Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
705 postów 321 komentarzy

Kwota wolna a PIT

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Postulat radykalnego podniesienia kwoty wolnej od podatku dochodowego wiąże się w Polsce przeważnie z wygłaszanym na jednym oddechu wezwaniem do radykalnego obniżenia podatków w ogóle, a przynajmniej likwidacji CIT i formalnego uliniowienia PIT.

 

Tymczasem tak skonstruowany „program fiskalny” jest – łagodnie mówiąc – niekonsekwentny, nie mówiąc już, że nierealny.

 

Otóż organizując dochody państwa z podatku dochodowego od osób fizycznych - mamy w istocie dwie drogi. Możemy go albo zróżnicować i pobierać odpowiednio większy procent od zarabiających więcej, albo maksymalnie spłaszczyć, ale pobierać od jak najszerszego grona podatników. Druga opcja zachodzi właśnie w Polsce: PIT jest niższy i bardziej spłaszczony niż np. w UK, ale w związku z tym muszą go płacić nawet najmniej zarabiający. Jest to zresztą jeden z elementów czyniących polski rynek pracy tak nieprzyjaznym i wymuszających emigrację zarobkową. Przede wszystkim do krajów, w których podatki są wyższe – ale kwota wolna również.

 

Jeśli więc ktoś jednocześnie żąda PODNIESIENIA kwoty wolnej i OBNIŻENIA podatków – to nie rozumie o czym mówi. Jak najbardziej słuszne wprowadzenie wyższej kwoty wolnej – musi postawić kwestię uzyskania alternatywnych dochodów. Sama redukcja wydatków, choć równie uzasadniona – sprawy niestety nie rozwiąże i jest ślepotą ekonomiczną twierdzenie, że będzie inaczej, bo pomijając już koszty stałe, z których po prostu zejść się nie da, pozostają jeszcze zobowiązania, które przecież trzeba spłacać. No chyba, że nie...

 

Jeśli więc uwolni się dół piramidy zarobkowej od obciążenia PIT-em – wówczas ciężar podatków nieuchronnie trzeba przesunąć w górę. Alternatywa wydaje się bowiem tylko jedna – a nazywa się  podatek katastralny, zresztą zapewne ostatecznie tyleż nieuchronny, co niewystarczający przy obecnej strukturze i wysokości wydatków. A poza tym, przy aktualnym poziomie płac w Polsce – także absolutnie zabójczy znowu dla najgorzej (czy nawet średnio) sytuowanych.

 

Dlatego choć można i należy powtarzać magiczne zaklęcie zastępujące niektórym program ekonomiczny: „PODNIEŚĆ KWOTĘ WOLNĄ OD PODATKU!” - to w tym samym zdaniu po prostu nie ma innego wyjścia, jak trzeba dodać: „oraz ZRÓŻNICOWAĆ SKALĘ PODATKOWĄ i ZWIĘKSZYĆ JEJ PROGRESYWNOŚĆ”. Inna propozycja jest na dziś utopią – albo kłamstwem. Co w sumie na jedno wychodzi.

 

Odrębna kwestia, to znacznie bardziej uciążliwy i jeszcze szkodliwiej skonstruowany podatek nazywany „składką ZUS”, również uliniowiony i – co oczywiste – bez żadnego realnego związku z faktyczną wysokością przyszłych świadczeń emerytalnych. Skąd jednak wziąć środki na ich bieżące pokrywanie – to już kwestia odrębna, związana zapewne nieuchronnie z wdrożeniem w końcu systemu zwanego nie całkiem żartobliwie „uKRUSowieniem ZUS”, czyli wprowadzeniem podstawowej, ryczałtowej emerytury obywatelskiej, przy przerzuceniu reszty świadczeń na ubezpieczycieli zewnętrznych – co zostanie zresztą uznane, i też prawidłowo – za dowód faktycznego upadku i przedsmak całkowitego bankructwa państwa... Pytanie tylko jak szybko ono nastąpi i kiedy uda nam się je zauważyć.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa!
    Podatek PIT i CIT zlikwidować, wprowadzając na jego miejsce podatek obrotowy w wysokości ok. 1 % liczone od wpływów. (1 % od obrotu zapewni takie same wpływy jak obecne PIT + CIT) Już w tej chwili kilkaset tysięcy podatników płaci taki podatek (zamiast PIT) zwany "ryczałtem" od obrotów (PIT 28), dla firm produkcyjnych wynosi on 5,5% liczone od obrotu.
    Setki tysiące ludzi w milionach firm zupełnie bezsensownie traci czas wyliczając podatki dochodowe (PIT i CIT) w taki sposób, aby ich nie płacić. Następne setki tysiące ludzi z Urzędów Skarbowych mozolnie sprawdza poprawność wyliczeń, aby w ostatecznym rozliczeniu państwo polskie wyszło na tym jak Zabłocki na mydle, albowiem koszty poboru podatku dochodowego (zarówno po stronie podatnika jak i po stronie poborcy podatkowego) są wyższe ni z wpływy z niego, co zostało ponad wszelką wątpliwość udowodnione !!! Wprowadzając zryczałtowany podatek dochodowy dla wszystkich firm, liczony jako ustalony procent od obrotu (prawo Unii Europejskiej daje taką możliwość!), gigantyczne marnotrawstwo pracy setek tysięcy ludzi, z dnia na dzień zakończyłoby się! Firmy uwolnione od balastu jakim jest konieczność prowadzenia dokumentacji związanej z wyliczaniem podatku dochodowego w jego dotychczasowej postaci, mogłyby przeznaczyć zaoszczędzone pieniądze na rozwój, zaś budżet państwa zostałby poważnie zasilony podatkami od tych podatników, którzy lawirują obecnie w matni podatkowej i podatków nie płacą! Podatek dochodowy płacony w formie zryczałtowanej liczony jako ustalony procent od obrotów, nie daje żadnych możliwości wyłgania się od płacenia! Ale taka reforma jest niemożliwa i nikogo nie interesuje, albowiem setki tysiące urzędniczych pasożytów żerujących na obecnym bajzlu trafiłoby na bruk, a tego żadna władza nie zrobi!
  • @anthony1 08:56:15
    Bravo! Bravo! Bravissimo! :-)

