Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
715 postów 323 komentarze

Zawisza z Madagaskaru

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nerwowy falset Artura Zawiszy głoszącego, że idące za nim tysiące są ważniejsze od świstków z Ratusza - nie zagłuszył oczywistego faktu, że Marszowi Niepodległości znowu się nie udało przełamać swojego czarno-PR-owego wizerunku.

 

Jak już wspominano przy okazji burd podczas EURO 2012 – „tłumaczenie” wszystkiego „prowokacjami” niczego w istocie nie tłumaczy, nie wyjaśnia bowiem czemu u licha po raz kolejny neo-endeccy manifestanci im ulegli? Z drugiej jednak strony organizatorzy zapewne czują się zadowoleni, ich własne małe cele zostały bowiem osiągnięte.

 

Liderzy Marszu zdawali sobie sprawę z zagrożenia, dlatego tym razem faktycznie się starali. Straż Marszu była liczna i z niewielkimi wyjątkami – ofiarna i nadrabiająca zaangażowaniem brak przeszkolenia. Każda jednak ochrona jest warta tyle, ile jej najsłabsze ogniwo. I kiedy na ul. Skorupki na maszerujących poleciały butelki, i kiedy zapłonęły ognie – był to skutek tych samych słabości systemowych, od początku wpisanych w logikę tej imprezy. Wbrew oficjalnej propagandzie, pokazującej „maszerujących” jako sprawny i świadomy monolit, zagrożony tylko przez lewaków i policyjnych prowokatorów – nieprzypadkowo  organizatorzy mieli świadomość, że to Marsz stanowi zagrożenie sam dla siebie, niewiele bowiem było trzeba, żeby uczestniczący w nim szalikowcy wyrywali się spod opieki Straży i rozpoczynali radosną demolkę, którą utożsamiają z atmosferą święta. I tak też zresztą parę razy się stało – czego konsekwencje mogliśmy podziwiać dzięki relacjom TVN i Polsatu.

 

W tym zakresie zabawnie brzmi oburzenie przywódców RN, wychowujących swój aktyw w nienawiści do policji reprezentującej okupacyjne państwo – a nagle wyrażających zdecydowaną dezaprobatę dla niedostatków ochrony Ambasady Rosyjskiej. Jak niegdyś pisałem w tekście „Dać w mordę akrobacie” - to jest jakiś postępujący proces. Raz „maszerujących” prowokuje nadmiar funkcjonariuszy, raz ich brak – cholernie łatwo jest więc to towarzystwo sprowokować. Jak się bowiem okazuje zając zawsze jest bez czapki i w ucho dać mu w związku z tym można.

 

Wydaje się, że filozofią  Artura Zawiszy  i innych jest postawa charakteryzująca  Skippera – przywódcę „Pingwinów z Madagaskaru”. Poinformowany, że podczas lądowania awaryjnego lotem koszącym zgubił połowę pasażerów oświadczył on pogodnie, że „takie straty jest w stanie zaakceptować”. Liderzy RN uważają więc chyba, że obraz Marszu regularnie demolującego Warszawę jest wliczony w koszty, więc nie ma się co nim przejmować. Już doświadczenie zwłaszcza sprzed 2 lat powinno tymczasem pokazać organizatorom, że gdy oni sobie spacerkiem maszerują – to i tak kamery są skierowane na to, co dzieje się z tyłu i na obrzeżach i wystarcza niewielka iskra, by dało się pokazać wielki pożar.

 

Fakt, że przywódcy RN traktują powyższe zdarzenia medialne jako konieczność, oczywistość, słowem „taką karmę” i niespecjalnie przejmują się jak ich widzą i piszą – potwierdza tylko tezę, że  Marsz jest zjawiskiem wsobnym.  Zarówno agresja objawiana przez część uczestników, jak i agresja ze strony mediów oraz policji stanowią więc czynniki integrujące środowisko, budujące ową legendarną „legendę Marszu”, o której wciąż mówi kol. Zawisza. Ruch ma zatem stanowić domek ciasny, ale własny, którego mieszkańców skupia niechęć innych, a i własne wyobcowanie. Oczywiście, bardzo to utrudni, jeśli nie uniemożliwi rozszerzenie bazy społecznej i wyborczej organizacji – choć z drugiej strony na pewno część szczególnie antypaństwowo nastawionych obywateli nawet się ucieszy, że jest ktoś, kto władzy aż tak do....la. Tradycja ta również jest w Polsce silna i odwołanie się do niej akurat przez RN nie jest niczym dziwnym.

