Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
718 postów 323 komentarze

Prawo, sprawiedliwość czy Amerykanie?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Postawa polityków PiS w mocno już nużącej sprawie Romana Polańskiego pozornie potwierdza tylko znany fakt, że formacja ta z dwóch wartości w swej nazwie deklaratywnie przynajmniej wyżej ceni tę drugą.

 

A zatem, że sprawiedliwość – zwłaszcza „sprawiedliwość ludowa” jawi się jako ważniejsza od litery prawa, co nie dziwi z pewnością w przypadku opozycji, jednak może już nieco niepokoić w przypadku partii rządzącej. Ważniejsze jednak wydaje się, że jeśli odrzeć całą tę historię z niepotrzebnie zaciemniających elementów – a więc statusu publicznego reżysera, jego życiorysu i pochodzenia, tj. emocji, którymi posługują się tak jego obrońcy, jak i krytycy – to problem niedoszłej ekstradycji sprowadza się do prostego dylematu: czy mamy ustępować Amerykanom zawsze, niezależnie od tego, czy ich żądanie zgodne jest z polskim prawem? I  Jarosław Kaczyński, i  Zbigniew Ziobro  wydają się nie mieć wątpliwości, że wola USA jest i pozostanie dla nich zawsze najwyższym nakazem.

 

Tymczasem casus Polańskiego mógłby i nawet powinien stać się przyczynkiem do przynajmniej omówienie, jeśli nie od razu przyjęcia zasady ogólnej – że Rzeczpospolita deklaruje niewydawanie obywateli własnych przed sądy obce, rzecz jasna zobowiązując się do ich sprawnego, sprawiedliwego i zgodnego z polskim prawem osądzenia w obrębie własnej jurysdykcji. W sprawie tej bowiem nie jest bynajmniej, a w przynajmniej nie powinno być istotne ani jaki zawód wykonuje  Roman Polański, ani ile ma lat, ani czy jest dzieckiem holocaustu, ani też jak rozrywkowe życie prowadził (choć akurat ta ostatnia okoliczność miałaby pewne znaczenie procesowe – ale już w postępowaniu właściwym, dotyczącym samego popełnienia czynu zabronionego), ani nawet czy ofiara mu przebaczyła. Z punktu widzenia procedury ekstradycyjnej ważne było jedynie, czy dokonany (w tym przypadku bezsprzecznie) crimen nadal podlega w Polsce ściganiu – czy też nie.

 

Kwestię tę precyzyjnie (zwłaszcza jak na realia polskiego prawa) reguluje art. 604 kpk oraz stosowne orzecznictwo do niego, a furtkę uznaniowości zostawił sądowi (i komentatorom) tylko zapis umowy między Rzecząpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki o ekstradycji,sporządzonej w Waszyngtonie dnia 10 lipca 1996 r. (Dz. U. z dnia 20 listopada 1999 r.)o treści „Wydanie nie nastąpi, jeżeli ściganie lub wykonanie kary za przestępstwo, z powodu którego wnosi się o wydanie, uległo przedawnieniu według prawa Państwa wzywającego”. Jak wiadomo był on wystarczający, by odmówić Polsce wydania  Edwarda Mazura  czy  Dariusza Przywieczerskiego, natomiast zdaniem polityków Zjednoczonej Prawicy – otwiera też furtkę do przekazania Amerykanom autora „The Ghost Writera”.

 

