Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
717 postów 323 komentarze

Kłamstwo Wołyńskie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na Ukrainie mamy do czynienia z prawnie i politycznie usankcjonowanym negacjonizmem Rzezi Wołyńskiej.

Przypomina on co do istoty „trójjedyną prawdę” negacjonistów Holocaustu („Po pierwsze w ogóle go nie było, po drugie był o wiele za mały, po trzecie zrobili go sami Żydzi”). Podobnie wygląda stosunek władz kijowskich do ludobójstwa dokonanego na Polakach przez nacjonalistów ukraińskich: po pierwsze Rzeź Wołyńska nigdy się nie wydarzył, po drugie Polacy dobrze na nią zasłużyli, a po trzecie mordowali ich przebrani Rosjanie.

 

Kłamstwo prawem stoi

 

To w imię tak rozumianego negacjonizmu wołyńskiego tworzy się czarne listy niewpuszczania na Ukrainę działaczy Kresowych, przypominających prawdę historyczną, podczas gdy została ona już penalizowana przez ustawodawstwo Rady Najwyżej, zakazującej mówienia i pisania o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów. Rozdział szósty osławionej ustawy „O statusie prawnym i uszanowaniu pamięci uczestników walki o niepodległość Ukrainy w XX wieku” z 7. kwietnia 2015 r. wyraźnie stanowi, że „1. Obywatele Ukrainy, cudzoziemcy i osób bez obywatelstwa, które publicznie okazują pogardę dla osób, o których mowa w artykule 1 ustawy [w tym OUN i UPA - KR] utrudniają realizację praw bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku – podlegają odpowiedzialności zgodnej z prawem Ukrainy. 2. Publiczne zaprzeczenia zasadności walki o niepodległość Ukrainy w XX wieku uznawane jest za zniewagę pamięci bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku, naruszenie godności narodu ukraińskiego i stanowi naruszenie prawa”. Tak więc wszystkim tym, którzy mają nieszczęście podlegać władzy ukraińskiego prawa – prawdy historycznej, nie tylko jej głoszenia, ale w efekcie nawet dociekania zabrania się wprost, zaś prawdomównych z zewnątrz po prostu się nie wpuszcza – jak niżej podpisanego, któremu jeszcze przed uchwaleniem ustawy kneblującej odmówionemu wjazdu na terytorium obecnej Ukrainy właśnie pod zarzutem „głoszenia kłamstw o rzekomej Rzezi Wołyńskiej”.

 

"ZAWŻYJTA PYSKI!"

 

Pozostaje jeszcze kwestia historyków i w ogóle pamięci w krajach, do których władza Kijowa nie sięga. Tam na straży polit-poprawności dla morderców stanąć ma po staremu – polityka. Taka jak w równie niesławnym ukraińskich przywódców ze zdaniem: „Закликаємо наших союзників, польське державне керівництво та парламентаріїв, зупинити будь-яку незважену політичну декларацію, схвалення якої не вгамує біль, а лише дозволить нашим спільним ворогам використати його проти Польщі та України. Не маймо сумніву: вороже тавро буде поставлено на обидві спільноти” - czytamy w deklaracji ukraińskich ex-prezydentów z przyległościami. Jeśli ktoś słabo czyta po ukraińsku, to w skrótowym tłumaczeniu brzmi to: „ZAWŻYJTA PYSKI!” oraz „Sytuacja ofiar i sprawców jest w sumie taka sama, bo przecież obie strony brały udział w tragedii”.

Jeśli więc chodzi o "pojednanie polsko-ukraińskie" w tym wydaniu – to by było na tyle. Po prostu niech Polacy siedzą cicho przed kolejną lipcową rocznicą...

 

Ostateczna bariera

 

Kiedy zaś w końcu już nie da się w żaden sposób zaprzeczyć, że rzeczywiście do masowych, celowych i wyjątkowo okrutnych mordów na Polakach dochodziło – wówczas zostaje zaprzeczanie sprawstwa. Takie stanowisko już przed laty zajmował m.in.  Oleh Tiahnybok, gdy szukał w Polsce jakiejś narodowej partii do partnerstwa. - Ja się zgodzę, że były mordy na Wołyniu, a wy razem ze mną przyznacie, że to były przebrane kacapy! - proponował. Podobne echa pobrzmiewały też w wystąpieniach pozującego na prowidnyka Zakierzonia  Mirosława Czecha  – i wciąż są podsuwane zwłaszcza kręgom bardziej podatnym na wszelkie, choćby tylko częściowo uzasadnione sugestie antysowieckie czy antyrosyjskie. Jak widać choćby z niedawnego wywiadu z wicepremier  Iwanną Kłympusz-Cyncadze dla „Rzeczypospolitej” – tamten pomysł neo-nazistów stał się już oficjalną linią polityki i propagandy Kijowa.

