Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
739 postów 328 komentarzy

Świński interes

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wiemy już ile mniej więcej będzie nas kosztować maszerowanie polityków i dziennikarzy z Polski po Euromajdanie.

 

Rosja wprowadzając embargo na import wieprzowiny z Unii Europejskiej pozbawiła polskich producentów ok. 90 mln euro w skali rocznej (o ile oczywiście sankcje zostaną utrzymane). Do tego dojdą ewentualne koszty leczenia w polskich szpitalach publicznych poszkodowanych bojówkarzy z Ukrainy, a także wpuszczenie na rynek pracy uchodźców zarobkowych podających się za ofiary represji „reżimu  Janukowycza”. Obrazu strat niech dopełnią też dary z Polski, walające się po kijowskim Chreszczatiku, przebierane przez miejscowych bezdomnych. Szczerze proponuję, by te rachunki przekazać do opłacania Polsce Razem, Prawu i Sprawiedliwości, niezaleznej.pl itp. towarzystwu.

 

Wzięli nas na żywca

 

Że Rosja zawsze znajdzie jakąś atrakcyjną chorobę blokującą wwóz produktów rolnych z państw prowadzących wobec niej wrogą politykę – wiadomo nie od dzisiaj. Politycy III RP nie mogą więc zasłaniać się nieświadomością czy nieznajomością konsekwencji podejmowanych przez siebie działań. Niestety,  Paweł KowalJarosław KaczyńskiAgnieszka Romaszewska-Guzy  i inni znakomicie zdają sobie sprawę, że ich aktywność na gruncie ukraińskim ściągnie na polskich producentów i eksporterów rosyjskie retorsje – a mimo to kontynuują swą pro-zapadnicką działalność na rzecz kijowskich rozrabiaków. Uznają widać ponoszone przez Polskę koszty za usprawiedliwione wyższą racją – czyli „walką z Rosją”, a ponadto – jak można zakładać – dostrzegają w sankcjach wymierną korzyść. Wszak w polskim myśleniu politycznym od wieków szwankuje przyczynowość, a nawet zwykłe następstwo zdarzeń. Nie rozumiemy co jest skutkiem, a co przyczyną, dlatego istnieje spora szansa, że rosyjskie embargo Polaków oburzy, nie pobudzając jednocześnie do refleksji, że przecież rzetelnie na nie zapracowaliśmy.

 

UE eksportuje do Rosji rocznie ok. 700 tys. ton mięsa o wartości ok. 1,4 mld euro.  Wartość polskiego eksportu mięsa wieprzowego na rosyjski rynek w 2012 r. wyniosła 43,5 mln euro, a w ciągu 11 miesięcy 2013 r. 90,9 mln euro. Sęk w tym, że dla produkcji wieprzowiny w Polsce i na Litwie embargo to prawdziwa katastrofa, podczas gdy dla reszty Unii – raczej drobna niedogodność. Na obszar Federacji trafia jedna czwarta unijnego eksportu wieprzowiny, lecz stanowi to jedynie ok. 3 proc. produkcji tego mięsa w UE. Tylko 12 proc. unijnej produkcji wieprzowiny jest przeznaczone na eksport. Pomimo tej ograniczonej skali, w ubiegłym tygodniu ceny wieprzowiny w UE spadły o 3 proc. Moskwa wybrała więc metodę dotkliwą dla państw szczególnie zaangażowanych w nieudane wciąganie Kijowa w orbitę wpływów Brukseli, jednocześnie nie drażniąc nadmiernie pozostałych partnerów, zwłaszcza ze „starej UE”. Litwa na rynki Unii Celnej eksportuje 40 proc. swojej produkcji wieprzowiny,  Polska jest trzecim co do wartości eksporterem do Rosji  (po Danii i Niemczech – które to jednak państwa mają większe możliwości dywersyfikacji eksportu, lub też wchłonięcia go przez rynek wewnętrzny). Co typowe więc – chociaż Wspólna Polityka Handlowa i Wspólna Polityka Rolna pozwalają w takich sytuacjach na zastosowanie nadzwyczajnych mechanizmów wsparcia i uruchomienie funduszy przeznaczonych na pokrycie strat – Komisja Europejska bagatelizuje problem i wcale nie spieszy się do wypłacania odszkodowań dla polskich i litewskich producentów. Do odpowiedzialności nie poczuwa się także państwo polskie, nie mówiąc oczywiście o niefrasobliwej opozycji i rozemocjonowanych mediach raczących Polaków kłamliwymi obrazkami nt. martyrologii Majdanu.