 

Jeśli zaś do tego dołożyć indywidualne upodobania niektórych przywódców, którzy całe swe polityczne życie marzyli, żeby być „odrażający, brudni, źli”, no i żeby się ich bali – można zrozumieć dlaczego Artur Zawisza i inni są szczerze zadowoleni swym dorocznym publicznym występem. Zabawa była pyszna, a straty jak zwykle do zaakceptowania, zatem do zobaczenia za rok!

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • ?
    Panie Chart - Konradzie Rękasie, czy był pan wczoraj pod pomnikiem Dmowskiego razem z Romanem Giertychem, Komorowskim i Kamińskim?
  • @Paweł Tonderski 13:17:09
    Nie.
  • @chart 13:25:07
    Uważam, że to z pańskiej trony wielki błąd i przeoczenie.
  • Konrad Rękas
    Proponuję skorzystać ze zdania : "...Myśleć trzeba. Myśleć! chart..."

    Szklanka do połowy pusta lub do połowy pełna...
    Za bezpieczeństwo ruchu drogowego odpowiadają ....
    Nieodpowiedzialni uczestnicy tego ruchu ulegli tirom...
    POlicja Drogowa nie spełniła swojego zadania...

    Dobrze kumam ???

    X X X
    Zapraszam http://zbigniewjacniacki-zyciemojeinasze.blogspot.com/
  • Dokąd domaszerował Marsz Niepodległości? Kto na nim zyskał najwięcej? Polecam pogłębioną analizęotoczki Marszu Niepodległości
    Dokąd domaszerował Marsz Niepodległości? Kto na nim zyskał najwięcej?
    Polecam pogłębioną analizę Marszu Niepodległości i jego polityczno-medialnej otoczki:

    "Naród polski na rozdrożu myśli narodowej i czynu, czyli krajobraz po Marszu Niepodległości"

    http://palmereldritch1984.wordpress.com/2013/11/11/narod-polski-na-rozdrozu-mysli-narodowej-i-czynu-czyli-krajobraz-po-marszu-niepodleglosci/

    | "Celem demonstracji jest przebicie się do opinii
    | publicznej ze swoim przekazem politycznym i
    | ekonomicznym, ze swoimi postulatami i ideami.
    | Demonstracja, która nie zdołała zrealizować tych
    | celów w epoce, w której świadomość społeczeństwa
    | jest kształtowana przez przekaz telewizyjny,
    | musi zostać uznana za klęskę organizatorów.
    | Można się szczycić liczbą uczestników,
    | osiągnięciami organizacyjnymi, ale to nie zmieni
    | stanu rzeczy, że taka demonstracja okazała się
    | działaniem nieskutecznym."
  • @Paweł Tonderski 13:37:39 - ZOSTAW RĘKASA. ON Z LUBLINA JEST.
    A z Giertychem ma kosę od czasu zarejestrowania Ligi Polskich Rodzin. Jak już to prędzej z Engelgardem trzyma. :)
  • @Skanderbeg 20:36:04
    Oczywiście, nawet w takich akcjach uczestniczyłem. Krytykuję nie zadymę, tylko zadymę pozorną i nieskuteczną. Gdyby chłopaki wywaliły posłów z Sejmu za łeb - pierwszy bym klaskał.
  • @Eugeniusz Sendecki 20:45:25
    Nawet dłużej, Gieniu, jeszcze z czasów, kiedy do Romka donosy na mnie pisałeś :)
  • @Eugeniusz Sendecki 20:45:25
    Wiem panie Eugeniuszu, wiem.

    Gdzieżbym śmiał czepiać się szanownego pana Rękasa. :)))

    Ale tego pana p.e.1984, to mógłby pan Rękas uspokoić, a może sam pan profesor Wielomski nim by się zajął albo pan Engelgard? :)

    Chciałem jego tekst polecić, to mnie oskarżył o kradzież. I gdzie tutaj logika i sens?
  • @Paweł Tonderski 21:06:36
    Tak, polecić mój tekst bez podania źródła, przy złamaniu warunków przedruku, które są wyraźnie podanie na stronie?!? Lepiej - wiedząc dobrze, od kogo ukradziono tekst - podał Pan adres strony złodzieja!

    Miał Pan jasno napisane: http://polacy.eu.org/4338/mind-service-i-ranger-/#c36544

