Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
713 postów 321 komentarzy

Śnić sen

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W sieci popularny jest demot tłumaczący, jak to z pensji 2.000 zł brutto pracownik otrzymuje 1.460 zł – podczas gdy dla pracodawcy łączny koszt to AŻ 2.415 zł! - słowem wyraźnie widać jak "państwo wszystkich okrada".

 

 

Spostrzeżenie jak spostrzeżenie (wyliczenie również...), ciekawsza jest natomiast sugestia zawarta w tym przekazie. Ewidentnie chodzi w nim o wywołanie wrażenia, że "gdyby państwo nas nie okradało" to owe 2.415 zł dostałby ten biedny, wyzyskiwany przez socjalizm pracownik. Niestety, teza taka jest rażąco sprzeczna z oczywistymi wynikami obserwacji natury ludzkiej.

 

Kto „oszczędzi” - ten będzie miał

 

Podstawową, naturalną i przecież chwaloną także przez udostępniających ów demot cechą człowieka - jest jego dążenie do maksymalizacji własnych dochodów i zysków (w czym nie ma nic złego, ani dobrego – uprzedzając głosy oburzenia. Tak po prostu jest).  Nie ma więc żadnego mechanizmu, który powodowałby automatyczne przekazywanie pracownikom nadwyżki uzyskiwanej przez pracodawcę w wyniku "ukrócenia państwowego okradania podatników".

 

Mówiąc prościej: Jeśli od kwoty zarobków N pracodawca odprowadza podatki i składki w wysokości W, to zmniejszenie W o wartość X nie spowoduje automatycznie i w każdym przypadku wzrostu zarobków danego pracownika o X (co jest prawdziwe także dla X = W). Tłumacząc równie obrazowo po ewentualnej zmianie - pracownik po staremu dostawałby swoje 1.460 zł, zaś pracodawca miałby w kieszeni o tego wyrwanego państwu patola więcej! I chwała mu za to i na zdrowie, założył firmę, zarobił to ma – ale przestańmy u licha wmawiać ludziom jakieś bajki o „przypływach podnoszących wszystkie łodzie”, bo są one tyleż zgrabne, co nijak przystające do rzeczywistości. OCZYWIŚCIE, że działalność gospodarcza nie jest charytatywna i nikt przecież tego od przedsiębiorców nie wymaga, ale też niech oni sami nie wmawiają wszystkim naokoło, że np. produkują pastę do zębów dlatego, żeby się ludzie piękniej i chętniej uśmiechali, a nie dal zysku! „Dawanie pracy” to nie łacha – tak samo jak i jej wykonywanie, więc rozmawiajmy poważnie...

 

Jasne, niektórzy by się podzielili, inni nie - natomiast mit, że "bez podatków każdemu by więcej zostawało w kieszeni" doprowadziłby tylko do atrofii tych sektorów, które - fatalnie i marnotrawczo - ale jednak są opłacane właśnie z tych nieszczęsnych podatków i składek. A na te lepsze, wyłącznie prywatne - za 1.460 zł uratowanego przed "złodziejskim państwem" pracownika stać nie będzie. Nieprzypadkowo zresztą zarówno jako pracownicy, jak i jako przedsiębiorcy (w małej i średniej skali) chętnie wybieramy jako miejsca zamieszkania i działalności państwa, w których wprawdzie podatki są wyższe, ale za to powiązane z pewniejszym niż w Polsce systemem emerytalnym, rozbudowanymi ubezpieczeniami społecznymi i efektywnym systemem redystrybucyjnym.

 

W dodatku równie jak inne, nieprawdziwy jest uspokajający mit, że rolę mechanizmu regulującego przejmie nieśmiertelna, acz niewidzialne ręka rynku i po radykalnym obniżeniu/likwidacji podatków pojawi się wreszcie „doskonała konkurencja”, w tym przypadku płacowa, a więc pracodawcy dzielący się z pracownikami zaoszczędzonymi na podatkach pieniędzmi zassą kadrę od tych skąpych. Sęk w tym, że w niezmiennych  realiach rynku pracodawcy  i jego przewagi nad pracującym i szukającym pracy i przy zakładanym całkowitym wycofaniu państwa – w istocie nie będzie żadnej zachęty, by taki mechanizm faktycznie zafunkcjonował. Sama zaś regulacja podatków obecnych relacji pracodawca-pracownik przecież nie zmieni. Reasumując zatem: owszem, po takiej demotywowanej operacji (anty-podatkowej) pieniędzy w kieszeni zostałoby NIEKTÓRYM więcej. Ale czy na pewno Tobie?

 

Podatek jest kradzieżą!”

