Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
718 postów 323 komentarze

Kolonizacja, czyli polskie Kosowo

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie tylko nikt dotąd nie zdementował powtarzających się deklaracji i wezwań do „zasilania gospodarki polskiej” imigrantami z Ukrainy.

 

 

Mamy zatem do czynienia z soft-propagandą mającą oswoić Polaków z decyzją, którą już widać została podjęta. Różne ilości przybyszy podawane w kolejnych wypowiedziach dodatkowo pozwolą zaciemnić obraz i ukryć przed Polakami realny wymiar zagrożenia, na zasadzie „miało przyjechać 5 milionów gości, ale rząd wsłuchał się w głos społeczeństwa i wpuściliśmy tylko 4 i pół miliona Ukraińców!”.

 

Przygotowywanemu na naszych oczach procesowi inżynierii społecznej i narodowej towarzyszą dość oczywiste obserwacje:

 

  • że chodzi w pierwszym rzędzie nie tyle o żadne „ubytki w gospodarce Polski”, tylko o z ewnętrzne zasilenie systemu ubezpieczeń społecznych, bliższego bankructwa niż kiedykolwiek dotąd;

  • że tania siła robocza z Ukrainy ma petryfikować i chronić  prawdziwy rak polskiej ekonomii – zbyt niskie płace,  przez które faktycznie mogą być odczuwalne braki zatrudnienia w niektórych branżach i rolach zawodowych. Mamy więc do czynienia nie z leczeniem, tylko z ochroną choroby przed oczywistym lekarstwem – podwyżką płac i zrównoważeniem rynku pracy w Polsce;

  • że nawet nie dostrzegający dwóch powyższych zależności, odczuwają jakiś  zasadniczy dysonans między wypluciem milionów Polaków na Zachód, do wykonywania zajęć, które z kolei w Polsce mieliby realizować Ukraińcy. Nawet niektórzy dotąd entuzjastyczni zwolennicy globalizacji i wolnego przepływu pracowników zaczynają zauważać, że coś tu się nie zgadza, a zbudowanie światowej ekonomii na zasadach herbatki u Szalonego Kapelusznika jeśli w ogóle może być rozwiązaniem problemów – to tylko na bardzo krótką metę.

 

Wszystko to jednak są – uzasadnione! - wątpliwości wynikające z tego samego,  ekonomocentrycznego widzenia świata, które przy innym podejściu – wypędza Polaków z kraju i sprowadza do niego Ukraińców. Bo skoro liczy się tylko bilans finansowy, zgadzać się muszą składki i podatki – to mamy do czynienia tylko ze sporem o kolejność na liście priorytetów. Tymczasem sprawę imigracji z Ukrainy trzeba widzieć nie tylko w tych rzekomo „nowoczesnych”, a w istocie należących do odchodzącego już coraz wyraźniej świata kategoriach. Otóż nie ma wątpliwości, że  wielomilionowy napływ Ukraińców do Polski miałby już cechy kolonizacji.  Współczesne migracje zarobkowe – w tym także polska na Zachodzie – nie są wszak przeważnie ograniczone ramami czasowymi. Co do zasady – większość nie jedzie na saxy tylko żeby zarobić na dom czy samochód i spłacić chwilówkę, tylko po to by zostać w nowym kraju na stałe. Nie ma żadnych przesłanek by wierzyć, że w przypadku przyjazdu do Polski 5 milionów Ukraińców byłoby inaczej. W dodatku równanie, w którym w jednej linii podaje się ilości Polaków wyjeżdżających na Zachód i mających przybyć do Polski ich „zastępców” - nie pokazuje jednej nieistotnej gospodarczo, za to kluczowej narodowo sprawy – że  Polacy rozproszyli się na wiele krajów europejskich, podczas gdy 38 milionowa (minus 2-3 mln zagranicą) Polska miałaby sama udźwignąć imigrację w skali przekraczającej 13 proc. obecnego zasiedlenia.  A przecież liczba 5 mln czynnych zawodowych Ukraińców nie wyczerpuje problemu, bo nie wliczają się do nich rodziny, które w przypadku stworzenia warunków legalnej stałej pracy bez komplikacji wizowych i zezwoleniowych znajdą się zapewne u boku swych żywicieli na terytorium RP. Na miejscu zaś, wraz ze ze wzrostem stabilności ekonomiczno-socjalnej będą się zakorzeniać, zakładać rodziny i... mnożyć.

 

Dwie i pół dekady wmawiania Polakom, że kwestii narodowej w ogóle nie ma, a jeśli nawet jakaś występuje, to nie u nas i z całą pewnością nie ma ona żadnego związku z kwestiami gospodarczymi – może dać wyjątkowo fatalny efekt. Nawet bowiem, jeśli wbrew oczywistym faktom, ktoś wciąż jeszcze wierzy, że „kapitał nie ma narodowości” - to przecież chyba widać, że pracownik ma ją na pewno.  Anachronizmem nie jest dziś myślenie w kategoriach etnicznych, przeżytkiem jest ignorowanie ich na siłę.  Nadchodzące dziesięciolecia XXI wieku będę znów czasem nacjonalizmów, zmian granic i wojen i nikt, nawet Polacy, zawsze chcący wierzyć, że pokój jest na zawsze, a obecne granice na stałe - nie powinien być tym zdziwiony. A o to czym się kończy zamieszkująca zwarcie i utrzymująca więzi etniczne imigracja zarobkowa, w dodatku oparta o znajdujący się tuż za granicą kraj ojczysty – możemy zapytać Serbów. Różnica polega na tym, że u nich irredenta albańska była rozłożona na lata, podczas gdy przywódcy Polski chcą ten proces skrócić maksymalnie,   fundując nam nasze Kosowo w przeciągu najwyżej najbliższej dekady.