 

Cóż, można podejrzewać, że może na płaszczyźnie tak skonstruowanego mega-łgarstwa - da się wypracować porozumienie jego nosicieli z obecnym rządem RP. Na pewno jednak nie z narodem polskim, którego od Ukraińców oddzieli w efekcie jeszcze większa niż dotąd i trudniejsza do pokonania bariera wielkiego, dziejowego Kłamstwa. Kłamstwa wołyńskiego...

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Z czterech krajów
    które sa winne ludobójstwa, tylko niemcy nie zaprzeczają swego udziału.
    Bo przegrały wojnę. Ale o reparacji dla Polski, to już nie ma mowy!
  • Nie, nie przypomina!!!
    ,,Na Ukrainie mamy do czynienia z prawnie i politycznie usankcjonowanym negacjonizmem Rzezi Wołyńskiej. Przypomina on co do istoty „trójjedyną prawdę” negacjonistów Holocaustu"

    Porównanie kulą w płot.

    Dociekanie prawdy historycznej na temat Holokaustu prowadzi do zaprzeczenia podanej przez propagandystów liczby ofiar, która z sześciu milionów zmniejszyła się do miliona (co zostało zmienione na tablicy pamiątkowej, ale nie podane w mediach), a następnie do kilkuset tysięcy, oraz przyczyn ich śmierci, jak i metod ich masowej rzekomo zagłady, czyli obalenia mitów podanych po Il Wojnie Światowej przez sowiecką żydobolszewię, która zdobyła wszystkie dokumenty wraz ze zdobyciem obozów koncentracyjnych.
    Podczas gdy dociekanie prawdy historycznej w sprawie ludobójstwa na Wołyniu odkrywa liczbę ofiar, metody w jaki sposób ofiary były mordowane i sprawców zbrodni, zarówno bezpośrednich jak i tych, którzy to ludobójstwo zaplanowali i cudzymi rękami przeprowadzili, a także motywy jakimi się kierowali w skali polityki międzynarodowej.

    Na dodatek, przedsiębiorstwo Holokaust domaga się pieniędzy jako formy zadośćuczynienia nie tylko ofiarom, z których większość już zeszła z tego świata i ich dzieciom, ale ,,społeczności żydowskiej", co jest ewenementem w skali światowej. Na tej samej zasadzie jakaś grupa Polaków mogłaby się domagać od państwa zwanego Ukrainą zadośćuczynienia za zniszczone i zagrabione domy, pola i wsie zrównane z ziemią, tylko z tego powodu, że należą do tej samej nacji, która ginęła w wyniku ludobójstwa zwanego wołyńskim, choć nie ograniczało się ono wyłącznie do jednego regionu.

    Co więcej, przedsiębiorstwo Holokaust gra trumpfem narodu żydowskiego jako wiecznych ofiar, podczas gdy w tym samym czasie dokonywane jest ludobójstwo na Palestyńczykach w samym Izraelu, który powstał na bazie kłamstwa o Holokauście żydów.

