Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
700 postów 319 komentarzy

Dlaczego należy strzelać do powstańców

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Największym grzechem polskich powstań było nawet nie to, że wybuchły (ani nawet do czego doprowadziły – o czym niżej) - ale że nie zostały stłumione polskimi rękoma.

 

Podczas każdej insurekcji widzimy jednostki zupełnie pewne jakiego szaleństwa są świadkami, a także całe grupy (przeważnie składające się na milczącą większość) co najmniej niechętne, a w każdym razie bierne wobec biegu wypadków. Ale chociaż każde z powstań miało na swoim koncie także polskie ofiary, słusznie lub nie uznane przez uczestników za wrogów do egzekucji – to wydawałoby się naturalny ruch w drugą stronę nie następował. Właściwie za wyjątkiem konfederacji barskiej, w której tłumieniu uczestniczyły wojska Rzeczypospolitej – ludzie świadomi, stając wobec aktywizowanych samobójczych tendencji narodu polskiego - decydowali się przeważnie na emigrację wewnętrzną, milczenie, niekiedy słaby opór, a często niestety na entryzm, w efekcie jednak żadnemu większemu dobru nie służący.

 

Jak doprowadziliśmy do rozbiorów

 

Zastanówmy się. Do drugiego rozbioru nie doprowadziła bynajmniej konfederacja targowicka. Przeciwnie, powstała ona m.in. po to, by nie dopuścić do dalszego dzielenia państwa i oddawania części jego terytorium Prusom, do czego dążyło stronnictwo rzekomo patriotyczne. Rozbiór zawdzięczamy tym wszystkim, którzy mimo odstąpienia Prusaków od sojuszu – uparcie, a beznadziejnie próbowali stawiać symboliczny opór wkraczającym wojskom rosyjskim. Zademonstrowano tym  nie tyle „wolę wolności” Polaków, ale właśnie ich bierność. Choć bowiem, (jak się potem okazało) targowiczan popierała większość narodu politycznego – to jednak była to większość milcząca i to milcząca od czasu szoku sprawionego majowym zamachem konstytucyjnym. Walcząc z Rosjanami ani ich nie powstrzymano (bo było to militarnie i politycznie niewykonalne), ani nie zaszkodzono samym targowiczanom – ale przekonano  Katarzynę II,  że  Polacy nie są poważnymi partnerami do negocjacji, bo choć niektórzy z nich wiedzą co robić... to tego nie robią. Gdyby zamiast czekać aż ktoś za nich zrobi porządek – ci mądrzejsi nie dali się zakrzyczeć 3. maja, zorganizowali skuteczny, a przynajmniej zauważalny opór, a przynajmniej wywarli wystarczający nacisk by powstrzymać soldateskę spod znaku  księcia Józefa Kościuszki  przed głupią i niepotrzebną demonstracją zbrojną 1792 r. -  Szczęsny Potocki  miałby argument w rozmowach z imperatorową, a i ona sama nie musiałaby ulegać pruskim nagabywaniem o rozbiór.

 

Przedstawiciele milczącej większości i świadome jednostki przejęli ostatecznie władzę – w postaci zorganizowanej przy królu konfederacji grodzieńskiej, jednak na mniej niż rok – szybko bowiem znowu ton sprawom polskim zaczęli nadawać głośni zwolennicy Liberum Conspiro, i znowu większość umilkła wobec gwałtu, mordów dokonywanych przez zrewoltowany motłoch Warszawy i pseudo-patriotycznego szantażu.  Polska zginęła – bo sama nie umiała się bronić, powiesić lub wydać własnych rozrabiaków tym, co wieszać umieli skuteczniej niż rodzimi jakobini portrety. Dopiero w 1812 r. część Polaków nie uległa „patriotycznym” frazesom, nie podporządkowała napoleońskiej propagandzie i nie cofnęła przed wizją „Polaków strzelających do siebie nawzajem”, dzięki czemu imię Polski wróciło na chwilę na mapy Europy.

 

Milczenie mądrych

 

Potem było już tylko gorzej. W 1830 r. niemal żaden przedstawiciel elit politycznych nie miał wątpliwości jak się to wszystko skończy – ale to podchorążowie i lumpenproletariat strzelali do generałów, a nie odwrotnie, jak nakazywałby przyrodzony porządek rzeczy. To jest artykuł o gdybaniu – zatem gdyby polskie wojsko wyszło 30. listopada rano oczyścić ulice, gdyby przywódcy tacy jak  Drucki-LubeckiChłopickiŁubieńscy  zamiast kombinować,  Rautenstrauch  zamiast udawać chorego, a  Krasiński  z  Rożnieckim  zamiast jechać do króla i czekać aż sam sobie poradzi - wzięli się na serio za tłumienie powstania, to do „detronizacji” monarchy by nie doszło, wojna polsko-rosyjska by nie wybuchła, a Królestwo Polskie nadal istniałoby w swym konstytucyjnym kształcie. Na szczęście zresztą wysiłek niektórych z wymienionych i tak przydał się na tyle, że podczas rzekomej „Nocy Paskiewiczowskiej” - wciąż nad Wisłą było więcej Polski, niż choćby w takim Księstwie Warszawskim i więcej konserwatywnego porządku, niż w obecnym europejskim landzie.

