Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
741 postów 332 komentarze

Restytucja – sprawa europejska

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska, Rumunia, Węgry, Bułgaria, Słowacja – obywatele tych państw skoordynują swoje działania na rzecz odzyskania swych dawnych majątków na ziemiach zajmowanych obecnie przez upadające państwo ukraińskie.

 

 

Założenia podstawowe

 

Polacy A.D. 2016 powinni przyjąć dwa samo narzucające się założenia. Po pierwsze – że  kwestia ukraińska ma rosnące znaczenie dla przyszłości naszego państwa i narodu  i już dziś powinniśmy się zastanawiać nie tylko jak efektywnie wykorzystać obecny moment historyczny i sytuację naszego wschodniego sąsiada, ale także jakie należy zająć stanowisko wobec zmian, jakie mogą zajść na tamtejszej przestrzeni geopolitycznej w ciągu najbliższych lat i dekad. Innymi słowy – już dziś trzeba pracować nad odpowiedzią na pytanie: co po Ukrainie?Po drugie zaś – musimy zrozumieć, że  wobec problemu ukraińskiego już dziś nie możemy stać sami, przy czym Polska ma w tym zakresie zupełnie inne cele i interesy niż niesłusznie podsuwane nam w charakterze „partnerów” (a raczej nadzorców) Niemcy, czy Francja, nie mówiąc oczywiście o Stanach Zjednoczonych. Polska potrzebuje realnego partnerstwa i współpracy, także na odcinku ukraińskim – ale sojuszników może i powinna szukać na obszarze wspólnych doświadczeń i problemów z eksperymentem ukraińskim, a więc w Rumunii, na Węgrzech, na Słowacji i w Bułgarii, czyli wśród tych narodów, których przedstawiciele mieszkali, bądź nadal mieszkają na terytoriach zajmowanych obecnie przez państwo ukraińskie.

 

Zadanie – ochrona rodaków

 

850 tysięcy Rumunów (głównie na Bukowinie), Węgrzy i Słowacy na Zakarpaciu, Bułgarzy nad Morzem Czarnym  – łącznie to ilości porównywalne z rzeszą co najmniej 1,2 mln. Polaków wciąż żyjących na dawnych kresowych ziemiach polskich (Podole, Żytomierszczyzna, w mniejszym stopniu Wołyń i Ziemia Lwowska). Wspólne są też problemy – przede wszystkim zastraszenie przez bojówki banderowskie (zwłaszcza w przypadku Węgrów – czynne, z aktami agresji i napadami na wsie węgierskie włącznie), celowe zniechęcenie do stawiania celów politycznych, często skorumpowanie elit środkami dawkowanymi przez władze państwowe, wreszcie nierozwiązane kwestie majątkowe – no i wciąż to samo pytanie:  co z nimi będzie, kiedy państwo ukraińskie ulegnie ostatecznemu rozpadowi?   W przypadku tego ostatniego zagadnienia jedyna niepewność dotyczy zaś KIEDY proces ten ostatecznie nastąpi, a nie CZY do niego dojdzie...

 

Oczywiście są też różnice. Rumunii i Węgrzy (a nawet Bułgarzy) na Ukrainie wydają się być aktywniejsi od Polaków (czego przyczyn można m.in. dopatrywać się w wyjątkowości polskiego doświadczenia historycznego, naznaczonego banderowskim ludobójstwem). W latach sprzed Euromajdanu starali się np. korzystać z zapisów obowiązującej wówczas ustawy językowej i uzyskiwać dla węgierskiego, rumuńskiego i bułgarskiego status języka regionalnego; zwłaszcza Węgrzy korzystają też z większego (przynajmniej werbalnego i deklaratywnego) wsparcia z kraju. Wymiana doświadczeń, ale przede wszystkim koordynacja działań na rzecz pomocy ochrony dla naszych rodaków mieszkających na obecnej Ukrainie, jak również skuteczne reprezentowanie tych, którzy zostali z niej przed laty wypędzeni – było jednym z celów  misji Powiernictwa Kresowego, która w marcu odwiedziła Rumunię, Węgry i Słowację.

