Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
713 postów 321 komentarzy

Wyrok za Szwejka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie wolno o Żydach (ani nikim innym) pisać per „bezczelne są te k...y i zuchwałe”, ale roszczenia majątkowe zgłaszane wobec Polski mogą i powinny być powszechnie uznane za nieuzasadnione.

 

Stwierdził tak sędzia Andrzej Woźniak wydając sprawę w trwającym od siedmiu lat procesie Grzegorza Wysoka, lubelskiego narodowca oskarżonego o nawoływanie do waśni na tle antysemickim oraz znieważenie Żydów. Pomimo uznania za winnego w tym ostatnim punkcie – oskarżony nie poniesie kary, w związku z warunkowym umorzeniem na rok. Zwolniono go też z kosztów postępowania.

 

Gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego”.

 

Wysok, redaktor i wydawca „Biuletynu Narodowego”, w stanie wojennym internowany, odznaczony krzyżem kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski w 2008 r. w swoim czasopiśmie, jak i w blogu internowanym opublikował szereg artykułów, które zwróciły uwagę m.in. ówczesnego radnego Platformy Obywatelskiej,  Pawła Bryłowskiego oraz „Gazety Wyborczej”, które zwróciły uwagę na wątki uznane za antysemickie, zawiadamiając przy tym prokuraturę. Poszło m.in. o mające już blisko 100 lat i wyniki badań prof.  Feliksa Konecznego  nad historią cywilizacji, wypowiedzi twórcy ruchu pan-europejskiego hrabiego  Coudenhove-Kalergiego, który... chwalił i dawał Żydów za przykład innym nacjom. Wysok wspomniał też, że red.  Stanisław Michalkiewicz  prześmiewczo nazwał „Gazetę Wyborczą” „żydowską gazetą dla Polaków”, a pracownik tejże „Gazety...”, red.  Michał Cichy  sam przytoczył żydowskie życiorysy kierownictwa swojej redakcji. Przede wszystkim zaś skojarzył pamiętny cytat z „Przygód Dobrego Wojaka Szwejka”  Jarosława Haska  - „Bezczelne są te k...y i zuchwałe” - ze skalą roszczeń „przedsiębiorstwa Holocaust”.

 

W ogóle dużo jest na świecie takich rzeczy, których robić nie wolno, ale można. Najważniejsze to żeby spróbować, czy zakazanej rzeczy zrobić nie można”.

 

Sąd nie bardzo wiedząc co zrobić z taką formą krytykowania krytyki prasowej pierwotnie nawet odesłał akt oskarżenia. Pod naciskiem GW sprawa ostatecznie jednak sprawa trafiła na wokandę, przy czym jej ewenementem był faktyczny brak aktu oskarżenia, w którym wprost wskazano by czym konkretnie, jakim sformułowaniami i kogo dokładnie Wysok miał znieważyć. W tej sytuacji sąd stanął przed żmudnym zadaniem słuchania kolejnych świadków, w tym lubelskich radnych i postaci takich prof.  Ryszard Bender, czy wspomniany red. Michalkiewicz. Przed oblicze Temidy nie udało się jedynie doprowadzić szefa NOP-u,  Adama Gmurczyka  (pomimo wezwania przez obronę – nie udało się bowiem przez blisko 2 lata ustalić jego miejsca pobytu).

 

Tak oskarżenie, jak i obrona posiłkowały się opiniami biegłych. Z jednej strony znanych żydofili, dra hab.  Konrada Zielińskiego  i prof.  Ryszarda Tokarskiego, z drugiej dra  Artura Mamcarz-Plisieckiego z KUL-u, językoznawcy i prasoznawcy z KUL. Właśnie te dwie ostatnie opinie okazały się kluczowe dla czwartkowego wyroku. Sędzia Woźniak stwierdził, że tylko cytat ze Szwejka wypełnia dyspozycję znieważenia i to odnosząc się do Żydów jako całego narodu, a nie tylko do działań określonych środowisk żydowskich, na co wskazywał dr Mamcarz-Plisiecki. Jednocześnie jednak w uzasadnieniu ustnym sędzia podkreślił, że bezdyskusyjne jest działanie oskarżonego pobudek patriotycznych, zaś same roszczenia powszechnie należy uznawać za nieuzasadnione. - W najbardziej nawet ostrej polemice nie można jednakużywać słów jednoznacznie obraźliwych i inwektyw – podkreślił sędzia Woźniak.

 

Z decyzją o ewentualnym zaskarżeniu wyroku Wysok wstrzymuje się do otrzymania pisemnego uzasadnienia wyroku. Swoich opinii jednak nie zmienia. - To są wrogowie Polski! - mówił w pierwszym komentarzu o Światowym Kongresie Żydów wciąż domagającym miliardowych odszkodowań od państwa polskiego za majątek utracony m.in. w wyniku Holocaustu przez... obywateli polskiej narodowości żydowskiej. Zapewne można się też spodziewać apelacji ze strony prokuratury.

 

Chrystus Pan też był niewinny i też go ukrzyżowali. Nigdy nikomu nie zależało na jakimś tam niewinnym człowieku”.

 

Warto było czekać 7 lat, żeby z ust sędziego wyrokującego w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej usłyszeć, że „roszczenia żydowskie są niezasadne”. Nie można jednak w żaden sposób zgodzić się z sentencją, która uznaje winę Wysoka za to, co powiedział... Szwejk. W ogóle całe oskarżenie lubelskiego narodowca to kuriozum, wciąż bowiem nie ma na szczęście w Polsce „przestępstwa antysemityzmu”, cokolwiek by na ten temat nie uważała GW. Postępowanie dowiodło tylko zacietrzewienia i słabego warsztatu naukowego szabsegojów poumieszczanych czy to w głównych partiach politycznych, czy na uniwersytetach. Dość wspomnień, że za „obraźliwe dla Żydów” uznano np. przywołanie znanego określenia rywalizacji frakcji partyjnych jako walki „Chamów z Żydami” (sic!). Idąc typ tropem już wkrótce pewnie w jednym zdaniu nie będzie można np. użyć słowa „brzydki”, czy „brzydki”, jeśli obok będzie coś o Żydach. Następnym krokiem będzie pewnie zamieszczenie listy cytatów, których pod żadnym pozorem używać nie wolno.

