Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
739 postów 328 komentarzy

Coś trwałego?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Liberalizm nie wygrał, lewicy nie ma, programy nie są najważniejsze, a III RP tak łatwo nie upadnie – czyli migawki powyborcze.

 

Programy są przereklamowane

 

JKM, mimo stabilizacji, a miejscami nawet wzrostu poparcia - nie zdyskontował swego sukcesu eurowyborczego, bo jego zaplecze błędnie uznało, że uzyskane poparcie to efekt wyłącznie przekonania rosnącej grupy obywateli do głoszonego programu, w tym przede wszystkim postulatów ekonomicznych (do skrajności pogląd ten wyrazili ci korwinowcy, którzy postanowili zostać z samym programem, pozbywając się Korwina – i sądzili, że to wystarczy dla zatrzymania elektoratu – co zostało boleśnie sfalsyfikowane klęską  Jacka Wilka). Podobnie rzecz się ma ze znakomitym wynikiem  Pawła Kukiza. Można mieć poważną wątpliwość, czy przekonał on do siebie (zwłaszcza młodzież) mocno abstrakcyjnym przecież postulatem JOW-ów, czy po prostu zaważyła jego rozpoznawalność, autentyczność, a także wiarygodność, zwłaszcza w roli „wkurzonego patrioty” i „rozczarowanego leminga”. W tej pierwszej przyciągał do siebie antysystemowców z prawa, w drugiej – zdejmował choć cząstkę odium wstydu z dawnych wyborców PO, a po prostu jako Kukiz – facet z estrady, stał się reprezentantem „emigrantów in spe”, głosujących już z walizkami w rękach, po drodze na najbliższe lotnisko z którego odlatują samoloty na Zachód.

 

Wyborcy nie są (aż) tacy głupi

 

Na głosy rozgoryczonej lemingozy czekali też stratedzy PSL, SLD oraz  Janusz Palikot  i właśnie Kukiz sprawił, że się przeliczyli, co już samo w sobie jest jego wielką zasługą. Koncepcja wystawienia kandydatów, którzy będą pod ręką gdy ktoś zechce ukarać PO, nie pomagając przy tym PiS-owi - była dla słabszego segmentu establishmentowego jedyną racją uczestniczenia w wyborach. Wyborcy jednak, w swym nieodgadnieniu - tym razem nie zgodzili się na wkręcanie i podsuwanie wybrakowanego towaru. Plastikowa trójka przegrała sromotnie, co nie zostanie zapewne bez wpływu na dalsze losy formacji wystawiających przegranych kandydatów. Skłócony z resztą socjal-liberałów Palikot znajduje się na razie poza próbami sklejania tej części sceny politycznej, SLD pominąć na pseudo-lewicy będzie trudniej, dekompozycja po tej stronie wydaje się zresztą przyspieszać, podobnie jak i rozpaczliwe budowanie szalup ratunkowych, w rodzaju Razem, czy Wolności i Równości. Już zresztą sama kampania (w tym zwłaszcza występ  Ogórkowej, Palikota i  Tanajno) w debacie prezydenckiej dowiodły, że Polska jest obecnie krajem bez lewicy, a raczej, że jej obowiązki w pewnym zakresie pełni dziś PiS (jednocześnie udające skutecznie „skrajną prawicę).

 

Liberalizm nie zwyciężył

 