    Kłaniam się nisko :-)
  • @ Ałtor ;-)
    "Jeśli więc uwolni się dół piramidy zarobkowej od obciążenia PIT-em – wówczas ciężar podatków nieuchronnie trzeba przesunąć w górę."

    Srutu, tutu, pęczek drutu :-DDDD

    W taki sposób to już nie jedna piramida się wyje....a :-(

    Ma Pan jakikolwiek kontakt z Panem Matuszem Piskorskim? Jeśli tak to proszę przekazać pozdrowienia i życzenia szybkiego powrotu do normalnego życia.
  • @Jasiek przeczytajcie co nam jewrokołchoz funduje!
    Bail in - uporządkowana likwidacja banków. Unia Europejska nakazała Polsce i kilku innym krajom przyjęcie zmian prawnych pozwalające na wprowadzenie dyrektywy. Chodzi o tzw. „Restrukturyzację oraz uporządkowaną likwidację banków”. Jak wpłynie ona na polski sektor bankowy? W ostatnim wywiadzie dla NTV wspomniałem, iż Komisja Europejska dała 11 krajom UE, m.in. Polsce dwa miesiące na wdrożenie dyrektywy związanej z Bail-In. Chodzi o tzw. „Restrukturyzację oraz uporządkowaną likwidację banków”. Tego czy polski rząd dostosuje się do dyrektywy jeszcze nie wiadomo. Zapewne pod groźbą ogromnych kar zmiany zostaną wprowadzone, co niewątpliwie powinniśmy monitorować. Dla przypomnienia: Depozyt bankowy to kwota pieniężna, którą klient indywidualny lub firma powierza bankowi na pewien czas - nieoznaczony (konto oszczędnościowe) lub oznaczony (lokata terminowa). Aby wyjaśnić sytuację opiszę Wam, jakie zmiany wymusza wspomniana dyrektywa: a) Jeżeli wskaźnik wypłacalności w którymkolwiek z banków spadnie poniżej bezpiecznego progu, bank będzie musiał przedstawić program naprawczy zatwierdzany najprawdopodobniej przez KNF lub NBP. Instytucja nadzoru albo przyjmie plan albo nakaże zmiany w strukturze aktywów banku. Może być to np. sprzedaż części kredytów innym instytucjom lub pozbycie się pewnej grupy aktywów aby zwiększyć bazę kapitałową. Innym źródłem pozyskania kapitału może być np. emisja akcji, czyli uszczuplenie kapitału dotychczasowych akcjonariuszy. b) Jeżeli rozwiązania nie przyniosą oczekiwanych rezultatów organa nadzoru mogą odwołać zarząd czy radę nadzorczą, po czym przejść do tzw. restrukturyzacji. Zagrożona instytucja zostanie podzielona na części. Część aktywów może być przejęta przez inne banki lub przez instytucje rządowe. Zapewne chodzi o to aby potencjalne straty przenieść na barki społeczeństwa (nacjonalizacja złych długów), podczas gdy wartościowa część zostanie przejęta przez silniejszą instytucję zwiększając jej udział w rynku. c) Jeżeli restrukturyzacja nadal nie przyniesie oczekiwanych rezultatów upadający bank będzie mógł przejąć część depozytów bankowych, ale tylko powyżej równowartości 100 tys. EUR. Bank centralny nie będzie mógł udzielić upadającej instytucji pomocy na preferencyjnych warunkach.
    Całość tu: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/bail_in_uporzadkowana_likwidacja_bankow_333497.html
  • anthony1 EJ,A JAK TO BÓG PRZYKAZAŁ ?...
    ...jeden jedyny podatek i opłata jedna dla wszytskich bez żadnych ale to żadnych wyjatków i zwolnień 10% od przychodu i TYLE .

    w NOWOROSJI wprowadzili coś 17% a w Rosji jest chyba 13,5% i zycie gospodarzce kwitnie, KWITNIE.