    Polacy natomiast, a raczej rządy okupacyjne zwane polskimi, przyjmują Ukraińców do Polski, gdzie zapewniają im pracę pomimo bezrobocia Polaków, gdzie dają im stypendia bardziej sowite niż studentom-Polakom i gdzie gdzie włos im z głowy nie spada, nawet gdy określają się wyraźnie jako wrogowie narodu polskiego, na którego garnuszku się pasą; należy mieć nadzieję, że w przyszłości nie znajdziemy się w sytuacji Palestyńczyków na własnej ziemi, do której już OUN głosi pretensje.
    http://lotna.neon24.pl/post/114300,braterska-milosc-oun-do-polski
  • @Casey 23:28:11
    To nie Niemcy tylko naziści!
  • @@@!
    Wszyscy ludzie, którzy przeżyli wojnę mówią jedno - "Ukraińcy to fałszywy naród". W czasie wojny z bolszewikami w 1919 ukraiński wojska miały zwyczaj nosić przy sobie kilka godeł, które przyczepiali do czapek - w zależności od widzimisię zakładali albo czerwoną gwiazdę, albo dwugłowego orła "białych", albo polskiego orzełka w koronie. Około 7 września 1939, kiedy Ukraińcy w Wojsku Polskim zorientowali się, że Polska przegrywa wojnę i dostali rozkaz z OUN - zdezerterowali i zaczęli rozbrajać polskich żołnierzy - czym przysłużyli się sowietom i dzięki czemu mogli mordować bezbronną już polską ludność siekierami. W czasie rzezi wołyńskiej przebierali się za partyzantkę radziecką, albo odwrotnie - obiecali ochronę przed sowietami i zwabiali Polaków w pułapki. Wymordowali w okrutny sposób polską delegację wysokich oficerów Polski Podziemnej, którzy przyszli do nich w celu zawarcia rozejmu. Przypomnę tylko, że ukraiński wieszcz Taras Szewczenko w utworze Hajdamacy nawoływał do zabijania Polaków, "nawet gdy twoja żona jest Laszka to zabij ją i swoje dzieci"..Dziś stawiają pomniki Szuchewyczowi - seryjnemu mordercy - i mówią "Bracia Polacy, pomóżcie, bo nas Ruskie biją". Do Rosji można mieć żal, że od razu nie powstrzymała próby pacyfikacji Donbasu przez kijowskich nacjonalistów. Trzeba było ich pogonić, jak Saakaszwili w 2008 roku, kiedy najechał na Osetię Południową. Czystek etnicznych zachciało się! Gruzini zrozumieli, co zrobili, osądzili Saakaszwili i teraz normalnie żyją z Rosjanami i Osetyjczykami. Ci z góry wszystko wiedzą, po co to, za czyje pieniądze i wydaję się pomału zaczynają rozumieć, że tą drogą do III wojny światowej można dojść. No bo taki jest sens - konflikt na Ukrainie zakończy się pewną nową Jałtą. Jak mówi Grzegorz Braun Ukraina jest na pierwsze danie, na drugie danie jest Polska. W Polsce - gdyby wybuchł konflikt z jej udziałem - też ostatecznie skończy się to nową Jałtą. Bo niektórzy sobie fantazjują, że konflikt NATO - Rosja to skończy się jakimś zdobyciem Moskwy... Nic bardziej mylnego, skończy się jak zawsze, czyli Jałtą.
  • @@@!
    Tak naprawdę, to za czasów owej sowieckiej „okupacji”, tego tam „komunizmu” – Ukraina ośmiokrotnie powiększyła się terytorialnie! No bo właśnie Lenin powołał na trwałe do życia Ukrainę w 1922 roku. Przyłączył też do niej tereny Noworosji z zamieszkującymi je Rosjanami. A w 1939 r. Stalin dołączył polskie kresy, czyli Galicję. W 1945 tenże Stalin dodał jeszcze Zakarpacie i Bukowinę. W 1954 r. Chruszczow dorzucił jeszcze Krym. A teraz nawiedzona post-banderowska prawica wszystko rozwaliła. To, że Ukraina jest przez UE traktowana jest jako partner wynika wyłącznie z woli i nakazu USA.. Co tym samym jest najlepszym dowodem, że chodzi tu nie tyle o prawa ,normy lub międzynarodowe przepisy a wyłącznie o strategiczne interesy USA w tej części Europy..Rozstrzygająca stała się decyzja USA o wykorzystaniu momentu - zimowej olimpiady w Soczi i ukraińskiego kryzysu - do chwycenia Rosji za gardło. Dołączyła UE, która będąc w kryzysie pożera własne peryferia (Portugalia, Hiszpania, Grecja), i chciała to zastąpić pożarciem