 

Bo nie chodziło (i nie chodzi nadal...) o to, by mieć rację i z wyrazem tragicznej zadumy patrzeć na narodowe katastrofy. Należało czynnie przeciwdziałać! Choćby tak, jak  Henryk Poniński  wydający spiskowców przed niedoszłym (na szczęście!) powstaniem wielkopolskim 1846 r. - który jednak niewsparty przez rodaków, nawet tych wiedzących, że miał rację, na starość niestety zgłupiał i skapitulował wobec powstańczego szaleństwa w 1863 r. To właśnie powstanie styczniowe jest zresztą bodaj najbardziej emblematycznym (oprócz krakowskiego w 1846 r.) dowodem na kapitulanckie skłonności polskiej mądrzejszej większości wobec głupców i sabotażystów. Jak już opisywano wielokrotnie – margrabia  Wielopolski miał po stokroć rację próbując nie dopuścić do wybuchu powstania branką, a przynajmniej umożliwić jego szybkie stłumienie i wyłapanie elementów rewolucyjnych, zaś najbardziej winnymi klęski narodowej 1863/64 – stali się „Biali” przystępując do i tak skazanego na przegraną powstania. Powstania, którego znowu nie miał po polskiej stronie kto tłumić...

 

Przebłyski rozsądku

 

Dopiero w 1905 r., dzięki wysiłkom narodowej-demokracji – karta zaczęła się odwracać. Patrole Narodowego Związku Robotniczego chroniły nie poddających się szantażowi strajkowo-rewolucyjnemu i strzelały do terrorystów. Pro-niemieckie powstanie 1914 r. chwalebnie nie miało szansy wybuchnąć, zaś narodowcy i konserwatyści konsekwentnie nie bali się patronować oddziałom zbrojnym walczącym w polskim, a nie w cudzym interesie, choć przecież znowu łamało to okrzyczaną „narodową jedność”. Podczas II wojny światowej przeciwstawiano się czynnie zwłaszcza akcjom komunistów nie tylko ze względów ideowych czy geopolitycznych – ale także dlatego, że podejmowane bez oglądania się na okoliczności prowadziły przeważnie jedynie do eskalacji niemieckiego terroru (choć od takich kosztownych dla ekonomii krwi wyskoków nie była, niestety wolne bodaj żadne ze środowisk konspiracyjnych...). Wreszcie już po wojnie, w 1968 r. robotnicy Huty Warszawa (zapewne nie bez pewnej dozy osobistej satysfakcji) - własnymi rękami zrobili porządek z kolejną próbą zakłócenia ładu i porządku politycznego, nawet nieszczególnie udającą „patriotyczny zryw”. Niestety, to wróg wyciągnął wnioski z tego ostatniego porywu czynnej emanacji rozsądku w polityce polskiej i na przyszłość trwale już sparaliżował skłonność Polaków do czynnego sprzeciwiania się udrapowanym „patriotycznie” gestom i machinacjom.

 

W efekcie nasza świadomość historyczna i polityczna wciąż pozostaje niepełna, z rozgrzeszoną winą największą – winą tych co wiedzieli, a nie zapobiegli, a potem przynajmniej nie zwalczali zła wyrządzanego narodowi. O tym, że nie należy wywoływać powstań niemożliwych do wygrania – wie już bowiem chyba każdy jako tako myślący po polsku. Ta świadomość to jednak za mało. Trzeba zrozumieć, że do powstańców, o ile już popełnią swoje wariactwo – trzeba po prostu strzelać. I to strzelać najlepiej zanim ogień otworzy czynnik zewnętrzny.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Autor
    5* Tak mało u nas mądrej historycznej refleksji... Dzięki. BJ
  • Co to jest???
    Tego się czytać nie da, bo się palce, same zawijają w pieści i knykciami ciężko odpisywać.
    "Podczas każdej insurekcji widzimy jednostki zupełnie pewne jakiego szaleństwa są świadkami, a także całe grupy (przeważnie składające się na milczącą większość) co najmniej niechętne, a w każdym razie bierne wobec biegu wypadków."
    A ja sobie mogę napisać, że w tamtych czasach nie było radia, tv i Internetu, a cała bierność społeczeństwa, jak zawsze spowodowana była niemożnością. Czasem biskup, proboszcz, wojewoda, sołtys... byli na żołdzie obcych, ale przecież plotki gnały z prędkością 1 konia.
    Dziś wkroczą obcy na wezwanie targowiczan, czym Waćpan będziesz się bronił? Będziesz milczącą większością?
    Na pohybel!
    Pieprzenie jakich mało:
    "(...)- ludzie świadomi, stając wobec aktywizowanych samobójczych tendencji narodu polskiego - decydowali się przeważnie na emigrację wewnętrzną, milczenie, niekiedy słaby opór, a często niestety na entryzm, w efekcie jednak żadnemu większemu dobru nie służący."
    Ludzie świadomi swej nikczemności i małości. Reszta walczyła, była wywożona na Syberię (gdzie Polska była dalej), decydowała się na emigrację zewnętrzną (gdzie Polska była dalej). A następne pokolenia dalej walczyły, były wywożone lub emigrowały. Oprócz tych, co krew swą przelali i życie oddali. I tak pokolenie w pokolenie. I niejeden ród tak wyginął, a jednak Polska istnieje.
    "(...)- ale to podchorążowie i lumpenproletariat strzelali do generałów, a nie odwrotnie, jak nakazywałby przyrodzony porządek rzeczy."
    Porządek rzeczy, czyli prawa natury, to równość! Zginęło tylu maluczkich, dla równowagi muszą ginąć generałowie, królowie, cesarzowie i papieże.
    A przyrodzenie, to poprawna nazwa w języku polskim na genitalia, narządy rodne. Żadne wulgaryzmy typu: kutas, pizda; żadna medyczna "łacina": srom, penis. Prawdziwe polskie określenie, piękne w swojej prostocie, zrozumiałe dla obydwu płci i jakże dosadne, dookreślające. Śmiało używamy go przy dzieciach, nie czując wstydu dorosłych i zażenowania. Ku pamięci!
    Niestety, powyższy tekst K. R. traktuję jak próbę ekshibicjonizmu. To niezdrowe.
    "Trzeba zrozumieć, że do powstańców, o ile już popełnią swoje wariactwo – trzeba po prostu strzelać. I to strzelać najlepiej zanim ogień otworzy czynnik zewnętrzny."
    To nowa wersja Targowicy!!!
    Nic dodać, nic ująć!