Czemu  Jarosław Kaczyński Zbigniew Ziobro zdecydowali się zabrać głos w tej sprawie, wydawałoby się niepierwszoplanowej w obecnym położeniu Polski? Obaj politycy sięgnęli do miłej uszom ich elektoratu frazeologii równościowej i antyelitarnej. „Nikt nie może stać ponad prawem” stwierdzili zgodnie, a lud przyklasnął, spragniony sprawiedliwości bardziej niż prawa, które faktycznie w III RP służy raczej bogatym, znanym i wpływowym, a więc w odbiorze społecznym – takim jak Polański. W dodatku, jak na centroprawicy, u odbiorców tego przekazów w tle pojawiła się delikatna sugestia „a dobrze tak zdegenerowanemu Żydowi” oraz podskórna sugestia, że zbyt wiele razy się Polańskiemu w życiu udawało, nawet w kontekście do dziś nie w pełni zrozumiałej tragedii rodzinnej, jaka go spotkała. Wystąpienia Kaczyńskiego i Ziobry mają więc psychologiczne i socjologiczne uzasadnienie dla ich interesu propagandowego, a sam Polański pozostaje wdzięcznym obiektem do tego typu ćwiczeń PR-owych. A jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że z liderów Zjednoczonej Prawicy III RP przemawia nie tyle preferencja dla sprawiedliwości ludowej stojącej ponad prawem – co serwilizm wobec USA.

 

W tym kontekście ten skądinąd faktycznie mało sympatyczny Polański miałby stać się darem wkupnym rządu PiS dla amerykańskiego hegemona, symbolicznym wyjściem z dylematu co kupić bogatemu wujowi, który wszystko ma. „Zobaczcie!” - zdają się mówić Amerykanom Kaczyński i Ziobro - „Nie ma dla nas żadnych ograniczeń, by okazać swe przywiązanie do Waszyngtonu, nieważne jest dla nas wspólne obywatelstwo, ani polskie prawo (choć mamy je w nazwie naszej partii). Dla was zrobimy wszystko! Proszę, oto ten związany degenerat, którego chcieliście!”. Jasne, że Polański, człek sprytny i handlowego podejścia do świata nie byłby sobą, gdyby całej sprawy nie uczytelnił, z korzyścią dla siebie. Kręcąc jeden z najbardziej antyamerykańskich filmów głównonurtowych ostatnich lat, „Autora widmo” - Polański tym mocniej wpisał kwestię swojej ekstradycji w kontekst polityczny, a nawet geopolityczny. „Wydając mnie okazujesz uległość Ameryce, a może nawet jesteś agentem CIA!” - zasugerował reżyser w stylu godnym   Antonio Macierewicza   à rebours. O tyle jednak przy tym przeszarżował – że nie przewidział (albo może uznał za konieczny koszt) zgłoszeń ochotniczych a'la Kaczyński i Ziobro, ścigających się kto z nich okaże się gorliwszym realizatorem amerykańskich zachcianek.

 

W sprawie tej nie należy zaś ani ulegać propagandowym sztuczkom Polańskiego, ani łzawo-zakompleksionej linii obrony części jego zwolenników, ani jednak też pozornie anty-elitarystycznej linii Kaczyńskiego-Ziobro. W tego typu kwestiach  proste zasady czynią przyjaciół i pozwalają uniknąć potencjalnie niebezpiecznej uznaniowości. Jeśli Polański i jego czyn nas brzydzą – to może nie oglądać jego filmów, a spotkawszy reżysera – wyniośle nie powiedzieć mu dzień dobry. Ale wydawać go Amerykanom nie należy, bo na gruncie obowiązującego prawa można i trzeba utrwalić praktykę, że  obywateli polskich obcym nie wydajemy.

 

III RP nie jest państwem suwerennym, ale jej kulawe sądownictwo jest jednym z niewielu atrybutów suwerenności, jakie nam jeszcze zostały. Dlatego warto i należy go strzec i usprawniać, a jeśli jakiś polityk odczuwa nieodpartą potrzebę podlizywania się Wielkiemu Bratu i czynienia mu prezentów – to niech czyni to osobiście i prywatnie, a nie wysługując się polską Temidą. W sprawie Polańskiego zgwałconych już bowiem w zupełności wystarczy.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • @Autor
    ...po pierwsze na miejscu Polańskiego oskarżyłbym państwo amerykańskie o uporczywe nękanie oraz niedotrzymanie zawartych umów i uzgodnień - bo, jak powszechnie wiadomo, reżyser nie uciekał przed odpowiedzialnością za czyn - tylko przed mającym cechy bezprawności nękaniem go przez konkretnego sędziego. Państwo USA powinno raczej ukarać sędziego w związku z jego iście skandaliczną postawą w tej sprawie - zamiast brnąć w nieskończoność w swe kuriozalne roszczenia.
    Warto pamiętać, że strony dawno zawarły porozumienie, poszkodowana osiągnęła satysfakcję finansową, osiągnęła też swego rodzaju sławę (po to przecież mama ją wysłała do pana reżysera, by ten ją lansował - no i nie da się ukryć, że wylansował) i nikt do nikogo nie ma pretensji. Dodatkowego smaczku dodaje ostatnia wypowiedź poszkodowanej - oświadczyła ni mnie ni więcej, że wolałaby dać się ponownie wykorzystać reżyserowi - niż na nowo uczestniczyć w owym żenującym postępowaniu sądowym.