 

Jasne, zaraz zabrzmią krzyki, że przerysowanie, że przecież „nikt nie postuluje całkowitej likwidacji podatków”. Tak? To czemu którego by kuca nie zapytać o którykolwiek z podatków – i tak w każdym będzie widział tylko nieuzasadnione złodziejstwo państwa i każdy będzie za wysoki i w istocie zbędny? To, że czasem podatkowi anarchiści cofają się przed prosta konsekwencją własnych poglądów dowodzi tylko, że sami dostrzegają ich absurdalność, ale nie, że cofnęliby się przed hipotetyczną szansą urzeczywistnienia wizji świata całkowicie bez danin publicznych.

 

Skądinąd na marginesie dyskusji nad interesującym nas demotem i zawartą w nim sugestią – przypomniano ciekawy pomysł pozostawienia płatności wszystkich kosztów pracy pracownikowi tak, by otrzymywał on kwotę brutto – i sam rozliczał się ze „swojej części” podatków i danin przypadających dotąd na pracodawcę. Pomijając już kwestię realności tej wizji – to dotyka ona kwestii subiektywnej odczuwalności podatków. O to samo zresztą chodzi we wszystkich tych propagandowych obrazkach, zestawieniach i tabelkach, mających uzmysłowić masom pracującym jak wielkiej łaski doświadczają one od swych pracodawców, jak bardzo ci są gnębieni – no i jak wielkie kwoty „płaci się za nic” państwu”. Pomysł auto-rozliczenia ma więc na celu pobudzenie niezadowolenia społecznego i wzmożenie ruchu anty-podatkowego. Rozumowanie to zresztą podlega odwróceniu. Gdyby, jak to bywa gdzie indziej (i jak było w Polsce przed 1992 r.) - podatników całkowicie odciążono z obowiązku samodzielnego rozliczenia podatków – ich wysokość być może nie byłaby bynajmniej interesującą dla nich kwestią debaty publicznej, bo subiektywna odczuwalność problemu uległaby znacznemu zmniejszeniu...

 

Niestety, coś udającego debatę jednak się toczy – a w jej ramach ludziom w Polsce można wmówić chyba wszystko: że mamy najwyższe podatki na świecie, że koszt pracy wynosi milion od złotówki, że podatki w takich UK czy USA są ujemne. Poklask zdobywają najbardziej fantastyczne wizje, w rodzaju świata złożonego z samych przedsiębiorców – a więc takiego, w którym w sumie nikt nie pracuje, bo wszyscy „mają firmy”. A potem tak sponiewierani umysłowo i PR-owsko ludzie zagłosują na .Nowoczesną czy innego  Balcerowicza  albo nie robią zgoła nic sensowengo dla realnej poprawy sytuacji ekonomicznej i politycznej swojej, swego kraju i narodu – bo przecież wiadomo, że wystarczy obniżyć podatki, a takowa sama nastąpi, skoro zaś na razie nie ma jak, to lepiej siedzieć na d... i produkować demoty. Trucizna umysłowa okazuje się zatem skuteczna, a neo-liberalizm po raz kolejny objawia się po prostu jako wyższe stadiom trockizmu, śniącego ten sam sen, tylko innymi teraz słowami:

 

"Stworzymy Nowego Człowieka Przyszłości

 

Prawa!

 

Prawa!

 

Prawa!”

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • czemu nazywacie je demoty
    a nie moty ?

    a swoją drogą jeden taki obrazek ma większą siłę rażenia, niż ta notka, którą przeczytają tylko ci, co i tak to wiedzą.
  • @Nibiru 16:39:08
    starzy ludzie w tym kraju będą się modlili,
    aby uruchomić dla nich komory gazowe,

