Rosjanie nie chcą imigrantów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

74 proc. Rosjan jest przeciwna nadmiernej – ich zdaniem – obecności imigrantów. 53 proc. ankietowanych chce też zaostrzenia przepisów imigracyjnych – ustaliło Centrum Badania Opinii Publicznej (VTsIOM).

 

 

Przed pięciu laty oba te wskaźniki były niższe – odpowiednio 68 i 40 proc. Tylko 14 procent respondentów stwierdziło, że duża liczba migrantów jest korzystna dla Rosji, zaś 6 proc. chciałoby złagodzenia obowiązującego prawa.

 

Na razie – władze Federacji pracują nad rozwiązaniami mającymi zapobiec powstawaniu gett rasowych czy etnicznych w rosyjskich miastach. Jak zapowiedzieli przedstawiciele ministerstwa rozwoju ekonomicznego – chodzi o wprowadzenie zakazu posiadania i wynajmu nieruchomości przez cudzoziemców nieposiadających oficjalnego pozwolenia. Obecnie obywatele innych państw mają w tym zakresie takie same uprawnienia jak Rosjanie, z wyłączeniem jednak terenów w strefach przygranicznych, gruntów rolnych, gruntów w pobliżu portów morskich, węzłów infrastruktury i obiektów wojskowych. Zaostrzające te warunki przepisy miałaby wejść w życie w 2015 r., a ich egzekwowaniem zajmowałyby się Federalna Służba Bezpieczeństwa i Federalna Służba Migracyjna.

 

Działania władz – podobnie jak i nastroje społeczne radykalizują się, także w związku z zagrożeniem zamieszkami na tle etnicznym, jak te, które niedawno wybuchły w Moskwie. W ich wyniku zatrzymano ok. 380 osób, a mer stolicy, Sergiej Sobianin  zapowiedział, że będzie kontynuował akcje przeciw „nielegałom” jak te przeprowadzone jeszcze w lipcu – i policja szybko wzięła pod klucz 1.200 nielegalnie przebywających w Moskwie zatrudnionych na czarno przybyszy głównie z Azji Środkowej i Dalekiego Wschodu. Kreml nie ma wyjścia – problem imigrancki jest politycznie i propagandowo nośny, co starają się wykorzystywać opozycjoniści pokroju Aleksego Nawalnego. Prezydent Władymir Putin  tradycyjnie więc preferuje ucieczkę do przodu, przy jednoczesnym podebraniu przeciwnikom nośnych haseł. Z drugiej strony znajdowanie dróg ujścia instynktów szowinistycznych wymaga sporej ostrożności, grożąc spoistości wieloetnicznego państwa i realizowaniu ambitnych planów integracyjnych na całym obszarze postsowieckim.

 

Konrad Rękas

Zapraszam też naGeopolityka.org

KOMENTARZE

  • Wszyscy.
    „Antyglobalistyczna” eFeRja czyli żydzi Miedwiediew i Putin w akcji http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/09/ry1002.jpg
    Chazarscy zwiastuni śmierci lub będziecie musieli poumierać dla dobra ekonomii

    Chazarscy zwiastuni śmierci lub będziecie musieli poumierać dla dobra ekonomii

    Miedwiediew (żyd Mendel) „dodał otuchy” Rosjanom, mówiąc po prostu, że „ktoś będzie musiał umrzeć”. Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew (żyd Mendel) oświadczył, że kraj powinien porzucić politykę utrzymywania, za wszelką cenę, zatrudnienia. Wielu Rosjan, według jego słów, musi nauczyć się zmieniać nie tylko miejsce pracy ale i zawód i miejsce zamieszkania. Takie ostrzeżenie, jak donosi agencja „RIA Novosti”, zabrzmiało na zebraniu plenarnym, które odbywa się w ramach Forum Inwestycyjnego, w Soczi. Wcześniej, w piątek, opublikował on w gazecie „Wiedomosti” artykuł w którym Rosjanom proponuje się „wybór”: uczynić zdecydowany i ryzykowny krok albo próbować wszelkimi siłami zachować osiągnięty dostatek. „Czekają nas trudne czasy”- powiedział premier Miedwiediew (żyd Mendel) na w Soczi, wyjaśniając, że „w tym okresie powinniśmy wykorzystać naszą wielką zaletę, niski poziom bezrobocia w porównaniu z krajami europejskimi, i porzucenie polityki utrzymania zatrudnienia za wszelką cenę…”. „Ktoś, a to może być znaczna część społeczeństwa, będzie musiał zmienić nie tylko miejsce pracy ale także zawód i miejsce zamieszkania”- dodał szef rządu. W opinii Miedwiediewa (żyda Mendela) Rosja koniecznie musi najskuteczniej wykorzystać posiadane pracownicze zasoby ludzkie, przykładając szczególną uwagę do monoindustrialnych miast, w których potrzebna jest restrukturyzacja przedsiębiorstw. Ponadto szef rządu proponuje bardziej efektywne wykorzystanie pracowniczych zasobów ludzkich w sferze budżetowej, stymulowanie późniejszego przechodzenia na emeryturę pracowników http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/09/ry1012.jpg
    Żyd Mendel, znany szerzej jako Miedwiediew, jeden z chazarów dobijających Rosjan

