Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
743 posty 333 komentarze

XI Przykazanie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Awantura o wolne niedziele niepotrzebnie została sprowadzona do kwestii III Przykazania.

 

 

Argument "religijny" został bowiem włączony do całej sprawy przez zwolenników zakazu nieco bezmyślnie, a perfidnie przez przeciwników, którzy teraz mają za sobą licznych i krzykliwych antyklerykałów, w ogóle już nie wnikających poza tym w istotę problemu. W realiach III RP powoduje to kolejne zabawne już pomieszanie pojęć, kiedy przeciw redukowaniu tygodnia pracy występują środowiska odwołujące się poza tym do tradycji lewicowych, a więc przecież historycznie obciążonych dążeniem do zmniejszenia liczby dni i godzin przepracowywanych w gospodarce.

 

Przy takich okazjach do znudzenia warto przypominać, że  to ludzie wierzący, szczególnie katolicy są bodaj najbardziej prześladowaną (przynajmniej werbalnie) grupą w Polsce. Dla sprawdzenia tego wystarczy wpisać na dowolne forum internetowe dowolne przemyślenie zawierające wyrazy „Kościół”, „księża”, „wiara”. Poziom nienawiści i agresji, jaki momentalnie wylewa się z komputerów przekracza chyba wszystkie inne i tak raczej ponure przejawy „debaty publicznej” w Polsce. Zostawmy więc kwestie religijne zupełnie na boku, jako mimo wszystko niedecydujące w sprawie handlu w niedzielę i jego ograniczenia.

 

Prawie za późno

 

Oczywiście, można i należy być sceptycznym do większości przejawów inżynierii społecznej, nader chętnie stosowanym we współczesnym totalitaryzmie upozowanym na „demokrację liberalną” i „społeczeństwo otwarte”.  Kiedy ktoś chce uszczęśliwić ludzkość jako taką, a polskie społeczeństwo w szczególności oduczające je pić, palić, jeździć samochodem, opalać się, pływać i co tam jeszcze się komu umaniło – należy wziąć gruby kij i gonić, aż się odczepi i zajmie własnymi sprawami za swoje pieniądze.  Polacy po ostatnich trzech dekadach są za bardzo umęczeni, żeby im jeszcze dokładać trosk, regulacji i zakazów, zwłaszcza, że państwo i tak mamy zdecydowanie przeregulowane. Na takie ustalenia i ograniczenia była pora na początku transformacji, zwłaszcza przed masowym wejściem zachodnich sieci handlowych do Polski, wówczas jednak żadna z głównych sił tworzących III RP (w tym i politycy kierujący dziś PiS…) nie chciała o tym słyszeć. W latach 90-tych celowo i świadomie fatalną polityką podatkową, kredytową, także celną nie dopuszczono do konsolidacji polskiego handlu, blokując jedną z większych szans na budowę i ochronę rodzimego kapitału. Równolegle dla głupich milionowych łapówek lokalne elity rozwaliły miejscowe rynki wpuszczając bez składu i ładu wielkie sieci handlowe – w tym paradoksalnie takie, które przed dekadami zakładali na Zachodzie tacy sami drobni kupcy, jakich wykończono w Polsce za przyzwoleniem władz III RP. Teraz odbudowa własnego potencjału byłaby już dużo trudniejsza, co jednak nie znaczy, że niemożliwa.  Może spokojnie funkcjonować zdrowa gospodarka oparta m.in. o własny handel, także wielkopowierzchniowy, ale krajowy  – czego przykładem pozostaje choćby Białoruś. I zanim ktoś zacznie rechotać – proponuję przejechać naszą wschodnią granicę i sprawdzić własne potężne sieciówki białoruskie. Jak wyglądają i jakie spektrum towarów (krajowych) oferują i w jakich cenach. Zapewniam, że rechot w gardle uwięźnie…

 

Nic na siłę

 

