Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
739 postów 328 komentarzy

Kciuki za Baćkę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zwycięstwo Łukaszenki i uniknięcie kolejnej "kolorowej rewolucji" jest w strategicznym interesie Polski.

 

O ile wybory w Polsce pozostają wciąż wymianą składów tej samej drużyny, bez większego znaczenia dla kogokolwiek (z Polakami włącznie) – o tyle jesienna elekcja prezydencka na Białorusi, pomimo swego łatwo spodziewanego rezultatu, budzić powinna poważniejsze zainteresowanie, także zewnętrzne, znacznie wykraczając tym razem poza tradycyjny szoł pt. „w Mińsku nie ma demokracji”.

 

Białoruś jako następca Rzeczypospolitej

 

Białoruś pod kierunkiem  Aleksandra Łukaszenki  utrwaliwszy swoją stabilizację wewnętrzną (społeczną, ekonomiczną i polityczną) – jest obecnie kluczowym ogniwem równowagi geopolitycznej i bezpieczeństwa regionu. Nawet zawalenie się Ukrainy, nigdy przecież nie będącej konstrukcją zbyt solidną – nie miało i nie ma tak dużego wpływu na sytuację w Europie i świecie, jak mogłaby mieć jakaś forma dekonstrukcji państwowości i systemu władzy na Białorusi. Chodzi nie tylko o rolę odegraną przez Baćkę w szukaniu dróg pokojowego rozwiązania kryzysu ukraińskiego, ale także o cały eksperyment polityczny budowy ośrodka opartego o maksymalne wykorzystanie potencjału wewnętrznego, a zdolnego do odgrywania samodzielnej roli w procesach międzynarodowych, w tym realizowania własnego, samodzielnego programu integracji polityczno-ekonomicznej obszarów eurazjatyckich i postsowieckich.

 

O ile bowiem to Kazachstan tchnął w Eurazjatyzm ideę możliwą do praktycznej realizacji, to właśnie Białoruś pragmatycznie i konkretnymi krokami zbudowała podstawy ładu, który putinowska Rosja musiała w końcu przyjąć za własny cel i metodę poruszania się w środowisku międzynarodowym. Mińsk przy tym raz przyspiesza, a raz racjonalnie przyhamowuje jak zwykle nieco chaotyczną i chwiejną politykę Kremla wskazując, że nie hurraoptymizm i tanie efekty propagandowe, ale możliwość konsumowania już osiągniętych etapów będzie decydować o sukcesie lub porażce koncepcji eurazjatyckiej. Białoruś stanowi polityczny kontrapunkt nie tylko dla rosyjskich dróg na skróty, ale także dla tendencji do przemycania w projekcie szerszym niż tylko „odbudowa Sojuza” bieżących interesów politycznych Federacji, mogących w przyszłości zagrozić spoistości całego systemu. W tej roli  Białoruś jest dziś jedynym i kompletnym strategicznie następcą dawnej Rzeczypospolitej – takiej, jaką mogła ona być w rywalizacji, ale niekoniecznie w zaślepionym konflikcie z Moskwą.

 

Ciekawe, że trzeba było aż rozpadu Ukrainy, wojny – a także załamania naszych relacji handlowych z Rosją – żebyśmy docenili wyjątkowość obecnej pozycji Białorusi i jej prezydenta. Chwalenie Aleksandra Łukaszenkiprzestało nagle być domeną kilku niewspominanych w towarzystwie portali i środowisk politycznych, a podkreślanie potrzeby dobrych relacji z Mińskiem zepchnęło nawet na dalszy plan pakiet obowiązkowy propagandy III RP (z demokracją, prawami człowieka i rzekomą mniejszością polską personalizowaną przez jedną panią na wczasach fundowanych przez PO z krajowych podatków). W kategoriach chichotu historii można opisywać, jak ci sami „analitycy”, którzy przez lata wyrobili sobie nazwiska na powtarzaniu bzdur o Białorusi jako „kolonii Rosji” - teraz nagle triumfalnie ogłaszali „haha, Łukaszenko wcale nie jest pro-rosyjski, łyso wam teraz, co?!”, jakbyśmy przez lata spokojnie i w oparciu o twarde fakty nie twierdzili tego samego. Baćka jest tylko i wyłącznie pro-państwowy i to w skali absolutnie niedostępnej dla żadnego oficjalnego polityka z polski – to oczywistość. Ale właśnie na utrzymanie tej oczywistości po 11 października muszą liczyć m.in. polscy rolnicy i przetwórcy, dla których partnerstwo handlowe, joint-venture czy docelowo także wspólne inwestycje i przedsięwzięcia kapitałowe – wydają się jedyną szansą z impasu, w który wpędziły nas pospołu brukselskie Wspólna Polityka Rolna i Handlowa oraz amerykański dyktat w dyplomacji.

