Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
719 postów 323 komentarze

Strzał w oponę, czyli o korzyściach z BREXIT-u raz jeszcze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy „BREXIT wzmocni Niemcy”? Tak jak samo, jak strzał w oponę poprawia zdolności jezdne samochodu.

 

Wszyscy ulegający bzdurnej tezie o „proniemieckości BREXITU” powinni zadać sobie i w miarę umiejętności odpowiedzieć na fundamentalne pytanie:  w jaki niby sposób obecna obecność UK w UE równoważy czy choćby wpływa na dzisiejszą dominację niemiecką?

 

Amerykański świat

 

Jeszcze raz przypomnijmy sobie na jakim świecie żyjemy i w którym stuleciu. Za oknem nie suną sanie, nie słychać ręcznych trąbek pierwszych samochodów, nie dzwoni konny tramwaj, na morzach nie królują dreadnoughty – a oddechu świata nie wstrzymuje prawdziwa czy urojona rywalizacja niemiecko-brytyjska. Mamy wiek XXI,  kolejną dekadę globalnej hegemonii Stanów Zjednoczonych, w ramach której zarówno Niemcy, jak i Wielka Brytania geopolitycznie są tylko krajami zależnymi od USA, generalnie bez większych kwestii spornych między sobą i z dwoma głównymi punktami stycznymi – a więc samą ową podległością oraz właśnie przynależnością do UE, która w tym aspekcie jest tylko formą oszczędzania pamięci imbecyli zostających amerykańskimi prezydentami, żeby nie musieli zapamiętywać tylu państw z osobna.

 

Oba te podmioty, ze względu na swój potencjał - gospodarczy, polityczny, militarny - dysponują pewną autonomię w interesujących je zakresach, co np. w przypadku Niemiec oznacza m.in. akceptację dla wchłonięcia Polski w obręb swego organizmu gospodarczego. Ewentualne wystąpienie UK z UE tej pozycji niemieckiej w żaden sposób dodatkowo nie umacnia bowiem raz, że nie bardzo już by się dało – jesteśmy gospodarczo częścią Niemiec, nie możemy w zasadzie być częścią czegoś jeszcze bardziej i więcej niż raz, skoro już do tego doszło. Dwa zaś – przecież i obecnie  Londyn nie konkuruje z Berlinem  na polu gospodarek środkowo-europejskich i jeśli w ogóle miałby kiedyś zacząć – to właśnie po uwolnieniu od Unii i obowiązującego w niej podziału stref, a nie w obrębie Wspólnot.

 

Brukselska Europa

 

Dalej – co oczywiste, BREXIT osłabia przede wszystkim samą Unię Europejską, a więc jeden z instrumentów wykorzystywanych przez Berlin w swej polityce hegemonii regionalnej. W dodatku – czego chyba szerzej przynajmniej środowiskom niekiedy myślącym udowadniać nie trzeba –  Unia to podmiot, którego dalsze istnienie również na innych polach jest dla Polski jednoznacznie szkodliwe.  Niezależnie czy mówimy o kwestii ponoszonych kosztów, czy o prowokowanym przez samą Unię marnotrawstwie środków, czy o lansowanych ideologiach, czy wreszcie o strategicznym celu tego nowego nad-państwa, którego można domyślać się w stworzeniu nowego, nieheterogonicznego narodu politycznego, odrębnego od nacji państw członkowskich w obecnym kształcie i wyobcowanego od dotychczasowych narodowych, czy nawet tradycyjnie i prawdziwie pan-europejskich wartości – we wszystkich tych kwestiach Unia jawi się wrogiem Polski i jako taka winna być w miarę wszelkich dostępnych możliwości osłabiania aż do ostatecznej likwidacji. Niezależnie więc czy BREXIT zachęci inne państwa do poszerzania własnej sfery niezależności kosztem Komisji Europejskiej aż do brania w całości przykładu z UK, czy też przeciwnie, zawęzi twarde jądro dotychczasowej Unii przy osłabieniu więzów krępujących członków peryferyjnych – tak czy siak  ewentualne LEAVE byłoby krokiem w dobrym, przede wszystkim dla Polski – kierunku.