 

Nadchodzą „uchodźcy”?

 

Ukraińska władza i opozycja miały ciekawość naprać się po pyskach, ich prawo, tylko czemu ma za to płacić polski podatnik i obywatel?  Chodzi nie tylko o nieco egzotyczną dla masowego odbiorcy grupę producentów rolnych, ale i zwykłego płatnika składek na ubezpieczenie zdrowotne. Pierwsza czwórka „poszkodowanych przez Berkut”, która trafiła do Szpitala MSW w Warszawie ma być przecież tylko zwiastunem szerszego otwarcia polskich SP ZOZ-ów na pacjentów z Ukrainy. Sęk w tym, że nikt z grających na polskim współczuciu i sentymentach nie dodaje, że Polska i Ukraina nie mają podpisanej bilateralnej umowy o komplementarności ubezpieczeń zdrowotnych, a więc leczenie obywateli Ukrainy może odbywać się wyłącznie za pełną odpłatnością. Są to fakty oczywiste dla placówek z województw przygranicznych, które często stają z sytuacją hospitalizowania chorych ze Wschodu, którym rachunki można potem wysyłać na Berdyczów, co powiększa tylko stratę publicznej służby zdrowia. Słaba jest też w Polsce świadomość faktycznych kosztów poszczególnych świadczeń, a mowa jest często nie o dziesiątkach, ale nawet o setkach tysięcy złotych. Mówiąc brutalnie:  kto ma za to płacić – zadłużone publiczne szpitale, czy może budżet państwa, a jeśli tak, to jak się to ma do obowiązującego prawa i na ile jest gospodarne? Jasne, wątpliwości prawno-finansowo, nieśmiało podnoszone choćby przez Narodowy Fundusz Zdrowia, można zakrzyczeć, że „o wolność!”, że „za naszą i waszą” - ale i tak fakty są takie, że  przede wszystkim za nasze. Pieniądze.

 

Z kolei Urzędy Wojewódzkie otrzymały już dyrektywy maksymalnej liberalizacji procedur wobec Ukraińców starających się o pobyt w Polsce lub jego przedłużenie, a także o zezwolenia na pracę. O ile więc przeciętnego Ukraińca średnio interesowały zamieszki na Euromajdanie, o tyle możliwość wyjazdu do UE zainteresowanie wzbudzi z pewnością większe. Nie wciągnęliśmy Ukrainy do Unii – no to wciągniemy do niej rzesze Ukraińców, zaburzając i tak borykający się z kryzysem unijny rynek pracy. To też koszt i też ponoszony w dużej mierze przez obywateli III RP!

 

Szalik dla bojówkarza

 

Jak w soczewce kosztochłonność i bezsens ekonomiczny polskiego zaangażowania po stronie Euromajdanu widać na przykładzie losów ton darów od Polaków przerzucanych do Kijowa m.in. przez Caritas na wniosek Cerkwi uniackiej. Mieszkańcy Torunia, Warszawy czy Lublina przekazywali na rzecz poszkodowanych w zajściach ubrania, środki czystości i higieny osobistej i żywność trwałą. Sęk w tym, że jak widzieliśmy w Kijowie na własne oczy - przynajmniej część zebranych materiałów służy nie tyle pomocy dla ofiar (cokolwiek byśmy pod tym pojęciem nie rozumieli), co przyjemnościom sprawców burd ulicznych na Ukrainie.