    to, co kiedyś budziło przerażenie i sprzeciw,
    będzie teraz upragnionym dobrem, sposobem na zokończenie bolesnego żywota.
  • pisanie w dziale "ekonomia"
    ( pomimo iż nie jest to nauka ścisła ) wymaga staranności i właśnie "myślenia". Przecież ludzie systematycznie i w ogromnej przewadze głosują na partie , które podnoszą podatki . Jedyna partia, która chce obniżać podatki dostaje poniżej 5% - więc o co te wszystkie żale ? Co do głównych rozważań to brakuje tu prostego wniosku , że jeśli pracodawca nie podniesie płac - jego zysk wzrośnie radykalnie , co spowoduje wielki wzrost konkurencji , bo nagle będzie można na danej działalności bardzo dobrze zarobić. Ta konkurencja wymusi duży spadek cen , więc za te pensje netto będzie można kupić znacznie więcej. Oczywiście wzrośnie export. Taki sobie elementarz .
  • @Nibiru 16:39:08
    socjalizm , który zabija pracę podatkami i regulacjami - chce resztę dokończyć socjalem i depopulacją. Tak bywa jak się myli skutki z przyczynami. Artykuł pokazuje jasno , że praca jest opodatkowana w 60% - wódka tylko nieco więcej - podobno dlatego , żeby ludzie mniej pili. Czy praca jest tak wysoko opodatkowana , żeby ludzie pracowali więcej czy mniej ???
  • @Nibiru 18:52:38
    potrzeby ludzkie są nieograniczone, taka już nasza natura , że chcemy więcej , lepiej , szybciej itd. Dlatego zawsze będzie praca . Tak jak maszyna parowa czy koparki lub samochody zabrały pracę milionom , to te same miliony zajęły się czymś innym. Dzisiejszy biedak - byłby krezusem kilkaset lat temu . Na wolnym rynku przedsiębiorca bada potrzeby i wychodzi z ofertą. KOncentracja nie ma tu znaczenia to wiadomo że procesory wymagają skali , ale pieczenie chleba już nie.
  • @Nibiru 16:39:08
    O pracę zanadto bym się nie martwił. Nie wiem jak wyglądają symulacje odnośnie trendów, zauważam jednak, że zauważalnie wzrasta zatrudnienie w sektorach nieprodukcyjnych. Wszelkie usługi, porady, szkolenia, rozrywka, turystyka, sport itp., to wszystko generuje wzrost. O ile wzrasta liczba osób zarabiających w sieci i na Internecie? Gry, oprogramowania, tworzenie witryn, zarządzanie...
    Biurokracji także przybywa, o co usilnie zabiega UE.
    Dla przykładu:
    Sam futbol sprawia, że zarabia na nim pracując, na całym świecie, kilkanaście/kilkadziesiąt milionów ludzi i liczba ta rośnie. A to tylko jedna dyscyplina sportu, co prawda najbardziej popularna.
    W przypadku pracy, problemem jest korporacjonizm.
    Może się tak zdarzyć, że nawet taki R. Lewandowski, zarabiając 15 mln euro rocznie, nie będzie mógł sobie kupić jajka od rolnika, bo będzie miał zastrzeżenie w kontrakcie.
    "Chcesz jeść żarcie niekorporacyjne, to idź hodować kury, bo w piłkę kopać nie będziesz."
    I po to są te wszystkie konsumenckie programy lojalnościowe.
    A ludzie? Idą na łatwiznę.

    A co do depopulacji ludności na świecie, to (także) pozwolę sobie zauważyć, że następuje ona w postępie skokowym, z tendencją do wzrostu.
    O ile się nie mylę, to eugenika nie jest zbyt nowym wynalazkiem. W wydaniu współczesnym, narodziła się w okolicach XIX w. i święci triumfy do dziś. Spiknęła się z depopulacją. Dwie strony tej samej monety (sic!).
    Pierwsze próby wprowadzenia eugeniki i depopulacji na masową skalę przez polityków, kończyły się coraz gorszymi skutkami dla ludności świata.
    Od nieszczęsnych Burów w pierwszych obozach koncentracyjnych i zagłady, poprzez hekatombę Wojny Światowej, II W.Ś., aż po wielokrotne ludobójstwa na niewyobrażalną skalę (np. Europa za Stalina, Chiny za Mao, Laos za Czerwonych Khmerów, Korea Pół. i Palestyna do dziś). Testowano wszystko i prawie wszędzie. I co? I wyszło, że można wdrukować ludziom do głów nawet selektywną empatię.

    Nie mam przed sobą danych, ale to zdaje się tutaj, na NE, znalazłem info o liczbie aborcji na świecie. Otóż od momentu legalizacji aborcji w Polsce (tj. druga połowa lat 50-tych), uśmiercono już więcej Polaków, niż zginęło podczas II W.Ś. (sic!).
    Tak a pro po, to warto poznać krzywą demograficzną Polski. Wychodzi na to, że np. reformy edukacji są podejmowane i realizowane, w najbardziej krytycznym (falowy wzrost) momencie. Wszystko aby wywołać jak największe perturbacje w społeczeństwie polskim.
    A co się dzieje obecnie w ChRL? Usankcjonowane ludobójstwo.
    W latach 50-tych "nierząd światowy" ogłosił program depopulacji ludności na świecie. Wcale się z tym nie kryli. I nie musieli się kryć długo. Aż się objawił Internet, a wtedy sytuacja się zmieniła. I zmienia się z roku na rok. Świadomość społeczeństw rośnie. Ucisk systemu również. To jest walka na śmierć i życie; o przetrwanie- My albo "oni".
    Tylko, że "oni" nie mają skrupułów, a empatię wdrukowano im wybiórczą.
    Ten program depopulacji z lat 50-tych dopiero po kilkunastu latach zaczął działać i wciąż się rozkręca. To na ile sposobów podtruwa się obecnie ludzi na świecie, można sobie odszukać w sieci. Np.: wszystkie E-ileś tam, metale ciężkie w szczepionkach, glifosat, glutaminian sodu, słodziki, suplementy diety itp. itd.
    Dodać do tego wszystkie konflikty zbrojne, skażenie pociskami ze "zubożonego uranu", fosforem i całym świństwem, którego ktoś chce się pozbyć i obrzuca innych...
    A dewastacja środowiska, skażenie wody, gleby i powietrza, a nawet manipulowanie w sferze ozonowej, zabawy pogodą, mit ocieplenia i walki z CO2?
    Mnie się wydaje, że nic się nie ślimaczy, a wręcz przeciwnie, nabiera pędu.