    P.S. Winić mógłbym rodaków, za to, że ciągle takie teksty powstają w j. polskim, pisane przez osobników, uważających się za Polaków, gdyby nie to, że Myśmy chrześcijanie i wybaczamy.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Wujek Polonii
  • @Bogusław Jeznach 04:09:30
    Mądra historyczna refleksja na dziś:

    To jednostki zmieniają rzeczywistość. Nie suma, a potęga jednostek.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Wujek Polonii
  • Do wszystkich takich...
    Nie mogę się powstrzymać. Dziś mam rodzinną rocznicę. Smutną.
    Wybaczcie mi moje wzburzenie.

    Jak śmiecie obrażać tych, co cierpieli za to, byście mogli dziś używać polskiej mowy?!
    Jak śmiecie wychwalać bierność, która prowadzi do wynarodowienia? Dla Was naród, to nic? Korzeni nie macie? Niemiecki, rosyjski czy jidysz, to wszystko jedno? Jakie to żałosne!
    To Wasze rodziny ginęły za Polskę? Czy potulnie jak barany szły bez walki na rzeź? A może właśnie strzelały do protestujących w imię polskości? Do dzieci z Wrześni też byście strzelali???

    Wujek Polonii
  • Nastepna zydokomuszagnida jak sebylchce strzelac do Polakow
    co chcieli zyc wolnymi.
    Obrazasz gnido Polakow tych co dali swoje zycie za Polske.
    Nie masz pojecia co to jest patryjotyzm polski i wola walki o wolnosc.
    Powstanie jest aktem rozpaczy nie zas wojna gdzie sa wyrownane sily i zadko kiedy slabsi wygrywaja militarnie ale zawsze wygrywaja moralnie.
  • :))Autor...
    Należy strzelać do Powstańców???

    Rewelacja !!!....A kiedy zrobicie powstanie ?:)))))
  • @zakzbig 07:31:02
    "Moralnie", to my wygrywaliśmy wszystko. Od Cedyni po Karbalę....
    Tylko co z tego mamy ?
    Hucznie obchodzone rocznice klęsk.
    A ci co wygrywali "niemoralnie", obchodzą hucznie rocznice zwycięstw, nie zapraszając do nich tych zwycięzców "moralnych".... I nie dlatego, że wstydzą się swojej "niemoralności", ale dlatego, że nami gardzą!
    Klęska zawsze jest klęską, obojętnie czy jest moralna czy nie.
    I z przegranymi nikt się nie liczy.
  • @Bogusław Jeznach 04:09:30
    Panie Jeznach nie mogę tak po ludzku patrzeć, litość i żałość mnie wzbiera jak Wam ciężko i tęskno wzdychać do ruskiego buta...niestety, czasy przeminęły, a Wyście przespali, Wasi towarzysze sprzedali Polskę Jankesom w 1985 roku...a że Wyście się nie "przebranżowili", to ja naprawdę się dziwię...
    ...trzeba szybko się dostosować, zamiast walonków i machorki szybko na hamburgery się przerzucić, do Kejewsi aby kurczaka w kukurydzianej panierce na ruszt wrzucić, czapkę bejsbolówkę kupić, bo ten kaszkiet z czasów wujka Gomułki nie przystoi:)))okulary typu top gun założyć, aby nie wyglądać jak Suzin..."okej" nauczyć się z odpowiednim akcentem wypowiadać...lets goł :))))))))
  • @SZS 08:23:21
    ...każde polskie powstanie byłoby zwycięskie, gdyby nie obca agentura wewnątrz, oraz różne kanalie, które nie mogą swoim wąskim rozumem wyobrazić sobie Polski suwerennej bez różnej maści "protektorów"...i tu jest problem
  • @chrisdigger 09:08:52
    za co, kuźwa ??:)))
  • @trybeus 08:54:30
    "gdyby nie obca agentura wewnątrz"
    Gdyby król Persji Dariusz pod Maratonem....
    Gdyby Harold II w bitwie pod Hastings...
    Gdyby Carl Gustaf Rehnskiöld pod Połtawą....
    Gdyby Napoleon pod Waterloo...
    Gdyby Tuchaczewski w Bitwie Warszawskiej....
    Gdyby Friedrich Paulus pod Stalingradem...
    Gdyby....
    Gdyby....
    Gdyby....
    i tu jest problem.
  • @
    " by powstrzymać soldateskę spod znaku księcia Józefa i Kościuszki przed głupią i niepotrzebną demonstracją zbrojną 1792 r. - Szczęsny Potocki miałby argument w rozmowach z imperatorową, a i ona sama nie musiałaby ulegać pruskim nagabywaniem o rozbiór."