Co ciekawe, klęską lewicowości przez walkower dokonała się w momencie, kiedy okazało się, że bezapelacyjny (jak się od niedawna wydawało) zwycięzca walki o rząd zwłaszcza młodych dusz, liberalizm – również nie jest tak utrwalony i powszechny, jak chcieliby wierzyć choćby nieliczni fani mec. Wilka. Ekonomicznymi liberałami byli w tych wyborach niemal wszyscy – i Palikot, i Ogórek, i  Kowalski, i nawet  Braun. Takie wnioski wyciągnięto z wyników JKM i tłumów na spotkaniach z nim. Tymczasem okazało się, że tym razem pulę zgarnął Kukiz mówiący o swej socjalnej wrażliwości i w przeciwieństwie do Korwina i korwinidów nie tylko nie obiecujący zwinięcia państwa – ale znowu jego oczyszczenie i uzdrowienie, a więc w istocie, co populiści sprzed lat (spod znaku  Tymińskiego, KPN, czy Samoobrony). I znowu – nie wiadomo, czy to faktycznie trwała zmiana i odkrycie pokładów elektoratu faktycznie odczekującego opieki państwa, czy tylko nieznacząca koincydencja głosu na Kukiza jako formy protestu z tym, co sam kandydat głosi. Z pewnością jednak sam Kukiz jest w tej części swego przekazu niemal równie konsekwentny, jak w sprawie JOW-ów, podkreślając m.in. swoje związki ze śląskim i rolniczym ruchem związkowym. Wyborcy dostają więc „wrażliwość społeczną” w pakiecie, a więc czy tego w głębi duszy chcą, czy nie chcą – głosując na Kukiza kreują też na trzecią siłę jego spodziewany ruch obywatelski, o profilu „konserwatywno-społecznym”, jakkolwiek by to koślawo po polsku nie brzmiało.

 

Liczne bowiem roszady i obroty na scenie politycznej RP doprowadziły do sytuacji, w której funkcjonalna „lewica” jest liberalna, zaś „prawica” socjalna, przynajmniej deklaratywnie. Kukiz wyciągnął więc po prostu konsekwencje z tak ukształtowanego podziału, podczas gdy JKM stara się od lat go zakwestionować i podważyć. Na nieszczęście dla siebie – największą od lat szansę na wykorzystanie wreszcie budowanego od lat elektoratu, Korwin dostał odczuwając już swój wiek i skutki wielu lat w permanentnym ruchu. Na relatywnie słaby wynik wpływ miały także oczywiste słabości kadrowe KORWiN-u, budowanego przez sięgnięcie do najgłębszych i najmłodszych rezerw oraz tak nielubiane przez Polaków wrażenie kłótliwości. Ledwo bowiem udało się jako zepchnąć w niepamięć awanturę z KNP – na samym finiszu atak na Kukiza okazał się śmiertelnym błędem, bo polscy wyborcy zwyczajnie nie lubią kłótni, zwłaszcza takich, których nie rozumieją iw których uczestniczy „dwóch fajnych”. To jak rozpad „tego ładnego małżeństwa sąsiadów” - pewnie niby mieli swoje powody, ale czujemy się ich rozwodem osobiście urażeni, bo nam psuje estetykę i samozadowolenie.

 

Przekonanie, że liberalizm wygrał zabiło też projekt znany dotąd jako Ruch Narodowy. Wystawienie osobiście szczerego, ale słabowitego na pomyślunku Mariana Kowalskiego, nagranego tyleż płytką demagogią, co zakazami jasnego wskazywania prawdziwych wrogów Polski całkowicie rozmyło przekaz RN, symbolicznie dobity przegraną z Grzegorzem Braunem. RN, partia jednego wspomnienia (o „żołnierzach wyklętych”), jednego wydarzenia (Marszu Niepodległości) i jednego marzenia (powrotu do Sejmu  Bosaka  z  Zawiszą) – stracił rację bytu w narzuconej przez grupę kierowniczą formule. Części politycznej ugrupowania zostaje więc wciskać się do Kukiza, a części formacyjnej – nadal maszerować, co zresztą jeszcze przed wyborami trafnie przewidział lider ONR,  Aleksander Krejckant, krytykując tak politykierstwo, jak i liberalizację Ruchu. Sama kampania Kowalskiego była też zwyczajnie po dawnemu nieprzemyślana – kandydat nadal odwoływał się tylko do bezpośredniego zaplecza („młodzieży pomordowanej na stadionach...), a w dodatku popełnił samobójstwo wizerunkowe na miarę obrzyganej koszulki  Wiplera, zestawiając już trwale swoje nazwisko z wizją wylizywanej deski klozetowej. Poprawny zaledwie występ Kowalskiego na debacie (budzący pozytywne reakcje na zasadzie „to on mówi????”) niczego już w tym zakresie zmienić nie mógł. Również relatywnie niezła prezentacja mec. Wilka nie miała większego znaczenia, skoro sam kandydat (a raczej pewnie jego zaplecze) przespał moment i nie wycofał się w porę z wyborów na rzecz zwycięskiego Kukiza. Znowuż, zaważyła pewnie ortodoksja dominująca w kierownictwie KNP, która również i ten cień ugrupowania skazuje na ostateczny polityczny niebyt.