    Żyd Mendel, znany szerzej jako Miedwiediew, jeden z chazarów dobijających Rosjan

    wykwalifikowanych, przykładanie szczególnej uwagi do miast monoindustrialnych a także dopomaganie restrukturyzacji przedsiębiorstw w takich miastach. Przypomnijmy, że około 4 milionów ludzi z liczby czynnej zawodowo ludności zostało uznane za bezrobotnych. Według „Rosstat”, pommo całej optymistycznej statystyki, bezrobocie w prawie jednej trzeciej regionów kraju nie spadło ale wzrosło w 2012 roku w porównaniu ze średnimi danymi za lata 2007-2008. Jednocześnie do kategorii regionów o niekorzystnej sytuacji zaliczają się nie tylko problematyczne regiony Kaukazu ale i przemysłowe okręgi, w szczególności czielabiński i iwanowski.

    SUPLEMENT

    „Nędza współczesnej Rosji”

    Нищета современной России. http://www.savetubevideo.com/?v=5sPlZPErAiU

    „Współczesna Rosja- tego nie pokażą w telewizji”

    Современная Россия Такое не покажут по ТВ. http://www.savetubevideo.com/?v=kQRApKTy20k

    „Wiejskie dzieci- Rosja 2011″

    Деревенские дети. Россия'2011 http://www.savetubevideo.com/?v=nFu9H1V_6Hg

    „Nędzarze Rosji”

    Нищие России.wmv http://www.savetubevideo.com/?v=0yjhXRz1U2k

    Za: http://3rm.info/39430-medvedev-obnadezhil-rossiyan-prosche-govorya-komu-to-pridetsya-umeret.html

    Data publikacji: 28.2013

    Przekład: RX
  • Wszyscy.
    Wowan Szełomow-Putin i Rosja bez Rosjan (video)

    Koniec Rosjan w Rosji. Tylko fakty. Oglądajcie wszyscy!!!
    Конец Русских в России. Только факты!!! Смотреть всем!!! http://www.savetubevideo.com/?v=H6fRa65dXF4

    Putin w otoczeniu chasydów pod ścianą płaczu
    ПУТИН В ОКРУЖЕНИИ ХАСИДОВ У СТЕНЫ ПЛАЧА http://www.savetubevideo.com/?v=uBr4pJqM4rM

    Putin odwiedza żydowskie muzeum tolerancji w Moskwie
    Владимир Путин посетил евреев http://www.savetubevideo.com/?v=GieNAkeLS-4


    "Это Путин" подумали евреи. "Это евреи" подумал Путин http://www.savetubevideo.com/?v=GieNAkeLS-4


    Берл Лазар смотрит на тебя http://www.savetubevideo.com/?v=16rSV_uJvjg


    ''русский'' Путин спасает еврейский народ http://www.savetubevideo.com/?v=IOkYXXSA_cU


    Путин все-таки еврей? http://www.savetubevideo.com/?v=eOsG1rc17jU


    Путин и Берл Лазар http://www.savetubevideo.com/?v=t6_SwXeLKrk


    ПУТИН ЕВРЕЙ http://www.savetubevideo.com/?v=gN7LklfgopI
  • Wszyscy.
    Jakie jest rosyjskie prawosławie? http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/10/r5002-300x247.jpg

    r500Rosyjskie prawosławie wygląda dziś jak porcja waty cukrowej – w środku jest cienki patyczek, czyli garstka głęboko wierzących, a wokół kłęby waty, czyli ludzie, którzy tylko mówią o prawosławiu

