Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
728 postów 324 komentarze

Ruch Narodowy – dezaktywacja?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Liderzy RN mogą dziś mówić zarówno o pechu, jak i o szczęściu. Zwinięcie sztandaru ugrupowania nastąpiło w momencie jakby stworzonym do maszerowania, wieszania wlepek i tworzenia stron internetowych – słowem naturalnych form aktywności Ruchu.

 

Wyciągnięty jak z rękawa problem imigrancki, wykreowany w mediach na główny element polaryzacji Polaków - dałby zajęcie maszerującej prawicy na długie tygodnie. Tymczasem przyjęcie taktyki entrystowskiej i rozpuszczenie się w mało wyrazistym nie tylko w tej kwestii ruchu  Kukiza  - odebrało RN-owi szansę na tak lubianą w tym środowisku soczystą wyrazistość, pozostawiając za to nadzieję na indywidualne zaistnienie w parlamencie. Szczęściem Ruchu pozostaje jednak nie samo uchwycenie coś bodaj trzech jedynek na listach KUKIZ'15, ale słabość potencjalnej konkurencji, w tym niezebranie podpisów w całym kraju przez KWW  Grzegorza Brauna  „Szczęść Boże”. Niewiadomą pozostaje natomiast wynik KORWiN-y, znacznie sprytniej eksploatującej lęk przed uchodźcami.

 

Tak to miało iść

 

Sytuacja RN, podział formacji i spór o dalszą drogę „maszerujących” dał niektórym asumpt do postrzegania kontrowersji w obrębie Ruchu jako dychotomii „dojrzałość vs. młodzieńczy zapał”, „ideowość vs. taktyka” itp. Słowem „analizy” takie opierają się na założeniu, że w obrębie formacji zbudowanej na gruncie Marszu Niepodległości faktycznie doszło i do jakiejś poważniejszej dyskusji, i przede wszystkim do zmiany jakościowej. Nic bardziej mylnego. Niemal od pojawienia się idei budowania partii neo-endeckiej stawialiśmy (m.in. na łamach Konserwatyzm.pl) pytanie – czy jego inicjatorzy chcą  „zrobić osła, zrobić małpę, czy zrobić świnię”  - a więc w skrócie czy impreza rozejdzie się bez efektów, skupi wyłącznie na efekciarstwie, czy też jest zadaniowana na szybki urobek garstki stojącej na czele. Z czasem (doceniając niektóre przejawy aktywności RN – przede wszystkim sam warszawski Marsz, mimo patologii będący sympatycznym przejawem patriotyzmu rodaków) potwierdziliśmy jedynie pierwotną obserwację: faktyczna sprzeczność, jaka zachodzi w Ruchu – jest wpisana w jego istotę.

 

Formacja ta od początku skupiała doły słabo zainteresowane faktyczną pracą polityczną, a zorientowane na elementy dekoracyjne, świętowanie rocznic i rozbudowywanie odrębnej estetyki (kultura murali, wlepek, koszuli, piosenek, rekonstrukcji historycznych itd.) - oraz wąskie kierownictwo, które po prostu chce się dostać do Sejmu. Z upływem czasu ten pierwszy nurt umacniał się, ba, bywał okresowo nagłaśniany nawet w mainstreamie, jako poniekąd przydatny „straszak na lemingi”, pozwalający politykom establishmentowym prezentować się w aurze odpowiedzialności i tolerancjonizmu. W praktyce skutkiem była rosnąca obojętność członków i sympatyków poszczególnych środowisk poczuwających się do ogólnej więzi z Ruchem wobec kolejnych akcji wyborczych. Liderzy RN musieli więc zrozumieć, że mają coraz mniej czasu, by sprzedać swe topniejące aktywa, przy czym szansą na uratowanie indywidualnych ambicji okazał się  Paweł Kukiz.

 

Droga artysty

 