 

Cóż, przeżyjemy i to, bo w końcu „jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było”.

 

Konrad Rękas

 

 

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Krzepiące.
  • Przybłęda o przybłędach!
    Julian Tuwim
    Żydzi




    Czarni, chytrzy, brodaci,
    Z obłąkanymi oczyma,
    W których jest wieczny lęk,
    W których jest wieków spuścizna,
    Ludzie,
    Którzy nie wiedzą, co znaczy ojczyzna,
    Bo żyją wszędy,
    Tragiczni, nerwowi ludzie,
    Przybłędy.

    Szwargocą, wiecznie szwargocą
    Wymachując długimi rękoma,
    Opowiadają sobie jakieś trwożne rzeczy
    I uśmiechają się chytrze,
    Tajnie posiedli najskrytsze
    Z miliarda czarnych, pokracznych literek
    Ci chorzy obłąkańcy,
    Wybrany Ród człowieczy!
    Pomazańcy!

    Pogładzą mokre brody
    I znowu radzą, radzą...
    - Tego na bok odprowadzą,
    Tego wołają na stronę,
    Trzęsą się... oczy strwożone
    Rzucą szybko przed siebie,
    Czy ktoś nie słyszy...



    Wieki wyryły im na twarzach
    Bolesny grymas cierpienia,
    Bo noszą w duszy wspomnienia
    O murach Jerozolimy,
    O jakimś czarnym pogrzebie,
    O rykach na cmentarzach...

    ...Jakaś szatańska Msza,
    Jakieś ukryte zbrodnie
    (...pod oknami... w piątki... przechodnie...
    Goje... zajrzą do okien... Sza! Sza-a-a!)
  • Dziwny wyrok
    "Nie wolno o Żydach (ani o nikim innym) pisać per bezczelne są te k...y i zuchwałe”
    Ale wobec obecnej "poprawności" to jakaś tam forma antysemityzmu, która wynika zresztą z ich bezspornej bezczelności i zuchwałości w tej i w wielu innych sprawach.

    "..ale (ich) roszczenia majątkowe zgłaszane wobec Polski mogą i powinny być powszechnie uznane za nieuzasadnione"

    Brawo! Muszą!

    Ale skąd się wziął w palestrze, w obecnej Polsce, jeden sprawiedliwy?

    Chyba jakiś "antysemita" wyrokujący przeciwko Holocaust Industry.
  • @klementyna 21:45:35
    Pomimo jego krótkiego romansu z PRL-m, nie nazywałbym go przybłędą. Większość jego wierszy należy uznać za piękne. W jego poezji jest prawdziwa polskość. Przyjęta z wyboru, z wychowania w naszej kulturza.
  • @Casey 02:58:36
    Ja też mam pozytywne zdanie o Tuwimie. Tacy Żydzi, to mogliby się nam na kamieniu rodzić – byli nasi, polscy, wzbogacali nasz język i naszą kulturę. Inna rzecz to pytanie jakby się zachowywali, gdyby żyli po roku ’68, kiedy na świecie powiał wiatr żydowskiego triumfalizmu i Wielki Kahał wraz z Matką Lóż przystąpił do realizacji Planu nr 6 („…gdy związek nasz bratni ogarnie…”). Ale to jest gdybanie. Generalnie zaś, zawsze wolę żydowskich muzyków i poetów, od żydowskich polityków, bankierów i dziennikarzy. Pozdrawiam przyjaźnie i ciepło. BJ
  • @Bogusław Jeznach 09:43:59, także inni
    Jak Pan zapewne dostrzegł - istnieje spór miedzy mną, próbującym rekultywować zasady i tradycje Rzeczypospolitej, a stanowiskiem "narodowym" p. Kosiura. Także w odniesieniu do Żydów.

    Ja stoję na stanowisku, że Żydzi mogą współtworzyć Rzeczpospolitą - właśnie na wskazanych przez Pana zasadach, czyli przyjęciu polskiego systemu wartości.
    Wymieniać te postacie polskiej kultury i historii nawet trudno, bo jest ich dużo. Jedno można dodać - z Żydami można się dogadać i współżyć, z żydami - nigdy.

    Jednak, aby te różnice sobie uzmysłowić - należy najpierw dookreślić siebie, czyli wskazać , czym jest POLSKOŚĆ. Inaczej ekscesy mogą być łatwo zakwalifikowane jako antysemityzm i poddane penalizacji.