    Na nocne nabożeństwo w ostatnią Wielkanoc do 300 cerkwi prawosławnych w Moskwie przyszło 150 tys. ludzi. Następnego dnia odsypiali udział w długiej liturgii. W pierwszy dzień świąt 3 mln moskwian, którzy na co dzień nie chodzą do cerkwi, pojechało na cmentarze wspominać zmarłych. Władze miejskie wysłały specjalne oddziały milicji do ochrony cerkwi w nocy, a w ciągu dnia specjalne autobusy do przewozu ludzi na nekropolie.

    Jednak w Moskwie mieszka 10 mln ludzi. Ponad połowa z nich nie uczciła ostatnich świąt zmartwychwstania religijnie, choć Moskwa jest ponoć bardziej religijna od reszty kraju. Nasuwa się smutny wniosek, że zamiast religijności w Rosji dominuje dziś praktyczny ateizm.

    Prawosławie to narodowość

    Głęboko religijni prawosławni odwiedzają cmentarze nie w samą Wielkanoc, jak większość moich rodaków, ale dziesięć dni po niej. Prawdziwie wierzący nie piją też na grobach wódki, jak robi to większość Rosjan. Kto sam pije lub stawia na grobie kieliszek z kawałkiem chleba, jest nieświadomym poganinem, wskrzeszającym stary obyczaj słowiański.

    Większość nieświadomych pogan, podobnie zresztą jak większość równie bezrefleksyjnych ateistów, deklaruje w sondażach, że są prawosławni. Stopniowo jednak procent prawosławnych się zmniejsza. W połowie lat 90. przynależność do prawosławia deklarowało 80 proc. Rosjan, teraz jest ich nieco więcej niż 50 proc. Ludzi, którzy chodzą do cerkwi przynajmniej raz w miesiącu, jest ledwie 5 proc. Wielu deklarujących się jako prawosławni mówi, że nie wierzy w Boga. Prawosławie oznacza dla nich narodowość, przynależność do określonej kultury, ale nie wiarę.

    Jeszcze na początku lat 90. patriarcha Aleksy II, mówiąc o sile swojego Kościoła, lubił powoływać się na badania socjologiczne. Dziś woli mówić bardziej abstrakcyjnie, że “prawosławnymi są wszyscy, którzy mają korzenie prawosławne”. A “korzenie prawosławne” zdaniem Aleksego to nie tylko przodkowie, ale po prostu uznanie kultury rosyjskiej za swoją.

    W ciągu ostatnich 10 lat wolności religijnej liczba parafian wzrosła ponad dwukrotnie, liczba parafii – kilkakrotnie więcej. Patriarchat moskiewski ma dziś 14 tys. parafii i 15 tys. księży (średnio na jednego księdza przypada od 100 do 500 praktykujących wiernych). W porównaniu z czasami ZSRR Cerkiew jest więc liczna, ale to ciągle mało nawet w porównaniu z tymi krajami Zachodu, które uważa się za bardzo zlaicyzowane.

    Kij i laseczka

    Prawosławie często odgrywa w Rosji rolę kija. W 1997 r. patriarcha doprowadził do przyjęcia przez Dumę ustawy o wyznaniach religijnych, która mocno ogranicza prawa nieprawosławnych, przede wszystkim nowych ruchów religijnych. W praktyce władze posuwają się jeszcze dalej, niż pozwala na to ustawa. W Moskwie zabroniono np. działalności Armii Zbawienia, argumentując, że to “organizacja militarna”. Ograniczane są przede wszystkim prawa tych wyznań, które przyciągają najwięcej nowych członków. Dyskryminowani są więc przede wszystkim adwentyści i mormoni, którym mimo to co roku udaje się podwajać liczbę wiernych. Katolicy są pod tym względem dużo mniej aktywni, więc nie stwarza im się wielkich utrudnień, gdzieniegdzie tylko mają kłopoty z odzyskaniem świątyń zbudowanych jeszcze przed rewolucją. Nie bardzo cierpią też dość pasywni luteranie i baptyści.

