Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
715 postów 323 komentarze

Uciekajcie!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Od pewnego czasu jednym z głównych tematów polskich forów/grup netowych w UK nie jest już "kiedy nas stąd wyrzucą" tylko... "KIEDY WRACAĆ?".

 

Bez żadnego racjonalnego powodu, bynajmniej nie oglądając TVP - Polaków po raz kolejny ogarnęła fala jakiegoś dziwacznego optymizmu.

 

Marzenia powracają...

 

Przyczyn oczywiście może być sporo: nostalgia, wzrost pewności siebie (a więc i do pewnego stopnia... beztroski) w związku z poprawą własnych warunków życia (NA EMIGRACJI, ale to widać detal...), fakt, że niektórzy jakby nigdy do końca nie wyjechali, wciąż upierając się, że najlepsze są niemieckie parówki w hinduskim sklepie z polską flagą. I nie ma większego znaczenia nic z tego, co faktycznie widzą, słyszą i odczuwają przylatując okazjonalnie do Polski: że to bardzo drogi kraj, w którym za wszystko (poza wódką i papierosami, bo już nawet mieszkaniem tylko w pewnym sensie) płacą tyle samo co w UK przy 5-KROTNIE NIŻSZEJ SILE NABYWCZEJ GODZINY PRACY. Że nie pojawiają się żadne trwałe elementy prawdziwej poprawy gospodarczej, nie ma nowych miejsc pracy, ani nie rosną znacząco zarobki. Wszystko to wpada jednym okiem, a uchem wylatuje, nie pobudzając żadnej szarej komórki. Bo że ludzie w polskich autobusach opowiadają, że żaden rząd nigdy tak o obywatela nie dbał, a mówią to mając w lichych siateczkach suchą bułeczkę, najtańszą mielonkę i jednego pomidora, bo na drugiego ich już stać nie było - to już polska niewolnicza, psia natura. Ale że odbija też Polakom, którym udało się uciec?

 

Jasne, namieszało trochę 500+, dzieciatym wyspiarskim rodzinom trochę to zaburza rachunki, bo dodaje się ciężko, a pamięć już nie ta i widać trudno jest zauważyć, że żaden zasiłek nie zrównoważy braku stałej, przyzwoicie płatnej pracy. Zwłaszcza, gdy nie towarzyszy mu żadna przemyślana i celowa strategia celu socjalnego, polityka mieszkaniowa, podatkowa etc. Jasne, że pracownicy wykwalifikowani tak jak w Polsce powtarzają ciągle, że wyjadą - tak wyjechawszy, cały czas mantrują, że wrócą. Przede wszystkim jednak decyduje chyba bezbrzeżna naiwność naszego narodu. To przekonanie, że skoro chcemy, żeby było dobrze - to w sumie dobrze już jest. I ostatecznie to te marzenia zawsze nam wystarczają...

 

Kolejna fala

 

Wyjechali ci, o których "Pierwsza Polska" zapomniała i którymi tylko pogardzała, ludzie z małych wioch, którym właśnie zlikwidowano ostatni autobus i tak dochodzący raz na tydzień, utrzymujący się za pieniądze, które "Pierwszopolacy" gubią w oparciach kanap. Dla nich wyjazd był najważniejszą decyzją życia, poza tym pozbawionego sensu. Decyzją, która niektórych z nich jednak obudziła i może dziś powrócić jako niebezpieczna farsa. Bo skoro raz zmienili swoje życie – to mogą zrobić ponownie, tyle tylko, że skoro zmiana kojarzy im się wyłącznie z innym miejscem pobytu – to tym razem może to być jedynie ponowne pogorszenie własnego losu i dalszy ruch w te i we wte, bez żadnego wpływu na rzeczywistość w żadnym z chaotycznie wymienianych miejsc.


Wyjechali też najaktywniejsi, następcy tych sprytnych Polaków z bazarów Europy lat 80-tych i 90-tych, tych ze szczęk i warsztatów, fachowcy, złote rączki, spryciarze. Ludzie stanowiący o rozwoju każdego zdrowego społeczeństwa. Jedni i drudzy wracając zobaczą taką samą beznadzieję jak była, średnie zarobki nadal sztucznie zawyżane przez wąską grupę "Pierwszopolakow" - korporasów i wyższych urzędników. Ujrzą też zajęcia, do których mogliby może aspirować (tzn gdyby urealniono polskie zarobki) - zajęte przez Ukraińców, pracujących za marne grosze i tym samym utrzymujących gospodarkę III RP w anty-rozwojowej i anty-narodowej pułapce.

 

I wahadło znów odbije w stronę emigracji, bo w Kraju nic się nie zmieniło i w takiej sytuacji nic nie zmieni.

 

Kolejna fala emigracyjna uzupełniona zaś będzie (a właściwie już jest) jeszcze jednym elementem: tą częścią młodzieży, która chce nie tylko skończyć prawdziwe studia, ale i mieć po nich co robić w świecie naprawdę otwartych możliwości dla ludzi z głową i inicjatywą. Pokolenie rodziców, które z ogromnym wysiłkiem, ale jakoś jednak pcha swoje wózki w Polsce, swoim nasto- czy 20-letnim potomkom, jeśli tylko chcą się uczyć i rozwijać – przekazuje tylko jedną, za to mądrą życiową naukę: UCIEKAJCIE!