    Państwu USA warto zalecić zapoznanie się ze znaną w cywilizowanym świecie instytucją przedawnienia - oraz zachęcić by zamiast czepiać się starców, zajęły się np znalezieniem mocodawców winnych 11.09 i wszystkich zbrodni, które w wyniku tej prowokacji zostały dokonane

    Z wielkim zainteresowaniem czekam na ostateczne stanowisko PIS w tej sprawie: czy postawią się Amerykanom i staną po stronie obywatela polskiego, co nie bez znaczenia, wiadomego pochodzenia - czy odwrotnie : zrobią laskę USA manom i zadrą z Izraelem. Mają ciekawy dylemat. My mamy ciekawe pole do obserwacji.
  • można powołać się na konstytucję
    Artykuł 55
  • Prawo jest dla każdego
    Ciekawe jakie poglądy na prawo miałby autor gdyby to jemu jakiś pedofil zgwałcił córkę lat 13 a następnie uciekł z rozprawy sądowej. Też by mówił o przedawnieniu, wybaczeniu przez ofiarę, etc. czy też patrzyłby na wszystko przez literę prawa i fakt, że od 40 lat sprawa jest zawieszona i nie zakończona. Ona po prostu się toczy i tylko brakuje jednego drobiazgu aby ją zakończyć. Podsądnego na sali rozpraw. Wtedy można uznać, że się przedawniła, ofiara wybaczyła i tak dalej. Ale sprawę trzeba wznowić w obecności podsądnego. Tyle i aż tyle.
  • Żyd w Judeopoloni jest i będzie bezkarny ...
    nawet jeśli jest pedofilem. A amerykańską sprawiedliwość Judeopolonia ma w d..ie, bo tam może się zdarzyć że jednak żyda skażą !!!
  • @nonparel 21:55:49
    No więc jeśli ofiara miała ojca lub brata - to w imię sprawiedliwości a poza prawem mógłby on sprawcę zastrzelić, a następnie odpowiadać za zbrodnię w afekcie, przy silnej okoliczności łagodzącej.
  • Kaczyński i Ziobro potępiają Polańskiego werbaln ie i w swsoim mniemaniu tylko m"poprawnościowo"
    Ake gdyby to rzeczywiście od nich zależało wydanie Polańskiego to by walczyli jak o "naszość" wojny z Irakiem, którą mimo potępiania przez JP2 wsparli na Leperfa i Giedrtycha popisowo gebelsowskimi kręgami podejrzeń i gruntowym Mariusza Kamińskiego hakiem (tworząc front jedności narodowej z PO i sexlewicami jak w klcie palestyńskich dezerterów Andersa) podobnie jak wawelski Lech jako lizboński współojciec traktatu UE po przysłaniu mu do Warszawy oświadczał, że gho nie a później nawet na pewno ratyfkuje.
  • obywatel jakichkolwiek kraju, który dopuszcza się przestępstwa na terenie
    innego kraju, powinien liczyć się z tym że będzie, tam sądzony zgodnie z tamtejszym prawem a nie w swoim kraju gdzie może być mu to przestępstwo darowane, bo np może było mu przez jego kraj zlecone.
    W tej akurat sprawie wiadomo że było to wykorzystanie sytuacji gdzie "wielki" reżyser dostaje pod opiekę w dobrej wierze córkę którą głupawi rodzice chcą lansować na aktorkę.
    Mało jest takich sytuacji w polskim światku "artystycznym" gdzie taki precedens uniknięcia kary mógłby sluźyć do utrwalenia reguły, że dziecko bezmyślnie oddane do filmu musi liczyć się z możliwością wykorzystania seksualnego?
    Więc chyba szyje Pan tu jakąś demagogię
  • @ Autor - dałem 4*, bo brakuje mi wyjaśnienia przypadku Polańskiego - czo jest przyczyną uporczywego ścigania
    Rozumiem, że prawo USA jest właśnie takie, że za podobne przestępstwa, jak Polańskiego (stosunek z nieletnią) może ścigać nieustannie.

