Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
743 posty 333 komentarze

Duma i uprzedzenia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Do jakiego stanu upodlenia doprowadzono Polaków, że faktycznie niektórych oburzyła wypowiedź nadinsp. Stańczyka słusznie wskazującego, że 2 tys. emerytury to skandal.

 

- A ludzie za tyle żyją! - rzucili z dumą twórcy ustawy odbierającej prawa nabyte grupie obywateli RP. Już pal sześć tę zmianę, przecież chodzi w niej mniej nawet o połechtanie naiwnej polskiej "sprawiedliwości ludowej", a bardziej o kolejne parę groszy przedłużających agonię zbankrutowanego systemu emerytalnego. Najbardziej szokująca jest właśnie ta duma, niemal radość i satysfakcja podsuwane Polakom:

 

- Oto pracowałem 45 lat, skończyłem 70 i dostaję tyle, że albo płacę czynsz i rachunki, albo wykupuję leki, albo stać mnie na skromny posiłek. W końcu żyję w demokracji! Mogę wybrać, czy umrę z głodu, od chorób, czy z zimna, jako eksmitowany na bruk bezdomny! Wolność (kocham i rozumiem...)!

 

Z czego tu, do k... nędzy być takim dumnym?!  Ze zgnojenia przez tych samych, którzy każą się cieszyć z emerytur "odebranych SB-kom" - zamiast zrobić coś, żeby pozostali mieli je choćby na te ostatnie lata swojej egzystencji w wielkości wyższej niż dieta poselska?!

 

Wianki dziewicze

 

Niestety, w ogóle w Polsce problem z publicznym zwracaniem uwagi na kwestie socjalne sprowadza się do tego, nawet jeśli się do kogoś trafi z przekazem, to i tak pozostanie do sforsowania jeszcze jedna linia obrony:

 

- A czy to moja wina, że mi się w życiu udało?!

 

I oczywiście jest w tym często sporo racji, i tak jest też postęp z latami 90-tymi, kiedy to wykluczenie socjalne wiązano wyłącznie z nieudacznictwem, wykolejeniem, skłonnością do pasożytnictwa, a w najlepszym razie nieprzystosowaniem pozostałym po dawnym ustroju. Teraz może skala i przewlekłość zjawiska trochę choć stępiły ostrze obwiniania samych wykluczonych. Nadal jednak nikt nie poczuwa się do najmniejszej nawet  odpowiedzialności - nawet za oddawane głosy, za udzielane polityczne poparcie, już nie mówiąc o bezpośrednim korzystaniu z benefitow transformacyjno-ustrojowo-układowych.  A przecież nawet tak kochany w Polsce  Ronald Reagan  umiał znanym bon motem wybrnąć z pytania właśnie o swoją odpowiedzialność za stan ekonomiki państwa przyznając, że owszem, odczuwa takową - bo przecież przez część życia był Demokratą. To co dopiero można mówić o "przewinie" tych, co w Polsce głosowali na UD, KLD, PC, UW, AWS, PO - a dziś także i PiS, o czym niżej...

 

Zresztą poczuwanie się do solidarności tjest bodaj jeszcze rzadsze: "uczciwie zarobiłem i w sumie nie mam tak dużo, żeby się dzielić!”. To odwrócenie starej piosenki chętnie niegdyś drwiącej z biedoty, a dziś sumitującej się razem z częścią neo-elit Olgi Lipinskiej- teraz to ICH "przy tym nigdy nie było!" To na ICH skroniach "wianki dziewicze!". A sięgając bliżej do archiwów TVP - to zbiorowa postać kreowana w „Ranczu” przez  Dorotę Segdę, rzucająca  Kusemu  i  Lucy, że "wielu już próbowało wbić ją w poczucie winy!"

 

No i co, WY, ludzie sukcesu - komuś się udała taka trudna sztuka?