    Pozdrawiam
  • NAMAWIAM GRZEGORZA WYSOKA DO ODWOŁANIA SIĘ OD TEGO WYROKU
    ACHTUNG STASI!
    Wyrok umarzający, aczkolwiek jest niezły (na tle nękania Ratajczaka, czy Czeczetkowicza na przykład) - nie jest dla Polaków i Polski satysfakcjonujący. Dlatego uważam - że się Grzegorz Wysok powinien odwołać.
    Sprawę znam i uwazam, że jest ona bardzo ważna - tak jak sprawa Adama Czeczetkowicza. W obydwu tych sprawach byłem świadkiem. Bardzo boleję nad tym, że w tych procesach ujawniła się bierność i zniewolenie Polaków jako masy. Zawiodły struktury prawicowe i kościelne. Ma to związek z arcybiskupowaniem w Lublinie przez homoseksualistę Józefa Życińskiego.
    Siedmioletnie nękanie dzielnego polskiego historyka z Lublina to jest podłość i akt zastraszania nas, uczciwych prawdziwych Polaków. Sentencja wyroku jest myląca i kunktatorska. Wyrok ma zmylić polską opinię publiczną - że rzekomo chodziło Gazecie Wyborczej, Adamaszkowi czy Bryłowskiemu o jakiś wulgaryzm (zresztą wykropkowany, bedący cytatem z Haszka). Nieprawda! Im od samego początku chodziło (i dalej chodzi!) o zastraszenie polskich działaczy w temacie chazarskim, żydowskim, WASP-owskim i izraelskim. Przypomnijmy - Grzegorz Wysok był szefem LPR w Lublinie, i to dobrym szefem, bardzo mądrym i samodzielnym. Prawdziwym, niekłamanym endekiem, niepodporządkowanym ani Giertychowi z Kórnika, ani Giertychowi z Watykanu, ani Giertychowi z Warszawy. Atak na Pana Prezesa Grześka to było "dorzynanie watahy" po rządach PiS-LPR-SO. Wysok był bardzo groźny, bo był samodzielny, był samotny, nie miał żony ani dzieci, nie miał długów, współpracował z TELEWIZJĄ NARODOWĄ, dzięki Wysokowi zaczynaliśmy w miejsce LPR tworzyć strukturę endecką. Wysok zaczynał być naszym intelektualnym guru - dlatego został zaatakowany i zniszczony. Jest dzisiaj strzępem czlowieka, grozi mu śmierć. Dziwna zlośliwa choroba dotknęła i zabrała Jego Matkę - Św. Pam. Irenę Wysok. Grzegorz też zapadł na zdrowiu, prawdopodobnie jest przewlekle truty. Mieszkanie nad Wysokami jest opuszczone, lokator odsiaduje wyrok - czyli klucze do mieszkania są w gestii Slużb. Czyli Źli Ludzie mogą truć Wysoka i doprowadzić do jego śmierci. Ja się o niego boję - że lada dzień znajdziemy go zabitego na parkingu, albo zniknie. Daje mi do myślenia, że złośliwy atak na Wysoka przeprowadzono w związku z poruszniem przez niego kierunku zydowskiego polityki chazarskiej - zbudowania Nowego Izraela z terytorium Polski i Niemiec. Wietrzę tutaj rękę Stasi. Takie trucie jak to przeprowadzone na Wysoku i Jego Mamie jest charakterystyczne dla Stasi-owców [czyt, "sztaziowców"].
    Wojna trwa. Ten wyrok to nie jest remis, to akt wrogości antypolskiej. Źle widzę to wszystko...
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:12:42
    //…spór miedzy mną, próbującym rekultywować zasady i tradycje Rzeczypospolitej, a stanowiskiem "narodowym" p. Kosiura…//
    Przyznam się, że ze smutkiem obserwuję (bardzo pobieżnie) konflikt obu Panów. Cenię bowiem Pańskie pisanie – odważne, konsekwentne i oryginalne, a przede wszystkim - bardzo potrzebne, bo twórcze, czyli „ferment i dyskurs czyniące”. Uważam Pana za ważny i cenny, zdyscyplinowany intelektualnie, a przecież rzadki już głos w nurcie zasad i tradycji Rzeczypospolitej. Zawsze czytam Pana z uwagą. Doceniam także to, że przy swojej wielkiej płodności i żywości umysłu Pan niczego nie przekleja (w odróżnieniu chociażby ode mnie, który robię to w większości tekstów przeważnie tylko je redagując).
    Muszę jednakże przyznać, że ideologicznie i emocjonalnie, bliższy jest mi pan Dariusz Kosiur oraz idea narodowa, na której sam od dziecka wyrosłem (zawsze po jej lewej stając stronie). Również w kwestii żydowskiej jestem bliższy poglądom pana Kosiura i będę się upierał, że akurat wobec tej nacji konieczna jest szczególna ostrożność i czujność. Za dużo już było w historii przykładów czym kończy się nasza gojowska naiwność.
    Pozdrawiam Pana Przyjaźnie. BJ
  • (C.D.) PRZECIWKO KUNKTATORSKIEMU WYROKOWI NA WYSOKA!
    Wojna trwa. Polska informacyjna wojna obronna (P.I.W.O.). W/w wyrok jest równiez kunktatorski - w kontekście niepewnych wyników wyborów i niepewnej przyszłości w sprawie imigrantów - być może antysemityzm wkrótce się stanie oficjalną doktryną UE - a wtedy Wysok będzie oficjalnym BOHATEREM EUROPEJSKIM.
    Ano tak to wygląda - ten wyrok to nie jest remis, to akt wrogości antypolskiej, cwaniackiego przeczekiwania i zamiatania sprawy pod dywan. Źle widzę to wszystko...
  • @Bogusław Jeznach 11:13:01
    Cóż. Starych drzew się nie przesadza.
    Tyle, że na bazie takich poglądów nie da się odbudować Rzeczypospolitej, a każda forma państwa narodowego będzie ułomna.

    PS. Zarówno poglądy Pana, jak i Kosiura - są bliskie antysemityzmowi, co trochę "mgłą przesłania oczy".
    Natomiast mój stosunek do tej opcji jest dużo głębiej umotywowany i nawet nie rozważa wersji "ostrożności" w stosunkach. Jestem znacznie bardziej radykalny. Ale to chyba nie znajduje zrozumienia.
    Będę czekał.

    Pozdrawiam
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:59:06 - A CZY MÓGŁBY PAN PODAĆ SWOJĄ DEFINICJĘ ANTYSEMITYZMU?
    Tak się składa, że poglądy moje są bliskie poglądom Panów Jeznacha i Kosiura i zaintrygował mnie Pański wpis - że owi luminarze blogu polskiego mają "poglądy bliskie antysemityzmowi". Czy może Pan rozwinąć tę myśl? Poczułem się osobiście dotknięty, wręcz poruszony - a zatem proszę o doprecyzowanie - o co chodzi? Jaka jest definicja antysemityzmu Krzysztofa Wojtasa?
    ==========
    Zarówno poglądy Pana (Jeznacha), jak i Kosiura - są bliskie antysemityzmowi, co trochę "mgłą przesłania oczy".
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:59:06
    pozwoli Pan, że przyłączę się do pytania Pana Sendeckiego o definicję antysemityzmu, również w kontekście "głębszego umotywowania" i "nie rozważania wersji ostrożności"?

    Co Pan sądzi o judeorealiźmie jako postawie łączącej nieagresywność rasową z wyraźną (w kontekście żydowskim) preferencją dla interesów narodu polskiego? Czy to antysemityzm, czy też może można powiedzieć, że jego uwzględnianie jest warunkiem sine qua non odbudowy niezależności i podmiotowości Polski?
  • @Casey 02:58:36
    Jednak trzeba wybrać albo rybki albo akwarium.
  • @Eugeniusz Sendecki 16:57:01
    Antyjudaizm - to, jak sama nazwa wskazuje, jest postawa mentalna niezgodna z żydowskim oczekiwaniem uznania ich roli narodu wybranego.