 

Tymczasem zdrowe państwo, reprezentujące zdrowy naród - nie tylko stara się mieć działający system emerytalny, dba o własny rynek pracy, siłę nabywczą i poziom życia obywateli. To są bowiem tylko metody i pochodne właściwego zorientowania celu istnienia państwa i trwania narodu, który jeśli nie rozwija się, wówczas traci zdolność przetrwania, wolę istnienia i zachowania elementarnej spójności: świadomościowej, tożsamościowej, społecznej czy politycznej. Zamiast realizować politykę, która po odzyskaniu kontroli nad własnym potencjałem pozwoliłaby najpierw na zabliźnienie ran ostatniego ćwierćwiecza, a następnie na nadanie polskości nowej dynamiki, rekultywującej nasz kraj, pozwalającej patrzeć choćby na pustoszejącą gwałtownie Litwę, czy rozpadającą Ukrainę jako tereny potencjalnej ekspansji żywiołu polskiego – dobrowolnie cofamy się, ustępujemy, przyznajemy, że jako naród nie mamy już siły dalej istnieć, nie potrzebujemy własnego państwa, a jeśli utracimy jakieś jego części – to widać taka zajdzie dziejowa i ekonomiczna konieczność...

 

Konrad Rękas

 

 

KOMENTARZE

  • @Chart
    Bywaj .https://www.youtube.com/watch?v=phtOB4gaKow
  • Oczywiście, chodzi o utrzymanie niskich kosztów pracy...
    Podniesienie płac zniszczyłoby całą ideę kolonizacji Polski. Polacy zaczęliby się bogacić, stać by ich przez to było na kupowanie artykułów dobrej jakości a taniej sieczki oferowanej przez korporacje. Jeżeli Polacy zaczęliby kupować rzeczy dobre, to odwróciliby się od korporacji a zaczęli kupować produkty od producentów oferujących produkty dobrej jakości także (a może przede wszystkim) u polskich indywidualnych wytwórców czy rolników (a nie korporacyjnych farmerów). Więc konsekwencją tego, byłby wzrost gospodarczy Polaków i powolny upadek korporacji.
    Więc nie można dopuścić do tego by Polacy bogacili się, bo sami sobie stworzą swoją gospodarkę. Polska z podbitej kolonii, przekształciłaby się silne państwo ze wzrastającą wraz ze swoim potencjałem gospodarczym, demografią (tak jak za Gierka) i stałoby się za silne w stosunku do Ameryki i jej kolonii- Niemiec.
    Więc znowu Imperializm amerykański musiałby zainwestować w Solidarność-bis
  • @Jan Paweł 23:51:42
    napisałem powyższy komentarz, po przeczytaniu początku posta. Po przeczytaniu do końca widać, że w tym wszystkim chodzi o zupełnie coś innego o wiele dla Polski (i Polaków) groźniejszego
  • Mieszanie narodami zawsze bylo po wojnach.
    Zawsze trzeba bylo gdzies isc, z kad sie mieszkalo..Dzis jest ta metoda na patelni.Niczego nie mozna sie w miejscu dorobic i zostawic dzieciom.Trzeba emigrowac, uciekac, rozbijac rodziny.Po co? Sposob:Nie uciekac, nie emigrowac.Stac w miejscu.Szanowac ojczyzne.To jest sposob na NWO.Hej! Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.
  • Panie Konrad Rękas !
    Pocieszyć sie można tylko tym że to są w większości Słowianie ! z resztą pana artykułu się zgadzam !
    !
    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Europa Narodowa od Lizbony do Władywostoku !!!!
    [ czytaj Narodowa Europa to . Polacy w Polsce , Niemcy w Niemczech , Turcy w Turcji , murzyni w Afryce, ! itp. ]
  • @ele 07:45:13
    Niestety, słabe to pocieszenie, nawet, jeśli pominiemy, że etnogeneza tzw. Ukraińców jest bardziej złożona, niż tylko słowiańska. Chorwaci w istocie ten sam naród, co Serbowie (gdyby można było oddzielić narodowość od kontekstu kulturowego), a przecież zbrodnie ustaszowskie nie ustępowały banderowskim.
  • Ja juz o tym pisałem
    Zatrudnianie i wpuszczanie obcych do POLSKI to zbrodnia przeciwko NARODOWI POLSKIEMU!
  • @Jan Paweł 23:51:42
    w ramach walki w bezrobociem, powstały specjalne strefy ekonomiczne, na uprzywilejowanych warunkach dla firm tam osiadłych.. teraz te firmy zatrudniają Ukraińców..

    ostatnio okazało się, że 500+ dotyczyć będzie też Ukrów..


    Co do korporacji.. polski prywaciarz jest jeszcze gorszy/pazerny. Ostatni przykład, jabłka z Polski wyrzucone ze Szwecji, bo zbyt pryskane..

    Uczciwi polscy przedsiębiorcy zostali wyeliminowani na przełomie XX/XXIw..
  • "tania" kolnizacja chazarów ukrami
    Prócz miejsc pracy trzeba doliczyć ZUS,darmowa opieka zdrowotna i przyszłe emerytury tak jak chazarom z Izraela .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930