    Ludzie, którzy używają prawosławia jako kija, sami zazwyczaj nie chodzą do cerkwi albo robią to rzadko. Są to przede wszystkim urzędnicy komunistyczni starej daty, którzy pod rządami Chruszczowa ochoczo walczyli z “sektantami”, jak się wówczas określało ludzi wierzących. Nawet zarzuty wysuwane przez nich pod adresem baptystów czy katolików pozostają takie same jak kiedyś, że np. odciągają ludzi od tradycji narodowej albo że pod pretekstem chrześcijaństwa sączą niemiecką lub polską propagandę.

    Większość polityków, ludzi kultury czy biznesmenów chętnie opiera się o religię jak o laseczkę. Nie chodzi tu o pozyskanie sympatii wyborców poprzez deklaracje swojej religijności, bo jak dotąd żadnemu z polityków odwołujących się wyłącznie do prawosławia nie udało się odnieść sukcesu. Ważny jest jednak gest mówiący, że popiera się “naszą religię”.

    Wspierając demonstracyjnie prawosławie, politycy sięgają zazwyczaj nie do własnej kiesy, lecz do pieniędzy państwowych. Dużo na odbudowę świątyń dają państwowe i półpaństwowe koncerny wydobywające ropę i gaz. Na swoich terenach finansują budowę nowych świątyń, gdzie indziej fundują ozdoby lub sprzęt liturgiczny. Były premier i szef Gazpromu Wiktor Czernomyrdin doprowadził na przykład do budowy cerkwi we wsi, w której przyszedł na świat. Urzędnikom takim jak on prawosławie w pewnym sensie zastąpiło ideologię komunistyczną. Jednak nie szanują oni religii jako takiej, ale siebie za to, że wspierają rodzimą religię.

    Energetycy w odróżnieniu od naftowców i gazowników nie dają na Cerkiew ani kopiejki, bo Anatolij Czubajs, prezes Zjednoczonych Systemów Energetycznych, jest absolutnym ateistą. Twórca rosyjskich reform Jegor Gajdar określa się jako agnostyk. Jedynym rzeczywiście praktykującym politykiem jest lider liberalnego Jabłoka Grigorij Jawliński, ale on praktycznie nigdy nie mówi o swojej wierze.

    Skrajności są w cenie

    Bardzo za to widoczni są aktorzy i artyści estradowi podkreślający swoją religijność. Znana z czasów radzieckich aktorka Jekatierina Wasiliewa jest na przykład szefową pewnej rady parafialnej w Moskwie. Często udziela wywiadów, w których potępia bezbożność. Wielu artystów śpiewa o złotych kopułach i krzyżach.

    Większość polityków i ludzi kultury jest jednak niewierząca. I wcale nie jest to milcząca większość. Rosyjska prasa regularnie zamieszcza informacje z życia patriarchatu moskiewskiego, ale czyni tak wyłącznie dla zachowania dobrych stosunków z urzędnikami kontrolującymi słowo drukowane. Jednocześnie gazety bardzo chętnie i bez żadnego strachu zamieszczają ostre felietony antyklerykalne. Prasa chętnie drukuje artykuły o tematyce religijnej, jeśli piszą je autorzy należący do skrajnych nurtów – fundamentalistycznego lub ekumenicznego – które odstają od oficjalnej linii patriarchatu. Teksty ludzi związanych z hierarchią są wedle redaktorów mniej interesujące. W demokratycznych “Moskowskich Nowostiach” rubrykę religijną prowadzi np. monarchista i przeciwnik ekumenizmu Aleksander Sołdatow. Redakcja ceni sobie wyrazistość i opozycyjność jego poglądów niezależnie od tego, przeciwko komu są skierowane.

