Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
739 postów 328 komentarzy

„Nie będę popierał rządu Izraela”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Który z kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych wygłosił to obrazoburcze i praktycznie dyskwalifikujące w oczach medialno-polityczno-finansowo biznesowego establishmentu stwierdzenie?

 

 

Nie, nie  Donald Trump.  Miliarder wciąż nie ustaje w zapewnieniach o swoim entuzjastycznym, biznesowo i rodzinnie motywowanym entuzjazmie dla polityki państwa żydowskiego, w czym nie odbiega ani o jotę od zgodnego tonu całej Partii Republikańskiej i wszystkich jej kandydatów. W prawyborczej pre-prezydenckiej kampanii jako jedyny konsekwentnie nieizraelocentrynczne w geopolityce i krytyczne wobec konkretnych działań Tel Awiwu na Bliskim Wschodzie stanowisko zajmuje  Bernie Sanders. W końcu jako polskiemu Żydowi i socjaliście wolno mu więcej.

 

40 lat izraelo-sceptycyzmu

 

„Izrael zabił w Strefie Gazy 10.000 niewinnych ludzi” - za te słowa przeprosin od B. Sandersa żądają izraelskie media i politycy, jednak demokrata pozostaje niewzruszony. „Nie zamierzam popierać izraelskiego rządu. Jest dość problemów, które staram się rozwiązać jako senator Stanów Zjednoczonych, a być może w przyszłości także ich prezydent” - uderzył B. Sanders w wywiadzie dla „Daily News” krytykując plany rozbudowy osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu i wzywając do cofnięcia dotychczasowej kolonizacji. Zdaniem senatora z Vermont – jeśli Tel Awiw chce utrzymać swe, eufemistycznie mówiąc, przyjazne stosunki z USA – musi poprawić swoje relacje z Palestyńczykami.

 

Berni Sanders jest jak na amerykańskie realia wyjątkowo konsekwentny w wyrażanych poglądach. Już przed blisko 30 laty wspierając pre-prezydencką kampanię Jesse Jacksona  polityk atakował bowiem brutalność izraelskich akcji antypalestyńskich i wzywał władze w Waszyngtonie do wywarcia presji na Tel Awiw przy użyciu „miliardowego szantażu”, czyli groźby wstrzymania dotacji, faktycznie utrzymujących żydowską państwowość na Bliskim Wschodzie w przypadku nieodstąpienia od polityki represji, gett i apartheidu. Jeszcze w latach 70-tych, zaczynając swoją drogę polityczną w szeregach antywojennej i socjalistycznej Liberty Union Party B. Sanders popierał kampanię „no guns for Israel”. Z kolei jako kongresmen w latach 90-tych – polityk krytykował wielomiliardowe dotacje dla bliskowschodnich rządów, z izraelskim na czele, jako metodę uprawiania amerykańskiej polityki zagranicznej. - Mamy w pierwszej kolejności wewnętrzne problemy do rozwiązania – powtarzał B. Sanders. W 2001 r. izraelskie media wytknęły kongresmenowi, że „jako jedyny żydowski deputowany” skrytykował rezolucję jednostronnie krytykującą „palestyński terroryzm” za sytuację na Bliskim Wschodzie. Trzy lata później B. Sanders był wśród 45 kongresmenów głosujących przeciw rezolucji popierającą izraelską aneksję Zachodniego Brzegu. Kandydat na kandydata demonstracyjnie też wezwał do bojkotowania głośnego przemówienia Beniamina Netanyahu, który na zaproszenie Republikanów łajał na forum Kongresu administrację Baracka Obamy  za nie dość pro-żydowską postawę.

 

Wall Street i Tel Awiw

 

Rzecz jasna, krytycyzm B. Sandersa i jego dążenie do odwrócenia proporcji w wyraźnie nierównoważnych relacjach amerykańsko-izraelskich ma wyraźnie określone granice. „Stany Zjednoczone będą wspierać politykę bezpieczeństwa Izraela, pomogą mu zwalczać ataki terrorystyczne i utrzymać swoją niezależność. Ale pod rządami mojej administracji, Stany Zjednoczone ograniczą się tylko do tego zakresu” - zapowiedział B. Sanders i naprawdę warto porównać tę jego deklarację z tym co opowiadają zwłaszcza republikańscy kandydaci pre-prezydenccy, D. Trumpa nie wyłączając – by zrozumieć jak obrazoburcze tezy głosi demokrata. Tym bardziej, że mimo sukcesów prawyborczych – B. Sanders nie złagodził również swojej retoryki antykorporacyjnej, co razem z izraelo-sceptycyzmem układa się w jedną spójną i nader nie podobającą się establishmentowi całość.