    :)))))))))))))))))))))))))))))))

    I to wszystko dla "argumentu" dla imperatorowej?
    Rozwalać Polaków, żeby imperatorowa "nie musiała ulegać"??
    Nie nooo.. to są dopiero "argumenty"!!
  • @chrisdigger 09:43:41
    Od dawna nie hula?
    Czasami nasz "magik" coś poprawia i reperuje, ale to kwestia najwyżej paru godzin..
  • @Astra 09:53:27
    U nas (Tel Aviw) też się zawiesza, a abonament mam zapłacony 8-))))))


    Zbójnicki pies, vel nocny gryzoń, vel józio z Londynu vel Talbot vel coś tam coś tam

    miłego weekendu
  • @chrisdigger 10:18:11
    Super tekst piosenki, pierwszy raz to słucham - dzięki
  • Mity na temat Tadeusza Kościuszki i księcia Józefa Poniatowskiego
    Zamach majowy na ustrój I RP, znany jako konstytucja 3-go maja, dokonała familia Czartoryskich, w celu zabezpieczenia żerowania na królewszczyznach po śmierci króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Familia do zaszczytów wyniesiona przez rosyjskie bagnety, korumpowana rosyjskim złotem, była zaniepokojona tym, że potencjalnie przyszły król Rzeczpospolitej Obojga Narodów był by z rodziny Romanowów.
    Wojna polsko-rosyjska z 1792, była jedną z niewielu wojen toczonych przez RON, z pełną kasą. Darowizny i pożyczki udzielone przez wielu zamożnych obywateli. Napełniły skarbiec.
    Sukces wojsk koronnych na Rusi Czerwonej i ofensywa wojsk polsko-litewskich w Wielkim Księstwie Litewskim, skłonił bankierów holenderskich do udzielenia znaczącej pożyczki, na działania wojenne. Ten porządny zastrzyk gotówki (chęć wykorzystania go na własne potrzeby) oraz niechęć do mobilizacji warstw szlacheckich, skłonił elitę familii do rozmów z Rosjanami i kapitulacji. Cel na zastąpienie swoimi ludźmi władz Konfederacji Targowickiej, udał się częściowo. Rosjanie pozwolili na eliminacje z Konfederacji Targowickiej "pożytecznych idiotów", ale zastąpili ich swoimi klientami (też członkami familii, ale na niższym poziomie, gdyż ja mieli najlepiej spenetrowaną).
    Powstanie Kościuszkowskie to obrona czołowych polityków familii Czartoryskich swego stanu posiadania, gdyż po 2-gim rozbiorze, do aspirowania na dzierżawców królewszczyzn, oprócz zdrajców z ze swoich szeregów doszli arystokraci rosyjscy.
    Powstanie Listopadowe z 1830 roku, to efekt polityki fiskalnej rządu Królestwa Polskiego. Chodzi mi o duże poparcie mas dla tego przewrotu pałacowego.
    Powstanie Styczniowe w 1863, podejrzewa się że, je wywołali agenci rosyjskich i pruskich mocodawców. Chodziło o krótką i zwycięska wojenkę, a potem konfiskaty dóbr z rak polskich ziemian. Znamienne jest, gdy Wielopolski dokonał imiennej branki, miał listy członków sprzysiężenia Czerwonych (słabiej wyszkolonych i uzbrojonych). Biali dołączyli do powstania wyniku terroru ze strony powstańców i władz rosyjskich.
    Rewolucje w "Królestwie Polskim" z 1905-1907 roku, stłumili endecy, ale gdy rewolucjoniści zaczęli napadać na zamożnych Polaków (bogaci mieli ochronę), w celu zdobycia środków, bo Japończycy po zakończeniu wojny, przestali ich finansować. Do pacyfikacji doszło tylko dla tego, że najczęściej napadano podczas wypłaty pensji robotnikom w małych i średnich zakładach, oraz agresyj wobec członków narodowych ugrupowań robotniczych, którzy próbowali wyperswadować rewolucjonistom, napadanie na polskich pracodawców, gdyż to również uderzało w ich pracowników. Po kuliku morderstwach, cierpliwość się skończyła i odpłacono pięknym za nadobne. Władze rosyjskie były w tej sytuacji biernym obserwatorem, gdyż rewolucjoniści uderzali w polski stan posiadania. Z powodu pamięci o rozbojach, w 1914 roku Piłsudskiego czekały zamknięte okna, gdy chciał wywołać powstanie.
  • ...nowe przysłowie Polak sobie kupi:
    że przed szkodą i po szkodzie głupi.

    Jakoś tak się składa w naszych dziejach, że jedyną odpowiedzią, jaką umiemy znaleźć na desperację jest inna desperacja.
    Na desperację powstańców, desperacja generałów, którzy powinni ich na czas wystrzelać.

    Jak to się jednak stało, że owi mądrzy i roztropni, którzy w czasie desperackich zrywów wiedzieli co należy rozbić, ale tego nie zrobili, jak się to stało, że ci mądrzy i roztropni generałowie, nie umieli wychować mądrych i roztropnych podchorążych, przyszłych generałów przecież.
    Skąd ta niezastępowalność elit, przywódców?

    Czy jedyne, co powinni zrobić owi mądrzy i roztropni w obliczu powstania to wszystkich wystrzelać?

    Dlaczego nie mogli/nie chcieli/ przewodzić kadetom od początku ich kariery, i nawet kiedy zdesperowani, gorącogłowi podchorążowie przyszli i powiedzieli wprost: "prowadźcie nas", jeden po drugim odmawiali.
    Nie, nie usprawiedliwiam bynajmniej mordów, sugeruję jedynie, że być może największą winą "tych co wiedzieli" nie jest to, że nie zapobiegli, ale to, że nie umieli, nie zadbali na czas, aby wychować takich przywódców, takich generałów, którzy również "będą wiedzieli".
  • 1)
    Autor mógłby napisać w końcu, co oznacza "lumpenproletarjat", bo ja też socjalistycznej, lewackiej nowomowy nie rozumiem...
    Ja się cieszę z tych powstań, które uzmysławiały wszystkim najeźdźcom, że Polskę można podbić, ale nigdy utrzymać.
    Mnie zatrważa ta lewacka propaganda, która w jakimś, bliżej nie sprecyzowanym celu, zawsze mówi wyłącznie o kilku powstaniach, które Polacy przegrali, milczy zaś o tych liczniejszych, zwycięskich.
    Każda wojna z najeźdźcom jest obowiązkiem ludzi wolnych, rzeczy takie, jak powyższa notka, pisać mogą osoby mentalnie zniewolone...
  • @trybeus 08:33:25
    ..."a że Wyście się nie "przebranżowili", to ja naprawdę się dziwię"...
    Nie dla każdego starczyło żarcia przy stole bez kantów, a siedzący tam mieli niebywałe apetyty... Pozdrawiam
  • @romanwers 12:13:44
    " co oznacza "lumpenproletarjat", bo ja też socjalistycznej, lewackiej nowomowy nie rozumiem..."

