Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
727 postów 324 komentarze

Margwelaszwili się wita, Saakaszwili panikuje

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Są już pierwsze decyzje prezydenta-elekta Gruzji. Jego kancelarią pokieruje Łasza Abaszydze, specjalista z zakresu prawa międzynarodowego i ekonomii, ostatnio zatrudniony w londyńskim Międzynarodowym Instytucie Finansów.

 

 

Z kolei ustępujący prezydent Mikheil Saakaszwili  w wywiadzie udzielonym azerskim mediom pogratulował następcy zwycięstwa podkreślając zarazem, że utrwalenie demokracji w Gruzji jest zasługą jego administracji. Interpretując wyniki wyborów Saakaszwili wskazał, że niska frekwencja 46,6 proc. oznacza rosnące rozczarowanie obywateli, wymuszające utrzymywane z nimi stałego kontaktu. Po początkowych uprzejmościach – odchodzący prezydent uderzył jednak w ton ostrej krytyki nazywając swych przeciwników „siłami ciemności”, zarzucając im „uczynienie wielu kroków wstecz” oraz oskarżając rząd Gruzińskiego Marzenia o wstrzymanie „wielu ważnych dla Gruzji projektów”. - Nasz kraj jest w stanie „pauzy” - grzmiał Saakaszwili.

 

Główną płaszczyzną niezgody pozostaje geopolityka. - Premier  Iwaniszwili złamał najświętsze tabu naszej polityki mówiąc, że jego rząd może rozważyć przystąpienie Gruzji do Unii Celnej. Tymczasem nasza droga do NATO i Unii Europejskiej powinna być całkowicie nieodwracalna! - skrytykował Saakaszwili. - W ciągu ostatnich 10 lat prozachodniej polityki zagranicznej Gruzji nie została ona poddana w wątpliwość przez jakąkolwiek znaczącą siłą polityczną, ale teraz, niestety, problem ponownie stał się przedmiotem debaty politycznej – ubolewa schyłkowy prezydent. Saakaszwili podtrzymał swoje wezwanie do zimnej wojny z Rosją, w tym m.in. bojkotu Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Opowiedział się też za rozwojem partnerstwa strategicznego z Azerbejdżanem. Skrytykował zaś działalność aktywnej w Gruzji mniejszości ormiańskiej zorganizowanej w ruchu Wielka Dżawechetia. Ormianie Dżawacheccy, stanowiący 54 proc. ludności Samcche-Dżawachetii (Meschetii), a ich lider, Waagn Czachalian  wielokrotnie oskarżał administrację Saakaszwilego o prowadzenie polityki dyskryminacyjnej.

 

Prezydent  Margwelaszwili szykując się do objęcia urzędu szykuje też własne zaplecze, wskazując pośrednio, że wobec zmiany kompetencji urzędu głowy państwa – ma mieć ono charakter techniczny. Z kolei Saakaszwili nie widzi innej obrony swej zagrożonej wolności, niż pobudzanie resentymentów antyrosyjskich i szowinistycznych wobec mniejszości, nie zważając, że oba te czynniki przyczyniły się już do utraty przez niego władzy, a o mało nie spowodowały upadku całego państwa. Na razie groźba ponownej destabilizacji Gruzji nie wydaje się duża, z pewnością jednak zuchowate zapowiedzi Saakaszwilego, że wynik Zjednoczonego Ruchu Narodowego nie był taki zły i wszystko może się zdarzyć – należy traktować poważnie. W końcu huśtanie nawą państwową i podtapianie przy tym krytyków to rzecz, które ustępującemu prezydentowi zawsze wychodziły najlepiej.

 

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031