 

Gdyby Stany Zjednoczone były „normalnym” państwem, tj. takim, które reprezentuje własne interesy, a nie jedynie nośnikiem pewnego pasożyta (jak wcześniej Imperium Brytyjskie) , wówczas niezależnie od tego, czy prowadziłyby politykę imperialną, czy izolacjonistyczną, byłyby w stanie zachować naturalną elastyczność, zaś rolą słabszych podmiotów byłoby zabiegać o ich przychylność, opiekę i sojusze. Jednak Ameryka nie jest państwem, tylko rodzajem firmy ochroniarskiej dla interesów korporacyjnych, które przed kilkudziesięciu laty bez żalu przeniosły się na Wall Street z City. Również relacje amerykańsko-izraelskie nie należą do naturalnych i zdrowych w dyplomacji, co dla każdego bodaj obserwatora jest przecież całkowicie oczywiste – a dla tych myślących w kategoriach amerykańskich również deprymujące.

 

Prawdopodobieństwo zwycięstwa Berniego Sandersa w amerykańskich wyborach prezydenckich wydaje się niewielkie, ale jeszcze parę miesięcy temu nikt też nie sądził, że liderem brytyjskiej Partii Pracy zostanie autentyczny socjalista Jeremy Corbyn, a zanim nie wybuchła afera Panama Papers – nadal nikt w nim nie widział potencjalnego premiera Zjednoczonego Królestwa. Istotą obecnego systemu geopolitycznego na świecie jest amerykańska hegemonia, a jej motorem jest władza globalnej finansjery nad polityką Waszyngtonu oraz uleganie USA zupełnie przecież marginalnemu i idiotycznemu w skali makro imperatywowi osłaniania najbardziej nawet prowokacyjnych i samobójczych działań Izraela. Jakąkolwiek pozytywną zmianę na świecie (tzn. taką, która da także i nam choćby mglistą perspektywę oddalenia finału wojny światowej i całkowitego krachu ludzkich apsektów systemu społecznego-finansowego) – może zatem przynieść jedynie osłabienie wpływu tych dwóch dwóch dominujących czynników. I gdyby udało się tego dokonać polskiemu Żydowi-socjaliście – to większa byłaby jego chwała, niż nadzieje wiązane z pro-izraelskim cyrkowcem-miliarderem z Wall Street.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Podobno są mocne kwity na otoczenie Hillary Clinton w skandalu Panama Papers
    Berni Sanders pewnie to wykorzysta do nokautu w najbliższej debacie.
  • Albin Siwak - kolejna część wywiadu rzeki dla Sławomira Andrzeja Zakrzewskiego
    Pan Albin opisuje wiele wątków ze swego życia prywatnego, politycznego, duchowego, komentuje bieżącą sytuacje w Polsce i na Świecie, kreśli obraz kto rządzi Polską na tle historycznym i teraźniejszym, opisuje czasy PRL-u oraz obecne, przedstawia sylwetki polityków przed i po 1989r.