Ukrainy. Jasne też było, że ukraińska "opozycja demokratyczna", nawet przy szczodrym wsparciu finansowym UE/USA oraz miejscowych prounijnych oligarchów, bez tamtejszych skrajnych nacjonalistów i faszystów nie jest w stanie wręcz niczego dokonać – podobnie jak w Rosji. Pozostaje pytanie, ile ta pomoc będzie wszystkich kosztowała?! Owszem.. To wlanie owe koszta które w 99% spadną na UE -zmusiły Merkel i Hollanda -wbrew woli USA -do podjęcia z Putinem rozmów nt. rozwiązania kryzysu Ukraińskiego, które zakończyły się tzw. umową Mińską ..Tyle, że do tej pory nikt na zachodzie niema najmniejszego "bladego pojęcia" jak i czym sfinansować integrację w UE Ukraińskiego bankruta... Podpałka Ukrainy, aby ogień objął m.in. Polskę, Słowację, Węgry no i Rosję, kosztowała wg Victorii Nuland - 5 mld USD, wyłożonych przez tego naszego niby przyjaciela - USrael. Szczęśliwie nie udało się. Nasi wrogowie, robią co mogą, aby doprowadzić do wojny polsko -rosyjskiej o...Ukrainę. Tak - my Polacy, mamy zabijać Rosjan (i nawzajem) aby realizować plan JudeoPolonii. Plan ten przewiduje takie osłabienie Polski, po którym już się nie podniesiemy. Plan jest realizowany od 1989r. powoli, metodycznie....Czy stawimy opór, czy się przebudzimy, czy też zwycięży przekaz medialny, manipulacja narodem, kłamstwo i szczucie na Rosję? Elementem wrogim nam jest m.in. obecny MON. Stop wojnie.
  • @Lotna 13:55:10
    Na początku lipca 1943 r. do polskich władz podziemnych doszły sygnały ostrzegawcze o tym, że banderowcy szykują kolejne mordy, tym razem na niespotykaną dotychczas skalę. Chcąc powstrzymać planowane zbrodnie, Kazimierz Banach, pełnomocnik Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, wysłał do dowództwa UPA parlamentariuszy w osobie oficerów Zygmunta Rumla i Krzysztofa Markiewicza. Towarzyszył im woźnica Witold Dobrowolski, też związany z polską konspiracją. Misja była niesłychanie trudna, bo okrucieństwo banderowców już wtedy przechodziło wszelkie ludzkie granice. Niestety, także i w tym wypadku Ukraińcy, łamiąc cywilizowane normy, uwięzili wysłanników, a następnie w bestialski sposób skatowali ich. 10 lipca, w przeddzień „Krwawej Niedzieli”, która rozpoczęła ludobójstwo na Wołyniu, dowódcy banderowców postanowili barbarzyńskim widowiskiem dodać animuszu "mołojcom" szykującym się do rzezi, a zarazem przyzwyczaić ich do rozlewu krwi i okrucieństwa. Zmasakrowanych, ale wciąż żywych, polskich oficerów rozkrzyżowano więc na majdanie we wsi Kustycze, a następnie rozerwano na strzępy końmi. Dzień później sotnie UPA, wspierane przez "siekierników", czyli uzbrojonych w siekiery i widły chłopów ukraińskich, uderzyły w czasie niedzielnych nabożeństw, odprawianych w rzymskokatolickich kościołach i kaplicach, na 99 polskich wiosek w kilku wołyńskich powiatach. Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw dokonać zbrodni zabójstwa "Lacha" (Polaka) np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić matkę Polkę lub ojca Polaka, względnie kogoś wskazanego np. dziecko, aby móc być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA. Różnorodność stosowanych wobec Polaków tortur i okrucieństw, a także pozbawienie życia przez zastrzelenie, nie było dowolne według uznania sprawcy. Z reguły rodzaj tortur czy okrucieństwa był ustalany przez banderowski tzw. komitet rewolucyjny. Pomysłowość tortur była nagradzana. „Ofiary na Wołyniu zostały zabite dwa razy: pierwszy raz od siekier Ukraińców, drugi przez wymazanie z pamięci”... Komorowski wspólnie z Ukraińcami składa hołd jednemu z największych kłamstw II WŚ. Noc 22/23 kwietnia 1943. Janowa Dolina. UPA sotni "Szauli" i "Jaremy" morduje bestialsko ok. 600 Polaków - głównie paląc ich żywcem, rąbiąc siekierami i przebijając widłami (spalili nawet szpital wraz