Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
741 postów 332 komentarze

Sorry, takiego mamy ministra...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dlaczego Polską nie powinny rządzić komitety parobczańskie.

 

Resort rolnictwa nie zamierza podejmować żadnych działań na rzecz ochrony polskiego rynku przed napływem bezcłowego importu m.in. zbóż z Ukrainy, wpuszczonego na obszar Unii Europejskiej z inicjatywy Europejskiej Partii Ludowej, czyli frakcji, do której należą w Parlamencie Europejskim PO i PSL.  Marek Sawicki  bagatelizuje też zagrożenie kolejnymi sankcjami importowymi ze strony Rosji. - Taką mamy ekonomię! - „tłumaczy”.

 

Sawicki uczestnicząc w Konwencie Marszałków w Lublinie przyznał, że tańsze zboże i rzepak z Ukrainy mogą stanowić problem dla polskich producentów, jednak powtórzył, że była to decyzja Komisji Europejskiej na wniosek PE, a strona polska nie miała w tej sprawie nic do gadania. Nie jest to wprawdzie do końca prawda – bo właśnie ów nieszczęsny dezyderat Parlamentu o zniesieniu ceł zgłaszali deputowani Platformy Obywatelskiej i Polski Razem, a nikt z pozostałych ugrupowań z Polski nie śmiał się przeciwstawić.

 

Nie zaprotestował też polski (?) rząd, a przecież właśnie na polu produkcji rolno-spożywczej Ukraina zostaje naszym głównym konkurentem. W ramach bezcłowych kontyngentów jest m.in. 950 tys. ton pszenicy zwyczajnej (w tym mąka, kasze i granulki), 250 tys. ton jęczmienia (w tym mąka i granulki) oraz 400 tys. ton kukurydzy (w tym mąka, kasze, mączki, granulki i przetworzone ziarno kukurydzy), 40 tys. ton wieprzowiny, 20 tys. ton mrożonych tuszek drobiowych, 16 tys. ton innego mięsa drobiu, 12 tys. ton wołowiny, 3 tys. ton jaj drobiu w skorupkach. Kontyngenty będą obowiązywać do 31 października 2014 roku (z możliwością przedłużenia). - Bezcłowy eksport zbóż może być niekorzystny dla polskich rolników ze względu na niskie ceny ukraińskiego ziarna, które wynikają m.in. z niższych kosztów pracy. To szczególne zagrożenie dla producentów ze ściany wschodniej. Można już od kilku lat zaobserwować niepokojące trendy, a liberalizacja tylko to pogłębi. Chodzi mu głównie o pszenicę paszową, która stanowi blisko 70 proc. polskiego zapotrzebowania na pszenicę. Obawiamy się, że w przypadku tegorocznego urodzaju doprowadzi to do sytuacji, że polski rolnik będzie musiał sprzedawać poniżej kosztów produkcji – uważa  Piotr Malicki, sekretarz Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych.

 

Ale Sawicki wzrusza ramionami. - Wagony ze zbożem wjeżdżają, wagony wyjeżdżają, tak już jest. Musimy się przyzwyczaić, choć komuś może się podobać – warczy minister rolnictwa. Podobnie denerwują go uwagi, że rosyjski nadzór jakości produktów spożywczych coraz restrykcyjniej odnosi się do importu jabłek z Polski, dla których Federacja Rosyjska jest największym odbiorcą zagranicznym. - Niech dziennikarze nie podpowiadają Rossielchoznadzorowi! Napisałem do strony rosyjskiej, żeby zgodnie z przepisami informowała nas, a nie media o stwierdzanych nieprawidłowościach – tyle miał do powiedzenia minister rolnictwa III RP na temat rachunków za popieranie Euromajdanu wystawianych polskim rolnikom przez rosyjskie służby.