    Czyli chodzi o to, że żydzi mogą mówić i robić coś tam i ma to być akceptowane i wykonywane. Następnie mogą zmienić swe poglądy o 180 stopni i to też musi być akceptowane.

    Wy natomiast akceptujecie ideę narodu wybranego (hierarchiczność), a jedynie odrzucacie prymat żydowski sami chcąc wejść w to miejsce na zasadzie, że jak żydzi "przejdą przez komin" - to wobec ich braku, wasze aspiracje będą realizowane.

    Niestety, to tak nie działa,, a walka z żydami jest właśnie akceptacją samej idei.
    Wersja "szczególnej ostrożności w relacjach" jest tym samym - akceptacją judaizmu.

    Natomiast dla mnie - nie ma dialogu z judaizmem. Każda próba dialogu, a jeszcze szczególnie z z pozycji struktury hierarchicznej, zawsze kończy się przegraną. (Sugeruję zapoznać się z pracami ks. Profesora Chrostowskiego - współprzewodniczącego Komisji d/s Dialogu z Judaizmem.
  • Stosunek do Zydow to trudny problem
    Generalnie wszystko co dotyka dzis nas czesto bolesnie to konsekwencje dzialania elit finansowo- przemyslowych -medialnych w których jest nieproporcjonalnie wysoki procent osób pochodzenia zydowskiego. Mysle ze istnieje potrzeba razgraniczenia osob pochodzenia zydowskiego które aktywnie uczestnicza w procesach destrukcji od normalnych obywateli ktorzy w zaden sposob nie uczestnicza w tym wszystkim.Osobiscie znam kilku Zydow i nie moge nic zlego o nich powiedziec wrecz raczej dobrze ich oceniam,jedna jest lekarka nawet otwarcie sprzeciwjajaca sie niektorym tendencja w medycynie ,inny byl kierowca teraz probuje wlasnych sil raczej kiepsko mu idzie , jedna jest artystka i tez jest ok. Przed wojna biedny zydowski krawiec niewiele mial wspolnego z polityka a poniosł konsekwencje globalnej gry elit.Zydzi z Naturei Karta sa wrecz wrogo traktowani przez zydów nie akceptujac tego co robi Izrael,tez sa wiec ok ,jest tez cala lista zydow swieckich dzialaczy antysyjonistycznych ktorzy dzialaja dla prawdy,wrzycenie do jednego worka wszystkich jest co najmniej niesprawiedliwe. To ze czesto kozystaja sie z koneksji i znajomosci w grupie to raczej naturalna cech wszystkich ludzislowem temat rzeka puzno juz na dzis dosyc..............................
  • @jan 00:24:12
    Mamy zbliżone stanowisko .. i może dlatego moje ujęcie jest zwalczane.
    Sugeruję rozróżniać: żyd - jako judaista, i Żyd - jako należący do Narodu Żydowskiego.


    "żydzi" są wrogami CP, ale "Żydzi" - bardzo często (u nas) byli większymi patriotami niż "genetyczni Polacy".
    Problem w tym, że ostatnio żydzi udają Żydów.
  • "Żydzi" czyli rasa talmudyczna tworzą dwa narody- Księgi i ziemii a ich mędrcy twierdzą, że ich wcale nie ma
    Niedawno uczony izraelicki przekonywał, że alestyńczycy to prawdziwi żydzi a sjonistyczni kolonizatorzy to Chazarowie. Badania w palestyńskim Izraelu wskazują , że raczej nie bylo ucieczki żadnego narodu żydowskiego z Egiptu ani nie było krola Salomona więc Stary Testament jest hagadą o funkcjach kabaly. Gdy pojawił sie Bog został zabity gdyż nie o takiego chodzilo.
    Kult "judaizmu" był tworzony głownie pod wpływami "judeochrześcijan" na potalmudystów z "narodu księgi"azspirujących do roli przywódcow ludności aszkenazyjskiej podobnie jak pochachlacki urainizm lub podepolonizacyjny nowolitwinizm. Sjonistyczna kolonizacja Palestyny rozpoczęta pod protekyolratem Piłsudskiego (który swoj kult zawdzięczzał w dużym stopniu "Żydom") planowana byla jako selekcja "zdolnych do odnowy żydowstwea" i "najlepszego elementu zdolnego do walki o byt" przez grupę niemieckich homoseksualistów z aszkenazyjskimi korzeniami terzymających wladzę w Reic hu Hitlera i konkurujących w realizacji Protokolów Mędrców Syjonu z twórcami i protektoraMI ZSRR eksperyment holocaustu "Akcji Reinhardt" zakończyl się fiaskiem nie tylko z powodu klęski blitzkriegu gen Rommla o Egipt, Palestynę i Babilon ale także niswkiej oceny "przydatności "{ judenratow, funkcyjnych i zonderkomand do odnowy zydowstwa). Patronat Piłsudskiego kontynuował z powodzeniem ZSRR i Stalin wysyłając dlo Palestyny kolejne alije w tym gen Andersa w roli nowoczesnego mojżesza (wprowaił do POalestyny ponad 3 tysiące przeszkolonych i uzbrojonych dezerterow początkowo do walki z Anglikami)
    Grzegorz Braun najlepszym przeciwnikiem systemu dyktatury pasożytnictwa transformowanej z dyktatury "proletariatu" w dyktaturę pobermanowskich falszywych autorytetow.