 

Makroekonomiczna rola bananów

 

Do tego dochodzi oczywiście naturalny subiektywizm ocen - a także wspomnień. Np. dla niektórych PRL był zły, bo nie było bananów, a oni jako dzieci lubili banany. Teraz zaś jest fajnie, bo nie tylko są banany, ale i jakoś żyją. Żeby była jasność - przeważnie uczciwie i za swoje ciężko zarobione pieniądze - które jednak przecież nie powinny zwalniać od dostrzegania, że może systemowe podstawy ekonomiki naszego państwa są w ruinie - no i że niektórzy, też sądząc po sobie mogą powodzenie projektu III RP oceniać wprost przeciwnie. Podobnie zresztą istniały przecież też inne od występowania bananów w sklepach kryteria oceny i opisu PRL, w tym zrealizowanych w tamtych latach projektów infrastrukturalnych, produkcyjnych, rozwojowych i socjalnych.

 

Nawiasem mówiąc ciekawe, że wielu krytyków gospodarczych realiów PRL to dziś zaciekle zwolennicy indywidualnej inicjatywy, przedsiębiorczości, operatywności - słowem wszystkich tych przymiotow mających być kluczem do sukcesu. Jakoś jednak w kontekście choćby lat 80-tych nikt nie docenia efektywności ZAŁATWIANIA - zapomnianej umiejętności skombinowania ćwiartki świni, linki do sprzęgła i skierowania na wczasy w Bułgarii. Że co, że realia nie te, że nie wolny rynek? E tam, przecież teraz ponoć też nie jest, a człowiek sukcesu radzi sobie - jak widać - w każdej epoce! To czemu go nie docenić, a nawet życzliwie spojrzeć na samą epokę? Wszak kształtowała charaktery nie gorzej od kanonicznego dla liberalizmu Dzikiego Zachodu i jeszcze dzikszego XIX-wiecznego kapitalizmu!

 

Wielka Pardubicka

 

Niestety, teraz też żyjemy w czasach nieźle „kształtujących charaktery” - czyli dających w kość. I nie widać, by coś się w tym zakresie miało zmienić.  Podobnie jak w kwestiach politycznych – problem z obecnym rządem nie polega na tym, że robi to o co się go oskarża – tylko, że tego nie czyni.  Tak jak  nie ma żadnej „rewolucji godności” i „wstawania z kolan” w relacjach międzynarodowych  Polski (ani z USA, ani z Niemcami, ani nawet z Ukrainą i Litwą); jak  nie ma żadnego wzmacniania państwa i realnego rozliczenia aferalności poprzednich ekip – tak  nie mamy do czynienia z żadną realną zmianą w polityce społeczno-ekonomicznej, fiskalnej czy finansowej państwa.

 

Rząd  Beaty Szydło  nie wprowadził żadnych istotnych systemowo projektów socjalnych – i 500+ okazało się, tak jak musiało okazać – nie początkiem przemian, tylko maksimum tego, co można się spodziewać po gabinecie, który rzeczywiście ledwo dźwiga się pod ciężarem trudu dotrzymywania własnych obietnic przedwyborczych. A ściślej – po prostu ich nie realizuje i na to kluczowym odcinku – zapewnienia dochodów budżetowych. Jak każda poprzednia –  ekipa PiS nie ma najmniejszego zamiaru dokonywania cięć kosztów stałych budżetu (np. w zakresie biurokracji, jak rozbudowana administracja rządowa w terenie, reformy ZUS i NFZ, kosztów obsługi długu publicznego itp.). Co gorsza jednak zaprzestano już chyba ostatecznie prób uzyskania dodatkowych dochodów (poza wspomnianymi „emeryturami SB-ków”).  Gdzie podatek bankowy, podatek marketowy, gdzie mityczne uszczelnienie systemu finansowego? Gdzie jednolita danina podatkowa mająca zastąpić m.in. tak zwane składki?! A nie wspominajmy już nawet o projektach całkiem spoza listy obiecanek i pobożnych życzeń PiS, jak  realna progresja podatkowa, obciążenie podatkiem spadkowym fortun oligarchicznych,  czy podstawowe i najważniejsze –  odzyskanie kontroli nad emisją pieniądza i podporządkowanie NBP celom budżetowym państwa.  Podkreślmy bardzo wyraźnie – w obecnej sytuacji, przy niemal naruszonych kosztach i zadłużeniu państwa, przy minimalnie popuszczonym socjalu – brak dodatkowych dochodów budżetu może zostać zrównoważony bodaj tylko na dwa sposoby, zapewne ostatecznie do zastosowania łącznie:  przez podwyżki VAT (na sposób węgierski) oraz przez wprowadzenie podatku katastralnego.  I tak w końcu będziemy mieli nad Wisłą Budapeszt – tzn. przerzucenie kosztów wszystkich błędów i zaniechań ekonomicznych państwa na gorzej zarabiających. I tak rzekomo socjalny rząd PiS-u – zada ostatecznie kolejny cios dochodom głównie własnych wyborców...