    Ołtarz i tron

    Cerkiew nie utrzymuje się sama. Zarówno biskupi z prowincji, jak i sam patriarcha dostają większość pieniędzy nie od wiernych (ci są zbyt biedni albo nieskorzy do składania ofiar), ale od rozmaitych struktur państwowych lub przedsiębiorstw należących w jakimś stopniu do państwa. Skandaliczne historie o tym, że biskupi handlują papierosami, wódką albo wodą mineralną, to drobiazg. W rzeczywistości większość wpływów Kościoła prawosławnego, kilka milionów dolarów rocznie, pochodzi z darowizn od firm handlujących ropą. Dlatego hierarchowie nie mogą sobie pozwolić na zbytnią opozycyjność wobec władzy, nawet gdyby chcieli. W odróżnieniu od greckiej Cerkwi prawosławnej Cerkiew rosyjska nie protestuje przeciwko nadaniu obywatelom numerów statystycznych, choć kilka lat temu podnosiły się głosy, że to wymysł szatana. Mimo głoszonego przez wielu biskupów antyekumenizmu Cerkiew rosyjska bierze udział w pracy Światowej Rady Kościołów, bo zależy na tym władzom. Uległość wobec władzy prowadziła nawet do sytuacji komicznych, gdy jednego dnia patriarcha publicznie popierał karę śmierci, sądząc, że taka jest wola Kremla, by następnego dnia całkowicie zmienić stanowisko. Od tego czasu na wszelki wypadek Aleksy II nie wypowiada się jasno w sprawie pochówku Lenina, by nie wyjść przed szereg.

    Na opozycyjność patriarchat moskiewski pozwala sobie wyłącznie w drobnych, czysto symbolicznych sprawach. Cerkiew nie chce np. uznać autentyczności szczątków rodziny carskiej zamordowanej w Jekatierinburgu, którym prezydent Jelcyn urządził kilka lat temu uroczysty pogrzeb w Petersburgu.

    Religijność Putina

    O polityce rosyjskiej decyduje dziś solidarność rządzącej nomenklatury. Religijność poszczególnych polityków, w tym nawet prezydenta, ma bardzo mały wpływ na całą kastę. Zarówno Jelcyn, jak i Putin pomagają patriarchatowi finansowo, ale żaden z nich nie wpuści religii do szkoły, czego Cerkiew bezskutecznie się domaga od kilku lat. Nomenklatura po prostu nie chce, żeby “popi mieszali w głowach” jej dzieciom. Duchowieństwo może swobodnie działać tylko w więzieniach, w szpitalach i w wojsku.

    Putin demonstruje większą religijność niż Jelcyn, ale jeszcze ani razu nie dał do zrozumienia, że jakąkolwiek decyzję podjął po konsultacjach z duchownymi. Prezydent utrzymuje wokół siebie dwa kręgi intelektualne. Jeden z nich jest antyzachodni i procerkiewny, a na jego czele stoi petersburski bankier Siergiej Pugaczow, który finansuje fundamentalistyczny program telewizyjny “Russkij Dom” i wspiera jeszcze bardziej wsteczną stronę internetową przeora Tichona Szewkunowa. Drugiej grupie przewodzi Gleb Pawłowski, który jest też antyzachodni, ale zdecydowanie sceptyczny wobec prawosławia. Na razie żadna z tych grup nie zdobyła przewagi i Putin całkowicie samodzielnie decyduje o stosunkach z patriarchą. Większość najbliższych doradców prezydenta stanowią jednak ludzie niewierzący albo wręcz zażarci wrogowie Cerkwi.

    Pod względem mentalności Putin jest podobny do poprzednich pokoleń nomenklatury komunistycznej – może myśleć jedno, mówić drugie, a robić jeszcze zupełnie coś innego. Rzeczywiście – obecny prezydent żegna się znakiem krzyża częściej i sprawniej, niż robił to Jelcyn, ale utrzymuje hierarchów na tak samo krótkiej smyczy jak jego poprzednik. Dlatego przyjazd Papieża do Rosji w 2002 r. jest całkiem możliwy. Patriarcha Aleksy II będzie, rzecz jasna, protestował, ale uciszy się, gdy dostanie kolejną porcję naftodolarów. O tym, co będzie, gdy naftodolary się skończą, władze cerkiewne, podobnie zresztą jak i świeckie, wolą nie myśleć.