    Niewiedza to nie jest grzech, ale chwalić też się nie ma czym :)

    "powstań, które uzmysławiały wszystkim najeźdźcom, że Polskę można podbić, ale nigdy utrzymać".

    No przecież ją utrzymywali, a stracili bynajmniej nie dzięki powstaniom, tylko dlatego m.in., że w końcu przestaliśmy je wywoływać.

    "o kilku powstaniach, które Polacy przegrali, milczy zaś o tych liczniejszych, zwycięskich".

    Ciekawe obliczenie, można bliżej?

    A w tekście jest wyraźnie: "nie należy wywoływać powstań NIEMOŻLIWYCH DO WYGRANIA", co wyjaśnia także stosunek do zrywów mających sens - czyli II i III powstania śląskiego oraz powstań wielkopolskich 1806 i 1918, a także paru pomniejszych zrywów lokalnych, mających cele samoobronne (jak tzw. powstanie zamojskie '42-'44).
  • @Autor
    Pasjonujące!
    Niedawno szanowny Autor zastanawiał się czemu jeszcze nie ma nowego powstania
    http://chart.neon24.pl/post/129755,dlaczego-nie-stoja-blokady
    a teraz przedstawia receptę na to, jak z takim powstaniem należy postępować.

    Czyżby z innej strony wiatr powiał?
  • @chart 13:12:35
    "Ciekawe obliczenie, można bliżej?"
    Niewiedza nie jest grzechem, ale chwalić się nie masz czym. Dla przykładu podczas samej akcji Burza, mówi się tylko o Powstaniu Warszawskim, milczy zaś o tych udanych, np we Lwowie, Wilnie, powstaniu Republiki Pińczowskiej i wielu, wielu innych, które były skutecznymi powstaniami przeciw Niemcom, nieudane tylko jedno, nieudane, bo musiało takie być, inaczej być nie mogło. Cała historia Polski jest pełna zrywów narodowych zakończonych sukcesem, tych nieudanych jest kilka, o nich właśnie mówią mentalni niewolnicy i ich właściciele, że "nie warto podnosić głowy".
    Uważasz, że Powstanie Wielkopolskie miało szanse powodzenia? Zero praktycznie pomocy ze strony Polski, malutki region przeciwko niemieckiej, jeszcze nie zdemobilizowanej armii doświadczonych żołnierzy, pełnych fanatyków, którzy później stworzyli kręgosłup freikorpsów... pewnie byś do nich strzelał, jak w swoich rojeniach powyżej, bo szans byś im nie dał, a jednak, dali radę, podobnie jak Polacy w XIV wieku, gdy powstali przeciwko Niemcom... ale skąd możesz o tym wiedzieć? Historia to dla ciebie 4 przegrane powstania, ach ci Polacy, mówią lewacy, nawet walczyć nie potrafią i wygrywać... ale to są twoje kłamstwa, które bezrefleksyjnie powielasz. Powstania XIX wieku można stwierdzić, że były jedną walką narodowo wyzwoleńczą, bez nich nie byłoby Polski między wojnami.
    Pytanie odnośnie lumpenproletarjatu jak widzę pozostało bez odpowiedzi. Ogólnie jestem przeciwko lewackiej nowomowie i dzieleniu ludzi względem klas, to marksizm..
    Musisz się dużo uczyć, by zrozumieć nas, Polaków, ale lewacy zawsze z tym mieli problem.
  • Autor powinien zacząć uważać, żeby ktoś do niego kiedyś nie strzelił. Na przykład z liścia.
    "Szczęsny Potocki miałby argument w rozmowach z imperatorową, a i ona sama nie musiałaby ulegać pruskim nagabywaniem o rozbiór".

    Taa, zwłaszcza, że ta Niemka miała właśnie takie zadanie do wykonania, po tym, jak przy pomocy zabójstwa usunięto z carskiego tronu jej męża, który choć też Niemiec, niezbyt się kwapił do wypełnienia tzw. planu hr. Lynara.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_hrabiego_Lynara
  • @SZS 09:19:07
    kurde...zapomniałeś o wąsach babci...że gdyby babcia miała wąsy...itd
  • @romanwers 12:15:39
    witaj...no i że nikt z tego bezkanciastego stołu nawet kości do obgryzienia nie rzucił:))))...pozdr
  • @Daro 11:15:38
    Napadanie na wypłaty robotników, napadanie na pracodawców, napadanie na robotników, w celu rabunku, bo skończyło się koryto (wtedy japońskie).
    Czy to się z czymś nie kojarzy?
  • @programista 13:32:40
    nie bulwersuj się :))...może przyszły wytyczne, żeby strzelać do KOD-omitów:))))...i tym sposobem wyprowadzeni zostaną ludzie na ulicę, zadanie to spędza sen z powiek rewolucjonistów:))...a kto wywołuje rewolucje, to ogólnie wiadomo, a kto strzela do rewolucjonistów...to też ogólnie wiadomo...zawsze ci sami:)))pozdr
  • Jestem ciekawy, w którym państwie powstania były tłumione
    przez rodaków ?
  • @nocny gryzoń 17:45:21
    Falanga, to piękny znak. Proszę nie mieszać ruskich narodowców, z polskimi, to są zasadniczo różne sprawy, które wzajem się wykluczają, a autor raczej z nacjonalizmem nie ma wiele wspólnego, zdradza go ta obrzydliwa lewacka nowomowa marksistowska i pogarda do Polaków.Pozdrawiam
  • @Astra 09:26:07
    "Rozwalać Polaków, żeby imperatorowa "nie musiała ulegać"??
    Nie nooo.. to są dopiero "argumenty"!!"