    A uratować nas może tylko świadomość- zbiorcza świadomość. Czyli ludzkość musi dokonać kroku w przód, jakkolwiek by nie zabolało.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @Nibiru 18:01:52
    "Przyszłość wogóle nie rysuje się optymistycznie, zważywszy że słychać przebąkiwania elit, że dla sztucznej inteligencji, która jest o wiele sprawniejsza od ludzkiej nie ma alternatywy odwrotu."

    Kolejny szablon, który próbują wdrukować ludziom do głów.
    Sztuczna inteligencja, jak sama nazwa wskazuje jest nienaturalna.
    Inteligencja, to wymysł człowieka. Wątpię czy psy, delfiny i szympansy spierają się kto ma większą inteligencję.
    Mimo to, szympansy potrafią w krótszym czasie zapamiętać więcej szczegółów niż człowiek, delfiny posługują się trygonometrią sprawniej niż najwięksi geniusze, a psy oprócz empatii i czytania w ludzkich myślach, posiadają jeszcze dozgonną wierność.
    I co? Sztuczna inteligencja dorówna choć temu?
    To tylko system dwójkowy. Nawet jak pozna dziesiętny, dwunastkowy, dwudziestkowy, czy jakikolwiek inny, to wciąż jest to tylko impuls: plus lub minus, I lub O, krótki lub długi, pełny lub pusty. To system dwuwymiarowy. Dlatego jest sztuczny.
    A inteligencja nigdy nie będzie górą, bo także jest sztuczna. To tylko nieprecyzyjne pojęcie.
    Do mnie bardziej by przemawiało, gdyby to miała być sztuczna mądrość i wiedza, albo sztuczne uczucia.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @Nibiru 18:01:52
    Istnieją takie pomysły wśród ludzi, chcących uważać się za elitę. Na szczęście arogancja zawsze ogranicza zdolności intelektualne i te pomysły zawsze zostaną w sferze ich wyobraźni. Żeby rozwiązać problem zajęcia dla ludzi trzeba potrzeba poprzełamywać trochę barier. Między innymi wiarę we wszechmoc pieniądza.
    Pozdrawiam.
  • @Marqus 20:55:23
    Bardzo celne spostrzeżenia. Myślę tak samo. Zauważam jednak problem: korporacjonizm.
    Może się tak zdarzyć, że nawet taki R. Lewandowski, zarabiając 15 mln euro rocznie, nie będzie mógł sobie kupić jajka od rolnika, bo będzie miał zastrzeżenie w kontrakcie.
    "Chcesz jeść żarcie niekorporacyjne, to idź hodować kury, bo w piłkę kopać nie będziesz."
    I po to są te wszystkie konsumenckie programy lojalnościowe.
    A ludzie? Idą na łatwiznę.

    Co do pieczenia chleba, to jako, że przez ponad pięć lat pracowałem w piekarni, mam odmienne spostrzeżenia. W Polsce jeszcze tego na masową skalę nie widać, bo piekarnie to najmniej skomercjalizowany rynek (to podstawa zatrudnienia w każdej miejscowości powyżej 1- 5 tys. mieszkańców, jak księgowy, proboszcz, grabarz i sklepikarz). W takich Niemczech, byłem jednym z ostatnich Polaków, którzy robili holzofenbrot w pewnej miejscowości w Szwarcwaldzie. Piekarnia większa niż dwie największe w moim rodzinnym mieście. Stuletnia tradycja. Dwadzieścia własnych punktów sprzedaży (najdalszy 70 km). Kontrakt na sprzedaż w czterech sieciach supermarketów. Trzy pełne zmiany, pięćdziesięciu pracowników w samej piekarni, dwa razy tyle w obsłudze (kierowcy- dostawcy, sprzedawcy). W asortymencie ponad 120 (sto dwadzieścia) różnych wypieków.
    Gdy zacząłem tam pracować, pracowników było siedmioro- szef piekarz, syn- piekarz, obcokrajowiec z prawem pobytu- przeszkolony pomocnik piekarza, sprzedawczyni w sklepiku, ja, osoba dochodząca dorywczo do sprzątania (zmieniały się praktycznie co dwa tygodnie) i szefowa, która miała zakaz wstępu do sklepiku, a robiła tylko obiady (Muhamed nie jadał). Tyle zostało z milionowej fortuny. Szefostwo ciągnęło aby tylko do emerytury. Płacili w życiu takie składki, że nawet jak ich w końcu zlicytowali i prawie nic im nie zostało, to po przejściu na emeryturę, mogli odbić się od dna i żyć na bardzo wysokim poziomie. Dla dzieci nic jednak nie zostało.
    Naprawdę smutno było oglądać jak takie przedsiębiorstwo popada w ruinę.
    Przez tę firmę przewinęło się ponad stu Polaków i to tylko od momentu, kiedy zaczęło się sypać. Wszyscy pracowali na czarno, robili za dwóch, a i tak nie daliśmy rady, aby pomóc utrzymać się na powierzchni.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @wiedzajestwksiążkach 22:12:41
    korporacje są jak drzewa - rosną, rosną , aż kiedyś padają. Na wolnym rynku nie ma szans na dominację małych , albo dużych.
  • @Nibiru 16:39:08
    Depopulacja nie jest rozwiązaniem.
    Depopulacja zmniejsza liczbę miejsc pracy bo zmniejsza się rynek na towary powszechnego użytku.
    Ze względu na postęp technologiczny liczba miejsc pracy koniecznych do zaspokojenia potrzeb podstawowych ludzkości zmniejszy się radykalnie.

