Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
713 postów 321 komentarzy

Banderyzm jest bliżej niż myślimy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wypleńmy banderyzm z polskich uczelni i seminariów grekokatolickich!

 

Od pięciu lat Kresowianie i narodowcy przychodzą pod KUL, by wyrazić swój sprzeciw wobec uhonorowania przez tę uczelnię  Wiktora Juszczenki, który jako prezydent Ukrainy zatwierdził jako państwowy kult  Stepana Bandery  i  Romana Szuchewycza, przywódców Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, organizatorów ludobójczej rzezi na Polakach zamieszkujących Kresy Południowo-Wschodnie Rzeczypospolitej.

 

Dopiero obecny rektor KUL, ks. prof.  Antoni Dębiński zgodził się, by kresowa manifestacja odbywała się na dziedzińcu uczelni. Wcześniej – wiekowych świadków ukraińskich zbrodni witały zamknięte drzwi Uniwersytetu, który jakby wstydził się decyzji poprzednich władz rektorskich. Od dwóch lat w kościele akademickim odprawiane są też na przełomie czerwca i lipca msze za dusze pomordowanych. O odebraniu doktoratu honoris causa Juszczencenikt jednak poza Kresowianami i ich kapelanem, ks.  Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim  nikt głośno nie mówi. Podobnie, jak nie wspomina się o podobnym wyróżnieniu przyznanym prezydentowi chwalącemu morderców Polaków przez UMCS.

 

Kameralna uroczystość na KUL-u, połączona z zapaleniem zniczy pod Krzyżem Wołyńskim ustawionym samorzutnie na lubelskim Skwerze Ofiar Wołynia odbyła się jednak w tym roku w cieniu bieżących wydarzeń na Ukrainie. Nie można już mówić, że banderyzm, szowinizm ukraiński – należą już bezpowrotnie do historii. Że jest inaczej świadczą zarówno tragiczne wydarzenia w Odessie, w której współcześni banderowcy spalili kilkadziesiąt bezbronnych ofiar, jak i fakt, że to tradycji banderowskiej – odwołują się przedstawiciele najwyższych władz w Kijowie, na czele z nowym prezydentem  Petro Poroszenko, czy przewodniczącym parlamentu  Ołeksandrem Turczynowem, zaś w rządzie  Arsenija Jaceniuka  wprost zasiadają członkowie i bojówkarze partii nazistowskiej - „Swobody”.

 

Co gorsza, zagrożenie wcale nie jest obecne tylko na Ukrainie. Przeciwnie, fakt, że w zachodniej części tego kraju wyrosło całe pokolenie zatrute zbrodniczą ideologią, że przeniknęła ona nawet w kręgi Cerkwi Grekokatolickiej – powoduje, że  banderyzm jest już także w Polsce. Studenci, doktoranci, klerycy unickiego seminarium duchownego w Lublinie – niestety, banderowcy dotarli ze swymi wpływami także i do tych środowisk. Co tragiczne – korzystających z polskiej gościny, polskich stypendiów naukowych, ale już niezainteresowanych prawdą historyczną o zbrodniach popełnianych na Polakach, a także na sprawiedliwych Ukraińcach, Ormianach, Czechach, czy Żydach z Kresów. Młodzi Ukraińcy w ubiegłym roku próbowali zakłócić obchody ku czci ofiar ludobójstwa, głośno krytykowali akcję zbierania podpisów za stworzeniem Skweru Ofiar Wołynia w Lublinie, a modlitwy Kresowian wykpiwano na stronie internetowej... unickiego Seminarium.

 

Mamy do czynienia z wojną o prawdę, ale i z wojną o świadomość. Także – świadomość młodego pokolenia Ukraińców, któremu należy się wyzwolenie z oparów nazizmu. Właśnie po to, byśmy mogli budować wspólną przyszłość naszych – bliskich sobie wszak i pokrewnych narodów – musimy tę walkę wygrać. Propagandzie – wystarczy przeciwstawić twarde fakty i ustalenia naukowców. Przy okazji 5-tej rocznicy haniebnej decyzji KUL-u i związanych z nią protestów, ale przede wszystkim w związku z 71-rocznicą Krwawej Niedzieli Wołyńskiej, 11 lipca 1943 r., kiedy to jednej nocy banderowcy spalili blisko 100 polskich miejscowości, mordując kilka tysięcy ludzi – lubelskie środowiska Kresowe, narodowe i patriotyczne występują z inicjatywą, skierowaną do lubelskiego metropolity, ks. abp.  Stanisława Budzika, rektora Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie ks. dra  Marka Słomki  oraz do Prefekta alumnów greckokatolickich w MSD ks.  Bogdana Pańczaka. Jest rzeczą kluczowego znaczenia, by przyszli uniccy księża, zanim przystąpią do posługi – odbyli obowiązkowe zajęcia obejmujące dzieje ludobójstwa, jakiego banderowcy dopuścili się na Kresach, w tym wizyty na miejscach zbrodni, świadectwa świadków i dowody materialne zbrodni dokonywanych z wyjątkowym przecież bestialstwem.