Muzyk po kilku latach doświadczeń z różnymi kręgami oburzonych, zmielonych, zgnięcionych, przeżartych i wyplutych nauczył się przynajmniej jednego – że są to kręgi chronicznie niezdolne do pracy organizacyjnej i składające z wiecznie skłóconych chronicznych indywidualistów. Zobligowany do budowania bloku politycznego Kukiz poczuł się zmuszony zwrócić do organizacji, które podejrzewał o większą sprawność i zwartość, przy czym szybko się przekonał, że było to wrażenie mocno mylące. Wprawdzie na tle rozgadanych popierdolonych.pl taki Ruch Narodowy, KNP, czy Koliber jawiły się jako nieomal potęgi i to o sporej zwartości, nawet do piosenkarza musiało jednak dotrzeć, że tak dobrze grupki te mogą się prezentować tylko na tle całkowitego chaosu kręgów około-JOW-owskich. Kierując się nadrzędną zasadą „organizacji bez organizacji”, czyli blokowania ewentualnego wrogiego przejęcia – Kukiz nie poszedł drogą federacji i parytetów rozdzielonych pomiędzy udziałowców przedsięwzięcia. Wybrał metodę mieszaną, niezadowalającą w efekcie niemal nikogo. Ustaleniem (i ciągłymi zmianami) liderów list zraził i zniechęcił wierzących w demokratyczną i oddolną otoczkę ruchu, zaś przewlekaniem decyzji i odrzucaniem współpracy z zamkniętymi grupami – odstręczył do siebie tak część RN-owców, jak i KNP.

 

Generalnie konstrukcja list Kukiza sprowadziła się do taktyki: „albo odrzucamy środowisko, ale bierzemy lidera”, jak zrobiono właśnie z RN i KNP, albo „gonimy przywódców ale przejmujemy część aktywu”, jak poniekąd przydarzyło się Kolibrom. Na całościowy efekt eksperymentu przyjdzie jeszcze poczekać, nas na razie interesuje jego skutek dla skrócenia dziejów Ruchu Narodowego.

 

Zachować chociaż twarz

 

Niemożność zawarcia z Pawłem Kukizem względnie jasnej, o niezmiennych zasadach umowy dla całego ugrupowania - zrażała do współpracy z muzykiem zwłaszcza tych, którzy trafnie obawiali się, że na kolejnym zakręcie mogą wylecieć z gry i stracić zarówno miejsca potencjalnie mandatowe w KUKIZ'15, jak i twarz oraz dawne zaplecze. Ciężko dziś na przykład stwierdzić czy i który na liście Kukiza miał być w Lublinie  Marian Kowalski – bo kiedy składał swe oświadczenie o zerwaniu z artystą był przymierzany najwyżej do pozycji nr 5, jednak jak dowiodły tego następne dni i losy innych polityków – mógł wszak i awansować, i zostać całkiem wyeliminowany Od dłuższego już czasu pokłócony z resztą liderów (tzn. z prawdziwymi liderami, lublinianina uważającymi co najwyżej za chłopca do przemówień...) i rozżalony wobec nich za ewidentne nomen omen wystawienie w wyborach prezydenckich – Kowalski poszedł drogą „obrońcy czystości sztandaru”, coraz mocniej punktując Kukiza i tych byłych kolegów, którzy zdecydowali się na pozostanie przy nowej formacji. Czy stoi za tym głębszy plan polityczny – cóż, zapewne na miarę innych przemyśleń Kowalskiego. W każdym razie stara się on przynajmniej zachować twarz i nazwisko do ewentualnych dalszych przegrupowań na scenie politycznej, po cichu kibicując przynajmniej lokalnie KORWiN-ie, co gdyby JKM miewał jakieś właściwe maluczkim uczucia - pewnie by go szczerze rozbawiło biorąc pod uwagę wcześniejsze słowne podgryzki i puszenie się Kowalskiego wobec dawnego (a teraz – ponownego) idola.

 

Pomysł dyskontowania przez zwolenników JKM histerii antymigranckiej i osierocenie RN przez przywódców mogłyby zostać utrudnione, gdyby powiódł się plan fundamentalistów skupionych wokół Grzegorza Brauna. Przy całej wciąż nieco szurowskiej otoczce - „Szczęść Boże” udało się połączyć także pewną grupę osób skądinąd rozsądnych i sympatycznych, chyba szczerze zainteresowanych w budowanie „jakiejś innej endecji”, przynajmniej w niektórych aspektach podobniejszej do oryginału, niż maszerująca podróbka. Tym razem jednak zawiodła logistyka, ale zarejestrowanie list w 12 okręgach to i tak sporo, biorąc pod uwagę rozproszenie sił i budowanie niemal z niczego.

 

Gdzie w tym endeckość?