    Ja po Pana chamskich odzywkach pod moim adresem mam Pana w takiej pogardzie, że nie życzę sobie polecania moich tekstów przez takie indywidua.
  • @p.e.1984 21:20:48
    I jak tutaj szukać nici porozumienia?
  • Wesoła inteligencia.
    Na służbie.
  • @Skanderbeg 20:36:04
    A fe, tak się przezywać. Weź Pan łopatkę i grabki lepiej, a klawiaturę oddaj tatusiowi.
    Gwoli Pana informacji - w Polsce mamy obecnie wybór wyłącznie pomiędzy trzeźwymi ludźmi, którzy mają, niezależnie od drogi życiowej, poglądy narodowe (określane przez Pana i masę klaunów "endokomuną") albo żydostwo PiSowskie i żydoprawicę dłutem Wildsteinów, Sakiewiczów i innych koczowników wykutą - plus tego koczownictwa pożytecznych idiotów. A Pan z których, Skandenberg? Z elity, czy z oszukanych?
  • @Paweł Tonderski 21:22:36
    No jak? A powyzywać mnie jeszcze trochę od sowieciarzy i kmiotów, ukraść jeszcze parę moich tekstów, złamać parę razy zasady przedruku ze strony którą zarządzam bądź mojego blogu i na pewno osiągnie Pan porozumienie i zacznę się Panu w pas kłaniać.
  • Moja uwaga na temat pedalskiej tęczy:
    Dziwne, że nikt z mieszkańców pl. Najświętszego Zbawiciela i okolic nie wpadł na najprostszy z możliwych pomysłów a mianowicie na złożenie wniosku do Wydziału Architektury U.M. Warszawa o wydanie nakazu rozbiórki tej pedalskiej tęczy jako obiektu budowlanego, który poprzez samo swoje istnienie/lokalizację stwarza ustawiczne zagrożenie dla zdrowia i życia okolicznych mieszkańców.
    Zagrożenie polega na ustawicznym (już 4x) oddychaniu bardzo trującymi wyziewami z płonącej tęczy, które są nie tylko trujące, ale i bardzo rakotwórcze a wywietrzenie ich z mieszkania zajmuje około jednego tygodnia.

    Dodam jeszcze w ramach bezpłatnej porady, że aby zdopingować Wydział Architektury, co by niezwłocznie pospieszył z takową decyzją należy złożyć do kompletu zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej W-wa Śródmieście na ten właśnie Wydział za umyślne zaniedbanie służbowych obowiązków poprzez stwarzanie ustawicznego zagrożenia dla kilku tysięcy okolicznych mieszkańców.

    Zapewniam, że najdalej w ciągu kilku miesięcy sprawa pedalskiej tęczy na pl. Najświętszego Zbawiciela została by stosowną decyzją definitywnie i trwale rozwiązana.