 

Dary z Polski miały znaleźć się pod kontrolą kijowskiej patriarchalnej parafii uniackiej pw. Zmartwychwstania Pańskiego – a w rzeczywistości walają się po Euromajdanie, rozdzielane w pierwszej kolejności w ilościach handlowych ochronie manifestacji, w tym czynnym bojówkarzom, a potem reszcie czynnych uczestników zajść. W dalszej kolejności – zwłaszcza do budek z ubraniami dopuszczani są m.in. miejscowi bezdomni, którzy przebierają w przysłanych z Polski szalikach. Tymczasem jeszcze w styczniu organizator zbiórki, lubelski proboszcz uniacki ks.  Stefan Batruch  zapewniał, że chodzi o „pomoc dla niewinnie poszkodowanych, przypadkowo tylko przechodzących przez teren walk politycznych toczonych na kamienie i koktajle Mołotowa”. - Ogromna większość ofiar znalazła się tam zupełnie niechcący i ucierpiała bez własnego zaangażowania i to im należy się przede wszystkim pomoc – tłumaczył ks. Batruch. - Tam [czyli za barykadą] wszystko musisz kupować, a nam tu dają za darmo, także od was, Polaków! - opowiadał tymczasem z dumą młody chłopak w paramilitarnym mundurze w jednym z namiotów Euromajdanu. Przekazujący dary, porywani wszechobecną propagandą i porywami serc nie zdają sobie czasem do końca sprawy, że Kijów, do którego popłynęły dary liczy więcej mieszkańców niż przeciętne polskie województwo, ma też średni dochód na głowę mieszkańca blisko dwukrotnie większy niż ukraińska średnia. Obszar dotknięty zamieszkami to niespełna 1,5 km dwóch ulic, a nawet na ich obszarze życie – w tym handel, pomoc medyczna i społeczna, transport itp. toczą się normalnie. Nieopodal Euromajdanu bez przestojów działała i działa Besarabka, największy w okolicy targ spożywczy. Ludzie żyją normalnie. Są zaś niestety ulice i slumsy w Polsce, w których warunki są znacznie gorsze, a potrzeby – z pewnością nie mniejsze...

 

Dla osiągania celów politycznych nie ma co cofać się przed kosztami. W przypadku zaangażowania w Euromajdan wymiernym stratom nie towarzyszą jednak żadne polityczne zyski. Przeciwnie – pogarszamy swoją sytuację międzynarodową angażując w konfrontację z legalnymi władzami w Kijowie a pośrednio również Moskwą – i jeszcze do tego dopłacamy. Zaprawdę, jesteśmy zbyt biednym krajem, żeby mieć tak głupich i szkodliwych polityków!

 

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

 

KOMENTARZE

  • @autor
    No, bardzo dobry tekst.

    5*
  • Apel Anny Walentynowicz o bojkot wyborów
    Tekst dobry tylko komentarzy brak.O czym to świadczy?Niech każdy sobie sam odpowie.A w 2015 roku lemingi pójdą i zagłosują na PiS. Stefan Michał Dembowski www.stowarzyszeniedemokracjausa.com
  • Kiedy Gowin odetnie siwe od ludobójczego kłamstwa rzezi wołyńskiej uprawianego przezbylego towarzysza bliźniakow
    Solidarność w popisowo liberałpostkomuszym popieraniu "zachodnioukraińskiego" kabotynizmu europasożytnictwa utrudni przelamanie wladzy popisowego loscylatora wyborczego
  • ODEZWA DO NARODU POLSKIEGO
    Spotkanie w Warszawie, 25 stycznia 2014r.
    z okazji uderzenia przez Żydów w Krzyż na Żwirowisku