    Prostota i obliczen i poboru nie marnuje sie energia spoleczna,łatwośc kalkulacji :)
    Same zalety
  • @andrzejw 17:31:05
    "a w Rosji jest chyba 13,5% i zycie gospodarzce kwitnie, KWITNIE."

    I rakiety coraz lepsze ;-))))) Aż się chłopaki z USA ze strachu pogubili i się im 2 efy-18 zderzyły (same ze sobą ;-DDDDDD)

    Zacytuję:

    "Myśleć trzeba. Myśleć!"
  • Niski podatek dochodowy z wysoką wolną kwotą.
    Niski podatek dochodowy z wysoką wolną kwotą, możliwy. I to nie chodzi o by budżet się zgadzał. Chodzi by rząd miał jak najmniejsze dochody, a tym samo mniej marnował pieniędzy.
    Z drugiej strony, dochody rządu pochodzą z VAT, akcyzy i ceł. A te są zależne od dochodów ludności. Więc niskie podatki dochodowe dają możliwość na odbiciu na dochodach z zakupów, dokonywanych przez ludność. A wzrost zakupów to również wzrost dochodów firm, wzrost zatrudnienia i jednocześnie wzrost dochodów ludności.
    Ekonomia to nauka o ludziach i ich psychice, nie da się to opisać wzorami ekonomicznymi.
    Jedno jest pewne, takie są dochody gdy trzeba płacić 0% podatku dochodowego jak i 100%.
    A drugie, im więcej rząd dostanie, tym więcej zmarnuje.
  • bzdura bzdura bzdura
    wygląda jakby autor promował podatek katastralny...
    Przy fiskaliźmie 85 procent dochodów przy tak wysokich podatkach jest z czego schodzić, wystarczy np państwa nie zadłużać i samo to chyba zrównoważy straty z kwoty wolnej od podatku...
    Podniesienie kwoty wolnej od podatku to zwykła elementarna uczciwość.....
    Ale nie.. kupuje się ostatnio nowe autka milionowi urzędników... nie można ich zredukować o połowę? MOżna.... jest z czego zejść... autka nowe dywany co rok? A miliony na garnitury urzędasów? problem polega na tym że biedaków dawało się okradać, póki nie wyjechali za granicę.... zaraz nie będzie kogo okradać, bo reszta wyjedzie.... pisze się o nowej emigracji, tuż tuż.. bariera to język (podła edukacja w pl)...
    Przy fiskaliźmie 85 procent można obniżać podatki... pytanie brzmi skąd brać na nowe zabawki czołgi itp to kosztuje.. może uwolnić gospodarkę jak za rakowskiego, gdzie pełno ludzi prowadziło własny handel uczyło się tego i zarabiało sobie? To też by zrównoważyło te zmiany w kwocie wolnej od podatku.. no ale polska to chyba musi być teren okupowany..... to że pis blokuje prezydentowi podniesienie kwoty wolnej od podatku, wygląda że jest to prywatna wojenka jarek - Duda.... no bo przecież to jarkowi ma się udawać, a nie komu innemu. To jarek ma rządzić. Oczywiście to teoria...
    To nie obywatel chcący założyć firmę powinien pielgrzymować po urzędach. Milion cholernych urzędasów i ich autka służbowe powinny jeździć za obywatelem i dowozić stosowne druczki. Inaczej mamy sytuację, że obywatel wykonuje pracę - lata po urzędach - i nie ma za to zapłacone, tak? Co to jest czyn społeczny? Masz biurwo autko służbowe, masz na paliwo jedziesz dowozisz obywatelowi na telefon, jak pizzę... ale nie... musimy wypełniać pity, mimo że władza ma sto procent informacji co kto kiedy i za ile.. cholerna banda idiotów nie może stworzyć jednego programu komputerowego, który to zrobi za nas, chociaż wiemy że co roku przy wypełnianiu pita można korzystać z takich darmowych programów.... damy kopa w tyłek tej władzy i na tym się zabawa skończy z frajerami..... banda krzyżacka ..... sama sobie krzywdę robi....
  • @Leon. 15:21:52
    Autor jak autor.. mam do niego ambiwalentne podejście, dużo pisze.. głupot, czasem coś mądrego.. zadaniowiec na etacie?

    Nikt z Was niestety nie podjął głównego celu składania PIT-u..
    Nawet jeśli koszt obsługi urzędniczej/księgowej skomplikowanej procedury odliczeń, płatności tego podatku przekracza (a chyba już tak jest) wpływ z niego, nie zostanie on uproszczony, ani zlikwidowany. Powód jest pragmatycznie prosty - KONTROLA NAD OBYWATELEM.

    Polak niby suweren, musi płaszczyć się, spowiadać, tłumaczyć; niby swemu pracownikowi - urzędnikowi.. Hydra biurokratyczna rządzi, a nie ludzie..


    Autor notki ma rację, kataster PiS wprowadzi, ci dyletanci nic nie potrafią oprócz skracania smyczy społeczeństwu podług dyrektyw zza oceanu.
  • Tam gdzie polaków trzech...
    tam dziesięć opinii i wydaje się że każda mądra , a kto zrobi z tych x propozycji jedną +x i ja zacznę bez strachu żyć?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930