    Kukiz ,korwinowski Mikke itp "lewicowe" palikoterie pomarksdistowsko europasożytniczej platformy potencjalnych koalicyjnych kamatyli -"zjednoczona" pod wodzą córki towarzyszki obecnie wawelskiej damy dla kopulacji in vitro laskawej i "nowoczesna" naśladownictwem Balcerowicza i Kuronia (obiecywali dobrodziejstwa transformacji dyktatury demoludowego proletariatu bermanowskiego po kilku miesiącach przejściowych kłopotow i niedostatkow prywatyzazcyjno wywłaszczeniowych w raj kapitalistycznej komuny niemal jak ZSRR po leninowskiej elektryfikacji) za bardzo wyznają kulty w rodzaju JOWow lub swej werbalnej "lewicowości" realnie równającej płody ludzkie z soliterami jako panaceum na dominację pomarksistowskiej, potalmudycznej i oraz poislamskiej priorytetowości pasożytniczej motywacji ignorując fundamentalne dla chrześcijańskiej cywilizacji przykazanie interpretacji Ewangelii w duchu priorytetu I Przykazania Dekalogu.
    Marks w pismach obszerniejszych od Talmudów za fasadą twierdzeń z ekonomii, biologii, fizyki, termodynamiki itp "systemowo"ukrył "lewicową" filozofię jedynie pasożytniczego charakteru wszelakiego życia (duch jest wtórny-materia pierwotna, sprawiedliwość to równowaga między sprzecznymi interesami pasożytniczymi, obywatel pasożytuje na państwie a państwo na nim itp).
    Usuwanie religii ze szkół to tak jak nauki muzyki z dzieciństwa i młodości kandydatów do showbiznesu może być korzystne dla Kukiza, LiRoya lub bardzo zdolnych Cyganów ale nie dla innych kulturystów. Sukcesy bermanowskich selekcji kandydatów na biskupów przez PRLowski Urząd ds Wyznań i Lune Brystyngier (na podstawie porozumienia między PRL a Kościołem w 1950r.) nawet w postaci abp Józefa Życińskiego nie mogą usprawiedliwiać usuwania religii ze szkół polskich. Tylko Grzegorz Braun świeckim głosem otwarcie powiedział Życińskiemu co nim myśli. Inni judeochrześcijanie pobermanowescy nawet jesli uważają, że w stanie kariatywnego zagrożenia egzystencji maszerują do niebios bram świętego Witolda Pileckiego zdolni są jedynie do wycia z nim dopiero pod tymi bramami - kiedyż ach kiedyż laskawe niebiosa wyrwiecie nas z odchlani klamstwa Michnika i Grossa, święty artysto wyrwij z przeznaczenia we wszystkim sralni z bnawialnią mylenia - a to zdecydowanie zbyt późno.