    Nie rozumiem tylko, dlaczego prawo USA (system prawny USA całkowicie spoczywa w żydowskich rękach !) ściga osobę pochodzenia żydowskiego, która dodatkowo wyszła z holokaustu pokrzywdzona (matka Polańskiego zginęła w obozie), w dodatku ofiara Polańskiego już dawno mu przebaczyła. Poza tym przestępstwo Polańskiego nie jest bardziej oczywiste, niż matki pokrzywdzonej dziewczyny.

    Pomijając kwestię przestępstwa Polańskiego, warto dodać, że pozytywnym rysem jego postawy jest to, iż nigdy nie świnił przeciw Polsce i Polakom, co u Żyda jest swoistym ewenementem.

    Jedno, co przychodzi mi do głowy, jako odpowiedź na pytanie o uporczywe ściganie, to zaostrzający się konflikt między żydostwem anglosaskim, a europejskim. Polański zalicza się do tego drugiego.
  • @Rzeczpospolita 20:16:49
    Zapewne, chodzi o jakieś spory miedzy rożnymi odłamami żydostwa, ale bez przesadyzmu: przestępstwo Polańskiego z cała pewnością jest bardziej oczywiste niż przestępstwo matki zgwałconej przez Polańskiego dziewczynki. Nie ma żadnych przeszkód, aby nie gwałcić trzynastoletnich dzieci, nawet jeśli znajdują sie w pobliżu bez opieki rodziców.
  • @Rzeczpospolita 20:16:49
    "Pomijając kwestię przestępstwa Polańskiego, warto dodać, że pozytywnym rysem jego postawy jest to, iż nigdy nie świnił przeciw Polsce i Polakom, co u Żyda jest swoistym ewenementem. "
    Niestety myli się Pan
    Polański kiedyś powiedział:
    "Wszyscy Polacy byli antysemitami. Po tysiącu lat watykańskiej propagandy była to część ich kultury. Każdy chłop, któremu powiedziałby pan, że Jezus był żydem, zatłukłby pana toporem. Trudno sobie wyobrazić, co by panu zrobił, gdyby do tego powiedział pan, że Maryja też była żydówką. "
    Źródło:
    Alle Polen waren Antisemiten. Nach tausend Jahren Vatikan-Propaganda war das Teil ihrer Kultur. Jeder Bauer, dem Sie erzählt hätten, Jesus war Jude, hätte Sie sofort mit der Axt erschlagen. Unvorstellbar, was er mit Ihnen gemacht hätte, wenn Sie dazu noch gesagt hätten, die Jungfrau Maria sei jüdisch. (niem.)
    Źródło: „Stern”, 26 grudnia 2005, Mir ist diese Sorte Interview zuwider!
  • @Sukarno 18:02:35
    Nie znałem tej wypowiedzi Polańskiego. Ciekawe, czy miała ona jakieś rozwinięcie, czy to tylko te cztery zdania w temacie "żyd".
    W tych zdaniach jest poplątanie z pomieszaniem, już nie wspominając o błędnym używaniu terminu "antysemityzm". Nie mniej jest także i prawda, ponieważ wiele "owieczek" nie ma pojęcia o tym, że chrześcijaństwo to żydowska religia, szkodząca Polsce od 966r.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930