Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
743 posty 333 komentarze

Czas wrócić na Kresy!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dawni właściciele majątków kresowych i ich spadkobiercy podjęli decyzję o samoorganizacji i wystąpieniu z roszczeniami majątkowymi, przede wszystkim wobec państwa ukraińskiego, jako prawnego sukcesora Ukrainy Sowieckiej.

 

 

 

„Powiernictwo Kresowe to dobrowolne zrzeszenie właścicieli i uprawnionych spadkobierców majątków znajdujących się w granicach II RP, a oddzielonych od Polski granicą jałtańską, a także mienia należącego do obywateli polskich, a pozostawionego na terenach dawnego Związku Sowieckiego. Celem organizacji, działającej na gruncie obowiązującego prawa RP i państw ościennych, na polach gospodarki, informacji, edukacji i innych uznawanych za niezbędne – jest   dążenie do rewindykacji mienia polskiego lub uzyskania za nie godnych odszkodowań  odpowiadających ich wartości rynkowej, jak i znaczeniu historycznemu, stale obecnemu w polskiej świadomości zbiorowej. Powiernictwo Kresowe podejmie działania prawne na rzecz odzyskania majątków polskich – a także starania na rzecz zmiany prawa, zwłaszcza na Ukrainie i na Litwie w tych punktach, w których uniemożliwia ono, bądź utrudnia dochodzenie słusznych praw obywateli polskich.” - głosi deklaracja nowego stowarzyszenia.

 

Kiedy   Janusz książę Radziwiłł   przebywał na powojennym zesłaniu i przechadzał się w swym znoszony palcie po Krasngorsku – na jego widok niosąca chrust miejscowa babcia staruszka rzuciła wiązanka i rzuciła się do kolan idącego wołając „Pany wiernulis! Bogu niech będą dzięki!”. Wbrew utartym schematom jednak polska własność, pozostawiona na Kresach to nie tylko majątki ziemiańskie. To także, a może przede wszystkim drobna własność ziemska polskich chłopów i szlachty zaściankowej, kamienice i zwykłe mieszkania urzędników, kolejarzy, kupców – mieszkających na ziemiach wschodnich I i II Rzeczypospolitej nawet od siedmiu wieków. Wszyscy ci ludzie stracili nie tylko mienie budowane przez pokolenia, ale także próbowano pozbawić ich części narodowego dziedzictwa. To także Polacy wciąż mieszkający na Ukrainie, głównie na Podolu – Bracławszczyźnie, o których prawo do reprywatyzacji mienia zagrabionego jeszcze przez bolszewików również nie ma się kto upomnieć.

 

Według różnych szacunków, sporządzanych na potrzeby kilkakrotnie zmienianego w Polsce prawa –   wartość majątków pozostawionych przez obywateli RP na jej dawnych Kresach Wschodnich wynosi co najmniej 5 miliardów dolarów.  Co najmniej  120-150 tysięcy obywateli polskich   jest uprawnionych do zgłoszenia swoich roszczeń, które nie zostały zaspokojone ani na bazie tzw. układów republikańskich z 1944 r., ani nawet w ramach kolejnych ustaw z 2003 i 2005 r. o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U.05.169.1418). Problemu ten pozostaje żywotnym dla   potomków przeszło 1,2 miliona polskich repatriantów i przesiedleńców, choć sztucznie próbowano ograniczać zakres uprawnionych do wysuwania roszczeń, celowo omijano całe grupy obywateli polskich (np. wywłaszczonych przez władze sowieckie w latach 1939-41).

 

Zarówno należąca do Unii Europejskiej Litwa, jak i stowarzyszona ze Wspólnotami Europejskimi Ukraina zobowiązały się tymczasem do poszanowania prawa własności, poświadczanych wpisami do ksiąg wieczystych, umowami cywilnoprawnymi i innymi dokumentami – także w odniesieniu do obywateli innych państw. Jako Powiernictwo Kresowe zamierzamy tych deklaracji i zobowiązań dochodzić przed sądami ukraińskimi i litewskimi, a także polskimi, a być może także trybunałem europejskim i zawsze chętnymi do takich akcji sądami w USA. Zaoferujemy pomoc prawną wszystkim dawnym właścicielom majątków położonych w historycznych granicach Polski, a także zastępstwo procesowe i prowadzenie postępowań restytucyjnych. Mottem Powiernictwa pozostaje: Tyle wolności i godności narodowej, ile własności w polskich rękach!

 

Nie może być tak, że pod płaszczykiem "dostosowania do norm” tylko Polacy muszą płacić, oddawać majątki Niemcom, czy Żydom, jednocześnie umarzając wszystkie oczywiste długi Litwinów, czy Ukraińców. Władze w Kijowie z jednej strony dysponują funduszami na prowadzenie wojny domowej i pozyskują na ten cel miliardy euro pomocy amerykańskiej i unijnej - z drugiej zaś nie regulują zobowiązań, których same zobowiązały się przestrzegać. Teraz przed ekipą  Poroszenki (i sądami ukraińskimi) staje konkretny sprawdzian - czy Ukraina ma być "europejska" tylko pozornie i deklaratywnie, a przyjęty oficjalnie kierunek rozwoju ma pokrywać starą oligarchiczną ścieżkę bezprawia i grabieży, okraszoną banderowskim bandytyzmem, czy też faktycznie zostaną przyjęte prawdziwie europejskie standardy – w tym poszanowanie prawa własności. Przy bierności dawnych właścicieli – na Ukrainie umocni się na jeszcze większą niż w Polsce w minionym ćwierćwieczu proceder paserstwa i „uświęcenie własności” - ale dopiero po jej rozkradzeniu przez obecne elity. Nawet jednak w takich przypadkach – musimy Kijowowi wystawić rachunek do zapłacenia. To z jednej strony nasze „sprawdzam!” wobec europejskich uroszczeń Ukrainy – z drugiej zaś wykorzystanie sytuacji międzynarodowej tak, aby wreszcie coś na niej  dla Polaków zarobić, a nie tylko jak zwykle ponosić koszty i ofiary.

 

Konrad Rękas

 

Zapraszam do polubienia jedynego oficjalnego fanpage'a Powiernictwa Kresowego na FB: https://www.facebook.com/powiernictwo

 

KOMENTARZE

  • cieszy mnie ten fakt
    niech spadkobiercy -zbiry Goga i Magoga zapłacą .
  • @ chart
    O ...o.... otóż to!
    Nie mówiąc o odszkodowaniach za zsyłkę na Syberię.
  • @nocny gryzoń 08:59:36
    Nie załatwiono. W tekście piszę np. które grupy pominięto całkiem. Innym postawiono zadanie zbyt karkołomne, każąc de facto samodzielnie przeprowadzić postępowanie dowodzące prawa do własności, zamiast samemu odsiewać przypadki wątpliwe. Tym razem sytuacja uległa zmianie, dzięki stowarzyszeniu Ukrainy z Unią - i pojawiła się szansa bądź to na pełne rekompensaty dla wszystkich zainteresowanych Polaków, bądź to na odzyskanie mienia na Kresach.

    Wszystkim kręcącym nosem zwracam uwagę, że kto jak kto, ale Żydzi na pewno wahać się nie będą. A niektórzy Polakom doradzają jeszcze, żeby o swoje nie walczyli, bo to... Żydom pomaga. Łatwo zgadnąć kto i po co eliminuje w ten sposób gojską konkurencję.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031