    Do Lublina przywiozla mnie i starszego brata matka uciekając 1939r z Gdyni gdzie ojciec jako oficer zawodowy po Wyższej Szkole Wojennej slużył w Lądowej Obronie Wybrzeża. Po krotkim okresie życia dzięki pomocy Opieki nad Uchodzcami matka znalazła pracę w Kuchni PCK przy ul. Zielonej ( gdzie wcześniej otrzymywala darmowe obiady) a w 1941 r.także mieszkanie przy ul Zielonej 5. Matka jak wowczas bylo to wlaściwe wiekszości inteligencji polskiej wychowywala nas w poszanowaniu jako oczywiste priorytetów wartości chrześcijańskich i patriotycznych przekazując doświadczenia rodzinne jeszcze z okresu powstnia styczniowego i swego życia w Chełmie Lubelskim w zaborze rosyjskim, okresie niepodleglości, małżeństwa z ojcem slużącym jako porucznik w 2 Pulku Artylerii Ciężkiej a następnie po jego studiach w Warszawie początkowo w Grudziądzu gdzie się urodziłem i w Gdyni gdzie służył w Lądowej Obronie Wybrzeża a także z ucieczki w 1939r , w ktorej znalazla się na krótko w okolicach Krasnegostawu zajętych przez Armię Czerwoną.
    Mieszkanie w Lublinie przy UL Zielonej pomiedzy Kuchnią PCK ( w której stołowali sie najróżniejsi ludzie w tym liczni oficerowie Inspektoratu AK a poźniej także pracownicy UB) a Policją na rogu Zielonej i Stasica, gdzie oprócz Państwowej Policji Polskiej w okresie okupacji działało Gestapo, Sipo, Krtipo i Hitlerjugend (wykorzystywane m inn do lapanek na targowisku przy Świętoduskiej) a od 1944r MO i później ZOMO a w samym podworzu Zielona 5 zbudowanym przed I Wojną światową na terenie ogrodu sprzedanego porzez popa żydom ( mimo wyjazdu formalonych talmudystów do getta pozostalo trochę rodzin mieszanych a po 1944r liczne mieszkania w sąsiedztwie policji zasiedlili pracownicy MO i UB czasem jednocześnie w różny sposób wyznający talmudyzm i marksizm jako stalinizm) dawało dużo okazji do interpretacji zachowań różnych ludzi wobec problemów moralnych, politycznych, społecznych i ekonomicznych w warunkach hitlerowskiego i stalinowskiego walca historii marksistowskiej.
    Jako chyba jedyny mieszkaniec Lublina widziałem atak gromady okolo kompanii czerwonoarmistów pędzących z nastawionymi sztykami po kocich łbach ul Zielonej (szerokości 10-20m) do płonacych budynkow obecnie wydzialu Farmacji i owczesnego kina Corso (gdzie ukryło się skutecznie kilku Niemców, którzy z ukrycia w podziemiach wyszli sami dopiero w dwa tygodnie później). Dowódca stojący za armatami naprzeciw kościoła zaniepokojony brakiem zgiełku bitewnego wsysłal do ataku następny rzut kilku uzbrojonych w pepesze, ktorymi mieli najprawdopodobniej nakłaniać do bohaterstwa poprzedników najwidoczniej obawiających się odwrócenia w strone dcowódcy w celu poinformowasnia o braku Niemców a po krótkim czasie kolejnych dwu czerwonoarmistow z pepeszami obwieszonych bebnami i granatami Widziałem też pryzmy min przeciwczołgowych i amunicji artyleryjskiej przywiezione przez Niemców na Plac Litewski w celu wysadzania śródmieścia Lublina (saperzy rozumieli bezsens tego rozkazu i przed przyjazdem sowieckich czołgów przygotowali do wysadzenia jedynie podziemia ruin hotelu Wiktoria, co odkryto dopiero wiele lat później przy budowie Pedetu).W 1944r matka zaprowadzila nas do wyzwolonego obzu na Majdanku gdzie wcześniej jako pracownica PCK jeździla z żywnością dla więźniow,
    Te zapamiętane obrazy z dzieciństwa raczej nie pasujące do popoprawnych historycznych opracowań interpretowałem czasem wiele lat później w miarę zapoznawania sie z informacjami z dokumentow historykow (krematorium wydajności ponad 2000 zwłok/dobę, które zapamiętalem jako wysadzone niedbale na Majdanku w 1944r bylo zbudowane dopiero jesienią i zimą w 1943r, kompania atakujaca budynki farmacji była najprawdopodobniej kompanią karną więc rwentualnie duża liczba rannych i zabitych mogla dobrze świadczyć o dowódcy, śródmieście Lublina mialo być wysadzone jako jeden z 22 "obiektow" według "zarządzenia obronnego" opracowanego jako scenariusz oddawania Lublina sowietom już w 1943r !!! (najprawdopodobniej przez zafascynowanych Protokołami Mędrców Syjonu przedstawicieli grupy niemieckich homoseksualistów z aszkenazyjskimi korzeniami trzymających władzę w Reichu Hitlera być może z "schindlerowskim" zamiarem przekazania 43 tysięcy żydowskich robotnikow "imperium ekonomicznego SS Odillo Globocnika" przetrzymywanych w kompleksie obozów Majdanka po likwidacji obozow śmierci w Belżcu, Treblince i Sobiborze w akompaniamencie tryumfalnej propagandy, że Dystrykt Lubelski jest juden frei tzn. Nie ma już żadnegto Żyda).
    Przytoczone powyżej informacje łącznie z innymi o II Wojnie Świarowej i okresie międzywojennym przekonaly mnie, że Reich Hitlera i ZSRR Stalina nie tyle walczyly o przestrzeń dla Niemcow i komunizm światowy lecz konkurowaly o kontynuację sjonistycznej kolonizacji Palestyny wedlug Protokołow Mędrcow Syjonu rozpoczętej pod protektoratem Pilsudskiego (ktory doceniał poparcie sjonistów jak ostatnio dwaj tacy Kaczyńsdcy co ukradli kmsiężyc w sjonistycznej szkole filmowej PRL).
    Eksperyment holokaustowej slekcji "zdolnych do odnowy żydowstwa" (według Hansa Franka gubernatora GG, ktory na procesie w Norymberdze przepraszal "swój naród żydowski"za nadmierne i zbędne cierpienia a Pisudskiemu – protektorowi sjonistycznej kolonizacji Palestyny w krypcie na Wawelu postawił wartę honorową) i "najlepszego elementu zdolnego do walki o byt" (według Reinhardta Heidrycha) nie udal się nie tylko z powodu klęski blitzkriegu gen Rommla o Egipt, Palestynę i Babilon wykluczającej braterstwo broni terrorystów Sterna z Wehrmachtem ale także niskiej oceny "zdolności" żydowskich funkcyjnych, Judenratów i policji gett oraz zonderkomand obozowych do "odnowy żydowstwa" po ich "rewoltach" w getcie warszaswskim i Sobiborze. Nie mniej istotna byla dla Ssmanow wspólpraca homoseksualistow, których werbalnie potępiali a realnie faworyzowali. Za homoseksualizm do obozów na turnusy terapeutyczne zamykani byli tylko Niemcy po czterokrotnym oskarżeniu i zwalniani po zaliczaeniu stossunku z więźniarką z olbozowego burdelu. Prostytut Ssmanow w uschwitz zostal bohaterem izraelickiego filmu o żydowskiej konspiracji. Znany niemal jak Jan Karski z narcystycznego polskiego patriotyzmu i ze sjonistycznego kabotynizmu prof, Bartoszewski uważal przeprosiny Hansa Franka za jedyny przypadek przepraszania ofiar przez ludobójcę z grupy hitlerowcow i stalinowcow. Względnie nieliczne ofiary holocaustów do lat 70tych zwane były przez sjonistow "mydłem".
    Palestynę skolonizowali glównie dezerterzy Andersa i inni "uchodzcy" z ZSRR popędzani pogromem kieleckim przez polski demolud bermanowski i bronowane granice PRL do obozow w specjalnie zneutralizowanej Austrii i także Włoszech i NRF, z ktorych 200 tysięcy bardziej ceniło sobie obozowe diety niż dalszą aliję i trwalo w tych obozach aż do ich likwidacji w 1948r po utworzeniu przez ONZ żydowskiego państwa na wniosek Gromyki. Już w 1939/40roku z wczesnej sowieckiej Litwy Żydzi ( w tym wileńska szkoła rabinow ze studentami i rodzinami) wywożeni byli masowo specjalnymi transportami organizowanymi przez NKWD do dalekolwschodnich granic ZSRR z falszywymi paszportami japońskimi i wypuszczani do strefy japońskiej jako 'uchodzcy". Na lubelskim ratuszu umieszczona jest tablica partnerskiego Rison le Sjon załonego w Palestynie przez żydow litewskich.
    ZSRR i caly Układ Warszawski stracily po 1948r i śmierci Stalina swą zasadniczą rację bytu i Goldberg Różański z Romkowskim i Feiginem wyslali Izaaka Fleichsfarba vel Jozefa Światło do Radia Wolna Europa jako inicjatora transformacji dyktatury proletariatu bermanowskiego i stalinowskiego w bardziej demokratyczna dyktaturę fałszywych autorytetow, do ktorej statystycznych solidarnosciowcow polskich trzeba było przygotowywać przez wiele lat stanu wojennego zespolami "komandosów' i michnikowców oraz wywłaszczeniową prywatyzacyjną transformacją balcerowiczowsko kuroniowską w kulcie korwinowskiego liberalizmu.
    Jednym z największych osiagnięć bermanowskich selekcji kandydatow na biskupów do Polskiego Episkopatu był abp Józef Życiński, ktory wspólnie z Palikotem szefem lubelskiej PO byl protektorem miejskiej szopki z figurami pejsatych muzykantow z talmudycznego getta zamiast biblijnych pastuszków. Nawet profesor Krąpiec lub Bender jedynie po kątach odważali sie psioczyć na Wielkiego Kanclerza KUL uznanego za mistrza annaaszo judaszo kajfaszowej dialektyki świętego szczegolnym miłosierdziem dla tajnych współpracowników swzczególnie tych konsekrowanych.