    Duże koncerny w rękach prywatnych będą monopolistami w dostarczanie dóbr na rynek konsumencki. Rynek ubożuchny w warunkach wielkiego bezrobocia. Właściciele koncernów będą właścicielami świata a miliardy ludzi będą posiadały nic, tylko swoje ciała do sprzedania.

    Taki system jest zbrodniczy z definicji .. i do tego zmierza ze wszystkich sił globalna mafia żydowska.

    Rozwiązaniem jest nacjonalizacja koncernów, praca tych koncernów nie dla zysków a dla zaspokojenia potrzeb ludności.
    Do tego socjal gwarantowany (przez państwo) a pracownicy koncernów uprzywilejowani pensjami (pracują najlepsi, najzdolniejsi)
    Powszechny i równy dostęp do edukacji.
    Powszechny i równy dostęp do opieki medycznej.

    Zajęciem dla ludzi zbędnych do produkcji zaspakajającej podstawowe potrzeby populacji powinny być działania naukowe, artystyczne, sportowe, .... co kto lubi .. wspierane przez państwo.

    Kto to sfinansuje ?
    Państwo które steruje kreacją i obiegiem pieniądza gospodarce.
    Pieniądz wydany na powszechny socjal oraz na niezbędną produkcje wraca do Państwa w postaci cen za kupione przez ludność produkty państwowych koncernów np w postaci podatku VAT.

    Gospodarka małskalowa prywatna opodatkowana prostym podatkiem VAT. Gdy VAT ma jedną skalę to podatek jest prosty i sprowadza się do podatku obrotowego.

    Wniosek jest taki.
    Trzeba zlikwidować czyli znacjonalizować prywatną oligarchię gospodarczą i wprowadzić proste podatki od wszystkich oraz prosty jednolity socjal dla wszystkich. Wtedy nawet emerytury nie są potrzebne.
    Na emeryturę każdy może zbierać sobie sam.

    Elity finansowe mają charakter intelektualny bo są to najzdolniejsi obywatele pracujący w państwowych koncernach a nie jak teraz charakter rodowy, rasy wybranej, kasty religijnej, mafii kolesi... bandziorów bez sumienia..
  • @Oscar 12:40:31
    nacjonalizacja ? socjalizm już przerabialiśmy i wiemy, że nie działa z definicji. Chiński kapitalizm państwowy jakoś się trzyma bo tam za przekręty można kulkę zarobić. Poza tym jednak jest to kapitalizm czy elementy wolnego rynku.
    Ten prosty VAT to śmiech - przecież różne stawki nie są problemem , ale sama natura podatku , który łatwo może zostać źródłem przychodu przestępcy.
  • @Marqus 23:28:06
    A gdzie masz wolny rynek?
  • @Nibiru 23:38:54
    "Szympansy, psy i delfiny mimo wybitnej inteligencji i samoświadomości nie są w stanie wytwarzać skomplikowanych narzędzi, tworzyć sztuki i abstrakcji, liczyć, leczyć siebie i innych itp. czynności które m.in. definiują człowieka."
    A czymże jest definicja człowieka? Homo sapiens (sapiens)?
    Egocentrycznym punktem widzenia.
    Oglądasz programy naukowe? A wiesz, że to co pokazują publicznie, to nawet nie 10% tego, co ludzkość poznała i wie? Większość wiedzy jest obecnie ukrywana. Nie tylko ze względów konkurencyjnych.
    Świat jednak staje na głowie. Nigdy w historii nie było takich możliwości jak obecnie. Dziś, szansę wspiąć się na wyżyny świadomości, ma niewyobrażalna masa ludzi. Niestety nie wszyscy.

    Nie wiem czy wiesz, że walenie leczą się infradźwiękami, tak samo jak się porozumiewają. Zapewne delfiny także, choć nie mam żadnych potwierdzonych info.
    Psy i delfiny, to ssaki, które wielokrotnie udowodniły, że wykazują się empatią i to w stosunku do innych gatunków.
    Empatia to cecha ludzka?
    Żadna sztuczna inteligencja nie dorówna człowiekowi. Ona jest potrzebna, aby Życie pozbyło się swych ograniczeń cielesnych, wyzwoliło się z Ziemskich uwarunkowań i "wysadziło Ziemię w Kosmos".
    Po to się tworzy Życie, aby się powielać. I dojdzie ponownie do tego, że zacznie się tworzyć na nowo, gdzieś tam w kosmosie.
  • @Nibiru 23:10:20
    I to jest trafna diagnoza korporacjonizmu.