 

W polskim interesie

 

Nawet rząd III RP, ktokolwiek go nie sformuje – musi mieć świadomość jak bardzo w polskim interesie jest stabilna, samodzielna, otwarta na Wschód i racjonalna ekonomicznie Białoruś. W tej sytuacji wyjątkowo już anachroniczne i nie na miejscu wydają się próby powtórzenia rytuału ze „wspieraniem kandydatów białoruskiej opozycji demokratycznej”, czyli osób bardziej znanych i popularnych w Brukseli i Polskim Radiu – niż wśród Białorusinów. Zarówno „ci kandydaci co zwykle”, czyli startujący dla podtrzymania strumienia grantów z Zachodu (jak  Anatol Liabiedźka), jak i już uczestnicy jawnych happeningów w rodzaju grupy inicjatywnej na rzecz startu „więźnia politycznego”, czyli chuligana  Mikoły Statkiewicza – uskuteczniają jedynie pokazówkę na rzecz zagranicznych mocodawców (działających dotąd niestety także za pośrednictwem Polski...). Każdy taki występ może jednak rzecz jasna być wykorzystany do kolejnej próby nie tylko przesunięcia Zachodu na Wschód – ale przede wszystkim wyrwania najważniejszego ogniwa kształtowanego właśnie innego ładu międzynarodowego.

 

Choć można pokładać zaufanie w sprawności, przygotowaniu i determinacji władz białoruskich, przygotowanych zapewne na już zapowiadaną w mediach III RP „Płoszczę” (czyli lokalną odmianę kolorowej rewolucji), a Aleksander Grigoriewicz to na pewno nie Wiktor Fiodorowicz – to Polacy powinni i tak z pewną dozą zatroskania, choć i nadziei patrzeć na wydarzenia w Mińsku. Póki co „demokratyczne zaklęcia” brzmią zresztą w Polsce słabiej. Częściowo zapewne ze względu na fakt, że trudno znów robić diabła z kogoś, kogo przed rokiem ogłosiliśmy ratownikiem naszych jabłek. Nadto zaś śmiesznie jest pouczać o demokracji sąsiadów, samemu dokonując na masową skalę manipulacji wyborczych np. fałszywymi sondażami, jednostronnością mediów, czy zwalczaniem faktycznie anty-systemowych opozycjonistów za pomocą sądów (tak przez blokowanie rejestracji jednych organizacji, a przyspieszanie powstawania innych, mających kanalizować protest społeczny, aż po próby zastraszania uczestników protestów społecznych). Z pewnością jednak zawodowi demokraci, użyteczni prometeiści, odwracacze uwagi od kryzysu polskiej państwowości – zawołają jeszcze „wolność dla Statkiewicza, precz z Łukaszenką, niech żyje demokracja”, czy coś równie głupiego. I choć nikt już chyba nie ma wątpliwości odnośnie mocodawców takich działań – to w tym konkretnym momencie, w tym miejscu i czasie kto choćby werbalnie będzie próbował przyczynić się do zmiany władzy na Białorusi – ten będzie działał na szkodę interesów i bezpieczeństwa Polski.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • W pełni się tym zagdzam...
    Spokojna Białoruś (i jak najszersza współpraca z nią), jest w interesie Polski
  • @Autor
    Z przyczyn rodzinnych znam bardzo dobrze stosunki na Białorusi. W tym roku też tam będę na wakacjach. Z Łukaszenki są najbardziej zadowoleni sami Białorusini. I to powinno wystarczyć. Jeżeli chodzi o obiegowe opinie powielane w Polsce. Wystarczy ruszyć leniwy organizm, przejechać kilka kilometrów choćby do Brześcia i zobaczyć, jak wyglądają miasta, z jakim pietyzmem są remontowane domy, ile powstało domów nowych, jakie są szosy nawet w małych wsiach. Nie wiem dlaczego dziennikarze i publicyści polscy jak na zamówienie piszą brednie. Byłam w Brześciu podczas wyborów prezydenckich w grudniu 2010 roku. Panował absolutny spokój. Ludzie rozdawali ulotki na ulicach. Śmiało rozmawiali w kawiarniach. Pomimo niezłej znajomości języka byłyśmy oczywiście rozpoznawane jako Polki ale nikt z przypadkowych osób nie bał się z nami rozmawiać. Nikt nas nie legitymował nikt nie zaczepiał, widziałyśmy jeden radiowóz z daleka. Po powrocie do Warszawy oglądałam zdjęcia w TV z rzekomych zamieszek w Brześciu, których zapewniam nie było.
  • 5***** W Mińsku jest 100% DEMOKRACJA
    -
    Dowodem na 100% DEMOKRACJĘ jest 100% równowaga, czyli prawdziwa domena demokracji 1/1/
    Król i naród budował granice demokratycznego państwa w zgodzie.

