Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
804 posty 365 komentarzy

Ronald S. Lauder – od dyktatora do uzurpatora?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Światowy Kongres Żydów nie ma w Polsce dobrej prasy – trudno, aby tak nie było po wielu kontrowersyjnych wypowiedziach jego lidera, Ronalda S. Laudera.

 

Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że kierujący WJC od 2007 r. tandem Lauder-Singer jest także obiektem krytyki licznych środowisk żydowskich, zarzucający kierownictwu Kongresu prywatę i niedemokratyczne dążenie do zmiany statutu organizacji w celu przedłużenia kadencji R. Laudera.

 

Kongres a sprawa polska

 

Prezes  R. Lauder jest niekwestionowaną twarzą WJC i najbardziej znanym przedstawicielem też największej organizacji żydowskiej na świecie. Jego wypowiedzi i deklaracje są traktowane na równi z wystąpieniami głów państw, a często słuchane jeszcze bardziej uważnie, często pociągając za sobą poważne skutki ekonomiczne, wywierając wpływ na postępowanie, nastawienie (również ekonomiczne) milionowych rzesz Żydów na całym świecie. Kiedy przed czterema laty R. Lauder skrytykował kolejne władze Polski za „poinformowanie wielu dawnych właścicieli, w tym ocalonych z Holocaustu, że powinni porzucić nadzieję na choćby cząstkowe, sprawiedliwe zaspokojenie ich roszczeń do majątku, którego zostali pozbawieni” - sytuację uznano za na tyle poważną, że do rozmów w WJC pospiesznie zasiedli przedstawiciele rządu RP. Podobnie dyscyplinujące skutki wywołała o rok wcześniejsza wypowiedź innego prominentnego lidera WJC,  Menachema Z. Rosensafta, wzywającego: "Dopóki nie powstanie prawo, które będzie odpowiadać roszczeniom ofiar Holokaustu i ich spadkobiercom, społeczność żydowska, ocaleni i ich rodziny w szczególności powinni powstrzymać się przed wpompowywaniem dolarów z turystyki i innych dziedzin w polską ekonomię". Każdorazowo spór łagodzono – czy, zdaniem innych, zamiatano pod dywan, przynajmniej na potrzeby opinii publicznej w Polsce, nie mniej jednak jest oczywiste, że sytuacja wewnątrz Światowego Kongresu Żydów powinna żywotnie Polaków interesować.

 

Będziemy panować!”

 

Tymczasem nasza wiedza na temat układu sił i rozgrywek w obrębie WJC jest niewielka. Mało znanym faktem jest, że za szarą eminencję, a w istocie głównego rozgrywającego Kongresu uważa się  Roberta Singera, po likwidacji funkcji sekretarza generalnego od 2013 r. szefa pełniącego funkcję szefa wykonawczego i wiceprezesa organizacji. Jak zgadzają się nawet krytycy – R. Singer ma „świetny życiorys”. Urodzony w 1956 r. w Czerniowcach na Ukrainie, od 15 roku życia w Izraelu, uzupełniał wykształcenie m.in. w Harvard Business School i Columbia Business School. Przede wszystkim jednak, po 11-letniej służbie w Siłach Obronnych Izraela, 30-letni wówczas R. Singer zdobył i utrzymał niezwykle mocną pozycję w kancelarii premiera Eretz Yisrael, nieprzerwanie w okresie rządów  Icchaka SzamiraIcchaka Rabina,  Icchaka RabinaSzymona Peresa Beniamina Netanyahu. Następnie przez 14 lat R. Singer kierował World ORT, największą żydowską światową organizacją szkoleniowo-edukacyjną, o rocznym budżecie 250 mln dolarów. Jaka „numer 2” WJC (przez wielu uważany jednak za prawdziwego lidera) – R. Singer poważnie zreorganizował Kongres, wzmacniając jego rolę jako skutecznego instrumentu nacisku i kooperacji z polityką amerykańskiego Departamentu Stanu w wyniku powołania biura WJC w Waszyngtonie. Pod wpływem R. Singera Kongres nasilił swoją politykę historyczną, reintegrował się z żydowskimi środowiskami dyplomatycznymi i kręgami parlamentarnymi, ostatecznie zajmując pozycję poważnego gracza politycznego na skalę światową. To wreszcie R. Singera wiąże się z twardym stanowiskiem WJC tak wobec wszelkich realnych czy urojonych przejawów antysemityzmu, czy krytyki polityki Izraela, zwłaszcza w Europie. „Wszyscy antysemici, wszyscy neonaziści, wszyscy wrogowie Izraela: widzimy was, słyszymy was, czytamy co piszecie i nie pozwoli wam na dalsze szerzenie nienawiści i bigoterii. My, Żydzi jesteśmy zjednoczeni i będziemy panować!” - wołał R. Singer na zgromadzeniu plenarnym WJC w Budapeszcie w maju 2013 r. I w wielu uszach zabrzmiało to złowieszczo i jakby dziwnie znajomo, choć jakby... z drugiej strony baraku... tzn. barykady. Coś, niczym odbite echo.