    Bardzo jestem zadowolony, że tak sobie można wymieniać poglądy i nikt, nikogo, złym słowem nie traktuje.
  • @@@!
    Wystarczy nie kraść. Dzięki kontroli skarbowej gigantycznie wzrosły wpływy do budżetu.... http://niezalezna.pl/88128-wystarczy-nie-krasc-dzieki-kontroli-skarbowej-gigantycznie-wzrosly-wplywy-do-budzetu
    Ps..."UBOCZNYM" EFEKTEM "USZCZELNIENIA" JEST podwyżka LPG o 50%! z min. 1.41 zł/litr na nawet 2.20 zł/litr ! Min.dziś to 2.08 zł!/litr Goje bulą jak za zboże! W Niemczech LPG: 0,39€ -0,52€/litr, benzyna: 1,2€ -1,3€/litr, diesel: 0,95-1,15€/litr, papierosy paczka 20 szt 3.85-5€(duża 40 szt to 7.8€ kupowałem w lipcu) biorąc pod uwagę wartość nabywczą euro i złotówki, przy porównaniu płacy min. 1500 euro Niemca i 1500 zł Polaka, to cena paliwa i nie tylko paliwa powinna u nas wynosić odpowiednio LPG 0,39 gr -0,52 gr/litr, benzyna: 1,2 gr -1,3 gr/litr, diesel: 0,95 gr -1,15 gr/litr, papierosy paczka 20 szt 3.85 zł - 5 zł(duża 40 szt to 7.8 zł) Tak to Polacy goje są robieni w ch..a od lat bo im ekonomicznym tumanom wmawia się przeliczanie € na zł! oraz, że to Unia każe! Oraz potem wmawia się jak to u nas "tanio", przodują w tym dziennikarzyny, pseudoekonomiści, etc..Poniżej tabelka z cenami paliw w Europie i żywności w Niemczech których nie należy błędnie przeliczać na złotówki! https://www.pzmtravel.com.pl/paliwa-w-europie.html http://www.cenynaswiecie.pl/ceny-w-niemczech,144/ (piwo to 0.65 €/groszy! zwrot 0,25 €/25 groszy butelka!
  • @kula Lis 66 20:32:35
    ---SKARBÓWA ŚCIĄGA !! BLOKUJE KONTA -mnie zablokowali za 12.50 zł. Co najdziwniejsze ! nikt nie wie ! sakrbówa też ! skąd ta suma.
  • @ninanonimowa 22:01:55
    http://niezalezna.pl/88319-gigantyczne-pieniadze-wyplywaja-co-roku-z-polski-za-granice-wicepremier-ujawnil-kwote#comment-3983886 Ps...Owe 90 miliardów rocznie to jest istota prywatyzacji i żydo-prusko-ubeckiej reprywatyzacji czyli tzw. demokratycznych przemian. Po to był stół okrągły a wcześniej wymyślono nam Bolka i KOR...Tyle co ja tu przeczytałem to wiem od wielu lat. K O N K R E T Y ! Kto zostanie pociągnięty do odpowiedzialności i co to dokładnie znaczy:"przez następne 20, 25 lat będziemy odkręcali ten trend, przy dobrych wiatrach, poprzez repatriacje i ekspansję naszego kapitału, poprzez eksport" gdy jest powiedziane, że :"ponad połowa przemysłu wytwórczego jest w rękach zagranicznych"
    Po głośnym audycie i żadnych efektach, ja już nie uwierzę na słowo ani jednemu politykowi PIS. Konkrety mili państwo, co zrobiliście, co zamierzacie,jak i od czego zaczęliście. Bo takie gadu, gadu dobre jest przed wyborami, żeby zyskać wyborców, ale teraz czas brać się w końcu do roboty a jak nie, to.....no właśnie i tu macie nad nami przewagę, że możemy wam skoczyć szanowni politycy, prawda? Pogadacie, po obiecujecie, potem powiecie, że nie dało się i do władzy znów wrócą wasi koledzy z obecnej opozycji i jedziemy z tą Polską dalej, do końca. Już się nauczyłem, że politykowi nie wolno wierzyć. Bo długo gada hop, gdy nawet nie zamierza skoczyć. Dokąd społeczeństwo miast bić się za swoich polityków nie siądzie im na karku i nie będzie wymagało i oczekiwało, dotąd oni będą wciąż mamić i lelum polelum. Tak jedni jak i drudzy. W takim razie z naszego kraju wypływa roczna równowartość finansowania programu 500 plus, mieszkanie plus, oraz co najmniej 1000 zł miesięcznie ekstra dla każdego emeryta w Polsce. To mniej więcej drugie tyle co ZUS wypłaca rocznie rencistom i emerytom na ich świadczenia (ok. 120 mld.zł.). Emerytom od kilku lat daje się od 2-10 zł. tzw. waloryzacji dzięki pazernym żydom TK, bo świadczenia mogą być waloryzowane jak chcą rządzący - procentowo, kwotowo, mieszanie, zmieniając przeliczniki na niekorzyść biorców emerytur, rent, po to aby okradać ich z należnych świadczeń przy ciągle rosnących kosztach utrzymania.
    Dokładnie na tyle funtów nas golą co roku,