    Obecnie Pan Prezydent Aleksander Łukaszenko razem z narodem wzmacnia swoje państwo i rozwój gospodarczy kraju. Kropka

    Klub Polskiej Demokracji Kwantowej
  • Białoruś to pierwsza klęska Sikorskiego
    ten agent służb zachodnich miał za zadanie zrobic z Białorusi to co zrobiono z Ukrainy, dziś Białoruś widzi jakim szambem jest UE i ten cały zachód.
  • Jakie społeczeństwo, takie państwo
    W swoim życiu tylko jeden raz spotkałem Białorusinów - mieszkałem z nimi przez kilka miesięcy w jednym domu będąc w Irlandii. Jednak tego spotkania nigdy nie zapomnę. Takiej domowej atmosfery, jaką oni potrafili stworzyć, ciekawych rozmów, interesujących osobowości, że świecą można szukać po całym świecie. Jeżeli choć trochę reprezentatywna była tamta grupka dla całego społeczeństwa Białorusi, to zupełnie nie dziwię się, ze tak im się udaje zachować przyzwoity poziom ekonomii i niezależność polityczną.
  • @Iza 13:58:13
    polskie końskie łby zachodu mogą sobie tylko pomarzyć o poparciu jakie ma Łukaszenko. Teraz prezydent elekt za prezydenta ma robić - 25% elektoratu, ciekawe co by te końskie łby pisali gdyby takie poparcie miał Łukaszenko, oczywiście dyktatura a prezydent elekt propaguje wiarę zamiast rozumu. Dokonaliśmy zmiany imbecyla na kolejnego barana.
  • Autor
    5*Brawo! Nigdy nie dość przytomnego pisania o Łukaszence – władcy najbardziej stabilnego państwa w tej części Europy, gdzie wszyscy dorośli mają pracę, wszystkie dzieci chodzą do szkoły, a wszyscy emeryci mają pewność skromnego zaopatrzenia. Mafie uciekły, chuligani siedzą w więzieniach, władza nie kradnie i mocną ręką panuje nad sytuacją w każdym wymiarze, a skłócona opozycja jest w chronicznej rozsypce. Wszystkim żałosnym statystom na polskiej scenie politycznej i to razem wziętym, którzy ględzą o zgniłej demokracji, włażą po palcu Zachodowi, a finansowo-giełdową spekulację uważają za prawidłową gospodarkę, życzyłbym ułamka tego poparcia, jakim na spokojnej, rozsądnej i żyjącej z pracy Białorusi powszechnie i autentycznie cieszy się Baćko. Patrzeć i robić notatki, panowie politykierzy!
  • @Bogusław Jeznach 15:20:24
    Pan Lukaszenka nie jest wladca...ale Prezydentem demokratycznie wybranym przez Narod! Tak wyglada demokracja !Czy sie komus to podoba czy nie! Demokracja to przedewszystkim przedtawicielki rzad i odpowiedzialnosc wszytkich za swoje obowiazki...to jest podstawa Porzadku.
    Tzw. polskie zachwyty pana Rekasa i pozostaltych...moim zdaniem ublizaja i Prezydentowi Lukaszence i Bialorusi...jak mozna podziwiac ludzi , ktorzy poprostu robia to- co do ich obowiazkow nalezy....
    Gdyby ktos przyszedl i unizenie dziekowal mi za dom za ktory zaplacil, w ktorym da sie mieszkac.wszysko dziala i funkcjnuje.....poczulym sie jakby mi naplul w gebe!
  • A co z "naszą" waleczną
    Andrzeliką Borys walczącą bohatersko w wolność naszych gnębionych przez Łukaszenkę rodaków ???
    Przyjmowana na salonach, odznaczana orderami przez nasze władze znikneła jak g. w przeręblu.
    Są złośliwi, którzy uważali ze była narzędziem światowej lichwy do przygotowania Białorusinom ichniego Majdanu i zaprowadzeniu ładu i porzadku jak na Ukrainie .
    Ale to tylko złośliwi ludzie.
  • @ZBYSZEK49 10:11:21
    ---- dokładnie takie miała zadanie !
  • WPS
    https://www.youtube.com/watch?v=zsRuLCWa7R4

    https://www.youtube.com/watch?v=snmqdYDHZto

    https://www.youtube.com/watch?v=8gxne4Xuvtc

    Całość film "Polacy na Białorusi"

    https://www.youtube.com/watch?v=2E6QVU4b838

    https://www.youtube.com/watch?v=gW7TzdFU1zw

    https://www.youtube.com/watch?v=eXqBADBmtXo

    https://www.youtube.com/watch?v=v5ewnhtZkig

    https://www.youtube.com/watch?v=Y-TgAVzeVGI

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Przekręt Ziobry

    Który lobbysta motoryzacyjny dał w łapę ministrowi sprawiedliwości za wyczyszczenie wtórnego rynku aut w Polsce? czytaj więcej

  • POLSKA

    Pał/jac

    Jedno jest pewne. Jeśli nawet naprawdę ktoś kiedyś rozwali Pałac Kultury - to przecież nie dlatego, że to "relikt komuny", tylko ze względu na łapówkę od jakiegoś banku czy developera za warte miliardy miejsce w centrum Warszawy. czytaj więcej

  • POLSKA

    Murzyn niepodległości

    Marsz jak to marsz – przeszedł sobie. Wprawdzie próbuje się na siłę kreować wokół niego aurę skandalu – tymczasem MN po prostu wypełnił swoją rolę jako forma świętowania historycznej różnicy czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930