Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
715 postów 323 komentarze

Dodon odwołuje się do narodu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak małe państwo może wyrwać się Zachodowi.

 

Odrzucenie przez większość parlamentarną wniosku prezydenta  Igora Dodona o zniesienie tzw. „prawa o miliardzie”, czyli ustawy o sfinansowaniu z budżetu państwa strat poniesionych przez trzy komercyjne mołdawskie banki związane z poprzednim układem władzy w republice – dało głowie państwa wygodny pretekst to do odwołania się do woli narodu.

 

Socjalistyczny prezydent ogłosił czteropytaniowe referendum, chcąc uzyskać akceptację dla swoich propozycji: zniesienia „prawa o miliardzie” z września 2016 r., symbolu korupcji i drenowania kieszeni obywateli Mołdawii przez pro-europejskie i pro-rumuńskie elity; nadania prezydentowi prawa do rozwiązania parlamentu, zmniejszenia liczby posłów ze 101 do 71, a także wprowadzenia w szkołach historii Mołdawii jako osobnego przedmiotu nauczania. Jednym ruchem Dodon chce więc umocnić swój mandat i rozstrzygnąć konflikt z parlamentem, w którym prezydencka Partia Socjalistów ma wprawdzie największą frakcję – jednak mniejszościową wobec pro-europejskiej koalicji liberalnej, odpowiedzialnej za obecny kryzys, liczne skandale korupcyjne i dążenie do praktycznego unicestwienia państwowości mołdawskiej, w tym także skrajnie niekorzystną umowę stowarzyszeniową z UE. Jednocześnie zaś prezydent stara się dotrzymać swoich obietnic przedwyborczych i dążyć do rozliczenia rozgrabienia majątku narodowego – a także obronić suwerenność i niepodzielność Mołdawii, zagrożone w przypadku wchłonięcia republiki za pośrednictwem Rumunii przez Unię Europejską.

 

Wśród projektów prezydenckich, blokowanych przez liberalnych demokratów jest m.in. zgłoszony w lutym pomysł zmiany flagi republiki z rumuńskiego tricoloru – na historyczne barwy z godłem hospodarstwa mołdawskiego. To zresztą nie jedyny przykład „flagowej” polityki prezydenta – kazał on również usunąć nadużywane przez poprzednią administrację na gmachach państwowych flagi unijne. Znaczące było także stwierdzenie przez Dodona nieważności nabycia obywatelstwa Mołdawii przez byłego prezydenta Rumunii,  Traiana Basescu. Ale Dodon odwraca Mołdawię plecami do Zachodu nie tylko w sferze symboli. W poniedziałek, 3. kwietnia mołdawski prezydent podpisał wspólnie z przewodniczącym Eurazjatyckiej Komisji Ekonomicznej  Tigranem Sargsyanem  memorandum o współpracy republiki z Euroazjatycką Unią Gospodarczą. Mołdawia oficjalnie rozpoczęła też starania o status obserwatora przy Unii.

 

Chociaż prezydent zapewnił, że memorandum nie stoi w sprzeczności z innymi zobowiązaniami republiki, w tym nieszczęsnym układem stowarzyszeniowym, a sam akt nie wymagał uzyskania zgody parlamentu ani kontrasygnaty premiera – liberalny szef rządu  Paweł Filip (nominant oligarchy  Władymira Plahotniuca)już publicznie zaatakował Dodona za „prorosyjską prowokację”. Prezydent ze swej strony krytykuje z kolei rząd za wyrażenie zgody na otwarcie w Kiszyniowie biura łącznikowego NATO. Badania opinii publicznej wskazują, że dalszą integrację europejską popiera 30,9 proc. mieszkańców Mołdawii – podczas gdy przystąpienie do EaUG – aż 44 proc. Socjaliści już zapowiedzieli, że po wygranej w wyborach parlamentarnych – zweryfikują dotychczasowe skutki i wypowiedzą układ stowarzyszeniowy z UE. Jeśli zaś większość obywateli poprze prezydenta w referendum – w republice można spodziewać się wyborów przedterminowych, w których sondaże obiecują zwycięstwo obozowi prezydenckiemu i jego antyzachodnim ew. sojusznikom.

 

Działania prezydenta Dodona, który jeszcze jako działacz opozycji antyliberalnej uważany był za niegroźny folklor - wskazują jakie mogą być efekty wytężonej, oddolnej pracy i konsekwentnego punktowania elit politycznych, bez wchodzenia z nimi w kuszące korupcyjnie kompromisy. Polaryzacja, do jakiej ostatecznie doszło w Mołdawii, na siły rzekomego „postępu” i europejskiego wyboru – a patriotyczną i antykorupcyjną resztę pozwoliło na uchwycenie przyczółka władzy, dającego z kolei szansę na odwrócenie geopolitycznej zguby gotowanej republice. Mołdawia uciekając spod zachodniej kosy przeciera szlak, którym kiedyś oby podążyła i wyzwolona Polska...

 

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930