 

Z drugiej jednak strony entryści mają wreszcie czarno na białym dowód, że z piasku bata się nie ukręci. Rejestracyjne porażki Brauna czy KNP mogą dziś służyć  Winnickiemu  i s-ce za potwierdzenie słuszności obranej drogi. Obranej – trzeba to raz jeszcze podkreślić, na samym początku, zmienił się bowiem tylko nośnik do Sejmu (którym wg pierwotnych założeń miało być PiS). Czy plan ten powiedzie się w 100-procentach – przekonamy się za nieco ponad miesiąc. Czy z tego, że na Wiejskiej być może pojawią się posłowie, którzy wiedzą przynajmniej jak wygląda Mieczyk Chrobrego (choć niekoniecznie co wynikać powinno z jego noszenia) coś szczególnie pozytywnego Polsce przyjdzie – można więc wątpliwości, biorąc pod uwagę dotychczasowe dokonania zainteresowanych. Bez wątpienia, sforsowanie progu wyborczego czy to przez KUKIZ'15, czy przez KORWiN-ę tak czy siak byłoby zjawiskiem odświeżającym, któremu warto kibicować.

 

A co z nieszczęsnym Ruchem Narodowym? Odpowiedzieli na to m.in. członkowie ONR-ów, opuszczając hucznie to towarzystwo z solennym zapewnieniem, że w żadną akcję stricte polityczną ONR-owcy wciągnąć się nie dadzą. Oczywiście, zawsze będzie okazja do pomaszerowania, czego dowodzą próby skupiania się wokół haseł antyimigranckich. Każdy więc dochodzi tam gdzie od początku chciał – jedni przynajmniej w pobliże Wiejskiej, drudzy robiąc kolejną rundkę z hasłami na „precz” i na „vivat”. Neo-narodowcy nie różnią się pod tym względem od podobnych im ugrupowań Zachodu, z których część wyradza się w stronę establishmentu, a część ogranicza do folkloru. Tylko tego, czym historyczna endecja była przede wszystkim – czyli szkoły myślenia ciężko się w obu tych postawach dopatrzeć. I tym sensie nasze ostrzeżenia, że jest to marsz w ślepą uliczkę – okazały się, niestety, zasadne.

 

Konrad Rękas

 

KOMENTARZE

  • W sumie - dość dobre naświetlenie
    Moim zdaniem.
    Opcja RN - jest niespójna ideowo. I właśnie dlatego tak łatwo dzieli się zależnie od akcentów.
    Nie da się zbudować spójnej wizji Polski w oparciu o ideę RN wspieranej (opartej) o KRK.
    W tej opcji Polska zawsze będzie co najwyżej chłopcem wysłanym "na przedmurze", gdy reszta będzie pączki konsumować.
    Jak widać - opcja Brauna - spaliła na panewce; nie ma poparcia. Dotychczasowa rola KRK w Polsce - to droga upadku. Właśnie dostałem tekst o tym, że w diecezji warszawsko-praskiej regularnie uczęszcza do kościoła tylko ok. 20% zadeklarowanych katolików. To już stan zapaści.

    Zatem. Odbudowa Polski ze zniszczeń multi-kulti nie może bazować na KRK i ideach powiązanych, a do takich należy RN.

    Moim zdaniem na idei CP. - (Rzeczpospolita).

    Kukiz. Zorientował się, że wejście w struktury współpracy z RN - nie prowadzi do rozwiązania. Tyle, że nie ma sam własnej, innej, opcji ideowej. Program bez programu wymaga bazy ideowej, która będzie podstawą dla tworzenia uregulowań. Tego Kukiz nie ma i dlatego zawiódł, co owocuje sondażowym spadkiem poparcia.

    Co będzie?
    W zasadzie to jest pozamiatane. Jest pytaniem o rozdział mandatów. Czy PiS będzie miał pełnię władzy, czy koalicja. I to wszystko.

    To nie rozwiązuje problemów. Prawdopodobnie w niedługim czasie wystąpią zjawiska, które zmiotą dotychczasowe układy.
    Czy liderzy o patriotycznym nastawieniu zrozumieją, że konieczny est powrót do pierwszego kształtu Rzeczypospolitej w dostosowaniu do współczesności?
  • @partyzant 13:16:14
    Właśnie dokładnie to samo chciałem napisać:-)
    Ale cyrki:-)
  • @
    "Ruch tworzą ogólnopolskie organizacje prawicowe, m.in.: Młodzież Wszechpolska, Obóz Narodowo-Radykalny, Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, Unia Polityki Realnej, Ruch Wolności oraz organizacje lokalne, takie jak Narodowy Szczecin, Narodowa Łódź itp. W radzie decyzyjnej, stanowiącej kierownictwo Ruchu znaleźli się - oprócz prezesa Młodzieży Wszechpolskiej Roberta Winnickiego i lidera ONR Przemysława Holochera - także Krzysztof Bosak, prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Witold Tumanowicz i Artur Zawisza." http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ruch-narodowy-chcemy-byc-taranem-przeciwko-lewactwu/lf6ww

    Ruch Narodowy powstał jako ruch społeczny, a nie partia polityczna. Na tym właśnie, na tym jego, jak to ironicznie określa Autor, folklorze, polegała jego siła. Nie tylko jego, ale także całrgo polskiego społeczeństwa, które dojrzewa do tego, aby stać się społeczeństwem obywatelskim, narodem wolnych ludzi, czego wykładnikiem są właśnie inicjatywy i organizacje społeczne, takie właśnie jak Ruch Narodowy.