 

Kto jest agentem systemu?

 

Otwarte pytanie co dalej z „kukizizmem” najbardziej chyba nurtuje aktyw PiS. Zaplecze Kukiza, włącznie z rozczarowanymi lemingami, sierotami po POPiS-ie – to przecież właśnie ci wyborcy, którzy mieli dać Kaczyńskiemu powrót do władzy. Teraz jego zwolennicy zarzucają kukizowcom, że są „ślepym narzędziem i pożytecznymi idiotami systemu”, co w ustach PiS-wców jest zaiste szczytem czarnego humoru...

 

Co trwałego zostanie po wyniku Pawła Kukiza? W rozpoczętej w ostatnim tygodniu kampanii i trwającej do dziś awantury o JOW-y umknęło, że w tych wyborach nie chodziło jednak bynajmniej ani o zmianę ordynacji, ani o obniżenie podatków, ani o intronizację Chrystusa Króla – cokolwiek by się nie wydawało samym kandydatom. Nie chodziło też – ani nie chodzi - o to kto zostanie kolejnym prezydentem III RP, bo to już teraz przecież zupełnie bez znaczenia i dla porządnych, rozsądnych ludzi te wybory już się na dobre skończyły. Nie, jak pisałem tuż przed ciszą: „Niedzielne głosowanie może natomiast oznaczać ośmielenie unikalnie dużej grupy obywateli do poparcia kogoś spoza znanych dotąd, głównych ugrupowań. I to jest urobek tyleż ważny, co dodatni (…)”. I tak się też stało, wyniki kandydatów uznawanych za pozasystemowych poważnie zatrzęsły konstruktem politycznym III RP. Warto jednak pamiętać, że niemal to samo zdarzyło się u jej zarania, wraz z pojawieniem się Stana Tymińskiego i niestety miało skutek uderzenia fali w stado kaczek: fala przeszła, może i któregoś ptaszka zabrakło, ale stado pływało sobie dalej.

 

Co zostanie z Kukiza?

 

Tym razem być może nie trzeba będzie ordynarnie eliminować formacji protestu z wyborów (jak w 1991 r. postąpiono z Partią X, a w 2011 r. z KNP), a wystarczy zdekomponować ją od środka, nasycając sprawdzonym, dietetycznym aktywem, być może niezbędnym do konstruowania koalicji z udziałem establishmentu z tej, czy tamtej strony Sejmu. Właśnie mechanizm selekcji wewnętrznej (bez popadnięcia w drugą skrajność, w rodzaju „tylko młodzi i nowi”) może decydować o względnej choćby trwałości „kukizizmu”.

 

Czy takim urobkiem mogą być JOW-y, a przynajmniej zmiany ordynacji w kierunku np. mieszanym? Cóż, pożyjemy, zobaczymy. O zaletach i wadach rozwiązania, które faktycznie wszędzie służyło budowaniu i umacnianiu systemu dwupartyjnego napisano już w zasadzie wszystko. Zauważyć jednak należy, że spór zwolenników i przeciwników JOW-ów ignoruje pewną oczywistość – że żadna z małych partii, ideowych i zainteresowanych poważniejszą zmianą w Polsce w żadnym systemie wyborczym nie zdobyłaby większości. Ba, nie uzyskałaby reprezentacji wystarczającej na wejście do koalicji – a nawet gdyby się tak stało, to lepiej, by z takiej możliwości nie skorzystała. Przyjmując to wiadomości widać dopiero, że nie ma większego znaczenia, czy w Sejmie znajdzie się 40-80 posłów opozycyjnych, czy 4-8, za to poukładanych. Obalenie III RP drogą parlamentarną nie wydaje się bowiem realne w żadnej z tych alternatyw.