 

Niestety, ukraińska młodzież opuszczając szkoły, zwłaszcza na Ukrainie Zachodniej nie tylko nie ma świadomości zbrodniczości teorii i praktyki banderyzmu, ale też nie zna podstawowych faktów o rzeziach i mordach, jakich ukraińscy nacjonaliści dopuszczali się w trakcie II wojny światowej i jeszcze długo po niej. Nauka prawdziwej historii powinna być podstawowym wymogiem wszelkich komisji międzyrządowych i międzyuczelnianych pracujących nad uzgodnieniem programów szkolnych. Na tym odcinku współpraca polsko-ukraińska praktycznie została sparaliżowana. Możemy i musimy więc oddziaływać przynajmniej na ten odcinek edukacji młodych Ukraińców, jaki odbywa się w Polsce – na naszych uczelniach, zwłaszcza tych, na których kształcą się duchowni, ale także nauczyciele, dziennikarze, czy przyszli... politycy ukraińscy. W obecnej atmosferze nawet ukraińscy badacze piszący prawdę o zbrodniach nacjonalistów – milkną, czując zagrożenie dla zdrowia i życia. Jeśli faktycznie chcemy pomóc budować Ukrainę nowoczesną, z obywatelskim społeczeństwem, wolnością słowa i badań naukowych i nie tylko deklaratywną demokracją – pomagajmy uczyć Ukraińców prawdy, by wyzwolić ich z oparów nazizmu.

 

Jest wielki wyzwaniem dla Kościoła katolickiego i Cerkwi Grekokatolickiej, by za pomocą swej jednostki edukacyjno-formacyjnej w Lublinie – uczyniły pierwszy krok w kierunku tego wyzwolenia.

 

Konrad Rękas

 

KOMENTARZE

  • Sława Ukrainie!
    https://www.youtube.com/watch?v=aVC1UBcSyZ4
  • Żałosne jest to, że jest tam tak mało osób...
    Tam powinna stac, pod tym pomnikiem Prymasa Tysiąclecia klęczącego przed Janem Pawłem II, cała Polska.
  • Ks. Isakowicz–Zaleski:
    http://www.tvp.info/15878576/ks-isakowiczzaleski-banderowcy-beda-gnebic-mniejszosc-polska-na-ukrainie
  • Okazuje się że w Rosji są nacjonaliści którzy popierają aktywnie banderowców.
    Nie wiem czy wytwór tylko głupoty czy jakichś służb. Ale to tak coś jak w Polsce, pojawiają się tak bardzo oryginalne odmiany patriotyzmu i nacjonalizmu że czerep sam odpada z wrażenia (tylko czekać jak niektórzy nasi "patrioci" zaczną stawiać pomniki Banderze) . To są grupy takie jak "Misanthropic Division" i "Wotenjugend". Poniżej obijają, poniżają i skłaniają go do usunięcia jego wpisów w internecie nacjonalistę rosyjskiego, ale antyukraińskiego.

    http://www.liveleak.com/view?i=6d2_1402635355

    A tutaj występ grupy "mizantropów", tyle że nie wiem czy ukraińskich czy rosyjskich. Coś opowiadają o swoich walkach na Majdanie. Piękna stylistyka, piękne towarzystwo - gratulacje dla prezesa i szeregu innych.

    http://www.youtube.com/watch?v=NSGYSJ2aSck

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA

    The South just fell again...

    Skonfederowane Stany Ameryki z reguły budzą ciepłe odczucia na polskiej prawicy. Bo potomkowie Kawalerów, bo rycerscy, bo przegrani, bo trochę rasistowscy (to ostatnie nieprawda, ale i tak kojarzy się niektórym miło). czytaj więcej

  • POLITYKA

    Czipsy, proszek do prania, demokracja

    Przez dekady zachodniej demokracji posługiwano się przede wszystkim mechanizmem kontynuacyjnym. czytaj więcej

  • ŚWIAT

    Burza nad Azją2?

    Chociaż teoretycznie głową państwa mongolskiego pozostał polityk tej samej Partii Demokratycznej – zwycięstwo Chaltmaagijna Battulgi może stanowić krok w stronę poważnej zmiany geopolitycznej na Dalekim Wschodzie. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031