 

BREXIT per saldo osłabia więc i bezpośrednio UE, i pośrednio Niemcy - a zatem jakby nie patrzeć jest dla Polski korzystny w perspektywie europejskiej. Nie mówiąc już o oczywistych korzyściach z  opuszczenia perspektywy euro-atlantyckiej, która po prostu zagraża biologicznemu przetrwaniu narodu polskiego. Zjednoczone Królestwo poza Unią Europejską – to koniec Wielkiej Brytanii, której istnienie zakończy nieuchronna wówczas secesja Szkocji. Sama zaś Anglia, bez bazy atomowych okrętów podwodnych i pocisków TRIDENT w Bazie CLYDE – to słabsze NATO, mniejsze zagrożenie wojenne i słabszy nacisk żołnierskiego buta na polskiej szyi. Ponadto zaś, o czym również warto przypominać stykając się drugim głupim argumentem anty-BREXIT-owskim, a mianowicie używanym poza „niemieckim” straszakiem „rosyjskim”: alternatywą dla obecnej światowej hegemonii amerykańskiej nie jest bynajmniej zastąpienie jej dominacją Rosji, która nie ma ku temu ani aspiracji, ani potencjału, tylko  globalna wielobiegunowość - przy kilku silnych ośrodkach między którymi jest i miejsce dla mniejszych graczy, ochrony ich interesów i ambicji. To zaś oznacza szansę geopolityczną, jakiej Polska nie miała co najmniej od przedwojnia!

 

O polską politykę polską

 

Reasumując zatem - po pierwsze - ewentualny BREXIT byłby dla Polski korzystny, bo osłabiłby Unię Europejską, a więc zwiększyłby szanse na odzyskanie przez RP suwerenności politycznej oraz odbudowę własnej gospodarki. Po drugie zaś (jak pisałem już w innym miejscu) - czy wygra LEAVE, czy REMAIN to i tak samo referendum już wywarło znaczący wpływ na wewnętrzną sytuację polityczną na Wyspach, zwiększając szansę na rozpad Zjednoczonego Królestwa, a tym samym na osłabienie NATO, co z kolei byłoby korzystne dla Polski, otwierając drogę do odzyskania przez RP suwerenności geopolitycznej oraz zmniejszenia zagrożenie wojennego dla naszego kraju. Po trzecie zaś – zupełną już utopią jest wiara, że możliwa byłaby jakaś „lepsza Unia”, „Europa narodów” albo nawet przyszłe „Imperium Europejskie” wracające do tradycyjnej tożsamości i potencjalnie znaczące geopolitycznego. To już zupełna utopia ignorująca i cywilizacyjno-kulturową śmierć Zachodu, i przede wszystkim, że UE jest zupełnie odrębnym pomysłem ideologicznym i organizacyjnym, którego nie da się zmienić, ani wypełnić inną treścią, a zatem jeśli komuś się marzy odbudowa Europy jako pewnej wartości i bytu – to tym bardziej musi Unię chcieć zniszczyć, a nie naiwnie wierzyć w jej zdolność do zmiany,


 

