Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
800 postów 361 komentarzy

Powroty z powrotów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Hasło „Polacy wracajcie, w Polsce już jest dobrze” to od lat i przy kolejnych rządach tylko temat do memów – popularnych zwłaszcza wśród naszych tam.

 

Skądinąd ciekawszą (bo realną...) kwestią, jest zagadnienie czemu jednak niektórzy dają się skusić na powrót do ojczyzny – i co się z nimi później dzieje.

 

W przypadku UK - generalnie wracają (i... wracają) trzy kategorie osób (i jedna dodatkowa):

 

1. Najmłodsi, nastolatki przyjeżdżające tu dorobić - przede wszystkim na... samochód. Ci wracają dość szybko, bo nawet jeśli tu odkładają intensywnie, to i tak stać na ich ciuch, klub i powrót do Polski okazuje się konsumpcyjnie cholernie bolesny. Przyjeżdżają więc znowu, przeważnie od razu z mocnym postanowieniem „ZOSTAJEMY!”;

 

2. Młodzi, przeważnie młode bezdzietne małżeństwa, chcące uwierzyć, że w Polsce się poprawiło i/lub którym zagranicą nie wyszło - ani razu nie przypasowała praca, dłużej byli bez zajęcia, po prostu źle się tu czuli. Ci „wracają z powrotu” przejadłszy niewielkie oszczędności - bo TAM zarabia się na życie TAM, a nie na dolce vita po powrocie. Czasem grupa ta przemieszcza się przy kolejnych wyjazdach i powrotach między różnymi krajami polskiej emigracji, aż w końcu znajdzie coś dla siebie – albo pozostaje w zawieszeniu, nigdzie do końca u siebie;

 

3. Wyraźnie starsi, głównie ze wsi i mniejszych ośrodków, którzy mentalnie cały czas są w Polsce i najbardziej przypominają dawniejszą emigrację zarobkową. Ich ciągnie do Polski przeważnie najpiękniejszy dom na całej wsi jaki budowali przez całe lata pracy TAM i atawistyczna potrzeba dożycia wśród swoich. Ci akurat bardzo starają się rzeczywiście zostać w kraju. Znowu jednak – pojawia się kwestia poziomu konsumpcji i to niekoniecznie własnej, ale tej, do którego przyzwyczaili się bliscy zasilani przekazami w funtach (tak, tak, okropna finałowa scena „Biletu powrotnego” Petelskich nic nie straciła w niektórych przypadkach ze swej drastycznej adekwatności). W dodatku te powroty następują przeważnie jednak przed osiągnięciem uprawnień emerytalnych w UK albo bez dopilnowania koniecznych formalności. I wracających rodzima ziemia (i... rodziny...) witają niedwuznaczną sugestią „o.... mamusia... a na długo tutaj?”.

 

Czwartą zaś, dodatkową kategorią - są rozpaczliwie broniący się przed „powrotem”... deportowani, głównie ci, którzy nie dopilnowali zatarcia wyroków w Polsce (bo to jak długi, zostało przecież za górami i wodami), a tu popadli w typowe polskie zaszłości, w rodzaju przyłożenia partnerowi czy nawtykaniu sąsiadowi od ciapaków. Lęk, jaki co jakiś czas pobudza polską społeczność w UK, umiejętnie podsycany przez polskie portale (uczące się podnoszenia czytelnictwa od miejscowych tabloidów) „Ratunku, będą wyrzucać!” - wciąż najlepiej pokazuje jaki jest prawdziwy stosunek Polaków do kolejnych parodii „polityki repatriacyjnej”...

 

See ye efter.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • ?
    Skąd Autor wyciągnął te dane? Wypadałoby podać źródło.
  • @ireneusz 14:07:49
    Ty potwierdzasz, ale Ty to nie wszyscy.
  • @ireneusz 14:24:46
    Kto jest najgłupszy?
    Najgłupsi są ludzie z kompleksami europejskości. Standard życia w GB ( a także innych krajach UE) jest wyższy niż w Polsce.Polska po II wojnie swiatowej budowala swoj kraj od podstaw.Takiego szczescia nie mialy kraje zachodnie, zreszta robily wszystko co mogly zeby ich kraj, kraje nie ucierpialy specjalnie w tej wojnie.Co na przykład wyszło doskonale Francuzom.Mniej wyszlo Niemcom, ale na ich rozwoj znalazly sie srodki.Zachodnie kraje nie neguja ustanowionego u nich prawa, to my negujemy własne. Wychodzi uszami europejskość. A nasze prawo(ktorego sie pozbyliśmy) niejednokrotnie przewyższało zachodnie.Mozna wiec przyjac ze Zachod mial ciaglosc ustrojowa, prawa przez setki lat.U nas bylo naginane do systemu.I dlatego w Polsce oburzamy sie na podatki, ktore w GB uwaza sie za normalne.Zwykly przyklad abonament Tv.W GB , Polacy go płaca, uważając ze to normalne.Buntuja sie w Polsce i twierdza ze nienormalne.Mamy wiec próżnię europejska w polskim prawie. Uważamy swoje za nienormalne, cudze za wspaniale.Wiadomo ze tak nie jest.Przyczyna jest standart zycia, co opisałem na początku.
    I moglbym wiecej na ten temat, szkoda jednak tuszu.
    Twoja nienawiść do Polski, to takze normalność.Piszesz co myslisz, a myslisz i piszesz po polsku.Moze to z nienawiści?Nie wiem.Wiem ze od glupoty sie zaczelo.
  • @ireneusz 14:07:49
    Masz problem, ale to twój problem, patriotyzm nie jest zależny od tego kto w danej chwili rządzi. Szaleńcy rządzili tym krajem przez wiele lat, dziś mamy walkę z patologią i powrót do normalności a jeśli ty tego nie widzisz to tylko z tego powodu, że wyrosłeś w epoce zła i szaleńców i wszystko co normalne po prostu cię przeraża. Byłem w Anglii i wciąż tam mam znajomych, przyjaciół a nawet rodzinę, czas powrotów to czas dobry dla każdej grupy z osobna i nie da się tego klasyfikować a czas kłamstw, zielonych wysp, 100 mln dla każdego i innych kreowanych przez zdrajców pomału się kończy i na taki czas przez ponad 25 lat czekali Polacy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031