Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
728 postów 324 komentarze

Podstawa nowego Wyszehradu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rzadko ujawnia się tak daleko idąca jednomyślność Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej i głównonurtowych mediów, z telewizyjnymi „Wiadomościami” na czele – jak w przypadku odwracania do góry ogonem wyszehradzkiego kota.

 

 

 

Bo oni to z Ruskimi!”

 

Pierwotnie krzyk „zdradzili solidarność Grupy Wyszehradzkiej” podnieśli krytycy rządu, mając na myśli wyłamanie się III RP z frontu negacji odgórnie narzucanych kwot uchodźców. Szybko jednak zaczęło się ogólno-establishmentowe śledztwo na temat kto i kiedy kogo w Europie Środkowej zdradził. Ton nadały „Wiadomości”, serwując przejrzysty przekaz: „Nie ma mowy o żadnej solidarności wyszehradzkiej, bo  Orban  rozmawia z  PutinemFico  z  Miedwiediewem, a  Zeman  nawet był 9. maja w Moskwie!”. Linię obrony szybko podchwyciła Platforma Obywatelska, PiS wprawdzie pozostał przy „zdradzie”, po cichu przełykając brak rusofobicznej prawowierności u „zdradzanych”, jednak jego działacze i propagandyści przyznają ochoczo, że faktycznie, coś jest na rzeczy – i coś za dużo w naszym regionie świata agentów  Putina!

 

I nie ma co się dziwić obecnej sytuacji – skoro przedstawiciele rządu już od dłuższego czasu zapowiadali, że główną przyczyną ustępstw wobec żądań Komisji Europejskiej w sprawie imigrantów – będzie lęk, że w przeciwnym razie III RP nie doprosi się o... „solidarność europejską” przeciw Rosji! Innymi słowy – wbrew woli znacznej części społeczeństwa, przyjmiemy do kraju uchodźców po to, by kontynuować politykę o skutkach niekorzystnych dla... tego samego społeczeństwa. Po prostu  walimy się młotkiem w palec, żeby móc kopnąć w ścianę!

 

Banderowiec zamiast gastarbajtera?

 

Ba, nie koniec na tym. Cała Polska śmiała się kiedyś, że w zamian za węgiel wysyłany przez nas do ZSSR – Sowieci zabierali sobie jeszcze nasze lokomotywy. Trochę podobnie (tylko naprawdę) będzie teraz z imigracją. Oto przypadająca na III RP kwota gastarbajterów z Erytrei i im podobnych będzie mogła być zredukowana – ale o taką samą liczbę przybyszy z Ukrainy. Jeśli ktoś sądzi, że to lepiej, bo „to przecież ten sam krąg cywilizacyjny” - to niech łaskawie obejrzy sobie zdjęcia z całopalenia w Odessie, czy groby ofiar zbrodni banderowskich batalionów w Donbasie – by dostrzec raczej fundamentalne różnice cywilizacyjne.

 

Tak oto marginalny w istocie dla Polski, acz emocjonujący wielu temat imigracyjny – nagle wyradza się ku zagadnieniom realnie Polaków dotykającym. Oto bowiem okazuje się, że całe zamieszanie rząd (ku uciesze oficjalnej opozycji) - chce wykorzystać dla kontynuowania pro-banderowskiej, rusofobicznej awantury, co będzie nas kosztować dalszym przedłużeniem embarga, stratami gospodarki i napływem imigrantów, którzy na terytorium RP mogą stać się irredentą, a nie tylko chwilowymi mieszkańcami obozów przejściowych.

 

Samotni szaleńcy

 

Oczywiście jednak można z całej tej hucpy wyciągnąć pewne korzyści. Zgodny atak rządzących i mediów na Orbana, Fico i Zemana (przy pomrukach z szeregów PiS w duchu „co racja, to racja, z tymi Ruskimi to przesadzają!”) może uzmysłowić Polakom – że  w swym pro-kijowskim i antyrosyjskim zaślepieniu III RP jest w naszej części świata całkowicie osamotniona  (z małym wyjątkiem Litwinów, którzy nie mogą się zdecydować czy bardziej nienawidzą Rosjan, czy Polaków...). Rusofobia i bezkrytyczne popieranie oligarchicznego reżimu na Ukrainie nie są więc wcale tak oczywiste, modne i... jednoczące Europę, jak się to Lechitom wmawia.

 

Przeciwnie, zwłaszcza ci wszyscy oburzający się dziś na rząd III RP za „zdradę Wyszehradu” - powinni w tym momencie z jakich pobudek i dla jakich celów została ona dokonana. A przede wszystkim - na jakiej podstawie można by rzeczywiście podjąć próbę budowy realnej i celową kooperacji środkowo-europejskiej. Otóż  czynnikiem łączącym może być obecnie jedynie racjonalizacja i normalizacja stosunków jeśli nie całej Unii Europejskiej, to przynajmniej naszych państw z Rosją i pozostałymi państwami Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej.

