Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
693 posty 315 komentarzy

Sprawa Piskorskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie jest się człowiekiem inteligentnym, odważnym, ani przyzwoitym jeśli wierzy się w zarzuty stawiane Mateuszowi Piskorskiemu, a tym bardziej jeśli się choćby udaje przekonanie, że są one prawdziwe.

 

 

Wyparcie oczywistości

 

Krytykom PiS z wewnątrz systemu politycznego III RP niezręcznie jest krytykować aresztowanie Mateusza, bo przyznając, że zarówno ABW, jak i prokuratura oraz sądy pozostają w Polsce dyspozycyjne wobec każdej kolejnej władzy – podważyliby samą istotę ostatnich 27 lat w naszym kraju.

 

Na innych oddziałuje najprostszy mechanizm manipulacji, dający się streścić zdankiem „no, ale może coś jest na rzeczy?? No przecież by go tak nie zamknęli, jakby nic nie mieli... Przecież tam na pewno taki gruby akt oskarżenia napisali, coś w nim musiało być...”. Działa tu reakcja wypierania oczywistości, częsta o ile tego typu złe przypadki zdarzają się komu innemu, a nie nam samym. Przeciętny człowiek chciałby, czasem tylko podświadomie, by świat był zbudowany jakoś sensownie i celowo, a przy tym by cel ten był w jakiś sposób życzliwy, a przynajmniej niegroźny dla otoczenia. Dlatego do takiej pozornej racjonalności odwołują się niekiedy nawet ci, którzy w istocie cały świat przyjmują na wiarę. To inny rodzaj tego samego przekonywania się, że przecież taka gruba książka nie może być głupia, skoro napisali w gazecie, to coś w tym musi być, no przecież nawet mityczni ONI tak bezczelni i wszechwładni zarazem nie są, żeby wprost fałszować otaczającą nas rzeczywistość.

 

Dopiero, kiedy fałszywe oskarżenia dotkną nas samych, kiedy okaże się, że żadne reguły, ani zasady zdrowego rozsądku nie rządzą życiem publicznym, wymiarem sprawiedliwości, polityką, rządem, niemal każdym aspektem naszego istnienia regulowanym odgórnie, przez mających władzę – dopiero wtedy z całą ostrością widzimy, że zaprzeczaliśmy oczywistemu. Że nie wierzyliśmy w Matrixa nawet, gdy ten ujawniał się na naszych oczach.

 

Pokaz i zastraszenie

 

Przypadek  Mateusza Piskorskiego  jest tak prymitywny, że aż powinien zawstydzić Polaków – tak nisko bowiem ceniona okazuje się być ich inteligencja, samodzielność myślenia, zdolność przeniknięcia prowokacji – ale także odwaga i niezależność. Oto przecież minister  Mariusz Kamiński, posłowie PiS i publicyści związani z tą partią otwartym tekstem mówią jaka była przyczyna i jaki jest cel aresztowania lidera ZMIANY. Po pierwsze – jak stwierdził koordynator służb specjalnych – chodziło o „pokazanie ich sprawności”. Po drugie – co dopowiadają portale pro-rządowe aresztowanie Mateusza ma „zrobić wrażenie na Rosji”. Proszę jeszcze raz to dokładnie przeczytać –  obóz rządzący jasno mówi, że sprawa ma charakter pokazowy!  Nawet nie starają się udawać, że „coś jest na rzeczy”, co powtarzają nawet niektórzy przestraszeni, że podzielą los Piskorskiego.

 

Zastrzeżenie „ale na pewno ABW coś ma” nie brzmi przecież zresztą jak przekonanie, że faktycznie Mateusza przyłapano na działalności nielegalnej, tylko wydaje się wyrazem nadziei/obawy, że organom ścigania udało się sprokurować/skompilować coś, co choćby wyglądałoby prawdopodobnie. Tego boją się ci przekazujący po cichu, przez kogoś wyrazy poparcia, z zastrzeżeniem „no ale wiecie, nie możemy zadzwonić, ani napisać tego wprost, bo sami przecież rozumiecie...”. W oczach tych wszystkich, którzy jeszcze niedawno spieszyli z absurdalnymi życzeniami w rodzaju „pan powie prezydentowi  Putinowi, że go popieramy” Mateusz urósł nagle do pozycji Dziedzica  [Wawrzyńca] Pruskiego, który wiadomo z kim się kumał – więc lepiej uważać. To do stronnictwa drżących skierowany został kolejny przekaz (po pierwszym, sprowadzającym się do ogólnego, triumfalnego sygnału „zamykamy bo możemy i kto nam co zrobi?”), stanowiący ostrzeżenie o treści „na was też możemy sfabrykować akt oskarżenia!”. Niektórzy już zrozumieli, że naprawdę mogą, więc lepiej zapomnieć co się mówiło i pisało i powrócić do bezpieczniejszych tematów. Po tak zwanej, czy raczej rzekomo „niezależnej” części blogosfery i politycznego marginesu idzie właśnie fala takiego zrozumienia i tłumaczenia się, że „może i rząd z tym aresztem to się posunął za daleko, no ale ten Piskorski też przesadzał, więc w sumie nie ma o czym mówić”.  O ile wierzący, że „coś jest na rzeczy” nie zdali testu na inteligencję, o tyle ci zagadujący, że „no wiadomo z kim się kumał” właśnie oblewają test na odwagę.