 

Nie ma się więc co kłócić o JOW-y, skoro przy okazji rozstrzygnięta mogłaby zostać kwestia znacznie ważniejsza – czyli zniesienie finansowania partii politycznych z budżetu państwa. I na tym zagadnieniu warto się skupić, jako faktycznie zadającym cios partyjniactwu. Niezależnie od tego jesienią w Sejmie może znaleźć się nieco przyzwoitych, niegłupich ludzi, czy to od Kukiza, czy od wciąż niepozostającego bez szans JKM – i w tym też warto dopomóc, nie tracąc z oczu ruchów na funkcjonalnej „lewicy”. Tylko tyle i aż tyle można osiągnąć w III RP – no chyba, że za jakiś czas ważniejszym zagadnieniem stanie się dla wszystkich III Wojna Światowa.

 

Konrad Rękas

 

 

 

KOMENTARZE

  • IIIRP nie upadnie...
    Ano chyba nie~!
    III Rzeczpospolita Przerazonych jest na miare jej obywateli i rzadzona jest tak- jak na to zasluguja.
    JOW...tlumacze prawie 20 lat czym sa..spraedzie sami jak to dziala w Anglii: cyt za prawica:

    http://www.prawica.net/41317


    autor: Dubitacjusz » publikacja: pi, 08-05-2015
    Wybory w Wielkiej Brytanii 2015

    W wyborach parlamentarnych dnia 7.05.2015 r.

    UKIP z poparciem 12,6% dostał 1 miejsce
    SNP z poparciem 4,7% dostał 56 miejsc

    Czy tak wygląda JOWowa sprawiedliwość?

    Wyniki głównych partii według theguardian.com, ułożone według społecznego poparcia

    Conservative 11,334,726 (36.9%) głosów, 331 miejsc
    Labour 9,347,324 (30.4%) głosów, 232 miejsca
    UK Independence Party 3,881,064 (12.6%) głosów, 1 miejsce
    Liberal Democrat 2,415,862 (7.9%) głosów, 8 miejsc
    Scottish National Party 1,454,436 (4.7%) głosów, 56 miejsc
    Green 1,156,149 (3.8%) głosów, 1 miejsce
    Democratic Unionist Party 184,260 (0.6%) głosów, 8 miejsc
    Plaid Cymru 181,704 (0.6%) głosów, 3 miejsca
    Sinn Fein 176,232 (0.6%) głosów, 4 miejsca
    Ulster Unionist Party 114,935 (0.4%) głosów, 2 miejsca
    Social Democratic and Labour Party 99,809 (0.3%) głosów, 3 miejsca
    Independent 98,711 (0.3%) głosów, 1 miejsce

    Niemal 4 miliony głosów na UKIP zostało zmielonych przez system JOW, przekładając się na tylko jednego reprezentanta w parlamencie. Dla porównania ośmiu reprezentantów ma partia, którą poparło mniej niż 200 tys. ludzi.

    Ordynacja JOW wycina do nogi ideowe partie antysystemowe, które są równomiernie rozprowadzano po powierzchni kraju. W to miejsce wspiera mniejszości narodowe i separatystyczne. Niemal cała Szkocja należy do SNP. Wystarczyło mieć szyld partyjny - 20-letnia (!) studentka (!) pokonała członka gabinetu cieni.

    Podobne zjawisko głosowania na swoją nację ma miejsce w kanadyjskim Quebecu. Wyobraźmy sobie polski Sejm wybrany ordynacją JOW:

    47% miejsc Platforma Obywatelska
    47% miejsc Prawo i Sprawiedliwość
    6% Ruch Autonomii Śląska

    Cała Polska staje się zakładnikiem mniejszości etnicznej.
  • Należy bojkotować wybory.
    cyt:
    //Kukiz – facet z estrady, stał się reprezentantem „emigrantów in spe”, głosujących już z walizkami w rękach, po drodze na najbliższe lotnisko z którego odlatują samoloty na Zachód.//

    Bojkotować Bandę 5, która rządząc Polską od dziesięcioleci, prowadzi Naród do demograficznej, materialnej i moralnej zapaści.