Oczywiście, są to rozważania związane z polskimi implikacji BREXITU. Sytuacja w samym UK znacznie się jednak w ostatnich dniach skomplikowała. Już nie tylko traktowane i tu sceptycznie sondaże, ale uważane często za jedyny wiarygodny prognostyk, zakłady bukmacherskie - wskazywały do 16. czerwca na wyraźną przewagę zwolenników BREXITU. Wydawało się, że tylko jakiś kataklizm może tę tendencję odwrócić. I kataklizm się zdarzył. Zamordowanie  Jo Cox, labourzystowskiej deputowanej do Izby Gmin opowiadającej się za REMAIN przez domniemanego zwolennika LEAVE - może doprowadzić do istotnych przetasowań, przeciągając niezdecydowanych, mobilizując przeciwników wyjścia i deprymując zwolenników opuszczenia Unia i to ledwie na kilka dni przed głosowaniem. Mimo deklaratywnego zawieszenia kampanii referendalnej – śmierć posłanki jest ewidentnie wykorzystywana przez zwolenników Unii do straszenia niezdecydowanych nadchodzącą groźbą "faszystowskich morderców". 23. czerwca naprawdę więc wszystko może się zdarzyć – jednak o ile przeważnie Polacy nie miewają powodów, by nadmiernie ekscytować się wynikami głosowań w innych państwach, tak tym razem warto trzymać kciuki za BREXIT, nie bojąc się Niemców i Rosjan, a raczej przeciwnie – właśnie dla odbudowy pozycji Polski, nie tylko zresztą w relacjach z tymi akurat nacjami.


 

Konrad Rękas


 

 

 

KOMENTARZE

  • Brexit
    Brexit
    Samo to słowo uświadamia Polakom, że wyjście z Unii jest możliwe. Wystarczy referendum i wychodzimy.
    Dotychczas słyszeliśmy z ust polityków jedynie jeśli nie zaprzeczanie takim możliwościom to przynajmniej powątpiewanie. Najczęściej było to – Nie wiadomo czy jest możliwe opuszczenie Unii.
    Teraz okazuje się, że tak, że jeśli obecność w Unii jest niekorzystna, a że politycznie jest niekorzystna, czego ostatnio dosyć dobitnie doświadczamy, to można z niej wyjść nie oglądając się na kogokolwiek.
    I to jest dobra wiadomość dla nas wszystkich.
    Co do kosztów i strat gospodarczych jakie ponieśliśmy w związku z wejściem do Unii pisano tu wielokrotnie.
  • @Oświat 21:29:33
    Tylko lewackie mendy brukselskie jęczą za przyszła utratą przywilejów !
  • @Oświat 21:29:33
    W polskim referendum nie ma żadnej wartości, a rząd i sejm nie musi uznać referendum za wiążące.
    Polska nie moze opuścić UE tak sobie bo na zbuntowanych ma ustawę sejmową 1066, Polexit'owcy dostaną po mordzie, albo im się zrobi ukraiński majdan i po Polexicie.
    Koszty i straty gospodarcze nastąpiły o wiele wcześniej jak samo wejście do UE, mamy swoich destruktorów o wiele wydajniejszych.
    Polskim ciężarem nie jest UE i tylko brak demokracji i ludzie rządzący Polską bez żadnych pełnomocnictw. Podobnie jak na Ukrainie dokonano krwawego zamachu, tak i na Polskę dokonano zamachu, tyle ze nie wymagał krwi, świadomych postraszono losem Nicolae Ceaușescu i posadzili tyłki.
  • Unia Europejska należy do przeszłości.
    http://m.neon24.pl/0c5dc5f58e77d0b03b4e55e3f2f2ea08,14,0.png

    "Wierzymy, że nasza przyszłość leży w światowym handlu i potwierdzeniu naszych demokratycznych swobód."

    http://www.telegraph.co.uk/opinion/2016/06/18/we-must-vote-leave-to-create-a-britain-fit-for-the-future/
  • This picture says it All
    http://m.neon24.pl/8c047b9427cec916460bdb9232f9d926,14,0.png
  • British Revolution
    http://m.neon24.pl/6994233f6f9342a60a522cb0e5a17f8f,14,0.png
  • Time to LEAVE.
    http://m.neon24.pl/f57ce94241bae232421fabafa1798fd1,14,0.png

    You know when it's time to leave a sinking yacht: when you step UP to your life raft. Let's all step up and VOTE LEAVE.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930