 

Dożywotnia prezesura?

 

Mówiąc o „zapanowaniu” wiceprezes Singer miał chyba jednak na myśli nie tyle ogół Żydów – co siebie i prezesa Laudera. Kadencja tego ostatniego kończy się ostatecznie w 2017 r. Tymczasem, jak alarmuje wewnątrzorganizacyjna opozycja – kombo Lauder-Singer chce zmienić statut Kongresu, doprowadzić do przyspieszonego głosowania jeszcze w tym roku, a tym samym przedłużyć swoje rządy w WJC na co najmniej kolejną dekadę. Tymczasem nietrudno się domyśleć, że w tak licznym i zdolnym narodzie znalazło się więcej chętnych, by wziąć udział we „wpuszczaniu świeżej krwi” i „odnawianiu kierownictwa”, jak eufemistycznie nazywano spodziewane pozbycie się tandemu prezesów. Opór z ich strony już został nazwany „konstytucyjnym zamachem stanu” (co odpowiada quasi-państwowemu statusowi Światowego Kongresu Żydów). R. Lauderowi oponenci wypominają też udział w skandalu korupcyjnym w Austrii (gdzie miał nielegalnie wpływać na wybory w tamtejszej Israelitische Kultusgemeinde w Wiedniu) oraz zarzut unikania podatków i prania pieniędzy w Rumunii. Chodzi o aferę związaną z aresztowaniem 24 członków kierownictwa spółki medialnej MediaPro (kontrolowanej przez holding R. Laudera, Central European Media Enterprises) pod zarzutem oszustw podatkowych i prania pieniędzy na kwotę ponad 15 mln lei (3,3 mln euro) oraz pozbawienia rumuńskiego budżetu przychodów w wysokości ok 6 mln lei (1,3 mln euro). Rumuńskie organy ścigania już drugi rok czynią wszystko, by nie włączać miliardera do śledztwa, nie mniej nikt nie ma wątpliwości kto powinien być głównym oskarżonym w całej aferze.

 

 

Dożywotnia prezesura?

 

R. S. Laudera od dłuższego już czasu i coraz głośniej nazywano Dyktatorem. Teraz jeszcze powszechniejsze staje się określenie Uzurpator. Oczywiście, sterujący aparatem organizacji i mający ogromne wpływy międzynarodowe R. Singer ma obecnie największe szanse na utrzymanie obecnej przewagi i zapewnienie swemu frontmanowi reelekcji. Z drugiej jednak strony dawno w ramach WJC nie organizowała się tak silna opozycja wskazująca, że stara ekipa nie podoła nowym wyzwaniom, w tym zmianie położenia ludności żydowskiej na terenach objętych wojnami domowymi, czy wzrostowi nastrojów antysemickich związanych z przybywaniem do Europy imigrantów z Bliskiego Wschodu i całego świata islamu. Z punktu widzenia Polski – wynik rozgrywki w WJC może zaś być potencjalnie ważniejszy, niż dużo popularniejsze medialnie, a czysto przyczynkarskie i fasadowe wybory w wielu państwach.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Ja wiem i wy wiecie, ale czy pozostała część wie,
    że usa to kolonia israela, spora część amerykanów już też to wie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031