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • ?
    ...płacą tyle samo co w UK przy 5-KROTNIE NIŻSZEJ SILE NABYWCZEJ GODZINY PRACY...
    Bardzo pan upraszcza i zafałszowuje. Liczą się wszystkie koszty nie tylko koszt parówki.
    A zarobki w Polsce?
    Jedni narzekają na nie, inni sobie chwalą.
    Ja wróciłem i nie narzekam.
  • @Oświat 19:47:00
    Osobiste doświadczenie ma to do siebie, że jest... osobiste. Gratuluję i życzę powodzenia w życiu zawodowym i... osobistym.
  • Krakanie
    Bez przesadyzmu, jest wiele ludzi w Polsce, którzy świetnie dali sobie radę i żyją na mniej więcej takim samym poziomie jak gwałtownie kurcząca się klasa średnia na Zachodzie i niekoniecznie należą do pseudoelity. Oczywiście, wielu z nich pomogli rodzice, którzy nagromadzili wystarczająco, aby dzieciom pomóc, albo by miały co odziedziczyć.

    Może ci imigranci doszli do wniosku, że uzbierawszy na własne lokum w Polsce, warto wrócić między swoich, nawet kosztem mniejszego uposażenia, tym bardziej, że Zachód się kończy bardzo gwałtownie, zarówno pod względem bezpieczeństwa jak i dobrobytu?

    W Polsce są te same produkty w tych samych sklepach i niekoniecznie są ileś tam razy droższe niż w strefie euro czy dolara; czasami wręcz odwrotnie.
  • "Cześć, i dzięki za ryby"
    Jak dobrze pójdzie i Pan Bóg dopuści, to w przyszłem Roku Pańskiem kadra naszych ojczyźnianych pograniczników, w tem niżej podpisany, osiągnie wiek emerytalny. 15 lat służby przeleciało jak strzelił, a każden dzień jak inferno się jawi. Za kilka eonów Czyśćca nasza tutaj służba starczy, wszystkich nas tutaj w Niebiosa porwie na złocistem rydwanie, za te nasze katorgi codzienne.

    Sorry, ale nadstawiać dłużej dupy dla was, dziwnych cywili, za parę nędznych groszy plus wikt i opierunek, już nam się nie opłaca. Większość z was, toć to nawet nie Polacy, ino rzydki i kacapy, a miłość Ojczyzny ma wszak swoje granice.

    Choć sporo pośród was, cywilnego nasienia, porządne chłopy są, toć większość jednak podupadła i skundlała. Nie jest nam już po drodze. Radźcie sobie więc sami, my jeszcze góra rok, minus czas ustawowego urlopu, Najjaśniejszej służyć będziemy. A potem spadamy vpisdu.

    Są wyspy piękne i egzotyczne, gdzie na Pacyfiku rybki rękami łowić można. Tamój osiądziemy, archipelag Juan Fernandes nada nam się na ten przykład. Babki mają tam gołe, opalone i cycate, militarnych baz natowskich w pobliżu nima. Prowincja, gdzie jako Latarnik siękiewiczowski czasem na polskie strony internetowe poprzez satelitarny wifi zerkniemy. Choć niespecjalnie warto.

    Dobrze więc pan Rękas pisze, że czas Miasto upadające opuścić. My będziemy teraz Miasto. Jeszcze rok ino przekiblować na jednostce trzeba... Good bye, finis Poloniae.
  • @Lotna 00:58:01
    Pani nietutejsza? Więc wytłumaczę jeszcze raz.

    No właśnie chodzi o to, że towary o tych samych markach, co na Zachodzie (choć niekoniecznie o tej samej jakości) kosztują dokładnie TYLE SAMO co na Zachodzie przy 5-KROTNIE MNIEJSZEJ PŁACY ZA GODZINĘ. Teraz jasne?

    Tak, wiem, ktoś ma szwagra informatyka, który zarabia w Warszawie tyle, co w Londynie, a czyjś zięć mechanik to nawet hoho! Ale ogólnej zasady to nie zmienia, ani problemu nie rozwiązuje.
  • @chart 20:20:39
    Takich powracających jak ja był cały samolot. Wracaliśmy z całym swoim mieniem tak zwanym przesiedleńczym zgodnie z ustawą bez cła.
    Choć celnicy poświęcali na jednego ,,łebka” jedynie parę minut to i tak w gdańskim w porcie czekałem na swoje mienie od dziesiątej rano co jedenastej w nocy w kolejce.
    Jeśli chcą wracać niech wracają, bo warto i czas najwyższy.
    Tu w Polsce po prostu żyje się lepiej, swobodniej, bezpieczniej w swojskim otoczeniu, po prostu u siebie.
    A zarobić i dorobić się też tu łatwiej.
    A pański artykuł namawiający do uciekania, co opuszczania Polski może być wzorcowym dla wszystkich wrogów Polaków i Polski.
    Ogłupić, omamić, wypędzić na poniewierkę i tułaczkę i pozostawić Polskę na łup innym.
  • @Pan podporucznik 01:22:49
    Jedź pan podporucznik i przekonaj się, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
    Banany podobno tam tańsze i dziewuchy spocone same się pchają po 10 dolców od du…y.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930