 

Przecieramy szlak

 

Tworzony właśnie rumuński Komitet Restytucyjny staje przed podobnymi problemami, jak nasza organizacja. Również w przypadku wypędzonych z Bukowiny – kolejne rządy w Bukareszcie nie poczuwały się do obowiązku skutecznego zrekompensowania utraty własności, zaś regulacje prawne, przyjęte w tym zakresie późno i z oporami – miały cechy podobne do nieszczęsnych ustaw o mieniu zabużańskim w Polsce, czyli służyły ograniczeniu wypłaty czegoś, co trudno na gruncie prawa własności uznać za odszkodowanie. Jak przyznał  Sava Clement, koordynator rumuńskiego Komitetu Restytucyjnego – podobnie jak w Polsce, plusem tych nieudanych, establishmentowych podejść jest obudzenie, a następnie podrażnienie środowiska dawnych właścicieli i ich spadkobierców, którzy doszli do etapu samoorganizacji, jednocześnie gromadząc dokumenty potwierdzające stany prawne i podstawy roszczeń wobec państwa ukraińskiego za zagrabione w czasach sowieckich majątki.

 

Dzięki nieco większemu zaawansowaniu prac restytucyjnych w Polsce – zarówno naszym rumuńskim, jak i węgierskim oraz słowackim przyjaciołom mogliśmy udostępnić opracowane już przez ekspertów Powiernictwa Kresowego procedury, opinie prawne oraz konkretne wzory dokumentów, do wykorzystania w postępowaniach przed ukraińskimi sądami, a następnie zapewne przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości w Strasburgu. Tym samym obok kilkuset tysięcy Polaków – świadomość możliwość wystąpienia na analogiczną ścieżkę postępowania uzyskują łącznie podobnej liczebności środowiska z Rumunii, Węgier i Słowacji (a w przyszłości zapewne również z Bułgarii). Kolejnym krokiem może i powinno być powołanie  wspólnego komitetu koordynacyjnego ruchów restytucyjnych narodów środkowoeuropejskich, który wzmógłby nacisk na Kijów (a także na organa europejskie) celem ostatecznego załatwienia kwestii roszczeń majątkowych dawnych właścicieli majątków na obecnej Ukrainie.

 

Razem wobec Ukrainy i tego co po niej

 

Współpraca międzynarodowa musi opierać się na konkrecie, wspólnocie celów, potrzeb, a także ewentualnych zagrożeń. W zakresie problemu ukraińskiego – między narodami środkowoeuropejskimi (mimo dzielących je na innych polach różnic) nie zachodzą sprzeczności ani konflikty interesów, a przeciwnie – łączyć może dążenie do przywrócenie dawnego stanu posiadania (oczywiście w wymiarze własności osób fizycznych i prawnych) na naszych dawnych ziemiach, oderwanych od naszych państw w czasach Ukrainy Sowieckiej i zajmowanych dotąd przez władze w Kijowie. Cel ten jest nie tylko łatwy do określenia – ale i jak najbardziej osiągalny w perspektywie najbliższych lat, zaś współdziałanie zainteresowanych nacji – tylko efekt ten przybliży i przyspieszy.

 

Konrad Rękas

 

KOMENTARZE

  • 5+
    Nie wiem jednak jak to zrobić, skoro bóg Ra był przodkiem Ukraińców, Ukraińcy zbudowali piramidy w Egipcie i w Am. Południowej ,nakreślili linie w Nazca, Zeus Gromowładny to był Ukrainiec, amerykański kosmonauta na Księżycu miał pochodzenie ukraińskie a pierwszy człek w kosmosie to Jurijko Gagarienko...
  • @ Autor
    A co, na litość Boską, z restytucją naszych majątków ziemskich w Polsce?! Czyli ze zwrotem Polakom zagrabionego przez komunę/państwo mienia?
  • Nie zapominajmy, że każdy kij ma dwa końce.
    Ewentualne procesy restytucyjne Polaków, Rumunów, Węgrów, Bułgarów, Słowaków na Ukrainie z pewnością spotkają się z aprobatą polityków rosyjskich i niemieckich.
    I jeżeli kontekst polityki rosyjskiej może być tu dla nas korzystny (i zarazem poprawiający wzajemne relacje), ponieważ działania restytucyjne będą dodatkowo osłabiały żydo-banderowską Ukrainę, co leży zarówno w politycznym interesie Rosji jak i Polski, to w kontekście polityki niemieckiej winniśmy uwzględnić jej antypolskie cele.