    Też się nie zgadzam ze strzelaniem do powstańców. I Szlag mnie trafia, że muszę komentować u bufona/autora. Ale jest problem. Co robić z ludźmi, którzy są podpuszczeni przez siły zewnętrzne i dążą do wywołania powstań/rewolucji/przemian wbrew podstawowym interesom narodu? I "przy okazji" realizują cele innych państw?
    Przykładem jest nasza "Solidarność" - wymyśliła ją CIA, Ruskie doprawili swoją głowę (bolki i te inne), Gierka ujebali, przemysł rozjebali, do UE nas wpier...li i jeszcze udają, że suwerenność mamy większą niż za PRL...
    A przecież wystarczy porównać zaciągnięte długi i co udało się za nie zbudować. Wychodzi na to, że polszewia to w porównaniu z ekipą Gierka stado zdebilałych kretynów. I co wtedy zrobić z takimi ludźmi, którzy w dobrej wierze biorą udział np. w:

    - "Solidarności"
    - KOD-zie
    - Majdanie
    - Głosują za "byciem członkiem" UE
    - popierają PO.....

    ???????????

    Moim zdaniem jest to poważny problem. Może takim pierwszym małym krokiem byłaby lustracja i wprowadzenie kary śmierci dla tych, co biorą jurgielt?

    Serdeczności.
  • @Zbigniew Jacniacki 16:06:40
    Chyba w żadnym. W jakim państwie w historii było tyle głupich powstań?
    Chyba w żadnym. W jakim państwie w historii było tyle obcej agentury?
    Chyba w żadnym.
    Itd, itd, itd....
  • @nocny gryzoń 17:45:21
    Heloł!

    Spytaj lepiej, czy strzelać do tych z Donbasu, to się dowiesz, czy chodzi o miłość do Kremla."

    Abstrahując od mojej "miłości" do kremla zapytajmy lepiej kto wywołał Majdan i po co? I kto tak na prawdę strzelał do majdanowców i berkutowców? To bardzo pożyteczna wiedza...

    Pozdro!
  • @zakzbig 07:31:02
    "Polakow tych co dali swoje zycie za Polske"

    Żeby dali tylko swoje, ale nie tak to było.
    A koroną powstań jest Powstanie Warszawskie.
  • @trybeus 15:42:05
    "może przyszły wytyczne, żeby strzelać do KOD-omitów:))))"

    Wcale bym się nie zdziwił. Może być jak z Niemcowem i snajperami z Majdanu. Sponsorzy KOD wyślą kogoś żeby zapolował na... "lisa lub rysia" bo na "kaczki" trwa akurat okres ochronny....

    Ufffff.... Jak się o tym czyta, kiedy to było odległe w czasie, to człowieka to tak nie rusza, bo myśli, że to dawno było i ku.... stwo wyzdychało, a tu jednak ma się "nieźle".

    Serdeczności.
  • Ciekawe,
    że nikt w komentażach nie przywołuje czeskiej (sklepikarskiej) mentalności
    Przypomnę wam dowcip z 1956 roku.
    Węgrzy zachowali się jak Polacy, Polacy jak Czesi, a Czesi jak świnie.
    Osobiście nie pochwalam ani pierwszej ani trzeciej postawy.
    Racje Czarta (nomen omen) wyglądały by lepiej gdyby wspomniał coś na temat wpływu intryg niemieckich i francuskich poityków na wybuchy niektórych powstań.
    Poza tym świadomość, że Niemcy byli naszym największym wrogiem w ostatnim tysiącleciu uprościła by nieco naszą dyskusję.
  • Przydało by się
    żeby ktoś przypomniał wam co powiedział rosyjski półkownik, żonaty z Polką, przybyły niespodziewanie na tajne spotkanie "rewolucjonistów" przygotowujących się do powstania Styczniowego gdzieś na kresach.
  • @Jasiek 18:04:44
    "Co robić z ludźmi, którzy są podpuszczeni przez siły zewnętrzne i dążą do wywołania powstań/rewolucji/przemian wbrew podstawowym interesom narodu? I "przy okazji" realizują cele innych państw?"

    Wszystkie powstania, z wyjątkiem dwóch Śląskich i dwóch Wielkopolskich, były wywołane przez agenturę i dla realizacji obcych interesów.
    Do dziś pozostaje tajemnicą, jak udało się Powstanie Wielkopolskie w 1918r.
    Niemcy byli tak przerażeni, że go nie kontrolowali, że w 1939r. mieli przygotowywane przez 20 lat listy Powstańców do wyłapania i wymordowania.
    Natychmiastowego wymordowania.
    Dodam jeszcze, że do dziś nie wiadomo, kto dowodził Powstaniem Wielkopolskim, gdyż organizacje, które je przygotowały, do dziś się nie zdekonspirowały.