z chorymi). Wiosna 2003 roku. Ukraińcy odsłaniają tam tablicę upamiętniającą to wydarzenie. oto jej treść: "Wmurowano ku czci 60-lecia UPA. Tu 21-22 kwietnia 1943 roku sotnie (...) pod dowództwem "Dubowego" zlikwidowały jedną z najlepiej umocnionych baz wojskowych polsko-niemieckich okupantów na Wołyniu (...). W walce zlikwidowano niemiecką i polską załogę, wyzwolono z obozu jeńców wojennych i powstrzymano terrorystyczne akcje przeciwko okolicznym wsiom, które przeprowadzili polsko-niemieccy zaborcy"...Dodam tylko, że Rosjan w Czeczeni w większość wyrżnęli Ukraińcy. Zawsze w każdej wojnie Ukraińce dobijali rannych , kobiety ,dzieci ,starców.Z tym są wstanie wojować i pokazywać swoją siłę fizyczną, a nie moralną. Ukazała się w księgarniach książka Zachara Prilepina "Patologia "o wojnie w Czeczeni. Ukraina to tzw. pionek w swoistym koncercie życzeń mocarstw. To swoisty pies na rosyjskiego niedźwiedzia. Ma za zadanie, szczekać, gryźć i prowokować do ataku. Ile trzeba takich psów aby zwalić z nóg niedźwiedzia? Jak na razie ten pies, jest mocno pokaleczony, stracił "dużo krwi". Jest cały czas pod kontrolą. Dodatkowo dożywiany, przyjmuje też różne odżywki, które pomagają mu jeszcze stać na nogach i być agresywnym. Przy tym obiecuje mu się, że po skończonym zadaniu może otrzyma jakieś miejsce w psim zaprzęgu. Jest artykuł naukowy "Najnowsze badania wykazują, że UPA sterowali Żydzi", są nawet zdjęcia żydowskiej wierchuszki UPA...Polecam: Ukraińcy na nowo się odgrażają http://wrealu24.pl
  • @Lotna 13:55:10
    Poroszenko podpisał ustawę, która uznaje prawny status członków Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA). Projekt przepisów wniósł do rady Najwyższej syn komendanta UPA Jurij Szuchewycz. Ustawa uznaje za bojowników walk o niezawisłość Ukrainy wszystkich tych, którzy uczestniczyli w różnorodnych formach walki o niezależność kraju w ubiegłym wieku. Przewiduje możliwość zapewnienia weteranom i ich rodzinom zniżek i innych socjalnych gwarancji, uznaje odznaczenia i stopnie wojskowe walczących o niepodległość, które przyznano im w formacjach, w jakich służyli. Ustawa zakłada też karanie wszystkich tych, którzy okazywaliby lekceważenie dla weteranów, negowali celowość ich walki. Ustawa ta zablokowala wejście do przedpokoi UE Ukrainie, mimo że cały majdan się zaczął pod tym hasłem i za to Ukraincy ginęli od 2014 r
  • @Robik 15:22:02
    Co się zmieniło w polityce światowej i stosunku do Ukrainy, że jej przedstawiciele zaczynają publicznie głosić bzdury? Przyczyną takiej agresji jest atmosfera nieprzychylności jaka zaczyna otaczać Ukrainę i zrozumienie przez liderów Jewrokołchozu, że rozróba na Majdanie była błędem. Należy wycofać się z sankcji nałożonych na Rosję, no i oczywiście wiele innych ciepłych słów kierowanych przez różnych polityków zachodnich wobec prezydenta Rosji Władymira Putina- o czym poskojęzyczne presstytutki jak zwykle nie informują, bo i po co? Dowodem na to mogą być słowa Nicolasa Sarkozego- szefa centroprawicowej partii Republikanie, który gości na Forum Ekonomicznym w Petersburgu. Wypowiedział się on tam na temat stosunków z Rosją i Ukrainą. Sarkozy tłumaczył, że przyjechał do Rosji „bo stosunki między Europą a Rosją nie są takie jakimi powinny być. Nigdy te stosunki nie były tak chłodne. Uważam, że Europa musi pracować ręka w rękę z Rosją. Nie chciałbym kolejnej zimnej wojny”. Sarkozy zadeklarował również, że: „Jestem wśród tych, którzy uważają, że sankcje trzeba znieść i bez tego mamy dostatecznie dużo problemów. Nie możemy sobie pozwolić na straty i powinniśmy wyciągnąć pierwsi rękę do Rosji ”. Sarkozy zdecydowanie odrzucił plany Ukraińców przystąpienia do Unii Europejskiej i NATO. Kraj ten powinien być „przyjacielem” jednocześnie Europy i