    Jesteśmy już prawie w każdej dziedzinie naszego życia w Polsce, osaczeni przez Żydów. Bez pomocy Bożej od Żydów się nie uwolnimy. Ale w takicj, skrajnej sytuacji jak dzisiaj, kiedy Żydzi walczą z Krzyżem na polskiej ziemi, Bóg, przychodzi z pomocą.
    W obecnej sytuacji, kiedy szatan namieszał parlamentarzystom w głowach i uchwalili zbrodniczą ustawę wrogą dla Narodu, Żydzi poczuli się już właścicielami Polski i uderzyli w najczulszy punkt, naszego Narodu, w Krzyż stojący na największym cmentarzu Polaków w świecie, na Żwirowisku, w KL.Auschwitz w Oświęcimiu. Tam gdzie Niemcy zamordowali przeszło 500 tysięcy niewinnych Polaków. Kierownictwo żydowskie obozu, usunęło wszystkie znaki, które wskazywały że to był obóz wyłącznie przeznaczony do wymordowania Narodu Polskiego. Żydów, Romów i innych narodów, Niemcy mordowali w Birkenau, oddalonego o 3,5 km od Oświęcimia.
    Krzyż Chrystusowy w naszym państwie od tysiąca lat jest fundamentem na którym zbudowana jest nasza Ojczyzna Polska. Polska była, jest i pozostanie katolicka o tym nie wolno nam zapominać. Niektórzy Polacy się buntują na takie stwierdzenia.
    Bo są dowody, kiedy w latach 80-tych, wielu purpuratów pomagało Żydom w przejmowaniu władzy nad nami Polakami. A my działacze nie wiedzieliśmy, że oni są pochodzenia żydowskiego. W czasie okupacji niemieckiej ukrywani byli jako dzieci w klasztorach przed
    Niemcami. Po wyzwoleniu Żydzi to wykorzystali i teraz jako purpuraci od środka niszczą
    nasz Kościół Katolicki.
    Żyjący jeszcze więźniowie KL Auschwitz, żeby nie zginęła pamięć o Polakach
    zamordowanych w KL,Auschwitz, postawili na Żwirowisku, miejscu rozstrzeliwań Polaków Krzyż, który Żydzi usiłują wyrzucić, zaś były klasztor przebudować na hotel dla przyjezdnych Żydów do Oświęcimia. Zaś na Żwirowisku, na którym Niemcy dokonywali egzekucji Polaków, gdzie lała się Polska krew, ma być plac zabaw.
    Jeżeli dopuścimy do tej profanacji żydowskiej na naszej Polskiej ziemi, to niegodni jesteśmy nazywać się Polakami. Nasi ojcowie i dziadowie, będą się w grobach przewracać, i z Góry nas oskarżać, że jesteśmy takie tchórze i boimy się tego szatańskiego plemienia, morderców, złodziei i oszustów.
    Polska istnieje tylko dzięki odwadze i walce naszych przodków Polaków, i dlatego Polska jeszcze nie zginęła.
    Wiele tysięcy Rodaków, dokonała w sercach swoich intronizacji naszego Pana Jezusa Chrystusa na Króla Polski, dlatego nasz Król Polski, Jezus Chrystus chce aby Polska była Polską, i daje nam być może ostatnią okazję, zrobić porządek z tą żydowską hołotą. Pamiętajcie! Jeżeli tego nie zrobimy teraz, to oni nas starych wymordują w białych rękawiczkach a z Polski zrobią Judeo-polonię. A nasze dzieci, wnuki i dalsze pokolenia będą parobkami, ucierusami i mięsem armatnim, dla Żydów.
    Klub Rzymski przed laty postanowił, że ma nas Polaków być tylko 15 milionów, tylko nie ujawnił że zdrowych żydowskich parobków.
    Kochani Rodacy, przebudźmy się.
    Mamy wyjątkową okazję przestać się dzielić.