    4 filmiki wywiadu na Jan Jankow TV:
    https://youtu.be/iqY9VLI0LFU
    https://youtu.be/8W_62K9KzKY
    https://youtu.be/1hbL8Sal6Uo
    https://youtu.be/50WWKMJEBes
  • "Myśleć trzeba. Myśleć!"
    -Ten Sanders to myślący gość. -Ich nauczyciel lecący z moim znajomymym do Warszawy też mądrze myśli. -Powiedział jak Rotszyld; -To państwo powinno czym prędzej przestać istnieć! -Nie wkłada się wszystkich jaj do jednego koszyka! Pan Bóg obiecał nam całą ziemię, więc musimy być wszędzie, a ci budujący to państwo tylko nam w tym przeszkadzają. -Mądre słowa...-No i przy okazji są dobrzy... anty... -Czy goje potrafią tak mądrze myśleć? -Retoryczne pytanie dla naiwnych . -SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • Im wolno ..
    Aj, way! Czegoż to Żydzi nie powiedzą. Im wolno!
    Trusssssst me.
    Przede wszystkim, gdyby ten żydo-komunista nie popierał rządu Izraela, to nie znalazł by się w rządzie, a tym bardziej w Partii Demokratycznej.
  • Kiedy demokrata klamie?
    Wtedy gdy mu usta sie ruszaja.
  • "W końcu jako polskiemu Żydowi i socjaliście wolno mu więcej. " ///
    -Tego "wolno mu więcej" to już Polacy doświadczyli na własnej skórze w trakcie budowania "socjalistycznej ojczyzny" :(((
  • „Nie będę popierał rządu Izraela”
    -Ale; -„Stany Zjednoczone będą wspierać politykę bezpieczeństwa Izraela, pomogą mu zwalczać ataki terrorystyczne i utrzymać swoją niezależność." -To chodzi tylko o rząd? -:))). No tak. -Rządy się zmieniają...
  • @
    “Like the Indian idol Vishnu they will have a hundred hands, and every one of them will have a finger on any one of the public opinions as required."
  • @Arjanek 06:17:38 -Żeby trzymać rękę na pulsie
    -Trzeba być wszędzie! -SZCZĘŚĆ BOŻE!
  • @moher 06:51:08
    //-Trzeba być wszędzie! -SZCZĘŚĆ BOŻE!//

    Nawet na 1!

    Pozdrawiam
  • @Autor
    Jakoś nie wierzę w to co mówi ten chazarczyk.Przecież oni dla pieniędzy i władzy sprzedali by własną matkę.Dla nich skłamać to tyle co splunąć.
    Przykładów u nas w Polsce są setki .
  • Ale co jemu szkodzi tak powiedzieć?
    Potem nikt o tym nie będzie pamiętać.
  • @Antyk 17:29:28
    Tylko że, .. Sanders tego nie powiedział. Powiedział dokładnie: "Jestem solidnym obrońcą Izraela. Ale także zwracam uwagę na potrzeby narodu palestyńskiego. Powinniśmy traktowac obie strony z szacunkiem."

    To samo powiedział Donald Trump parę tygodni temu, za co został zmieszany z błotem przez żydowskie media, a najbardziej na stronach Yahoo.
  • Nie wazne co kto mowi i jak wyborcy glosuja.
    Sanders wygrywa a delegatow dostaje Hilaria.To samo w parti republikansiej.Wygrywa Trump a delegatow dostaje Cruz.W Kolorado odwolano glosowanie , delegatow dostal Cruz.Zlamanie wszelkich zasad demokratycznych,prawnych, konstytucji USA.Odebrano ludziom w USA prawo do glosowania.Powinno to byc w naglowkach gazet calego swiata.Kryminal za takie cos sie nalezy i kto wie czy nie szubienica.
  • @staszek kieliszek 20:40:19
    I w sumie nieważne (dla przeciętniaka Polaka) - kto wygra te wybory.
    Neoconi, czy banksterzy - idą w tym samym kierunku i nas tak samo traktować będą. TTIP i jedni i drudzy sfinalizują.
    Dlaczego odwołano głosowanie w Kolorado:
    https://twitter.com/KFaulders/status/718925325762048000/photo/1
    :D
    Panama Papers to w gruncie rzeczy zagrywka przedwyborcza tracących neoconów.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Przekręt Ziobry

    Który lobbysta motoryzacyjny dał w łapę ministrowi sprawiedliwości za wyczyszczenie wtórnego rynku aut w Polsce? czytaj więcej

  • POLSKA

    Pał/jac

    Jedno jest pewne. Jeśli nawet naprawdę ktoś kiedyś rozwali Pałac Kultury - to przecież nie dlatego, że to "relikt komuny", tylko ze względu na łapówkę od jakiegoś banku czy developera za warte miliardy miejsce w centrum Warszawy. czytaj więcej

  • POLSKA

    Murzyn niepodległości

    Marsz jak to marsz – przeszedł sobie. Wprawdzie próbuje się na siłę kreować wokół niego aurę skandalu – tymczasem MN po prostu wypełnił swoją rolę jako forma świętowania historycznej różnicy czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930