 

Ofiara zastępcza

 

Reszta przekazu skierowana jest do tzw. zwykłych ludzi, z których wielu pierwszy raz usłyszało o Piskorskim, Zmianie, albo że w ogóle ktoś myśli innego niż podawane w telewizorze „ten Putin to jednak świnia”. Ci z tego grona, którym z różnych powodów zdarzyło się głosować na PiS – Piskorski ma wystarczyć za wszystkich  TuskówSikorskichNowaków  i innych niby to obrzucanych błotem – ale przecież nietkniętych w swych realnych wpływach i majątkach. „To na dobry początek” - sugerują zwolennicy PiS, ale sami muszą przecież przyznać, że  zamknięcie szefa ZMIANY zamiast ludzi odpowiedzialnych za 27 lat upadku Polski to jednak nie jest uczciwa zmiana priorytetów...

 

Dla „normalsów” jest zresztą przeznaczona cała ta papka, którą zaserwowano z różnych stron w związku z zatrzymaniem Mateusza. Jakby ktoś kończył korespondencyjny kurs dezinformacji dla średnio lotnych – pojawiły się wszystkie oczywiste elementy: mieszanie tropów dla kogo niby miał „szpiegować” zatrzymany; zróżnicowanie poziomu dyskusji: dla prostszych i mniej zainteresowanych po prostu szpieg, dla bardziej dociekliwych niuans, na zasadzie „współpraca niejedno ma imię”, słowem wywołano szum informacyjny mający podtrzymać  zasadnicze elementy „sprawy Piskorskiego” – zakładany efekt pokazu siły, oddziałanie na drążących i rzucenie zastępczej ofiary własnym wyborcom. Zwykłych zaś obywateli umocniono po raz kolejny w przekonaniu, że wprawdzie niekiedy można ostrożnie nie zgadzać się np. z ministrem edukacji na temat stanu polskiego szkolnictwa albo w duchu polemizować z ministrem zdrowia odnośnie położenia naszej służby zdrowia – ale jużodmienna opinia na tematy dyplomatyczne i geopolityczne inna niż kolejnych ministrów spraw zagranicznych – to zdrada stanu!

 

 

Po wyjściu na te pozycje kluczowe było jednak uniknięcie zasadniczego zagrożenia, a więc wykreowania Piskorskiego na męczennika, człowieka, którego się czepiają, a zatem zyskuje na wiarygodności pomimo wagi ciążących na nim zarzutów. III RP, sama narodzona przecież m.in. w inkubatorze zafałszowanej lub przechwyconej martyrologii nie ma zamiaru powtórzyć błędu wywołania współczucia, które zagroziło im gdy bez pamięci starano się niszczyć np.  Stana Tymińskiego, czy   Andrzeja Leppera. Nie, Mateusza przejechano w ludzkiej świadomości, po czym szybko ściągnięto lejce propagandy. Siedzi to siedzi – ciszej nad tą celą. Ta sprawa już została osądzona – zabrzmiało echo znane z przeszłości...

 

Konrad Rękas

 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Dobry tekst, '5'.
    Przytoczyłem fragment i podałem linki na dwóch swoich blogach :)

    Też pisałem dzisiaj o dr. Mateuszu Piskorskim i jego aresztowaniu, link:

    http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/05/21/co-sie-dzieje-w-polsce-21-05-2016/
  • Bardzo dobry tekst!
    To gdzie jest to mityczne "ruskie stronnictwo" o którym tak często mówi pan Michalkiewicz?
    Gdzie jest w tej chwili ta grupa poparcia dla pana Piskorskiego?
  • Autor
    Mój podziw za precyzję analizy politycznej. Daję 5.

    Mniej niż 5 mogli tutaj dać tylko ci, o których Pan pisze: niska inteligencja, samodzielność myślenia, zdolność przeniknięcia prowokacji – ale także odwaga i niezależność.
  • zapytanie
    Ciekawe komu Kaczor chciał się podlizać zamykając tego człowieka?
  • Czas w zabawę w demokrację się skończył ..
    Mateusz Piskorski i jego partia budowała alternatywę dla hegemonów polskiej sceny politycznej . Te dwie na przemian rządzące partie są pasem transmisyjnym z za wielkiej wody .

    W okresie letnim, będzie się wiele działo za sprawą wielu organizowanych u nas imprez . Nie jest wskazana w tym okresie aktywność opozycyjna , która mogła by kłaść się cieniem na nieskazitelnym obrazie Polskiej satelity .

    Sądzę , że jest to forma internowania niewygodnych osób na ten czas .
    Boję się jednak, że może to ewoluować w złym kierunku.
  • Jest już film piątkowego sądu nad Mateuszem Piskorskim
    https://youtu.be/vEeusTyZ59A

OSTATNIE POSTY

więcej
  • SPOŁECZEŃSTWO

    Na język nadepnąć

    Język określa świadomość. Tak, wiem jak to zdanie brzmi – bo tak też ten mechanizm działa. czytaj więcej

  • ŚWIAT

    Wybory na gwałt

    Do domów (także polskich) na Wyspach Brytyjskich dotarły już karty do głosowania w wyborach lokalnych. czytaj więcej

  • POLITYKA

    Realizm XXI wieku

    W dyskusjach nad możliwą/potrzebną/korzystn konieczną zmianą geopolityczna dla Polski - pojawiają się głosy powierzchownych sceptyków, twierdzących: „wy stoicie tam, gdzie powstańcy, a obozem realistycznym jest dziś w Polsce establishment III RP”. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930