 

Wrócić do korzeni

 

Orbana, Fico i Zemana dzielą polityczne życiorysy, każdy z nich występuje w imię partykularnych interesów własnego państwa – a przecież wszyscy doszli do zbliżonych wniosków: że dalsza eskalacja konfliktu na Wschodzie nikomu się w naszej części świata nie opłaca. A dla zysków kogoś położonego na innej hemisferze nie ma się co narażać na dalsze problemy. Czy więc dyskutujemy o imigrantach, czy o nadmiernej uległości władz wobec Brukseli, czy wreszcie o integracji środkowo-europejskiej – tak czy siak wracamy do tego samego punktu, do żywotnego interesu Polski, jakim jest pacyfikacja Ukrainy i normalizacja stosunków polsko-rosyjskich. I im szybciej to zrozumiemy – tym spokojniej i skuteczniej będziemy się wziąć za rozplątywanie pozostałych kwestii.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • 1*
    Niemniej i tak jest to za dużo o jeden punkt.
    Owszem, prawda, ale tzw. Trzecia Góralska wg ks.Tischnera.
    Jak zwykle pod spodem nie brakuje kl (o) aki osobnika, któremu małpi umysł goryla zapewne skojarzył się z guerillą, czyli po naszemu partyzantką, stąd pewnie wziął ksywkę.
    Ad meritum.
    Również uważam, że banderowską zarazę należy wyciąć w pień, sam też nieco pracowałem społecznie z panem Białasem przy jego cyklu.
    Również uważam, że praca w Polsce - kraju o kilkumilionowej emigracji, powinna być zarezerwowana obecnie WYŁĄCZNIE dla Polaków, bowiem tylko tak da się powstrzymać wynarodowienie.
    Pracy nie ma dla Polaków, więc tym bardziej nie ma jej dla Ukraińców, Afgańczyków, czy muzułmanów, a nawet chrześcijan z Lewantu.
    Jednak argumentacja autora, co do powodów takiej odmowy, jest całkowicie chybiona.
    Przypisywanie wszystkim ludziom zza południowo-wschodniej granicy "fundamentalnych różnic cywilizacyjnych", objawiających się paleniem ludzi żywcem i dokonywaniem banderowskich zbrodni, jest aroganckim uogólnieniem.
    Wiem, że na zachodzie Ukrainy szaleje teraz banderowski nacjonalizm, niemniej uważam, że jest on w dużej mierze indukowany z zewnątrz.
    Ja pamiętam inną Ukrainę i Ukraińców. Z czasów tzw. tranzytów za późnej komuny, na trasie ZSRR-Węgry, zapamiętałem ludzi, którzy zapraszali do swoich domów i gościli czym chata bogata.
    Z taką samą serdecznością zetknąłem się w Charkowie w latach '80, kiedy jako nastolatek kilka razy odwiedziłem tam ojca, pracującego na eksporcie.
    Nie można zapominać o zbrodniach UPA i ich pogrobowców, ale trzeba wiedzieć, że Ukraina to nie jest jednolita grupa etniczna, której w całości można przypiąć łatkę - banderowcy.
    To przejaw nie tylko arogancji, ale też całkowitej niewiedzy o sąsiednim kraju.
    A dla autora, który pisze o sobie - prawicowiec, również braku znajomości lektury opracowania "Kwestia Ukraińska", Romana Dmowskiego.
    Kolejna rzecz.
    "marginalny dla Polski, acz emocjonujący wielu temat imigracyjny".
    Kolejna bzdura. Temat nie jest wcale marginalny, ponieważ dotyczy dwóch elementarnych spraw.
    Precedensu - czy nasz kraj ma uchylić drzwi, co może mieć skutek taki, że ktoś może zechcieć je zablokować w tej pozycji butem i tak już zostanie.
    Wolności - do samodzielnego podejmowania ważnych w skutkach decyzji. Unia dość brutalnie, ustami niejakiego Schulza, dała nam do zrozumienia, że nie będzie tolerować tutaj samowolki.
    Groźby wobec naszego kraju - marginalne?
    Marginalna jest Twoja wiedza, choć widzę, że z ego jest dokładnie odwrotnie. Akwizytor myślenia..
    "jednak jego działacze i propagandyści przyznają ochoczo, że faktycznie, coś jest na rzeczy".
    Jakieś cytaty na poparcie tej tezy? Poczytam, wtedy uwierzę, że za mało starannie szukałem.
    "może uzmysłowić Polakom – że w swym pro-kijowskim i antyrosyjskim zaślepieniu III RP jest w naszej części świata całkowicie osamotniona".
    Hello Mr. Obvious!
    No niesamowite, pan Rękas dokonał niniejszym wiekopomnego odkrycia!
    A nie wpadło myślicielowi do głowy, że większość Polaków już o tym wie?
    Wystarczy wejść na dowolne fora internetowe, bądź porozmawiać z ludźmi.
    Może zrób to ostatnie, zamiast bazgrać kolejne kocoboły.
    Ja wiem, wiem, że żyć z czegoś trzeba. Ale tak?
  • @partyzant 18:49:57
    Na merytoryczny komentarz cię nie stać?
    Próbujesz obsrywać, ale choćbyś się nie wiem jak napiął, jedyne co ci wychodzi to smrodliwe pierdnięcie.
    Człowiek-biegunka partyzantem.
  • @partyzant 22:17:15
    To, co nagryzmoliłeś powyżej, to prymitywna erystyka, rodem z wieczornego kółka M i L.
    Głupiś jak but, jeśli myślisz, że takim czymś mnie wytrącisz z równowagi.
    Ale kuflowe towarzycho tak ma, a znałem paru waszych.
    Daj sobie spokój, ja będę tutaj komentować, dopóki mi się nie znudzi.
    Dobra wiadomość dla ciebie jest taka, że już zaczyna, a mam inne rzeczy do roboty.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031