 

Niestety, władza PiS-u jak ten ślepy dżokej, który nie widzi przeszkód mogących mu przeszkodzić w wygraniu Wielkiej Pardubickiej. Partia rządząca wydaje się nie dostrzegać o co może się ostatecznie wywrócić uważając, że co jakiś czas podbijanie bębenka Smoleńska, antykomunizmu, lamentowanie, że „układ chce nas obalić” - całkowicie i wystarczająco zrekompensują Polakom rosnące z czasem braki w portfelach. I że ci nadal będą dumni z emerytur poniżej 2 tysięcy, byle inni też mieli chociaż troszkę gorzej...

 

Konrad Rękas

 

 

KOMENTARZE

  • 2000 to za dużo dla czerwonej wszy
    ale dobre i to

    prosty rachunek
    dajmy na to
    5000PLN - 3000 = 2000 na na ubecką wesz.
    i tak za dużo
    ale zyskujemy 3000PLN / 500PLN na polskie dziecko = 6 dzieci w programie 500+

    6 polskich dzieci, albo jedna grzybiejąca UB/ZOMO/WRONowska wesz
    co wybieracie?
  • @WandalVeni 09:25:04
    http://wveni.neon24.pl/post/135832,czy-obetna-ubecka-emeryture-tow-jeznachowi
  • Tak jak nie ma żadnej „rewolucji godności” i „wstawania z kolan” w relacjach krajowych.
    https://dobrebadanie.pl/uploads/pics/indyki_farma_biale_piora_shutterstock_56394214.jpg

    Powszechny system dziesiętny zaniża poziom doskonale zbudowanego człowieka.

    Więc problem jest jeden," system 10" niezsynchronizowany z czasem słonecznym dnia w którym trwa prawdziwe życie demokracji 12 godzin dnia i 12 godzin nocy.

    Zwierzętom nie przeszkadza, żaden system liczenia, lecz dumny człowiek, daje się liczyć i wybierać jak indyki:))
  • Powstawanie z kolan, którego nie ma
    Zamiast rewolucji godności jest recital upodlenia. Bo zarówno radość z czyjejś mniejszej emerytury, jak i duma z własnej poniżej minimum socjalnego, jak pochwała ,,kombinowania", które często jest jednoznaczne z kradzieżą, a nie wyłącznie z obywatelskim nieposłuszeństwem, jak wreszcie pogarda w stosunku do tych, ,,którym się w życiu nie udało" są przejawami tego samego upodlenia wywodzącego się z systemu ,,kształtującego charaktery".

    Twarde warunki życia, które faktycznie hartują charakter muszą mieć miejsce w państwie kierującym się sprawiedliwością, etyką i kodem moralnym; muszą istnieć ściśle określone zasady, których przekroczyć nie wolno. Inaczej, ,,kształtowanie charakterów" prowadzi do demoralizacji, do degrengolady, do upodlenia, których opłakane efekty są wymienione powyżej, na dodatek na ironię jakże często pod płaszczykiem katolicyzmu i chrześcijańskiego miłosierdzia. Jednym słowem, kompletne pomylenie pojęć.

    Do działań pozornych PiSu należałoby dodać całą gamę działań rzekomo ,,naprawczych" albo ,,nieszkodliwych", które w niedługiej przyszłości zaowocują następnymi obostrzeniami fiskalnymi, bo po prostu innej drogi nie będzie, a także dalszym pomniejszeniem suwerenności państwa polskiego.

    Doskonały artykuł, 5x*.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031