    90,000,000,000 PLN = 18,641,142,285.08 GBP
    Osiemnaście bilionów funtów! Miliard PL = Bilion UK...zauważył to dawno temu prof. Witold Kieżun "Patologia Transformacji", świetna książka tłumacząca, że Polska jest neokolonią Europy i jedyny kraj golony na tyle miliardów rok w rok. Gdyby te pieniądze zostały w kraju przez ostatnie 27 lat, dziś bylibyśmy Singapurem Europy i to u nas by ludzie chcieli pracować a nie uciekać. Czas repolonizować, banki, media, prasę, sklepy, a podatki sklepy z Portugalii, Niemiec i Francji niech płacą takie same jak tam, tyle że tam nie ma zagranicznych bo wszystkie są ich. Niech płacą podatki uczciwie tak samo jak w UK płacą, wtedy skończy się wyzysk i kolonia. Mam nadzieję, że ich Eldorado już nie będzie trwało kolejne 27 lat tylko 27 miesięcy maksymalnie! A gdy mówiłem to samo na początku TEGO ROKU, cytując dane GFI (Global Financial Integrity) z grudnia 2015 roku, to moi przemądrzali koledzy, lemingi w 95 %, pukali się w głowę i sugerowali MNIE wizytę u psychiatry....Widać cyfry na lemingi działają jak woda święcona na diabły. Skoro Morawiecki ma takie zdanie, to dlaczego do krwi "kroi" Polaków akcyzą za auta. To zwykłe złodziejstwo. Polacy jesteście zniewoleni, są stanowione przepisy coraz bardziej rygorystyczne. Terminowe prawa jazdy, ciche podwyżki cen art. spożywczych, akcyzy, ograniczenia praw, itp. Koncerny, kliki, elyty, i im podobne złodziejskie układziki dalej dobrze się mają - tak pan prokurator rejonowy (były "Bolek"). Niedługo skończy się wazelina i mydło - dopiero odczujecie tzw. "dobrą zmianę". Już widać zniewolenie. Czyżby mieliśmy znowu czekać 7, czy 25 lat, jak obiecał nam żyd Aaron Bucholtz vel Balcerowicz? Pamiętamy !!! Nam trzeba odebrać złodziejom ukradzione nieruchomości i otworzyć nową Berezę w pokomuszych chlewniach w Mucznym Bieszczady!!! Czy kluczem do rozwoju nie są przede wszystkim nauka i technologie ? A jak one być konkurencyjne bez odpowiedniej, pierwszej klasy, edukacji ? Jak bez umiejętności (edukacja) mogą powstawać innowacje ? Bóg nie ma głupcom za złe, że się nie uczą, lecz ma za złe mądrym, że nie uczą głupców. Tutaj jest ranking 100 najbardziej innowacyjnych uniwersytetów w Europie :
    https://www.timeshighereducation.com/features/100-most-innovative-universities-europe-2016 A teraz co do powiedzonka: "Nie pozbywaj się brudnej wody, dopóki nie masz czystej wody".. Rok czasu pierdzisz do mikrofonu to dlatego uciekają. Dokonaj melioracji i drenaż tego bagna w sadach. Wtedy będziesz miał czystą wodę. Tym powiedzeniem można wytłumaczyć również to, że Polacy tolerują jeszcze i nadal głosują na kliki powiązane z okrągłym stołem. I mam tu na myśli wszystkie ugrupowania, które wyrosły w oparciu o ten mebel, również PiS. Skuteczność owych klik w nie dopuszczaniu nowych ludzi do sceny politycznej jest bardzo wysoka... oto cały problem z czystą wodą. Musimy przyjąć euro? Nie musimy, ale bankier/polityk wspierający globalizm (TTIP, CETA) inaczej twierdzić nie może. Śmiem twierdzić , że w kwestii polityki zagranicznej Pan Morawiecki jest wyjątkowo zgodny z odeszłym na szczęście w niebyt polityczny Palikotem. Zresztą bankier i polityk... Należy zadać sobie pytanie : jakim politykiem może być bankier?
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/10/geszeft-wszechczasow-a-plany-ludobojstwa-planetarnego/