    Powyższe historyczne i religijne interpretacje jak sądzę w duchu chrześcijaskiego priorytetu pierwszego porzykazania mają szczegolnie w Lublinie istotne znaczenie gdyż na religijne, naukowe,polityczne, itd sugerowanie poprawności podstaw prawd właściwie w rodzaju, iż każda kropla krwi talmudycznej rasy jest ponad seksualizmami nadzieją pasożytnictwa po wsze czasy w Lublinie wydawane są grube miliony. Mimo, że izraelickie badania w Palestynie wskazują, że nigdy żaden naród żydowski nie uciekł z Egiptu i nie było króla Salomona a izraelicki historyk wmawiał Palestyńczykom, że to oni są biblijnymi żydami a koloniści-nowohebrajczycy to Chazarowie, w Lublinie doszło do tego, że przed drugim weselem Palikota oraz przed wielkanocnym czytaniem Talmudu w kosztownie odrestaurowanym Klasztorze Dominikanow zginęly relikwie Drzewa Krzyża Św. , a na cmentarzu "przy Unickiej" prawdziwą mogiłę zbiorową więźniów Zamku (formalnie z lat 1944-46) w tym dwu cichociemnych zamieniono na symboliczna "żołnierzy wyklętych" metodą częściowej likwidacji jej terenu i szczątków . Komitet ochrony Poamieci Walk i Męczewństwa oraz Wojewoda zasłużony likwidacją zbiorowej mogiły wieźniów Zamku razem z miejscowym IPN sławetnym zachachmenceniem teczek konfidentów SB szczególnie umiłowanych prezez abp Życińskiego jako konsekrowani na księży katolickich nadal blokują budowę pomnika ofiar rzezi wolyńskiej jako szkodliwą dla wykorzystania ludobójczego kultu banderowskiego przez posowieckich oligarchów z izraelickimi paszportami (następcow organizatorów i protektorow ZSRR) do wymiany Putina na Chodorkowskiego lub Moshe Kantora
    Można to uważać za tylko historię lecz jest to nie tylko podstawa racji szczucia banderowsdkich hajdamakow na donieckich kozakow w interesie posowieckich oligarchów z izraerlickimi paszportami ponad ludobójczym klamstwem wołyńskim przez nasze popisowo eurojudeokabotynskie elity ale także gwarancia daszej solidarności z jewishasmerykanami i przywódcami nowohebrajczyków w likwidowaniu możliwości rozwoju państw i spoleczeństw muzułmańskich przy pomocy dzihadystow. Ostatnio po froncie jedności wsparcia "naszości" (potępionej nawet przez judeofilnego JP2) wojny z Irakiem popisowo gebelsowsdkimi kręgami podejrzeń i na Lepera i Guertycha gruntowym Mariusza Kamińskiego ziobohakiem nikt nie wspomina, że drenaż średniej klasy i ludzi zasmożniejszych z Syrii jako uchodzcow jest akceptacją roli państwa islamskiego i zbrodniczej dominacji dzihadystów. Za to Ziobro jest konsekwentnie potępiany za samobójczy unik Blidy przed zeznawaniem w sprawie afery węglowej.
    Naturalnie docenianie wagi powyższych prawd jest efektem tonięcia ducha wzwyż a moje przyziemne życie polegało na ukończeniu średniej szkoly i chemii na UMCS oraz pracy początkowo na UMCS i Akademii Rolniczej, poźniej w Ośrodku Badań i Kontroli Środowiska przy UW w Lublinie a następnie w Ośrodku Doskonalenia Kadr Kierowniczych Ochrony Środowiska i Centralnym Ośrodku Badań i Kontroli Środowiska przy Ministerstwie Administracji Co ciekawe Ministerstwo Administracji posiadalo 22 ośrodki doskonalenia kadr kierowniczych (szkolili także karmicieli zwierząt w ogrodach zoologicznych i były to przeważnie ośrodki także wczasowe) a syn Gierka chcial dodać PRL powagi i budował w Katowicach ogromny ośrodek doskonalenia kadr kierowniczych Układu Warszawskiego, który Solidarność z krzykiem zamienila o w Filcharmonię mimo, że jej doradcy raczej znali problemy nomenklatury i prób jej szkolenia oraz selekcji oraz wpływ ich organizatorów na reorganizazcje i "transformacje".
    Do Lublina wróciłem gdy zmarli rodzice a glupota stanu wojennego dochodzila do zenitu .
    Miałem na uwadze doświadczenia mojej matki, która obserwując a pozycji w kuchni PCK "wsypy" w AK zaprzysiężona zostala do AK przez referentkę wojskowej slużby kobiet w lubelskim inspektoracie dopiero w dniach przed wkroczeniem sowietow do Lublina (jak się dowiedziałem jako małżonek róenież Zofii Pelczarskiej ). Ppor. Zofia Pelczarska po kilku dniach po wkroczeniu sowietów przyszla do kuchni PCK i zwolnila matkę z przysięgi prosząc i radząc, by nigdy nie przyznawać sie do przynależności lub jakiejkolwiek współpracy z AK. Wkrotce sama została aresztowana i skazana na karę śmierci. Jej mogila zbiorowa zamieniona zosttała na symboliczną). W stanie wojennym zgodziłem sie na wykorzystywanie mieszkania przez sąsiada-dzialacza "Solidarnosci Walczącej" do drukowania konspiracyjnych pism ale pod warunkiem, że mnie nie umieści na żadnej liście czlonków. Później dowiedziałem się, że była to jedyna organizacja Solidarności, którą nie zajmowało się SB lecz jedynie wywiad wojskowy. Podobnie mój ojciec po nieudanej probie sprowadzenia nas do Anglii w 1945r przez opłaconych przewodników, po powrocie z Anglii ostatnim transportem w 1947r. (do czego namówił go jego kolega ze szkoly wojskowej gen Kuropieska) zrezygnował ze służby w Akademii Wojskowej i i wogóle w wojsku informujac swych byłych wykladowców i kolegów (Kirchmayer, Tatar, Mossor, Kuropieska i inni, na któreych później wydano 16 wyrokow śmierci) , ze nie widzi możliwości przekazywania wiedzy i pozytywnych wartości w warunkach dominacji i kontroli przez ludzi typu rosyjskich żydów podobnych do tych, jakich znał w okresie I wojny światowej wywieziony przez swego ojca na wsc hodnią Białoruś. Nigdy nie był "antysemitą" w sensie fobii do osobnikow pochodzenia żydowskiego nawet w czasie służby w 2 Pułku Art. Ciężkiej w Chelmie Lubelskim gdy jako zakładający rodzinę "Oficer Placu Typ I" musiał prowadzać do synagogi kolumnę szeregowych "wyznania mojżeszowego" (gdyż żaden podoficer lub oficer tego wyznania nie chciał ich prowadzić na szabasy) i po każdym szabasie rabin wręczał mu rachunek ze stalymi pozycjami -za udostępnienie synagogi, za posiłki koszerne i za sprzątanie ani wtedy gdy dyrektor "Bacutilu" gdzie rozpoczął pracę (po zwolnieniu sie z wojska) ze wspaniałą opinią gen Kuropieski zwolnił go jako sanacyjnego oficera , dla którego nie ma miejsca w socjalistycznym przedsiębiorstwie (a sam po kilku miesiacach wyjechał do Palestytny).
    W Lublinie pracowałem ostatnio30 lat w swoim zakładzie odlewniczym (po Antonim Pelczarskim, mężu Zogii Pelczarskiej referentce Wojskowej Slużby Kobiet AK skazanej i straconej Na Zamku 18.XII.1944r- moja zona tez nazywala się Zofia Pelczarska). Między innymi odlałem Krzyż Sybirakow znajdujący się na Raruszu.
    Obecnie jestem emerytem i w sprawach ekonomii i polityki w znacznym stopniu podzielam zdanie Kukiza, że obietnice wyborcze powinny dotyczyć raczej strategii niż precyzyjnych konkretów ekonomicznych. Np teraz PO z PiS z innymi palikoteriami konkuruje planami upraszczania przepisow Rossatiego i sławetnego prywatyzatora/wywaszczyciela niemal korwinowskiego Lewandowskiego. Eksmitować kozę z ciasnego mieszkania żydowskiego może każdy a nie tylko rabin, który tam tę koze kazał/poradził zakwaterować jako sposób na zmniejszenie uciążliwej ciasnoty. Platforma folkseuropasożytnictwa za główną strategie uważa wykorzystywanie w sferze nieprodukcyjnej niewielkich porocentow niemieckiego budżetu na UE.
    Grzegorz Braun nawet jeśli jak Kukiz uważa JOWy za panaceum na wszystko, to wcześniej lub później uzna odważnie, że wyborcy uniezależnić mogą spoleczeństwo i Sejm od "systemowej" pomarksistowskiej dominacji priorytetów pasożytniczej motywacji tylko wtedy jeśli sami będą mogli realniej zastąpić kamaryle patrii politycznych i realnie odwoływać swych wybranych w trakcie trwania kadencji. Jest to możliwe gdy takie uprawnienia posiadać będą głosujący jawnie. Realna możliwość odwoływania posłów zmieni ich mentalność podobnie jak kara śmierci i wiekuiste potępienie zmienia mentalność statystycznych obywateli. Częściowa jawność wyborów zwiększy odpowiedzialność wyborcow za wybranych
    Dla tego za główny cel stratregiczny uważać należy zmianę ordynacji wyborczej na taką, ktora umożliwi wyborcom jawnym pełnienie funkcji partii politycznych (a nie samo wprowadzanie JOWow, ktore może trwać wiele kadencji lub nieskończenie długo).

