Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
955 postów 506 komentarzy

Fatima – Hawana – Monachium i... Warszawa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W przeciwieństwie do wielu kolegów stosunkowo rzadko zapuszczam się na pole tematyki religijnej. Nie mniej szczyt kubański nasuwa kilka prostych refleksji.

 

 

In hoc signo vinces!”

 

Mamy do czynienia z pozornym paradoksem. Oto część środowisk ultramontańskich, ignorując oczywiste fakty – wciąż wierzy w istnienie jakiejś „cywilizacji zachodniej”, jakby banki, McDonald's, a wkrótce i minarety już dawno nie przesłoniły gotyckich katedr. Nie bacząc jednak na to – niektórzy szczerze wierni katolicy raczej bezrefleksyjnie powtarzają wyinterpretowaną z Fatimy tezę o „konieczności nawrócenia Rosji”, rozumianą wyłącznie w kategoriach prozelityzmu swego wyznania. Tymczasem wydarzenia zwłaszcza ostatniej dekady wskazują ponad wszelką wątpliwość, że  to Zachód chcąc się uratować cywilizacyjnie - musi przynajmniej spróbować odbudowy tradycyjnego ładu społecznego, siłą rzeczy opartego o wartości i etykę religijną, czyli wejść na tę samą drogę, jaką na swoim podwórku realizuje Cerkiew prawosławna oddziałując na władze Federacji Rosyjskiej.

 

Oczywiście, w tym miejscu zawsze wybucha ten sam krzyk – że demoralizacja, aborcja, alkoholizm i cyniczność władz. Cóż, sytuacja Zachodu pod tymi akurat względami nie jest bynajmniej lepsza, a nastawienie tamtejszych elit do absolutnie koniecznych zmian – znacznie, znacznie gorsze. Nawet więc, jeśli „nawrócenie Rosji” (takie, jakie się faktycznie i deklaratywnie dokonuje) jest tylko taktycznym wyborem klasy rządzącej - to przecież nie inne motywy kierowały i  Konstantynem Wielkim, i  Chlodwigiem, i  Mieszkiem I...! Dla reszty świata zaś proces ten oznacza również szansę na odbudowę i uratowanie ładu międzynarodowego, w którym może odnaleźć się i bezpieczna Polska.

 

Bez Boga ani do proga!”

 

Do czego bowiem prowadzi porządek bez Boga – widzimy na przykładzie ewolucji świata zachodniego. Po różnych eksperymentach państwowo-społeczno-ustrojowych, doszliśmy w ciągu kilku stuleci od monarchii prawno-naturalnej przez absolutyzm, republikę, do narodowych państewek, dalej ponad-narodowych quasi-państw, aż po rządy korporacyjne i ponowny rozpad państw i narodów do poziomu przedcywilizacyjnego, widoczny tam, gdzie scenariusz ten testowany jest w pierwszej kolejności. Analogiczne procesy zachodzą na poziomie społecznym, na którym dawne organizmy cieszące się nawet atrybutami suwerenności (od jednostek po cechy i stany) zamieniły w fikcyjne podmioty polityki, równocześnie atomizując się między sobą i popadając w całkowitą zależność, także duchową i umysłową od struktur rządzących, a więc poniekąd w niewolnictwo, cóż z tego, że słabo uświadomione. Choć wspólnotowy porządek prawosławny w swej historii przeżył równie dotkliwe ciosy, a i dziś jest poddany takiemu samemu zagrożeniu utożsamianemu na Wschodzie z westernizacją (zapadnictwem) – per saldo okazuje się jednak odporniejszy, a przede wszystkim mniej zainfekowany od wewnątrz. I w tym właśnie należy widzieć wagę rozmów patriarchów Rzymu i Moskwy. Powtórzmy – Rosja już się nawraca/nawróciła. Teraz zaś na jej wzór musi nawrócić się Zachód – oczywiście jeśli chce przetrwać i być czymś więcej, niż pojęciem geograficznym.

 

Duchowy rurociąg

 

Nawiasem mówiąc Polska i tak ma swój udział w tym procesie, dzięki znaczącej, choć akurat nad Wisłą szybko zapomnianej wspólnej deklaracji abp.  Michalika  i patriarchy  Cyryla. Niestety, polski Kościół widać nie mógł (nie chciał, nie potrafił?) iść dalej tą drogą jako forpoczta niezbędnej współpracy. I trudno dziś oceniać z jakich powodów – braku osobowości i wizji, przesadnego reagowania na jakże lokalną, zaściankową politykę III RP, czy też kościelnych uwarunkowań wewnętrznych. Czy szczyt kubański mógł odbywać się w Warszawie – brak nam danych do takiego rozpamiętywania. Z pewnością jednak odbywać się tu powinien. Polacy wierząc w swą zachodniość są przecież tak uroczo anachroniczni – jedni pieszcząc nieistniejącą od dawna wizję Cywilizacji Europejskiej, inni zaś poważnie traktując deklaracje, że zastąpioną ją czymś więcej niż planowanym chaosem i nowym niewolnictwem. Z wciąż mimo wszystko żywą i tak bardzo wschodnią wiarą – to Polacy powinni stać się łącznikiem chrześcijaństwa – także po to, by ochronić własne państwo i społeczeństwo, a ponadto w misji dobrej woli, jakże korzystnej i przydatnej geopolitycznie.

 

Prymitywizując (ale tylko trochę) – zamiast po raz enty powtarzać frazesy o NORD STREAMIE 2, siedząc przy reprezentantach degrengolady Zachodu, różnych Schulzach i innych – odpowiedzialny prezydent RP wraz z prymasem Kościoła katolickiego w Polsce lepiej by zrobili stając u boku  Franciszka  i Cyryla, a jeszcze lepiej – goszcząc ich obu w Krakowie, Warszawie czy Gnieźnie, by mówić o sprawach dużo ważniejszych, niż strumyczek gazu w tę czy tamtą stronę. Bo potrzebny jest przede wszystkim rurociąg duchowy – i ten faktycznie dobrze, gdyby przechodził przez Polskę.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Pogański kraj, pogańskie obyczaje.
    Zasadniczy błąd rzeczowy.
    !

    Aby jakiekolwiek zgromadzenie uznać za Kościół musi ono być zbudowane i funkcjonować na zasadach określonych przez Pana Jezusa Chrystusa.
    jak łatwo się zorientować, to właściwie żaden z tzw. kościołów, historycznych nie jest Kościołem. Są to organizacje religijne dość luźno powiązane z Bogiem, a właściwie odcinające się od Boga i Jego wymagań, a co najwyżej posługujące się szyldem z nazwą Boga.

    W tzw. Kościele Rzymsko-katolickim powszechne jest bałwochwalstwo, symonia, spirytyzm, magia, ...
    A o skali odstępstwa od Boga najlepiej świadczą sukienkowi funkcjonariusze, których osobista moralność - a właściwie niemoralność, brak etyki świadczą, że oni Boga nie znają i właściwie go lekceważą.
    A skutek jest taki, że Polska przypisana do Watykanu to pogański kraj i pogańskie obyczaje.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30