    " pierwszym małym krokiem byłaby lustracja i wprowadzenie kary śmierci dla tych, co biorą jurgielt?"
    Odpada na szeroką skalę.
    Dziś jurgielt biorą masy, a pośrednio chyba wszyscy.
    Te wszystkie dopłaty, programy pomocowe, erazmusy-gebelsusy, itp.
    To jest współczesny jurgielt, a na dodatek tak pomyślany, że nie można go nie wziąć.
  • @Casey 18:45:19
    "żeby ktoś przypomniał wam co powiedział rosyjski półkownik, żonaty z Polką, przybyły niespodziewanie na tajne spotkanie "rewolucjonistów" przygotowujących się do powstania Styczniowego gdzieś na kresach."

    No to niech tym "ktosiem" będzie Szanowny Casey ;-) Nie się w sobie zbierze i napisze :-)

    Nawet nie wiem, że jakiś pułkownik coś powiedział.

    Proszę mnie oświecić.

    Pozdrawiam.
  • @AlexSailor 18:45:47
    "Odpada na szeroką skalę."

    Zgadza się. Ale parę przypadków wykonania kary śmierci na tych co brali w łapę za działalność polityczną (niezgodnie z prawem) podziałałoby bardzo trzeźwiąco na ewentualnych naśladowców. Dopłaty były zgodne z obowiązującym prawem, dlatego ciężko byłoby mi je uznać za formę jurgieltu. Ale już ten co miał wpływ na uchwalenia warunków polskiego bycia "członkiem UE" i brał w łapę za propagandę to wyrok się należy jak nic.

    Dzięki za ciekawe info i odpowiedź.

    Ukłony
  • Zgadzam się.
    Deikatna perswazja niekiedy nie działa, czasami trzeba jednak sypać łopatą do głowy...
    Mała poprawka tytułu: "Dlaczego czasem należało......"
  • @Jasiek 18:57:20
    Nie brał w łapę, tylko dostawał intratny stołek ze stałą pensją niewyobrażalną w Polsce na lata, a ponadto np. cykl wysokopłatnych wykładów na zachodnich uniwersytetach.
    I co Pan z tym zrobisz??

    Poza tym przypomnę, że w I PR branie jurgieltu uchodziło za czyn wysoce patriotyczny, jak dziś zagospodarowywanie dotacji unijnych "żeby się nie zmarnowały".
    I czy można odmówić tu jakiejś logiki, a nawet dobrej woli????

    Karać trzeba nie za branie jurgieltu, lecz za skutki decyzji, głosowań w parlamencie, wydanych praw, podpisanych układów, interpretacji, co w zasadzie nawet wynika z obecnego prawa, z wyjątkiem kary głównej.
  • @Jasiek 18:04:44
    Zaskoczył mnie Pan bardzo pozytywnie.
  • Dałem 5* - a tu spory chórek "polakatolików-patriotów" gotów psy wieszać na Autorze,
    no bo jakże to tak, naród bezsensownie wykrwawiać się nie może?

    Polecam:
    "Polskie zrywy narodowe" - https://rzeczpospolitapolska.wordpress.com/2014/08/01/polskie-zrywy-narodowe/
  • @Jasiek 18:52:01
    Powtarzam sens jego wypowiedzi z pamięci.
    Moja żona jest Polką, a ja mam wśród was (Polaków) bardzo wielu dobrych przyjaciół. Ja przychodzę tu z własnej woli, bo życzę wam jak najlepiej. Proszę was opamiętajcie się, bo nie macie żadnych szans wygrania w starciu z potężną rosyjską armią. Wiemy o was i o waszych planach wszystko. Jest was kilkudziesięciu zapaleńców. Macie tylko kilka myśliwskich dubeltówek przeciwko setkom armat i kilkudziesięciu tysiącom doświadczonych żołnierzy gotowych w każdej chwili do wymarszu. Proszę was jeszcze raz, na miłość boską, opamiętajcie się, dopóki nie jest za późno.
    I spokojnie wyszedł, zostawiając oniemiałych spiskowców.
    Niestety, jak wiemy doszli do wniosku, że na zmianę planów było już jednak za późno. Tak widocznie nakazywał im "honor"
  • @Rzeczpospolita 19:43:43
    ty się Kosiur, żydowski prowokatorze już lepiej nie odzywaj...wielu już wie, że strzelałbyś pierwszy...
  • @trybeus 19:54:21
    https://youtu.be/suImwcSB0f4
  • @Rzeczpospolita 19:43:43
    https://youtu.be/VspT6UCv_eE
  • Czesi
    Przez całą wojnę przemysł czeski, jeden z najbardziej nowoczesnych w Europie, pracował pełną parą na potrzeby armii hitlerowskiej.
    I co? Ktoś o tym pamięta? A nawet jeśli, to "wypada" teraz o tym mówić?
    W "nagrodę" Czesi dostali Sudety, a nam zabrano całe Kresy.
  • @trybeus 19:54:21
    Ano tak się zastanawiam, czy nawet takich jak ty pojebusów warto byłoby usiec, czy lepiej ich zagnać do jakiej pożytecznej roboty?
  • @Zbójnicki pies 20:16:31
    Książka, ta z filmu, winna mieć tytuł "pomyleńcy i zdrajcy".
  • @AlexSailor 18:29:36
    Tak. 180 tys. tych co "nie mieli honoru?"
  • @Rzeczpospolita 20:27:54
    "pomyleńcy i zdrajcy".
    to właśnie o tobie będzie następna książka pod tym tytułem - chyba nie obrazisz się za prawdę 8-))))
  • @fan-wolności 21:07:12
    Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach oni po prostu je mają 8-))))))
    paniatno
  • @Zbójnicki pies 20:38:33
    Nie wiem, czyś tylko głupi, czy tylko gnida?