    Te właśnie marsze, drukowanie ulotek, zgromadzenia, wszystkie te działania pogardliwie nazywane przez Autora "elementami dekoracyjnymi", są właśnie przejawem poczucia odpowiedzialności, a więc suwerenności. Im więcej wolności, im więcej samorządności i samowystarczalności, tym więcej takich ruchów i i zgromadzeń. I odwrotnie: im więcej ruchów i zgromadzeń, tym więcej współodpowiedzialności i solidarności, poczucia wspólnoty i samowystarczalności - a więc niezależności i wolności.

    Słusznie Autor raczył zauważyć: nie wszyscy chcą inie wszyscy mogą zajmować się polityką. Jednakże każdy powinien być członkiem jakegoś ruchu społecznego, niezależnego od okupacyjnego rządu, od przysłowiowego kółka różańcowego począwszy.

    Nieszczęściem Ruchu Narodowego, a tym samym wszystkich Polaków, jest to,że został on przejęty przez kilku buców, którzy mają konszachty z establiszmentem, któremu służą, a przy okazji chcą na plecach Ruchu Narodowego zdobyć pozycje i apanaże posłów sejmu i parlamentu europejskiego.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dzialacze-ruchu-narodowego-oskarzaja-liderow-partii-o-zdrade-2015-09
    https://miziaforum.wordpress.com/2013/02/10/ruch-narodowy-zdemaskowany-bylem-widzialem-slyszalem/
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/falszywy-ruch-narodowy-pro-izraelscy-antysemici-2014-03

    Z pewnością istniejące zawirowania w RN nie wpłyną dodatnio na morale jego członków, mam jednak nadzieję, że nie zaniechają oni działalności w swoich poszczególnych organizacjach. Działalności - tak właśnie, tego "folkloru" i "elementów dekoracyjnych".
  • @partyzant 13:16:1, Jan Paweł
    A tu się szabes - goje odezwały.

    PS. Partyzancie, skończyliście wasze walki z "niemcami", czy was gajowy przegonił?
  • Raczej właściwa aktywacja
    Ruch Narodowy jest z definicji ruchem obywatelskim, nie zaś politycznym, ani społecznym, a w takim kierunku niestety poszedł.
    Jego zadaniem jest kontrola życia politycznego w kraju we wszystkich jego aspektach: władzy, prawa, gospodarki, ekonomii, nawet przestrzeni i rynków publicznych, spraw dziedzictwa narodowego, kultywowania wartości, tradycji, zwyczajów, czy dobrych obyczajów, historii, kultury, sztuki i nauki itd, oraz treści politycznej i moralnej przekazu kierowanego przez media na rynek publiczny, tajnych służb w aspekcie ich wpływu na ład życia publicznego, treści nauczania, ochrony środowiska, relacji własnościowych, kontroli polityki zagranicznej.
    Skutkiem tego reagowania na problemy i potrzeby, planowania dalekowzrocznego i kierowania do Sejmu obywatelskich projektów ustaw, a w przypadku nie realizowania zaleceń pokontrolnych przez kontrolowane instytucje, czy same władze, w tym dotyczących odwoływania polityków i referendów, organizowanie szeroko zakrojonych akcji protestacyjnych po czy nawet akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa w szczególnie drastycznych sprawach w kwestiach interesów Państwa, czy Narodu.
    Otrzymanie statusu organizacji pożytku publicznego umożliwia utrzymywanie się z % odpisów podatkowych.

    Miejmy nadzieję, że Ruch Narodowy jeszcze się pozbiera do pełnienia swojej obywatelskiej, a jakże potrzebnej funkcji.
    Bo jak nie, to trzeba powołać taki pod inną nazwą.
  • Szkoda ze dali sie ograć.
    Szkoda że prawica narodowa nie poszła wspólnym frontem. Na pewno przekroczyliby próg wyborczy, a tak to narodowcy i sympatycy w okręgach gdzie nie będzie KWW Szczęść Boże, nie będą mieć za bardzo na kogo głosować. Znam paru młodych narodowców i zauważyłem że są zdołowani wejściem R.N. w układ z Qkizem . To jest elektorat wierny i stabilny, oni nie zmieniają poglądów pod wpływem chwili. Większość jakich znam, to ludzie o mocnych zasadach jak Pan Kowalski. Nie trzeba lekceważyć tych ludzi, to jest chyba jedyna siła, którą stać na konkretny, fizyczny czyn. Mam nadzieję że ta chwilowa zapaść tylko wzmocni polskiego ducha narodowego.
  • @partyzant 15:53:25
    Nie lubię palantów, którzy szermują hasłami i wyzwiskami, których nie rozumieją.

