Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
728 postów 324 komentarze

Ofensywa Islama

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Właśnie tak - Islama, nie islamu.

 

Prezydent  I. Karimow, którego niektórzy widzieliby już w grobie, mimo tego, a może właśnie z tego powodu – znacznie zwiększył swą aktywność międzynarodową. I choć dla uzbeckiej polityki to niby nic nowego, zwłaszcza w dobie kryzysu – to tym razem jeden z najbardziej wojowniczych przywódców regionu uderza w zupełnie inne niż dotychczas tony, pokazując twarz elastycznego polityka, zdolnego do ułożenia obustronnie korzystnych stosunków z sąsiadami.

 

Rosja, Chiny, Stany Zjednoczone, Kazachstan, Turkmenistan, ale także nowi partnerzy w Europie Środkowej – z Taszkientu w różne strony wysyłane są sygnały, zmierzające do uregulowania spornych kwestii, odnowienia zaniedbywanych w ostatnich latach kontaktów i stworzenia sieci powiązań, które mogłyby dać impuls wyprowadzający republikę z geopolitycznego impasu, w jakim znalazła się wraz z osłabieniem amerykańskiej obecności w Azji Środkowej oraz intensyfikacją eurazjatyckich procesów integracyjnych. Jeśli zaś pozostawać w sferze myślenia o następstwie władzy – istotnie, I. Karimow wydaje się również podejmować starania, by zabezpieczyć swój kraj na przyszłość, a przy okazji zatrzeć wrażenie wewnętrznego kryzysu politycznego, związanego z głośnym upadkiem córki prezydenta,  Gulnary  oraz akcjami antykorupcyjnymi, skutkującymi zmianami kadrowymi na czele państwa.

 

Nowe otwarcie I. Karimowa po kilkunastu miesiącach zdaje się dawać efekty. Po pierwsze – udało się osiągnąć pewną normalizację w stosunkach z Rosją, przez lata (podobnie jak Kazachstan) będącą negatywnym punktem odniesienia jednoznacznie pro-amerykańskiej polityki Uzbekistanu. Tymczasem podczas ostatniej wizyty  Władymira Putina  w krajach Azji Środkowej, w tym w Taszkiencie 10. grudnia – prezydenci obu państw podpisali umowę na mocy której Federacja umorzyła 890 mln. dolarów uzbeckiego zadłużenia, zaś I. Karimow oświadczył, że  to Rosja odgrywa wiodącą rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa tego regionu świata po wycofaniu Amerykanów z Afganistanu.  Uwolnieni od konieczności spłaty długu Uzbecy zainwestują uwolnione środki głównie w uzbrojenie produkcji... rosyjskiej i inne przedsięwzięcia – podkreślają analitycy. Wolumen rosyjsko-uzbeckich obrotów handlowych w 2013 roku przekroczył 7 mld dolarów. W Uzbekistanie działa około 900 uzbecko-rosyjskich spółek joint venture, a ponad 150 z kapitałem w pełni rosyjskim. Łączna wartość rosyjskich inwestycji w Uzbekistanie w ciągu ostatnich 15 lat to 8 mld dol.

 

I. Karimow rozumie jednak, że sytuacja centralnej Azji jest obecnie wypadkową przede wszystkim interesów i polityki tak Rosji, jak i Chin. Podkreśleniu roli tych drugich służyło grudniowe spotkanie z  Guo Shengkun, ministrem bezpieczeństwa publicznego i członkiem Rady Państwa ChRL. Obaj politycy podkreślili wagę współpracy na polu  walki z terroryzmem w ramachSzanghajskiej Organizacji Współpracy  (której antyterrorystyczne struktury mają swą siedzibę właśnie w Uzbekistanie). Pekin z zadowoleniem przyjął też deklarację Taszkientu o zdecydowanym potępieniu działalności Islamskiego Ruchu Turkiestanu Wschodniego. Z kolei uzbecki prezydent skupił się na kwestiach wspólnych inicjatyw infrastrukturalnych i inwestycyjnych.