    Andrzej Tym. Komitet Wyborczy Grzegorza Brauna "Szczęść Boże" poz 19
  • @telewidzacy 10:45:10
    Trochę ciekawych informacji, ale ogólnie - nie widzę spójności, a za to wiele fobii.
    Na tym nie da się budować przyszłości.

    PS.Zadziwia mnie Pan swymi twierdzeniami o roli TW "katolików", a jednocześnie popieraniem Brauna, który przecież na katolicyzmie bazuje.
    Nie ma ta opcja mojego wsparcia. Inne też. Siedzę w domu i czekam na zdrowy rozsądek. U innych.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:38:59
    "Siedzę w domu ..." - świetny wybór - niczym najtajniejszy ninja


    jest taka fraszka: Siedź w kącie....

    zna Pan Sztaudyngera?
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:12:42
    Pobożne życzenie czy głupota?
  • @Andrzej Tokarski 14:40:20
    A zna Pn inne fraszki Sztaudyngera - te dotyczące Polaków?
  • @wercia 17:20:32
    Zwykłe jaja.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:38:59Braun "bazuje" na katolicyzmie ale nie na TW katolikach
    Których wybitnym wcieleniem byl abp Życiński. We wlasnym myśleniu też trzeba doszukiwać się spójności. Fobie do zla są dobre i potrzebne także w budowie przyszlości. Najłatwiej udzielać wsparc ia opcjom sjonistycznego kabotynizmu lub pasożytniczej motywacji, co zauważyl nie tylko Życiński ale Pilsudski, Anders, Hitler, Stalin a niedawno Kaczyński z Tuskiem tworząc front jedności narodowej we wsparciu naszości wojny z Irakiem popisowo gebelsowskimi kręgami podejrzeń i gruntowym Mariusza Kamińskiego na Lepera i Giertycha ziobrohakiem.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA

    The South just fell again...

    Skonfederowane Stany Ameryki z reguły budzą ciepłe odczucia na polskiej prawicy. Bo potomkowie Kawalerów, bo rycerscy, bo przegrani, bo trochę rasistowscy (to ostatnie nieprawda, ale i tak kojarzy się niektórym miło). czytaj więcej

  • POLITYKA

    Czipsy, proszek do prania, demokracja

    Przez dekady zachodniej demokracji posługiwano się przede wszystkim mechanizmem kontynuacyjnym. czytaj więcej

  • ŚWIAT

    Burza nad Azją2?

    Chociaż teoretycznie głową państwa mongolskiego pozostał polityk tej samej Partii Demokratycznej – zwycięstwo Chaltmaagijna Battulgi może stanowić krok w stronę poważnej zmiany geopolitycznej na Dalekim Wschodzie. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031