Wracając jednak na tę stronę granicy – ludzie nie chcą, żeby ich sztucznie do czegoś zmuszać i czegoś oduczać, chociaż cała historia III RP dowodzi czegoś wręcz przeciwnego. Że naród wszystko zniesie. Cóż,  ludzie przyzwyczajali się nawet do obozów koncentracyjnych, to i do współczesnej Polski jakoś przywykli…  Ograniczenie handlu też więc przełkną, tak jak przecież karnie stosują się do niego mieszkając i pracując w krajach Zachodu. Gdzie skądinąd stanowiąc wciąż jednak przeważnie proletariat – Polacy masowo narzekają na 6 dniowy tydzień pracy, konieczność pracy w niedzielę, tęskniąc za grillowymi weekendami w kraju. O te zaś i tak jest coraz trudniej – przynajmniej siedzącym na kasach czy tyrającym w marketowych magazynach. Praca tego typu nadal ma wszystkie cechy wyzysku i nadmiernej eksploatacji, wcale nie usprawiedliwianej wymuszoną zgodą samych zatrudnionych. Nie. .Możliwość wyzysku kształtuje obowiązujące prawo, jego zmiana wpłynie więc siłą rzeczy na warunki pracy i płacy w wielkich sieciach. Przy okazji zaś warto zauważyć, że handel wielkopowierzchniowy to ta sfera gospodarki, która szczególnie przyciąga imigrantów z Ukrainy. Skoro więc nie ma już aż tak wiele polskich rąk do pracy, gotowych pracować przy wyśrubowanych normach za psie pieniądze, że aż trzeba ściągać Ukraińców – to  tym bardziej markety w niedzielę można pozamykać, najwyżej przyjedzie do nas mniej gastarbajetrów zza Buga.

 

Z miejsca też należy odrzucić biadolenie, że wciąż jesteśmy na dorobku, więc absolutnie nie wolno pozwolić Polakom pracować mniej. Słyszymy takie lamenty od coś koło 200 lat, a tymczasem  od wolnej niedzieli gospodarka się nie zawali, co przekonująco wytłumaczył już  Pentuer  w "Faraonie", podobnie jak i nie popada w ruinę od świąt, długich weekendów itd. Zresztą każdy, kto choćby na Wyspach Brytyjskich zapomniał co to Bank Holiday odbijając się od zamkniętych drzwi szkoły i urzędu wie, że nie sztuka w tym, żeby się narobić, tylko w wydajności – a tej Polakom nikt już nie może uczciwie odmówić. O ile oczywiście daje się tymże Polakom uczciwie zarabiać.

 

Gęby PiS-u

 

Przede wszystkim jednak należy się zastanowić co tym razem nie wyjdzie i jakie tego będą „obiektywne przyczyny”. Tu jest Polska, więc co może pójść źle  – to pójdzie, mówi polskie XI Przykazanie. Obecna regulacja dotycząca handlu w święta została napisana tak, że zarobiły sklepy z alkoholem dla niepoznaki ucharakteryzowane na stacje paliw. Przez ostatnie dwa lata PiS miał i ma poważne problemy z uchwaleniem najprostszej nawet ustawy bez N-podejść, autopoprawek, nowelizowania dopiero co przyjętych ustaw, nocnych komisji i używania prezydenta jako gaśnicy, strach więc pomyśleć co mogliby przegłosować tym razem...

 

Oczywiście, przecież partia rządząca ma wreszcie swój Trybunał Konstytucyjny i podobno twarda jest wobec Brukseli. Bez problemu można by więc wpisać w ustawę nie tylko  ścisłe określenie godzin pracy obowiązujące wyłącznie należące do zachodnich sieci sklepy wielkopowierzchniowe no i przede wszystkim wrócić do kwestii opodatkowania ich w sposób blokujący transfer aktywów.

 

Tylko, że PiS jakoś tego nie robi... I tym razem nie dlatego, że nie może – tylko dlatego, że to jest partia gęby. I tej kłapiącej czego to by nie dokonała, tylko wrogowie nie pozwalają – i tej przyprawianej reszcie społeczeństwa. Handel co drugą niedzielą, czy przebąkiwania, że może jak zakazać – to wszystkim spowodują, że pomysł w założeniu może i kontrowersyjny, ale mający jakieś uzasadnienie i cele – skończy iście po polsku. Jako męczący absurd.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • 5*
    D.K.
  • XII - NIE BEDE KLAMAL [powinno byc]
    Dotyczy: Samuel Irving Newhouse Jr nie żyje
    Komentarze (129)
    Napisz komentarz

    Popularne Najnowsze Wątki Moje

    ~jan1 : Slowem przez wiele lat przewodszil najwiekszej tubie propagandowej ,klamiac dezinformujac,,manipulujac, indoktrynujac, narod amerykanski i inne narody niewolniczo podpporzadkowane jej systemowi finansowemu. Oslaniajac korporacyjna przestepczosc patrz np [np John Perkins ,,,wyznania platnego ekonomicznego mordercy,,] ,wojny,niszczenie zdrowia bedac wrogiem prawdy. i dobra .