    Trzeba jednak oddać sprawiedliwość Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, że są w niej także ludzie gotowi budować Kościół nie na ropie, władzy czy fundamentalizmie, ale na Chrystusie. Fundamentaliści, do których należy większość episkopatu, stanowią zauważalną, ale jednak mniejszość. Większość świeckich i szeregowi duchowni wolą się trzymać z dala od polityki. Nie są antysemitami ani zaciekłymi wrogami Zachodu, nie popierają monarchizmu, jak czyni to większość hierarchów. Mimo niechętnego stosunku biskupów powoli rośnie liczba księży i prawosławnych intelektualistów nawiązujących do tradycji ekumenicznej ojca Aleksandra Mienia, zamordowanego przez nieznanych sprawców w 1990 r. Dlatego wcale się nie zdziwię, jeśli za dwa pokolenia rosyjskie prawosławie dojrzeje do własnego Soboru Watykańskiego II, który odnowi nasz Kościół.

    Jakub Krotow

    Przekład Marcin Wojciechowski

    Za: http://redakcjapartyzant.wordpress.com/2013/10/27/jakie-jest-rosyjskie-prawoslawie/#more-1165

    Data publikacji: 27.10.2013
  • Wszyscy.
    Prawosławne spojrzenie: Europa przyjęła znamię Antychrysta http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/10/r300.jpg

    r300Europa przyjęła znamię Antychrysta w postaci elektronicznego numeru identyfikacyjnego (ID). Dlatego dzisiaj jest to cywilizacja szatańska. Widzimy, że dzisiaj Europa jest społeczeństwem antychrześcijańskim. Zalegalizowana, na poziomie prawodawstwa państwowego, jest sodomia, „małżeństwa” jednopłciowe, istnieje obowiązkowe nauczanie masturbacji dla dzieci od czterech lat, i obowiązkowe lekcje pornografii dla młodszych uczniów, dziesiątki tysięcy dzieci są odbierane rodzicom i przekazywane, zgodnie z obowiązującym prawem dla nieletnich, parom sodomickim do gwałcenia ich, prostytucja stała się pełnoprawnym zawodem, itd. W skali całych krajów wyszło na światło dzienne wszystko to co w świetle Biblii jest „plugawstwem w oczach Boga”. Jak, zaledwie w ciągu kilkudziesięciu lat, mogło coś takiego zdarzyć się z narodami, przez wieki wychowywanymi w chrześcijańskich wartościach? O planach wszczepieniu każdemu człowiekowi mikrochipa radiowego (RFID) mówił Aaronowi Russo, jeszcze w 2000 roku, Nicholas Rockefeller (9). Nasi prawosławni starcy ostrzegali, że wraz z przyjęciem numeru i każdego nowego dokumentu elektronicznego, opartego na tym numerze, od człowieka stopniowo oddala się Łaska Boża i Anioł Stróż, na jego plecach wyrastają czarne skrzydła a rozum ulega zaćmieniu i nie znajduje się on już pod wpływem Łaski Boga (16).

    Bez Łaski Bożej człowiek staje się demonem (Starzec atoski Efrem Filofejski) (17).