Rosji, „nie może wybierać jednego albo drugiego partnera”, powinien być „mostem”. „Zawsze uważałem, że będzie błędem integrować Ukrainę z NATO, integrować Ukrainę z Europą”. Chazarski reżim Upadliny nie może przyjąć do świadomości, że Świat ich ignoruje, a Rosja jest wielkim narodem I mocarstwem, z którym Świat się liczy. Zmasowana antyrosyjska propaganda chazarska odnosi odwrotny skutek do zamierzonego. Upadlina kaput na własne życzenie. Pozwolili globalnym żydomafiom okraść się z całego kapitału, teraz są już wielkim zerem. Zgodnie z prawem międzynarodowym Ukraina nie jest państwem a jej granice nie są prawnie wskazane. Prawnie, to Ukraina nie istnieje. Po prostu jest to część Rosji. Banderowcy nie mają prawa istnienia w żadnej formie. Tylko USA, miesza, aby zaszkodzić Rosji. Smutne jest to, że niektórzy Polacy dają się na nabrać. Powinien już dawno stać płot na granicy z tym niby państwem, a Ukraińcy (ponad milion) muszą być deportowani z naszego kraju. Przypomnę, że w ostatnim czasie powstał temat rozbioru Ukrainy. Wstępne propozycje to podzielenie regionów i oddanie spornych ziem Polsce, Rumunii i Słowacji. Chyba z tym faszystowskim państwem tak byłoby najlepiej. Póki Ukraina sypie się, w Rosji odbywa się wielkie forum ekonomiczne w S-Petersburgu, tylko TOP-menagerów z całego świata przyjechało 10 tysięcy osób i co dziwne, druga po liczebności delegacja jest z USA! Na pierwszym miejscu przedstawiciele EU. Centralny bank Rosji jest chwalony za wręcz wzorcowe działanie podczas ostatnich dwóch lat. Znacząca poprawa klimatu inwestycyjnego w Rosji zachęca do inwestowania, co w krotce zobaczymy. Brednie o izolacji Rosji można między bajki włożyć, pewnie dla tego w Polsce o tym forum ekonomicznym cichutko, albo nie wiedzą, co złego napisać, bo pozytywne wiadomości o Rosji są zabronione! Wolność wypowiedzi made in Poland! Rosjanie powinni z tą bandą rusińskich morderców już dawno zrobić porządek, bo tylko oni zapanują nad tą bandą morderców. Zważmy, że to żydowskie banki pod przewodem Shiffóe finansowały rewolucję bolszewików i sam Putin mówi, że 85-95% przywódców bolszewików stanowili żydzi, wcześniej bank Herzla zawarł porozumienie Haavara Agreement z "malarzem pokojowym" Adolfem H.
  • @Lotna 13:55:10
    „Jestem absolutnie oburzony wypowiedzią Sekretarza Generalnego ONZ Ban Ki Muna na temat roli Rosji”– powiedział ukraiński ambasador przy ONZ, Wołodymyr Jelczenko. Cóż to były za obrazoburcze słowa Ban Ki Muna, że wywołały taką reakcję ukraińskiego ambasadora. Otóż w wystąpieniu na petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym, rozpowszechnionym następnie w ONZ, Ban Ki Mun uznał, że Rosja jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ ma „kluczową rolę do odegrania”, jeśli chodzi o zajmowanie się „nie cierpiącymi zwłoki problemami globalnymi, od zakończenia konfliktów na Ukrainie i w Syrii po ochronę praw człowieka i kontrolowanie proliferacji broni masowej zagłady” Po tych kilku niewinnych słowach prawdy na temat roli Rosji w światowej polityce ukraiński ambasador poinformował, że Ukraina wystosuje notę protestacyjną do Zgromadzenia Ogólnego ONZ z żądaniem „sprostowania i wyjaśnień”. Ambasador Wołodymyr Jelczenko powiedział, że nie rozumie, jak szef ONZ „może wypowiadać takie słowa, które w pewnym sensie chwalą rolę Rosji w rozwiązywaniu konfliktu na Ukrainie, kiedy Federacja Rosyjska jest głównym uczestnikiem agresji na Ukrainę i podtrzymuje ten konflikt”. Jelczenko zarzucił również Rosji łamanie praw człowieka na Krymie oraz poinformował, że Ukraina wysłała „pewną liczbę pism pokazujących, jak Federacja Rosyjska rozbudowuje potencjał nuklearny na Krymie”. A więc ukraiński ambasador przy ONZ zaprzeczył tym sposobem lansowanej i mocno podkreślanej