    Bardzo was proszę Kochani, pozwólcie mi doczekać wolnej Polski, bo takich jak ja patriotów, są setki tysięcy w naszej ojczyżnie, i oni także chcą doczekać wolności. Ja chciałbym Was kochani przekonać, że nadeszła chwila kiedy możemy rozpocząć połączenie naszych sił narodowych. Przypominam Wam kochani, że jest to tylko możliwe pod sztandarem Chrystusa Króla Polski.Wtedy osiągniemy zwycięstwo nad szatanem który rządzi naszym Narodem i mąci w głowach niektórym przywódcom narodowym, którzy udają tylko że są narodowcami, a pożera ich pycha i służą może i nieświadomie Żydom.
    Pamiętajmy, że to my zwykli Polacy tworzymy Naród, a niektórzy zadufani w sobie kanapowi przywódcy, niech dalej siedzą na swoich kanapach i czekają na zbawienie, Niektórzy z kreujących się na przywódców młodych narodowców, mówią ,że to nie czas, należy czekać, pytam na co? To są ci narodowcy co w Boga nie wierzą, dlatego z nimi nam nie po drodze. A Wy młodzi narodowcy, wierzący w naszego Pana Jezusa Chrystusa Króla Polski nie pozwólcie sobą manipulować, bo oni was zaprowadzą do żydowskiego bożka- szatana.
    Kochani, ja dzisiaj chcę Wam zaproponować wspólną walkę o Polskę. Jak już wcześniej wspominałem, Nasz Pan Jezus Chrystus Król Naszego Polskiego Narodu, odebrał Żydom rozum, a nam dał szansę odzyskać naszą ukochaną Ojczyznę Polskę i z tej możliwości nie wolno nam zrezygnować. Należy kuć żelazo dopóki jest gorące, jak mawiali nasi przodkowie.
    Kochani, myślę, że nie będę musiał Was przekonywać
    Żeby w tym roku wygrać wybory do Samorządów a w przyszłym, parlamentarne. Stać nas na to, ale dzisiaj musimy postanowić, że idziemy blokiem, pod jedną nazwą, która będzie naszemu polskiemu Narodowi znana i pokazywać, że wreszcie Polacy się dogadali i walczą o wolną ojczyznę.
    Kochani, tak się stanie, bo mamy w naszych szeregach Chrystusa, Króla Polski,
    zaufajcie mi, innej możliwości nie mamy. Nasz Pan, Jezus Chrystus Król Polski chce nam pomóc, ale my musimy być Jego narzędziami w tej walce. Jeżeli tej pomocy nie przyjmiemy, to z Polski zostanie tylko Judeo-polonia a Żydzi będą się z nas śmiać, że daliśmy się wykiwać. A my i przyszłe pokolenia Polaków, będą żydowskimi parobkami,
    Wielu z was zapyta w jaki sposób mamy się organizować.
    Każda organizacja zostaje przy swojej nazwie, i przy swoich wybranych władzach.
    Zaś przystępując do Komitetu Wyborczego, bez Żydów, przyjmujemy nazwę Komitet Wyborczy, Ruch Obrony Krzyża.


    Przewodniczący Ruchu Obrony Krzyża w Polsce,
    im. św. Maksymiliana Marii Kolbego.




    Kazimierz Świtoń

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Przekręt Ziobry

    Który lobbysta motoryzacyjny dał w łapę ministrowi sprawiedliwości za wyczyszczenie wtórnego rynku aut w Polsce? czytaj więcej

  • POLSKA

    Pał/jac

    Jedno jest pewne. Jeśli nawet naprawdę ktoś kiedyś rozwali Pałac Kultury - to przecież nie dlatego, że to "relikt komuny", tylko ze względu na łapówkę od jakiegoś banku czy developera za warte miliardy miejsce w centrum Warszawy. czytaj więcej

  • POLSKA

    Murzyn niepodległości

    Marsz jak to marsz – przeszedł sobie. Wprawdzie próbuje się na siłę kreować wokół niego aurę skandalu – tymczasem MN po prostu wypełnił swoją rolę jako forma świętowania historycznej różnicy czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930