    Parch - to choroba grzybowa występująca na skórze. U roślin parch powoduje przebarwienia i smugi.
    W języku potocznym "parchem" nazywa się ludzi, którzy tylko z pozoru należą (udają, że należą, próbują udawać, ze należą) do jakiejś innej grupy.
    Tak się określa ludzi, którzy udają Żydów, gdy nie mają pełnych praw do tej przynależności.

    Pan określił Piłsudskiego, człowieka wielce zasłużonego dla odzyskania niepodległości i odbudowy idei Rzeczypospolitej -tym określeniem.
    Nie ma żadnego śladu, aby Piłsudski deklarował się jako Żyd, chociaż można wskazać, że miał filosemickie inklinacje.
    To są jednak różne kwestie.

    Zatem - pańskie stanowisko jest nieuzasadnione i oszczercze wobec postaci, która już bronić się nie może, a której Pan nie jest godny butów czyścić.
    Mało. takie insynuacje są "wodą na młyn" środowiskom żydowskim, które poprzez kłótnie miedzy Polakami dokonują niszczenia polskiej substancji narodowej.
    Albo Pan (i podobni) wycofacie się z tego stanowiska i zaczniecie szermować argumentami, a nie insynuacjami, albo będę Pana i podobnych) uważał za zwykłego s....na.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:13:41
    8-))))))))))))
    to przyglup jakich niewiele, ale sa
    sowiecko-bolszewicka sabaka
    http://worldatwar.eu/data/pictures/history/facts/winterwar2.jpg
  • @partyzant 19:30:53
    spadaj bolszewicki przyglupie,
    бежать в лес большевистской
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:23:38
    Panie Wojtas, odkrywa się Pan coraz bardziej.
    Proszę sobie zadać pytanie, kim się jest, gdy popiera się zbrodniarza?
    Pan też uważa, że cel uświęca środki?
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:13:41
    Piłsudski to i może nie żyd, ale to zwykły antypolski litwak. Działał tak samo, jak działają obecne "polskie" władze. To jego rydze śmigali do Rumunii, łajzy. Mieli zresztą wzór do naśladowania w postaci zasrańca z 1920r, co zwiewał do kochanki.
    Obrona sanacji jest jednoznaczna do przyznania, jakim się to jest idiotą, lub agentem.
  • Dalem 5*
    Kongres RN, dr Paweł Ziemiński - https://www.youtube.com/watch?v=ueTvHwWikRo

    Ruch narodowy w Polsce - https://www.youtube.com/watch?v=HFPcUW6j2eI


    Polska myśl narodowa - https://www.youtube.com/watch?v=zlNz_8yY-W8

    __________________________________________

    komentarz ze strony WPS:

    socjalnacjonalista
    21 Wrzesień 2015 o 14:33

    O to chodzi. Oprócz prób destabilizacji Europy, poprzez napuszczenie dużej ilości obcego pierwiastka, trzeba napuścić nacjonalistów europejskich przeciwko islamistom, bez żadnej refleksji kto za tym procesem przesiedleń stoi i, co ważne, zniszczyć poparcie dla rządu syryjskiego poprzez wprowadzenie niechęci do przedstawicieli tego narodu. Wątek USA i globalnego żydostwa prawie się w protestach nacjonalistów nie pojawia, a jest to klucz do zrozumienia sytuacji. Bez tego protesty to kalka anty-islamskiej retoryki USA. Należy stanowczo sprzeciwić się zmuszania nas przez kogokolwiek do finansowanego przez lichwiarzy przydziału emigrantów (oczywiście nie możemy dać sobie narzucić ani jednego), ale jeszcze ważniejsze to uchwycić genezę problemu.
  • ----- to zdjęcie mówi wszystko
    -- jakby sam żyd, robił scenografię !.

    RUCH NARODOWY ma mieć WSPÓLNY MIANOWNIK -POLSKA i nic więcej !
  • -----------
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/fundacja-georga-sorosa-chce-zakneblowac-usta-polakom-wideo-2015-09

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031