    John Swinton, były redaktor naczelny New York Times’a – wznosząc toast za niedoskonałość swojego zawodu w Nowojorskim Klubie Prasowym w 1953 r.:

    „…Gdybym zezwolił na opublikowanie swoich szczerych opinii w którymś numerze mojej gazety, w ciągu dwudziestu czterech godzin straciłbym posadę. Zadaniem dziennikarzy jest niszczyć prawdę, zwyczajnie kłamać, demoralizować, oczerniać, płaszczyć się u stóp mamony i sprzedawać swój kraj i swoją rasę za chleb powszedni.

    Wy to wiecie i ja to wiem, i jaką głupotą jest wznoszenie toastu za niezależną prasę? Jesteśmy narzędziami i wasalami bogatych ludzi, znajdujących się za sceną. Jesteśmy pajacami, a oni pociągają za sznurki i my tańczymy. Nasze talenty, nasze możliwości i nasze życie są własnością innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami”.

    Poniższa wypowiedź Davida Rockefellera, wtedy prezesa Chase Mahattan Bank, przemawiającego w czerwcu 1991 r. na spotkaniu klubu Bilderberg w Baden Baden, ilustruje tę kontrolę mediów:

    „Jesteśmy wdzięczni Washington Post, New York Times’owi, Time Magazine i innym ważnym publikacjom, których dyrektorzy uczestniczyli w naszych spotkaniach i respektowali swoje obietnice dyskrecji przez prawie czterdzieści lat.” I dalej kontynuował wyjaśnienia: „Niemożliwe byłoby rozwijanie naszego planu dla świata, gdybyśmy byli wystawieni na światła mediów w ciągu tych lat. Ale świat jest bardziej wyrafinowany i przygotowany na drogę do rządu światowego. Ponadnarodowa suwerenność elity intelektualnej i światowych bankierów jest na pewno lepsza od narodowej autodeterminacji praktykowanej w poprzednich stuleciach.”

    ************************************
    ze strony monitor polski slowian art ,,,Cel: Nowy Porządek Świata-(New World Order,,, zwiń
    1 minuta temu
  • AUTOR
    FAŁSZYWE PRZYKAZANIE O BRZMIENIU „PAMIĘTAJ ABYŚ DZIEŃ ŚWIĘTY ŚWIĘCIŁ”.

    Gwoli ścisłości: CZWARTE a nie TRZECIE Przykazanie Boże dane Mojżeszowi w Starym Testamencie na Górze Synaj nie brzmiało „Pamiętaj abyś dzień święty święcił”.

    Przykazanie to nie mówiło o odpoczynku w niedzielę „w pierwszy dzień tygodnia” a zawierało w sobie Rozkaz wstrzymywania się od prac od „piątku” po zachodzie słońca do „soboty”, po zachodzie słońca i to był tak zwany SABAT!

    Papieże i biskupi, księża, katechetki i katecheci, zakonnicy i zakonnice oraz wszelkiej maści nauczyciele katoliccy okłamują swoich wiernych głosząc treść „przykazania”, które nawet na Myśl Panu Bogu nie przyszło!

    Napisałem powyżej, że owe Przykazanie świętowania sabatu było Przykazaniem CZWARTYM a nie TRZECIM. I owszem, ponieważ papieże i biskupi dopuścili się fałszerstwa Bożego Słowa ukrywając przed katolikami PRZYKAZANIE DRUGIE, które zabraniało wykonywania obrazów i figur Pana Boga.

    Reasumując: Nie mam absolutnie nic przeciwko temu, że ludziska „w darze od Państwa” otrzymają ustawowo wszystkie niedziele wolne. Jednak jestem stanowczo przeciwny tymże wolnym dniom jeśliby miały być motywowane fałszywym przykazaniem, które nigdy Mojżeszowi nie było dane przez Pana Boga!

    *

    Prawdziwe Boże Przykazania z Góry Synaj Czytelnik znajdzie pod poniższym adresem:

    http://www.nonpossumus.pl/ps/Pwt/5.php


    http://m.neon24.pl/61c76bf3104e5aea3af8c4136d38ff6e,0,0.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031