    O święte prawo własności w warunkach obowiązywania Agendy2030 zadbać się nie da , tak jaki i nie można liczyć na ekspansję polskiego kapitału w warunkach obowiązywania CETA z tej prostej przyczyny , że Polska nie dysponuje kapitałem zdolnym do przeciwstawienia się wielkim, ponadnarodowym korporacjom i bankom. Nie pojmuje również, jak można odbudować ten polski kapitał w warunkach otwarcia rynku na działalność tych karteli. O święte prawo własności można skutecznie zabiegać tylko w państwie narodowym , chroniącym swoich obywateli przed globalizmem we wszelkich jego przejawach. Święte prawo własności jest prawem naturalnym, obejmującym wszystkich. Obejmuje ono rolnika prowadzącego rodzinne gospodarstwo, obejmuje rzemieślnika, robotnika mającego prawo do własnego domu czy mieszkania itd. To jak to jest , Panie bankier, że coraz więcej ludzi w naszym kraju mieszka w wynajmowanych mieszkaniach??? Jak to jest, że tej własności prywatnej jest coraz mniej??? Panie bankier, Agenda21, która przecież nadal obowiązuje, i której cele zostały po prostu przesunięte, opisuje własność prywatną i państwa narodowe jako NIESPRAWIEDLIWOŚĆ SPOŁECZNĄ!!! Wprowadzaj więc euro Polaku już tylko z nazwy, obywatelu zglobalizowanego świata. Panie Morawiecki - jakie myśmy ???? My Polacy zostaliśmy obrabowani. Myśmy niczego nie wyprzedawali. To nas okradziono i dzisiaj rząd powinien zacząć ścigać tę całą bandę okrągłostołową z Sorosem i Balcerowiczem na czele. Poza tym możecie wprowadzić z dnia na dzień przepisy zakazujące transferu pieniędzy - robisz tu interesy to tu inwestuj i tu mieszkaj a jak się nie podoba to sprzedaj interes. A jaki to problem zakazać zagranicznym podmiotom używania naszych polskich surowców naturalnych. A niech sobie przywiozą od siebie. Dajemy im nasze złoża żeby oni na tym robili interesy. To rozbój. Nasze złoża - nasze interesy. Zmieńcie to natychmiast a wszystko wróci do nas za grosze, tak jak za grosze wyszło. Dlatego nie rozumiem, co się naprawdę dzieje, panie Morawiecki?! Zachodnie korporacje drenują nasze polskie portfele, wywożą tirami wyciągnięte z nas pieniądze bez płacenia podatków nawet na posprzątanie po nich brudów. A co Pan z tym robił i robi do tej pory? Tylko słowa, obiecanki, że będzie lepiej, bo Pan to rozumie. A kiedy pan będzie działał? Zablokował pan podatek od hipermarketów, wprowadzony USTAWĄ Sejmu, chociaż nie ma pan do tego prawa (ustawę może znieść tylko inna ustawa też wyłącznie Sejmu). Polakom nam gojom obiecuje pan, że kieeeedyś... będziemy mieli lepiej prowadzić biznesy. A póki co ulgi są, oczywiście... dla kolejnej montowni niemieckiej - szmelcwagen i mercedes+!. Będą tymi samymi metodami co Lidl i Kaufland i inne pomysły germańskie prowadzić kreatywną księgowość i wykazywać straty a podatki płacić za Odrą. W Polsce pozostaną tylko głodowe pensyjki najemników-niewolników w tej fabryczce. Robicie akademie, fety, jakaś droga na Podlasiu... OK, droga jest fajna, pewnie będą ją budowali Niemcy albo Chińczycy jak zwykle dwukrotnie drożej niż w Europie. A co dla Wschodniej ściany? Miejscowych zatrudnicie na budowie drogi do łopaty, a potem... kolejna transza maturzystów z obawy przed głodem wyjedzie do UK i Niemiec? Panie Morawiecki, pan robi z nas jaja. Stawiamy na Polskę, dlatego kolejne miejsca na multipleksie dostają Niemcy i inne zachodnie korporacje, by otumaniać polski lud jak TVN i Gówno Wybiórcze? A dlaczego nie TV Republika, albo jakiś inny podmiot patriotyczny? Te nowe miejsca rozdane już za nowej władzy w Polsce. Pan Morawiecki gada o Polsce, a foruje i wspiera zagraniczne podmioty!!!

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLITYKA

    The South just fell again...

    Skonfederowane Stany Ameryki z reguły budzą ciepłe odczucia na polskiej prawicy. Bo potomkowie Kawalerów, bo rycerscy, bo przegrani, bo trochę rasistowscy (to ostatnie nieprawda, ale i tak kojarzy się niektórym miło). czytaj więcej

  • POLITYKA

    Czipsy, proszek do prania, demokracja

    Przez dekady zachodniej demokracji posługiwano się przede wszystkim mechanizmem kontynuacyjnym. czytaj więcej

  • ŚWIAT

    Burza nad Azją2?

    Chociaż teoretycznie głową państwa mongolskiego pozostał polityk tej samej Partii Demokratycznej – zwycięstwo Chaltmaagijna Battulgi może stanowić krok w stronę poważnej zmiany geopolitycznej na Dalekim Wschodzie. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031