    http://m.neon24.pl/a3c5d33bb87b477741d857b32900d56b,14,0.jpg

    //Polacy mają już kontakt z imigracją zarobkową i widzą jej bezpośrednie korzyści materialne. Dzięki tanim sprzątaczkom, gosposiom i budowlańcom ze Wschodu oszczędzają masę pieniędzy – zauważa prof. Czapiński.//

    // Nie chcę mówić o konkretnych liczbach [przyjęcia imigrantów z Afryki], żeby nie być zakładnikiem tych wypowiedzi. Zobaczymy, jakie są oczekiwania włoskiej strony, propozycje szefowej dyplomacji Unii Europejskiej Federiki Mogherini, i wtedy będziemy reagować – powiedział Schetyna.//

    żyd Junker zaproponował przyjmowanie określonych ilości imigrantów [ tych z Afryki] także Polsce!

    http://en.cyplive.com/assets/images/news/istochnik-yunker-predlozhil-vvesti-dlya-stran-es-kvoty-na-priem-immigrantov.jpg

    Source: Junker proposed an EU quota of immigrants
    President of the European Commission, Jean-Claude Juncker called for the introduction of quotas for EU countries to accept immigrants depending on the size of the national GDP, a source in the European Parliament.
    http://en.cyplive.com/ru/news/istochnik-yunker-predlozhil-vvesti-dlya-stran-es-kvoty-na-priem-immigrantov.html
  • Wpierw zjednoczmy się ponad podziałami w jednej koalicji antyokrągłostołowej, gdyż siła jest w Narodzie.
    *****
    Wpierw obalmy Układ Okrągłostołowy poprzez stworzenie Koalicji Antysystemowej
    Przy 40% poparciu Obozu Kukiza w jesiennych wyborach, przy liczeni w systemie JOW, Obóz Kukiza nie uzyska nawet jednego mandatu, ponieważ jego elektorat jest rozproszony. Nigdzie nie zdobędzie większości.

    Na Ziemiach Odzyskanych wszystkie mandaty zgarnie żydo-niemieckie PO.

    Natomiast w Polsce Centralno-Wschodniej, przy poparciu żelaznego elektoratu Rydzyka, pozostałe mandaty zgarnie żydo-amerykański PiS.

    Doprowadzą oni do wojny Polski z Rosją.

    Polacy będą jeszcze bardziej okradani, wyzyskiwani, eksterminowani i spychani do roli pariasów.

    Jedyną drogą do uratowania Polski jest stworzenie Koalicji Anty-okrągłostołowej.
    Patrz: http://ranczo.neon24.pl/post/122377,uratujmy-polske
  • Po co bojkot?
    No ale co niby daje bojkot? Jaki miałby być cel takiej decyzji politycznej? Tylko proszę nie pisać, że "delegitymizacja systemu", bo ten system ma w d... czy ktoś głosuje, bojkotuje, czy tak zwyczajnie siedzi sobie w domu.
  • Polecam
    Alternatywne Wiadomości NTV Janusza Zagórskiego na temat zwycięstwa Obozu Kukiza, oraz złożenia mu propozycji stworzenia wspólnej Koalicji ponad podziałami, Koalicji Antyokrągłostołowej celem uratowania Polski i Polaków.
    https://www.youtube.com/watch?v=HnrFtCYKYJo&feature=em-subs_digest
  • @chart 06:53:24
    cyt:
    //Po co bojkot?
    No ale co niby daje bojkot? Jaki miałby być cel takiej decyzji politycznej? Tylko proszę nie pisać, że "delegitymizacja systemu", bo ten system ma w d... czy ktoś głosuje, bojkotuje, czy tak zwyczajnie siedzi sobie w domu.//

    Wykazuje Pan wyjątkowy brak logiki i sam sobie przeczy.

    /Po co bojkot? -> ten system ma w d...czy ktoś... bojkotuje/
  • @chart ....Liberalizm nie wygrał, lewicy nie ma, programy nie są najważniejsze, a III RP tak łatwo nie upadnie....
    Błyskotliwy post...Z dużą przyjemnoscią przeczytałem...
    Mam jednak małe "ale"...