 

Tylko w pierwszym kwartale br. wartość polskiego eksportu na Ukrainę spadła rok do roku o 18,7 proc., a do Rosji o blisko 4,8 proc. W eksport do Rosji jest zaangażowanych ponad 9 tys. firm działających w Polsce, a na Ukrainę - ok. 12 tys. polskich przedsiębiorstw. Wg danych ministerstwa gospodarki III RP - Federacja Rosyjska jest dla Polski drugim po Unii Europejskiej rynkiem eksportowym, podczas gdy Ukraina – óśmym. Z perspektywy makroekonomicznej - udział Rosji w polskim eksporcie globalnym wynosi 5,3 proc. a Ukrainy - 2,8 proc. Produkcja rolno-spożywcza stanowi ok. 15,4 proc. całości polskiego eksportu na rynek rosyjski i 10,5 proc. na ukraiński. Minister Sawicki zna dane, które podaje przecież jego partyjny kolega, wicepremier Janusz Piechociński. Sam też jeździ na Ukrainę, a więc zagrożenie dla polskiego rynku i to u progu kolejnej akcji skupowej z pewnością dostrzega. I co? I nic. Taką mamy ekonomię...

 

Marek Sawicki to ludowiec modelowy. Pozuje na silnego człowieka, napawa się własnym ordynardnym prostactwem chętnie objawianym dziennikarzom czy nie PSL-owskim rolnikom. Cała ta agresja i silna ręka znikają, gdy pojawia się konieczność dokonywania uzgodnień na forum europejskim. Tam kolejni ludowi ministrowie jeżdżą jako pokorni suplikanci, z czapką w rękach, niczym fornale dopuszczeni przed oblicze dziedzica. Cóż, po raz kolejny prawdziwe okazuje się stare powiedzenie, że „kiedy z pana robi się dziad, to jest to bardzo fajny dziad, ale kiedy dziad wyrasta na pana – to jest to pan dziadowski”.

 

Już Eligiusz Niewiadomski ostrzegał, że „nie chodzi o to, by Polską nie rządził chłop czy robotnik. Idzie o to, by nie rządziło nią chamstwo!”. Patrząc na politykę gospodarczą, zwłaszcza rolną, a także dyplomację gabinetu PO-PSL nieszczęsny malarz poszedłby chyba znowu szukać browninga...

 

Konrad Rękas

 

KOMENTARZE

  • autor
    Podła notka.
    Podła, bo za błędy innych (lub świadome działania), autor próbuje zrzucać winę na PSL.
    To PO i PiS - tworzyły prawo, które teraz wchodzi w życie. Można sądzić, że to "polski wkład" w wspieraniu banderowców.
    Ma za to zapłacić polska wieś. A kto banderowców popierał?
    Tak jakoś - cały Sejm.
    A czyja polityka niszczy polskie rolnictwo?
    Kto, z racji podrzucenia dwóch padłych dzików, wprowadził w połowie Polski kwarantannę na świninę?
    Kto pilnuje, aby w UE pojawiały się zapisy zakazujące wędzenia mięsa?

    Tak ciekaw jestem, czy obietnica Piechocińskiego o natychmiastowej dymisji palanta odpowiedzialnego za kwarantannę została zrealizowana?
    Może by autor tym się zajął, a nie takie głupoty , jak w notce, wypisywał.
    Bo tu słoma z butów wyłazi, a odwoływanie się do Niewiadomskiego - to chyba próba deprecjacji RN jest.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:36:32
    Nonsensy Pan opowiada. PSL rządzi w Polsce od końcówki komuny, żaden rząd post-solidarnościowy nie miał takiego wpływu na tworzenie i wykonywanie prawa w Polsce jak tzw. "ludowcy". Jak już pisałem wcześniej - jest to zarazem kreator, jak i idealny produkt III RP.
  • @chart 23:19:04
    Mam zastrzeżenia i do Pawlaka i i do Piechocińskiego.
    Ale największe, zwłaszcza za formę, do Pana.
  • @Krzysztof J. Wojtas 23:35:51
    No co mam Panu odpowiedzieć? Nie podoba się Panu - to wolny (?) kraj :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930