    Przyczyna zaistniałej sytuacji leży w tym, że praktycznie wszyscy Europejczycy przyjęli cyfrowe numery identyfikacyjne ID, których podstawą, w standardzie EAN-13, jest liczba 666. INN (Identyfikacyjny Numer Podatnika) w systemie podatkowym jest imieniem człowieka danym mu przez System, przedstawia sobą liczbę, która może być naniesiona na czoło i prawą rękę człowieka, posiada postać kodu kreskowego, przy sczytywaniu ktorego wykorzystywana jest kluczowa sekwencja „666″ (8; 15). W systemie EAN-13, numer identyfikacyjny, oprócz kodu kreskowego, tekstowego i elektronicznego sposobu zapisu, przewiduje wariant radiowy, który „korzystnie” charakteryzuje się tym, że numer można nanieść na rękę albo czoło człowieka w formie metki (znaku) (8). W Apokalipsie Św. Jana Apostoła mówi się o „znamieniu imienia Bestii” (Apokalipsa 14:11). „Imię Bestii” to jest INN i UNZR (numer identyfikacyjny), mówi się o tym w majowym oficjalnym oświadczeniu, wyrażonym przez ukraińskich duchownych, Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi Patriarchatu Moskiewskiego (1). „Znamię” to jest kod kreskowy (standard EAN-13 albo 666). Są to poświadczenia naszych prawosławnych starców (16). Archimandryta Christofor, wskazując na kody kreskowe na towarach, mówił, że to jest znamię i odradzał korzystanie z takich produktów do spożycia. Archimandryta Tawrion także mówił, że „znamię to będzie, prawdopodobnie, w postaci kreseczek, naniesione na wszystkie produkty” (16). „Z duchowego punktu widzenia dobrowolne przyjęcie i korzystanie przez człowieka z cyfrowego imienia, zamiast imienia otrzymanego na chrzcie, a także z elektronicznych dokumentów-nośników tego imienia, jest aktem grzesznym, równoznacznym z odrzuceniem Chrystusa” (Bracia Poczajewskiej Ławry) (2). „Numer identyfikacyjny jest to imię jednego z demonów. Przyjmując go człowiek przyjmuje anty-chrzest. Otrzymując go, człowiek niewidzialnie przechodzi na stronę Antychrysta” (atoski starzec hierosimonach Rafaił (Bieriestow) (3). „I następnie cyfrowe imiona, jako imiona Antychrysta, to znaczy od sług Antychrysta pochodzą te imiona, sług którzy są demonami, w rodzaju chrztu u prawosławnych…I tutaj one nas, mistycznie, jakby jednoczą z Antychrystem, poprzez trzy szóstki (666), dają człowiekowi cyfrowe imię jednego z demonów, pomimo jego woli, czy tego chce człowiek czy nie chce”. Kto przyjął znamię Antychrysta w postaci numeru identyfikacyjnego (ID) w postaci elektronicznej ten niechybnie przyjmie go w postaci mikrochipa radiowej identyfikacji (mikrochip RFID) lub za pomocą lasera nanoszonego na prawą rękę lub na czoło. Jak powiedział prawosławny duchowny: „To jest jedno i to samo” (4).

    Dlatego najgorsze w Europie już się zdarzyło. Wszyscy Europejczycy otrzymali, w formie elektronicznej, numery identyfikacyjne ID czyli „imię Bestii” i równocześnie „znamię Antychrysta”, tym samym odrzucili Chrystusa, otrzymali imię jednego z demonów, otrzymali anty-chrzest i tym czynem przyłączyli się do Antychrysta i wypełniają teraz jego wolę.

    Do czego potrzebne Unii Europejskiej stowarzyszenie z Ukrainą? Wszystko co dzieje się dzisiaj z Europą to jest konsekwencja przyjęcia znamienia Antychrysta. Dzisiaj Unia Europejska jest satanistyczną, antychrześcijańską cywilizacją, kroczącą zdecydowanie do piekła i usiłującą wciągnąć do tego marszu całą ludzkość.

    Jedyna siła na świecie, która opiera się temu to Święta Ruś, prawosławny lud. Dlatego dzisiaj wszystkie siły Antychrysta rzucone są do zniszczenia prawosławia i Świętej Rusi. Właśnie w tym celu oni wszystkimi siłami próbują wciągnąć Ukrainę do stowarzyszenia z Unią Europejską ażeby przekształcić ją w Ukraino-sodomę, wymierzyć cios w prawosławną Rosję i zniszczyć Świętą Ruś.

    Stosunki sodomickie są obrzędem oddawania czci Szatanowi. Sodomici są wojownikami Antychrysta (11). Patriarcha Cyryl mówił o tym, że naród, który legitymizuje grzech, kroczy ku samozniszczeniu (12). W 1936 roku błogosławiony Ławrientij Cziernigowskij przepowiedział odejście Ukrainy i że będzie ona ukarana przez Boga za rozbicie jedności trzech państw ((13), str. 517). Archimandryta Isaja (Korowaj): „Ukraina stoi na krawędzi otchłani, będą ją rąbać na kawałki”. Schinomonachinia Antonija mówiła: „bardzo źle będzie z Ukrainą”. Nawet podkreśliła, że „z Ukrainą będzie źle” (Proroctwa schinomonachini Antonii (2), 08:30).

    Ukraina stoi przed ostatecznym, decydującym wyborem: Eurosodoma albo Święta Ruś, Antychryst albo Jezus Chrystus…

    Sługa Boży B. Alieksandr i słuzka Boża B. Irina



    Za: http://3rm.info/40319-evropa-prinyala-pechat-antihrista-v-elektronnom-vide-id-nomera-poetomu-segodnya-eto-sataninskaya-civilizaciya.html

    Data publikacji: 25.10.2013

    Przekład: RX

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031