    Analiza dotyczy bowiem 49% tych , co wierzą w WYBORY organizowane przez baaaaardzo bogatych ludzi przy pomocy baaaardzo kiepsko opłacanych najemników tzw. budżetówki.

    Przetasowania wśród aktorów i scenografii tworzonej od lat dla podatników polskich są tak samo istotne , jak sprzedaż lub zakup piłkarzy w lidze angielskiej lub hiszpańskiej...

    Nie mamy polskich baaaaaardzo bogatych ludzi, którzy mieliby ambicję posiadania własnego klubu...

    Mam nadzieję , że AUTOR widzi 51% i równie błyskotliwie je opisze .
    Mam szansę ocenić trafnośc diagnozy , bo jestem częścią większości...

    Pozdrawiam
  • @Arjanek 08:01:54 wyjątkowy brak logiki ....
    Pierwsze wrażenie po przeczytaniu komentarza @chart 06:53:24 miałem podobne...
    Dobrze jest wziąc dwa, trzy głebokie oddechy i wrażenie się zmieniło
    Zauważoną niespójność przypisuję silnej wierze w słowo...
    Emocja , że ma się wpływ na "CÓŚ" jest silniejsza niż 2+2=4 ...
  • @Arjanek 08:01:54
    No i...?
  • @Jan Szczepanik 06:37:18... obalmy Układ Okrągłostołowy..
    Na barki Pawła Kukiza już zaczyna się wkładać obowiazek pogonienia układu magdalenkowego , to może zapytamy się o sojuszników w dziele naprawy?

    Czy Paweł Kukiz ma wystarczające zaplecze generalsko-oficerskie???
    Jestem przekonany , że nie ma ...
    Dlaczego?
    Bo już bysmy o tym zapleczu coś wiedzieli...
    Chyba , że czegoś nie zauważyłem....
  • @Zbigniew Jacniacki 10:40:34
    Możnan mianować nowych generałów.
  • -------- albo WESPÓŁZSPÓŁ --ALBO !!!!
    http://www.vdg.pl/pl/article/38-gminy-dwujezyczne-w-polsce
  • @chart
    PO stworzono w celu "zagospodarowania elektoratu" zawiedzionego SLD, by nie odpłynął do PiSu, w następnych wyborach Palikota, teraz Kukiza. Bardzo dużo trzeba zmienić by wszystko mogło zostać po staremu. Żyd Brandwain vel Olechowski i esbecki agent NIE powiedział, że PO przeprowadziło ćwiczenia, tylko, że RZEMIEŚLNICY POLITYCZNI przeprowadzili ćwiczenie zapału działaczy i nastrojów społecznych. TO SAMO nosi dziś nazwę "Kukiz". Kukiz nie interesuje się już wyborami prezydenta. Licytuje i kombinuje już na październik. I pójdzie z tym (PO), kto da (OBIECA) więcej. Na koniec zostanie wyrolowany przez starych wyjadaczy. Żyd Brandwain vel Olechowski nie od dziś należy do animatorów polskiej sceny politycznej. Pompowanie Kukiza przez niemieckie media w Polsce nie jest przypadkowe. Tworzący się ruch Kukiza będzie łatwym kąskiem dla sił..Jeszcze boję się tego czy ruch Kukiza to nie jest JUŻ ta sama gra co z platfusami. Czy to nie jest przepoczwarzenie byłych i teraźniejszych POwców???.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Przekręt Ziobry

    Który lobbysta motoryzacyjny dał w łapę ministrowi sprawiedliwości za wyczyszczenie wtórnego rynku aut w Polsce? czytaj więcej

  • POLSKA

    Pał/jac

    Jedno jest pewne. Jeśli nawet naprawdę ktoś kiedyś rozwali Pałac Kultury - to przecież nie dlatego, że to "relikt komuny", tylko ze względu na łapówkę od jakiegoś banku czy developera za warte miliardy miejsce w centrum Warszawy. czytaj więcej

  • POLSKA

    Murzyn niepodległości

    Marsz jak to marsz – przeszedł sobie. Wprawdzie próbuje się na siłę kreować wokół niego aurę skandalu – tymczasem MN po prostu wypełnił swoją rolę jako forma świętowania historycznej różnicy czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930