    Ewentualna restytucja majątków na Ukrainie stworzy jeszcze silniejszy bodziec, a przede wszystkim możliwość prawnych spekulacji na rzecz odebrania Polsce Ziem Odzyskanych przez Niemcy.

    Nie ma także pewności, czy pod barwami wymienionych narodów nie będą występowali Żydzi, którzy skupią, bądź już skupili roszczenia majątkowe ich obywateli.

    Tak długo, jak Polacy nie ustanowią polskich rządów narodowych, które nie tylko wesprą procesy restytucyjne majątków na Ukrainie (także na Litwie; Białoruś zasługuje jednak na politycznie inne rozwiązanie tej kwestii), ale jednocześnie zagwarantują bezpieczeństwo Polakom tam mieszkającym oraz przede wszystkim będą w stanie skutecznie chronić nasze Ziemie Odzyskane, nie należy podejmować kwestii restytucji Polskich majątków na Ukrainie.

    Zachowajmy najpierw obecny stan posiadania, odbudujmy kraj z żydo-reżimowych zniszczeń IIIŻydo-RP, stwórzmy silny organizm państwowy, silną armię, zadbajmy o sojusze, które to zagwarantują, a przyjdzie czas na odzyskiwanie utraconych majątków.
  • @Rzeczpospolita 14:08:05
    Nonsens. Restytucja (a często także zabór mienia z naruszeniem prawa) żydowska w Polsce trwa od lat, w przypadku Niemiec nie muszą nic odzyskiwać - bo Polska jest ich gospodarczą kolonią. Namawianie Polaków, by nie korzystali z szansy odzyskiwania majątków na Wschodzie to sabotaż, obliczony na to, że Żydzi, Niemcy i inni jak zwykle wykorzystają swoje możliwości na 200 procent, a Polacy jak ci durnie będą stać zastanawiając się, czy to godne i słuszne upominać się o swoje.
  • @chart 19:45:37
    Obywatelu,
    polityczne myślenie nie jest Obywatela mocną stroną.

    A polskie roszczenia należy po prostu odłożyć w czasie, bo i tak nie będzie szans na ich realizację (realizację względem Polaków, a nie względem Żydów z polskimi paszportami).
  • @Rzeczpospolita 21:03:01
    http://m.neon24.pl/f7d01fbe0727a7c94c4e8ab3ee60abae,14,0.jpg

    zdjęcie rozbawionych mówi za siebie.
  • Primo..nie dziel skory na niedzwiedziu, jak jeszcze dycha....
    Po drugie Ukraina to nie Parchata Junta Oligarchow Lubawicherow..ani ich pies lancuchowy Banderowski Pomiot Suczy!

    Ukraina to przedwszystkim Rusini i wielkie terytorium doprowadzone do krancowej nedzy i oglupinia.
    Przedewszyskim myslac o przyszlosci nalezy pomyslec o przyszlosci Ukrainy jej terytorium i jej Ludzi...dla ktorych to terytorium jest ojczyzna i miejscem ,na ktorym zyja.
    Nalezy myslec o wszystkich ludziach zyjacych i trakujacych Ukraine- jako swoj dom ojczysty...i nalezy zastanowic sie -jak im pomoc pozbyc sie tej zarazy i parchatej zlodziejskiej ....i burej morderczej...i jak nie dopuscic do jej odrodzenia sie ....nigdy wiecej.
    TO mozna osiagnac przez solidarne wspoldzialanie wszystkich sasiadow Ukrainy z Rosja na czele! Przedwszystkim powinien powstac Rzad ukrainy na Uchodzctwie z usunietym prezydentem i ministrami administracji Janukowyczowej...ktory skupi zdrowe sily dazace do odzyskania Wolnosci Ukrainie i poparcia go w jego wysilkach.
    Wolna i demokratyczna Ukraina moze byc i bedzie domem dla wszystkicjh, jak udowodnila w historii stale nim byla! I stabilizujacym elementem porzadku Europy i Wspolnoty Slowianskiej!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930