Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
719 postów 323 komentarze

Triumf Michnika

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Aleśmy IM pokazali!" - cieszą się wyborcy PiS, czy uczestnicy Marszu Niepodległości. Niestety, radość to mocno przedwczesna, by nie rzec - naiwna.

 

PiS wygrało już drugie wybory, tysiące młodych ludzi manifestuje z biało-czerwonymi flagami, a GW znowu publikuje histeryczne artykuły o „zagrożeniu dla demokracji”. Czy nie jest więc oczywiste, że mamy do czynienia z ostateczną klęską  Adama Michnika? Nie, wprost przeciwnie. Wszystko to zdarzyło się i dzieje – bo Michnik wygrał. Zostaje jednak pytanie, czy jeszcze kiedyś uda mu się to zwycięstwo odebrać.

 

Patriotyczno-socjalna frustracja, która dała dobre wyniki partii  J. Kaczyńskiegoi wypycha na ulice maszerujących – to nie przyczynek do klęski naczelnego „Gazety Wyborczej” - tylko skutek wielu lat jego działalności i kluczowego wpływu na twór znany jako III RP. Adam Michnik był przecież jednym z emblematycznych „radykałów” Solidarności, głównym przeciwnikiem znalezienia modus vivendi opozycji z władzą komunistyczną – a następnie czołowym architektem wewnętrznych detali porozumienia części obozu solidarnościowego, nakazanego gen.  W. Jaruzelskiemu  pospołu przez władze sowieckie i zachodnią finansjerę, z błogosławieństwem Episkopatu. Częściowo przybrany, częściowo nadany, a częściowo bezkrytycznie uznany przez ćwierćinteligencję (czyli część Polaków przywiązanych do projektu III RP) autorytet osłaniał kolejny etapy przeobrażania Polski. W sferze gospodarczej przekształcono rozwijający się kraj rolniczo-przemysłowy w część ekonomicznego organizmu Niemiec. W słaby bo słaby – ale jednak rynek zbytu i źródło taniej siły roboczej dla montowni, wytwórczości niskiej komplikacji oraz usług. Skutkiem społecznym stało się zlikwidowanie stosunkowo łatwych do zorganizowania wielkich grup potencjalnego sprzeciwu – wielkoprzemysłowej klasy robotniczej oraz rolników drobno- i średniopowierzchniowych. Zatomizowane społeczeństwo zostało poddane w sferze świadomości praniu mózgów praktycznie uniemożliwiającemu obronę, opartemu nie tylko o nihilizm i permisywizm moralny, ale (co jeszcze bardziej niszczące) i imprintowany całemu pokoleniu wstręt do postaw solidarystycznych, pod pozorem „umiłowania wolności” i „obrony prawa do samorealizacji”. Na polu politycznym wreszcie doszło do likwidacji podmiotowości państwa polskiego, które stało się częścią federalnej struktury europejskiej, dysponując tylko nader ograniczoną autonomią formalną, bez podstawowych atrybutów suwerenności, jak własna polityka wojskowa, zagraniczna i finansowa.

 

Wszystko to zostało dokonane z mniejszym lub większym zaangażowaniem Adama Michnika i jego akolitów – jak więc można dziś mówić o jego „klęsce”? Faktycznie dająca się zauważyć skłonność do odreagowania (bo nawet nie odwrócenia) dzieła syna  O. Szechtera  – to przeważnie krzyk rozpaczy, gesty, albo fatalnie kierunkowane emocje. Klęską A. Michnika w żaden sposób nie jest wynik  A. Dudy czy całego PiS – bo to przecież właśnie naczelny GW wymyślił niegdyś pozorną polaryzację polskiej sceny politycznej (tylko kiedyś na ROAD i PC) jako metodę utrzymania niepodzielnego zarządu obozu post-solidarnościowego nad III RP. Fakt, że radykalna młodzież wyraża swój sprzeciw raz w roku ciskając racami, albo wyjeżdżając do pracy bez zamiaru powrotu – to tylko dodatkowa miara sukcesu ikony III RP, którą faktycznie A. Michnik się stał, także skutek zupełnej bezradności swych przeciwników i krytyków.

 

Kolejny trend na zmianę, jaki odczuwamy w Polsce ostatnich miesięcy – jest bezpiecznie dla elit kanalizowany i będzie zapewne stopniowo rozpraszany na kwestie niepodważające istoty status quo. Nie sformułowano ani diagnozy sytuacji, ani tym bardziej propozycji zmienienia jej w kierunku przywracającym Polsce i Polakom podmiotowość i ochronę własnych interesów. Kiedy więc czyta się internetowe zachwyty, że „teraz to już Michnik może sobie wyjeżdżać!” - to niestety jest to prawda. Naczelny GW może udać się gdzie chce, nawet na łono Abrahama – w poczuciu wypełnionego zadania. Sama pozycja rynkowa „Agory”, sprzedaż „Gazety...”, wyniki tej czy innej partii nie mają znaczenia – nikt przecież chyba nie podejrzewa AM o sentymentalizm, a to były tylko narzędzia do osiągnięcia celu. A ten, w postaci III RP trwa i trwa mać.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • jajwajec na imprezie u komo
    http://cdn25.se.smcloud.net/t/photos/t/118984/adam-michnik_19590771.jpg

    potem go chazary z Kancelarii ubrały do orderu
  • WPS
    Pełen goryczy, ale realistyczny wniosek autora w pełni uzasadniony. Co jednak z tego wynika? Czy pogodzenie się z destrukcją Polski i zgoda na całkowite jej zmarginalizowanie, czy winniśmy traktować tę gorzką konstatację autora jako dodatkowy asumpt do mobilizacji narodowej?

    Wreszcie pora na pozytywny i w pełni narodowy program dla Polski i zorganizowane, rozumne działania. Wbrew pozorom sytuacja sprzyja temu może bardziej niż kiedykolwiek w ostatnim ponad ćwierćwieczu.

    Zatem propozycja dla autora i innych, którzy nie zatracili poczucia odpowiedzialności za Polskę. Czas na współdziałanie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930