    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
  • @Ranger 15:33:49
    Jeśli do mnie piszesz, analfabeto, to zdejmij czapkę i stań na baczność.
  • @Paweł Tonderski 21:06:36 - A MOŻE TO SAM ENGELGARD JEST?
    Tylko się ukrywający? On teraz dyrektorzy w odpowiedzialnej placówce i wypowiadać się nie mogący. Tajniaczyć się jest zmuszony, znaczy. Ech, ten wszechobecny matrix!
  • @Eugeniusz Sendecki 08:45:24
    Panie Eugeniuszu wszystko jest możliwe, ponieważ bloger "1984" bunkruje się za TOR-em przed nami szaraczkami i uważa się za anonima. :))))))))
  • @Eugeniusz Sendecki 08:48:57
    Gieniu, zapomniałeś jak mam na imię? ;) A co do reszty - tak, wiem, że zawsze łatwo Ci było coś wmówić, a potem sam to chodziłeś i powtarzałeś, nie patrząc czy to prawda, czy nie :) Cóż, taki Twój urok.
  • @chart 20:51:50 - KOLEGO KONRADZIE*, KOLEGA TKWI W BŁĘDZIE, KTÓRY NALEŻY SPROSTOWAĆ.
    Moja wiedza w latach 1995-2000 o Szanownym Koledze bazowała na wiedzy o Koledze posiadanej przez innych Kolegów z Lublina, miedzy innymi owego Kolegi, który w roku 1939-tym organizował uroczystości epitafialne ku czci Pana Romana Dmowskiego oraz Kolegi Rysia, który bardzo emocjonalnie w owych czasach Kolegę był traktował. Ja tą wiedzą owszem, dzieliłem się z Kolegą Romanem Giertychem, ale nie pisemnie, lecz ustnie. To było przy okazji mojego zetknięcia się z tym Kolegą podczas mojego nieudanego kandydowania z Bloku dla Polski (A.D. 1997). Wtedy walka, albo hm powiedzmy ostra konkurencja miedzy Kolegą a Kolegą Rysiem przybrała na sile i bardzo wartko płynęła. Jakbym nie był nobliwym, powszechnie szanowanym blogerem elitarnego NEon24.pl to bym napisał - żeście się wonczas nieźle werbalnie nap***dalali, hehehe!
    Ech, jak to miło wspomnieć tamte czasy młodzieńcze. Lublin tonął w kwiatach, młodzi narodowcy analizowali kto obrzezany, kto miał tylko ojca adwokata, kto jedynie wuja esbeka... zwyżkowała formacja AWS, którą ów starszy Kolega co to przed wojną epitafium organizował i któremu za to epitafium masoni wilczy bilet dali - rozszyfrował jako Aj-Waj-Szalom! Kozi Gród nie był wtedy jeszcze zgwałcony przez rządy arcybiskupa komoseksualisty...
    REASUMUJĄC:
    Proszę ustalić z jakiego źródła Kolega ma fałszywe informacje na temat trybu przekazywania przeze mnie informacji do Mecenasa Giertycha i SPRAWDZIĆ. Nie możemy sobie pozwolić na takie rzeczy. O ile pamiętam to moje rozmowy o Koledze z Mecenasem miały charakter raczej potwierdzenia informacji o Koledze, które Kolega Mecenas już był wtedy posiadał w nadmiarze.
    :)
    ==========
    Poprzedni wpis miał pomyłkę w imieniu. Przemęczenie po triduum Niepodległości, niestety dało znać o sobie.
  • @chart 16:40:42 - BARDZO KOLEDZE KONRADOWI DZIĘKUJĘ
    Owszem przez długi czas byłem dobrodusznym i ufnym gojem, ale KOLEDZY endecy nauczyli mnie nieufności.
    Bardzo mnie cieszy, że w Twojej wypowiedzi zawarłeś informację - że w środowiskach narodowych prowadzona była w latach 1995-2000 akcja dezinformacyjna, której naiwne chrześcijańskie jednostki pochodzenia czysto polskiego ulegały najłatwiej. Bardzo mnie cieszy, że publicznie wskazałeś na moją niewinną osobę jako na taką właśnie ofiarę manipulacji. Dołączę Twoją wypowiedź do materiału procesowego w moim procesie karnym i cywilnym z Leszkiem B.
    Bardzo Koledze dziękuję.
  • @Eugeniusz Sendecki 20:54:40
    No co racja, to racja, Eugeniuszu... Pamiętasz np. jak kol. Zawisza podsuwał narodowcom na swojego następcę na liście AWS kol. Szczota - a potem dziwił się "jak to, przecież to >chadek
  • @chart 21:43:23 - TO NIE PODSUWAŁ ZAWISZA. TO MIETEK Z WŁODKIEM.
    Zawisza był podsuwany tak samo jak Szczot.
    gdy nastąpiła zamiana pawiana chodził po Lublinie i głosił hasło: "Jacek Szczot kulą w płot".
    Wk***wiony był jak się jednak okazało, że się Szczot do sejmu załapał.
    No, ale wtedy jak kogoś rekomendował Tadek z podsunięcia Włodka i Mietka - nie było siły. Każdy by się dostał. Nawet Ty.
  • @Eugeniusz Sendecki 04:16:45
    Nie odwracaj kota ogonem, Gieniu, chodzi o to jak podsunął go... Tobie. A gdy już okleiłeś całe miasto poparciem dla przyszłego wiceministra w rządzie Buzka i poszedłeś do Artura, żeby załatwił jeszcze poparcie Radia - to Cygan odrzekł Ci oburzony "jak to, temu chadekowi?!". Wówczas, jak sądzę, może po raz pierwszy zobaczyłeś, że wystawianie kogoś ma niejedno znaczenie ;)

    Swoją drogą miejsce Szczotowi u Szczygła Artur załatwił najprościej na świecie mówiąc, że jak się Solidarność nie zgodzi na pana doktora z KUL-u, to ZChN ma jeszcze tego sympatycznego pana Gienka od modlących się staruszek, jego to można dać na dowolne miejsce... Mietek zsiniał i na Szczota zgodził się od razu :D
  • @chart 09:48:26 - NO WIDZISZ, KONRAD. DUZO PAMIĘTASZ, ALE PEWNYCH RZECZY NIE WIDZIAŁEŚ.
    Owszem, znam te zagrywki Artka. Był pod wpływem żydowskiej żony pewnego profesora lubelskiego. Ale ja Ci mówię prawdę - Mietek z Włodkiem o wszystkim decydowali. Ale nie ten Mietek Szczygieł, lecz tamten Mietek-Albert-Maria. I ten Włodek, co ma Ryśka brata. A wiesz jak to jest z Ryśkami. Wszystkie ryski to fajne chłopaki. Hehehe!
    A swoją drogą to Ty też miałeś swojego Ryśka. Co prawda nie brata, ale też fajnego. Chodził i przystawiał pieczątki na twoich plakatach. Zaraz, zaraz... co tam było na tych pieczątkach, bo sobie słabo przypominam...?
  • @Eugeniusz Sendecki 15:23:22
    E tam, nie mam żalu, takie szutki były płoche. A są ważniejsze sprawy: http://chart.neon24.pl/post/90052,polowanie-na-polakow

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930