    Wiesz co, idź połóż łeb na torach, a ja napiszę, że zginął patriota.
    Choć w twoim przypadku samounicestwienie można by uznać, jeśli nie za czyn patriotyczny, to na pewno za społecznie korzystny.
  • @Jasiek 18:57:20
    http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/zimny-prysznic-na-rozgrzane-glowy

    Współczesny i uniwersalny wydźwięk intrygi Imperatoricy (jeśli intryga i zaświadczenie autentyczne):
    "Na koniec przytoczę rozmowę carycy Katarzyny z jej współpracownikiem Nikitą Paninem. Opublikował ją Waldemar Łysiak i choć jej autentyczność nie jest do końca potwierdzona, myślę, że wrogie nam siły podobny plan realizują, by skutecznie pozbawić nas Polski.

    Istnieją różne narody, a raczej różne narody mają różnego ducha. Jedne można podbić i przesiedlić w celu zagarnięcia ich ziem, a świat nie podniesie wrzasku – to małe narody, plemiona. Z innych można uczynić małym wysiłkiem niewolników i będą chętnie lizali rękę pana – to narody o podłej duszy, od kolebki niegodne samostanowienia, w wielkich obszarach Azji roztopią się bez śladu.

    Z trzecimi wreszcie nie można zrobić ani tego, ani tego, przynajmniej nie od razu – to Polacy. Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił.

    Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba... rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność... Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę.

    My rozpoczniemy ten proces, Panin! Korupcją 'milczących psów', którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli.

    Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie.

    Zadanie to jest wielkie, Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność.

    Nawet jeśli takich słów caryca nigdy nie wypowiedziała – warto się nad nimi zastanowić i wyciągnąć z nich wnioski. Oby tylko nie za późno..."
  • Wszystko to było przez to, że wtedy ludzie nie mieli komputerów i smartfonów.
    Nie mieli szans szybko się porozumiewać.
    Co innego dzisiaj. Czy coś się zmieniło...
    Pomimo, że jest tyle błyskawicznych technik komunikacji, Naród Polski jest nadal skłócony i w tym skłócaniu, obecne partie PO, PiS i ich satelity, czynią tak jak i przed wiekami.
    Skłócać między sobą Polaków aby mieli wroga tego czy innego i aby zwalać na kogoś swoje nieudacznictwo w rządzeniu państwem, co przy geszeftach jest normalne, oczywiście winnym zawsze i tak jest i była Rosja.
    Przez ostatnie wieki napadali na Polskę: Turcy, Tatarzy, Mongołowie, Szwedzi, Niemcy nawet mała Słowacja, lecz wszystkiemu winni są "sowieci".
  • Autor
    Daję 5* i gratuluję poziomu, choć akurat w tym tekście pomija Pan jeden istotny, nawet najistotniejszy moment: usztywnienie struktury społecznej.

    Ostatnio czytam tylko książki z okresu PRL, gdyż te współczesne - to pustka i banał. Wróciłem m.in. do lektury szkolnej, do "Kordiana i chama" Leona Kruczkowskiego i dostrzegłem tam rzeczy, o których na lekcjach w ogóle się nie wspomina.

    Synowie szlacheccy mieli w okresie powstania listopadowego b. ograniczone możliwości awansu. Przemysłu nie było, zresztą oni się do tego specjalnie nie nadawali. W korpusie kadetów na awans czekało się latami. Wszystkie lepsze stanowiska pozajmowała stara gwardia napoleońska. Co im pozostawało? Jakakolwiek ruchawka, aby rozwalić układy.

    Identycznie było z Solidarnością. Jeżeli po wojnie nowe władze miały kłopot z brakiem inżynierów i urzędników ("nie matura lecz chęć szczera...") to już za Edwarda Gierka system się zatkał. Spryt Czesława Kiszczaka polegał na tym, że dokooptował część opozycji do sfer władzy rozbrajając tym samym opór młodych i ambitnych. Część "załapała się" na nowo utworzone synekury, część wyemigrowała.

    Podejrzewam, ze z powstaniem styczniowym mogło być podobnie. Ludzie mają tylko jedno życie, każdy chce przeżyć je na jakimś poziomie - zajmując jakąś pozycję społeczną, z przyzwoitymi dochodami, z szacunkiem społecznym. To trzeba mieć cały czas na uwadze.
  • @PiotrZW 06:56:43 Po co podejrzewać, nie lepiej przeczytać?
    Powstanie Styczniowe (1863).
    Zwróćmy uwagę na kontekst polityki światowej w tym okresie. W 1862 car Rosji, Aleksander II zawarł z prezydentem USA, Lincolnem, przymierze militarne. Na początku 1863r. do rządu Wlk.Brytanii wpłynęła ostra nota dyplomatyczna rządu rosyjskiego. Informowała ona, że rosyjskie okręty wojenne zostały wysłane do portów Nowego Yorku i San Francisko. Nota jednocześnie ostrzegała, że Rosja rozpocznie wojnę w Europie, jeśli Wlk.Brytania i Napoleon III przystąpią do planowanych operacji militarnych przy boku Konfederacji w wojnie secesyjnej – 1861-65.

    (na podst. „Treason in America” – A.Chatkin).

    Powstanie Styczniowe wiązało rosyjskie siły – inspiracja, co oczywiste, wyszła z kół judeomasonerii anglosaskiej i europejskiej (francuskiej i niemieckiej).
  • @Rzeczpospolita 14:19:37
    Dlaczego Londynowi na rękę były powstania w Polsce - m.in. tutaj: http://www.konserwatyzm.pl/artykul/9959/polska-wielka-gra
  • @chart 15:24:37
    Dziękuję za link.

    Już dość dawno doszedłem do wniosku, że najpełniej można poznać historię studiując historię ekonomii.
  • @PiotrZW 06:56:43
    Interesujące spostrzeżenie!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031