przez wszystkie najważniejsze osoby na ukraińskiej scenie politycznej, w tym prezydenta, premiera, ministrów obrony narodowej i MSWU oraz MSZ, że „wdrażanie umowy mińskiej jest zależne wyłącznie od postawy Rosji”. No więc jak to jest z tą rolą Rosji, jeśli chodzi o opinię na ten temat głoszoną przez ukraińskich oficjeli oraz liderów krajów zachodnich? Przecież Ban Ki Mun nie powiedział nic innego niż głoszą wyżej wymienieni, czyli że nie była to wypowiedź w żadnym stopniu kontrowersyjna i wymagająca aż takiej agresywnej reakcji strony ukraińskiej. Co więc się zmieniło w polityce światowej i stosunku do Ukrainy, że jej przedstawiciele zaczynają publicznie głosić bzdury? Jak sądzę, przyczyną takiej agresji jest atmosfera nieprzychylności jaka zaczyna otaczać Ukrainę i zrozumienie przez liderów UE, że rozróba kijowskim Majdanie była błędem. Dowodem na to są coraz śmielej wypowiadane słowa o tym, że należy wycofać się z sankcji nałożonych na Rosję, no i oczywiście wiele innych ciepłych słów kierowanych przez różnych polityków zachodnich wobec prezydenta Rosji Władymira Putina- o czym nasze wiodące media oczywiście nie informują, bo i po co? Dowodem na to mogą być słowa Nicolasa Sarkozego- szefa centroprawicowej partii Republikanie, który gości na Forum Ekonomicznym w Petersburgu. Wypowiedział się on tam na temat stosunków z Rosją i Ukrainą. Sarkozy tłumaczył, że przyjechał do Rosji „bo stosunki między Europą a Rosją nie są takie jakimi powinny być. Nigdy te stosunki nie były tak chłodne. Uważam, że Europa musi pracować ręka w rękę z Rosją. Nie chciałbym kolejnej zimnej wojny”. Sarkozy zadeklarował również, że: „Jestem wśród tych, którzy uważają, że sankcje trzeba znieść i bez tego mamy dostatecznie dużo problemów. Nie możemy sobie pozwolić na straty i najsilniejszy powinien wyciągnąć rękę pierwszy. Najsilniejszy to Rosja i prezydent Putin”. Sarkozy odrzucił przy tym plany Ukraińców przystąpienia do Unii Europejskiej i NATO. Jak twierdził kraj ten powinien być „przyjacielem” jednocześnie Europy i Rosji, „nie może wybierać jednego albo drugiego partnera”, powinien być „mostem”. Jak tłumaczył francuski polityk „zawsze uważałem, że będzie błędem integrować Ukrainę z NATO, integrować Ukrainę z Europą”. Podejrzewam, że właśnie te słowa francuskiego wiodącego polityka tak ubodły ukraińskie władze, że odbiło się to na bogu ducha winnym Ban Ki Munie. Tylko, że nie znaczy to, że w mediach o tym nie informują, iż politycy nie wyciągają z tego właściwych wniosków. A więc czas zakończyć ten majdan i powrócić do punktu wyjścia. panie ambasadorze Wołodymyrze Jelczenko. Ukraina nie jest podmiotem europejskiej geopolityki tylko jej przedmiotem i to na własne życzenie. Zatem jedyne co może teraz robić to się oburzać i protestować ponieważ nie ma żadnego wpływu na swoją przyszłość, może ją tylko jeszcze bardziej zepsuć. Wszyscy wiedzą, że sankcje na Ruskich zostaną zniesione i to bez względu na to, czy ktoś darzy sympatią samego Putina czy nie. Fakty są takie, że w związku z tym, że nikt Ukrainie nie przyszedł z pomocą ta przegrała z kretesem tą wojnę. Myślę, że Polska musi wyciągnąć solidne wnioski na przyszłość z tej sytuacji.
  • @kula Lis 66 18:31:26 dualizm postawy, sprzeczność logiczna
    "Polacy dają się na nabrać. Powinien już dawno stać płot na granicy z tym niby państwem, a Ukraińcy (ponad milion) muszą być deportowani z naszego kraju"
    "Wstępne propozycje to podzielenie regionów i oddanie spornych ziem Polsce, Rumunii i Słowacji. Chyba z tym faszystowskim państwem tak byłoby najlepiej"

    Tu milion wypad, a tu kilka milionów obdarzyć obywatelstwem.

    No chyba że bez obywatelstwa i bez praw publicznych.

    Ale reszta ok.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930