 

W listopadzie I. Karimow przybył do Astany, oddając tym samym wizytę złożoną w Taszkiencie przez Nursułtana Nazarbajewa  w czerwcu 2013 r., która to zapoczątkowała nowy etap w relacjach między największym, a najbardziej wojowniczym państwem środkowo-azjatyckim. Obaj przywódcy bardzo pozytywnie oceni minione kilkanaście miesięcy, zwłaszcza w kontekście wejścia w życie z początkiem 2015 r. umowy o strategicznym partnerstwie kazachsko-uzbeckim. Uzbecki prezydent uznał porozumienie za konieczne z punktu widzenia sytuacji międzynarodowej oraz napięć w stosunkach Rosji z Zachodem. Uzbekistan jest największym w regionie partnerem handlowym Kazachstanu, ale zdaniem Ełbasego obie gospodarki mają jeszcze potencjał, aby zwiększyć obroty i ilość wspólnych przedsięwzięć, m.in. z zakresu energetyki i gospodarki wodnej. Jeszcze latem podobne konsultacje prowadzono z Turkmenistanem, reprezentowanym podczas rozmów taszkienckich przez wiceministra spraw zagranicznych Berdinijaza Mjatijewa. W ciągu ostatnich pięciu lat udało się potroić wymianę handlową między tymi post-sowieckimi republikami. Wreszcie wiosną 2015 r. I. Karimow wyruszyć ma w podróż po Europie, w tym także Europie Środkowej (gdzie prezydent zapowiedział już m.in. odwiedzenie Pragi). Europejskie tournee ma odbyć się już po marcowych wyborach, wieńczących skróconą o 7 miesięcy trzecią kadencję I. Karimowa (pozostającego u władzy od 1989 r., od 1991 r. w charakterze prezydenta republiki).

 

Wcześniej, 21 grudnia/4 stycznia w Uzbekistanie odbędzie się też elekcja parlamentarna, w której o 135 mandatów (do 150-miejscowej Izby Ustawodawczej, przy 15 zarezerwowanych dla Ruchu Ekologicznego) ubiegają się kandydaci wszystkich czterech legalnie działających w republice partii oraz bezpartyjni. Obecna aktywność I. Karimowa ma w tym kontekście ukazać międzynarodowe znaczenie państwa, jaki i autorytet, jakim prezydent cieszy się zagranicą. Niektórzy obserwatorzy zwracają uwagę, że zabieg ten (znany wszak nie tylko ze środkowo-azjatyckiej sceny politycznej...) ma też inne implikacje wewnętrzne – w tym zwłaszcza dodatkowo wzmacnia pozycję I. Karimowa po skandalu z oskarżeniem o korupcję jego córki i niedoszłej następczyni. Wbrew zresztą ocenom formułowanym przez zachodnich obserwatorów (pod wpływem uzbeckich emigracyjnych decydentów) – afera z „Guguszą” raczej poprawiła wizerunek prezydenta w oczach rodaków, ukazując go jako tradycyjnego, surowego i sprawiedliwego ojca, stającego raczej po stronie społeczeństwa (z PKB na głowę mieszkańca rzędu 5000 dolarów, ale wzrostem na poziomie 8,1 proc.), nie zaś nowobogackiej i wykorzenionej klasy posiadającej.

 

I. Karimow nie tyle więc ucieka do przodu, co przyspiesza – tak jak ostatnio uzbecka gospodarka i mimo swych prawie 77 lat jeszcze nie ma zamiaru wypuszczać władzy z rąk. Nadal jednak musi zdawać sobie sprawę z jej ograniczeń. Dlatego na zakończenie tych wszystkich międzynarodowych fajerwerków i dyplomatycznych sukcesów – w Taszkiencie zaczęła się piąta już runda „konsultacji politycznych” USA-Uzbekistan. Bo Wielki Brat – wieloletni protektor republiki, choć słabnie w tym regionie – to wciąż jeszcze czujnie patrzy co dzieje się na podbrzuszu Eurazji.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031