Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
717 postów 323 komentarze

Kirgistan u progu Unii Celnej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prezydent Ałmazbek Atambajew 23 grudnia podpisze umowę o przystąpieniu Kirgistanu do Unii Celnej.

Kirgiskie władze podkreślają, że nie ma odwrotu od kierunku eurazjatyckiej integracji republiki, natomiast sąsiedzi (zwłaszcza Kazachstan) liczą, czy cała operacja im się opłaci.

Dla jasności – integrująca się część przestrzeni post-sowieckiej znajduje się obecnie w okresie przejściowym. Unia Celna i Wspólna Przestrzeń Gospodarcza 1 stycznia 2015 przekształcą w jedną organizację - Euroazjatycką Unię Gospodarczą. Dla Kirgistanu oznacza to jednak wciąż konieczność wdrażania wyznaczonych mu „map drogowych” (z 29 maja i z 10 października), aż do uzyskania pełnego członkostwa w EaUG. Pomoc dostosowawczą dla Biszkeku obiecała Moskwa w wymiarze 1,2 mld dolarów, z czego 1 mld dolarów miałoby posłużyć na utworzenie Kirgisko-Rosyjskiego Funduszu Rozwoju, resztę zaś „pro bono” finansowane mają być wprost inne koszty realizacji „mapy drogowej” Unii. 100 mln dolarów przekaże też Kazachstan. Środki mają zostać w kilku transzach przekazane do 31 maja 2016 r.

 

Szef administracji prezydenckiej Sapar Isakow  komentując założenia integracji eurazjatyckiej, obok tych ekonomicznych (swobodny przepływ pracy, finansów, transportu i towarów oraz wspólna polityka celna i graniczna państw Unii), wymienia i te polityczne, przyznając, że utrzymując relacje z UE i USA – Kirgistan jest zdeterminowany uzgadniać swą geopolitykę w ramach EaUG. W odniesieniu do kryzysu ukraińskiego – Biszkek stoi na gruncie porozumień mińskich, natomiast w relacjach z Brukselą Kirgistan liczy na zapowiedziane zwiększenie o 74 proc. nakładów na projekty dwustronne do roku 2020 w porównaniu z latami 2007-13. Stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, choć nadal deklaratywnie dobre – wyraźnie ochłodły po wygaśnięciu w lipcu umowy na użytkowanie bazy tranzytowej, jak i – rzecz jasna – po jasnym opowiedzeniu się prezydenta A. Atambajewa  po stronie eurazjatyckiej. Spokój zachowuje natomiast inny kluczowy dotąd partner Kirgistanu – Chiny. Obie strony liczą na kontynuowanie kooperacji infrastrukturalnej oraz biznesowej w ramach strefy ekonomicznej Jedwabnego Szlaku.

 

Pewien sceptycyzm zachowują eksperci ekonomiczni z Kazachstanu wskazując, że od 1998 roku, Kirgistan jest członkiem Światowej Organizacji Handlu, w związku z czym około połowa całej nomenklatury towarów przywożonych do Kirgistanu, ma zerową stawkę ceł, a średnia stawka ceł importowych to 5,1 proc., przy średniej dla UC 10 proc. Podniesienie ceł przez Biszkek – może skutkować zażądaniem przez WTO odszkodowań o szacunkowej wysokości nie niższej niż 1 mld dolarów. Z kolei ewentualne utrzymanie niższych ceł, nawet tylko w okresie przejściowym, jest zwłaszcza przez Astanę traktowane jako groźba zalewu tanią chińską produkcją przemysłową. Kazachowie pozytywnie natomiast otwierają otwarcie rynku pracy na tanią kirgiską siłę roboczą przy podkreśleniu, że jej napływ będzie wymagał znacznej ostrożności w polityce narodowościowej i społecznej, zwłaszcza na terenach przygranicznych.

 

Specyfiką końcowego tego etapu integracji eurazjatyckiej jest przyspieszenie po stronie państw kandydackich – przy jednoczesnym tonowaniu procesu przez członków-sygnatariuszy UC i EaUG. Połączenie tych dwóch tendencji – daje prawdziwą mapę drogową procesów zachodzących już raczej nieuchronnie na obszarze post-sowieckim.

 

Konrad Rękas

 

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930