Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
740 postów 332 komentarze

Kirgistan: bez reelekcji, ale...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ałmazbek Atambajew kategorycznie zaprzeczył, jakoby planował zmianę konstytucji umożliwiającą mu ubieganie się po raz drugi o prezydenturę Kirgistanu.

 

 

- Wiem dobrze, że zostały mi 3 lata, 6 miesięcy i 10 dni i zrobię wszystko, by czas ten jak najowocniej wykorzystać dla dobra mego narodu! - zapowiedział kirgiski przywódca podczas swej wizyty w Chinach. Pogłoski o planowanej korekcie ustawy zasadniczej pojawiają się wśród kirgiskiej opozycji i diaspory cyklicznie, ostatnio w związku ze zmianami w otoczeniu prezydenta i odsunięciem części dawnych współpracowników, oskarżonych o korupcję.  A. Atambajew  kategorycznie zaprzeczył planom reelekcji, choć przyznał, że obecna konstytucja ma poważne wady, a nawet różni się brzmieniem w oficjalnych tłumaczeniach. - Zapewne zachodzi potrzeba korekt, czy zmian redakcyjnych. Być może warto zastanowić się nad niektórymi rozwiązaniami, ale pogłoski, że będzie to podstawa do przedłużenia mojej prezydentury są całkowicie nieprawdziwe – zapewnił lider Kirgizów, zajmujący obecne stanowisko od 2011 r.

 

Deklaracja prezydenta, choć w zamyśle miała zapewne uspokoić opinię publiczną i uciszyć krytyków – może jednak dać skutek odwrotny od zamierzonego, nie sprzyjając bynajmniej stabilizacji politycznej w republice, w której problem ewentualnej sukcesji po A. Atambajewie wydaje się otwarty, a obóz rządzący poddany jest postępującej fragmentaryzacji. Oznacza to perspektywę przyszłych zagrożeń – albo zmiany stanowiska prezydenta. Inną opcją wydaje się „wariant rosyjski”, a więc taka zmiana konstytucji, która przekazałaby większy zakres władze w ręce szefa rządu, którą to funkcję (pełnioną już wszak przed prezydenturą) objąłby rzecz jasna sam A. Atambajew, sięgający następnie po prezydenturę w roku 2023, albo nawet wcześniej – gdyby kadencja głowy państwa została (ponownie) skrócona. Obecny prezydent wprawdzie zaprzeczył i takim spekulacjom, jakoby myślał o prezydenturze po 2020 r., jednak nie sprecyzował wprost swoich dalszych planów politycznych, co zostawia pole dalszym domysłom.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930