Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
743 posty 333 komentarze

Ateizm – bezmyślność czy opętanie?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tytułu proszę nie traktować jako obrazy, a czemu - wyjaśni się w tekście.

 

 

Postawa religijna była zawsze dla mnie przede wszystkim następstwem  racjonalizmu, a ateizm obrazą inteligencji jako odrzucenie jedynie logicznego wyjaśnienia świata. Inne niż rozumowe kwestie związane religijnością bądź jej brakiem - interesowały mnie zatem czysto pobocznie. Jednak publicystyczno-internetowe reakcje na Różaniec do Granic, wydarzenie całkowicie nieinwazyjne, niewierzących w ogóle przecież nie dotykające - skłaniają do zastanowienia nad pozarozumowym aspektem ateizmu. Czy ta fala nienawiści, agresji wobec modlących - nie jest dowodem, że przynajmniej niektórzy niewierzący nie tylko nie chcą myśleć, ale po prostu są...  opętani? Bo to by tłumaczyło czemu zwykła modlitwa wzbudziła tak ogromną wściekłość.

 

Dla mnie ateizm to przede wszystkim kolejna odsłona ćwierćinteligencji[i], takie zawieszenie rozumu, na zasadzie "wprawdzie na chłopski rozum głupio to wygląda, ale na pewno Balcerowicz wie co robi, bo na poziomie masters-expert to co gupie - pewnikiem jest mondre!". Czyli: "na mój rozum nie da się tak długo blendować, aż piasek zamieni się w pierwszą komórkę żywą, ale na pewno są eksperci, którzy stwierdzili, że można. To ja już zostawię to ekspertom". A to myśleć trzeba. Myśleć! Nie mniej ja tam, mimo apostolskiego obowiązku, nikogo nie nawracam. Opisuję po prostu pewne zjawisko.

 

To trochę tak, jak z polityką (tylko bardziej). Równie szczerze uważam, że jeśli ktoś będąc Polakiem nie jest polskim narodowcem - to:

 

- albo uznaje wyraźnie inne priorytety, niż dobro własnej wspólnoty,

 

- albo działa dla jakichś własnych korzyści,

 

- albo jest niedoinformowany,

 

- albo po prostu głupi (względnie bezmyślny, co nie zawsze na jedno wychodzi).

 

W przypadku religii drugi czynnik w zasadzie obiektywnie nie zachodzi, zatem obserwujemy pozostałe trzy. Szczególny jest zwłaszcza przypadek pierwszy, często w formie "lucyferycznego romantyzmu/postawy rewolucyjnej", czyli odrzucenia Zbawienia wiecznego dla jakiejś wizji doczesnej (często nawet w niektórych przejawach... podobnej) . To właśnie jest przejaw wolnej woli, innego dowodu na słuszność postawy religijnej.

 

Oczywiście, nie oznacza to, że nie należy analizować poszczególnych form religijności, nie widzieć ich uwarunkowań czy następstw.  Częstym wszak błędem osób wierzących jest niedostrzeganie ziemskich implikacji działań, w których uczestniczą, czy którym są podporządkowani w skutek swej wiary. Wierząc bardzo ciężko jest widzieć np. własny Kościół jako instytucję ziemską, z interesami, celami gospodarczymi i politycznymi, polityką kadrową etc. Łatwiej analizuje się wyznaniowość cudzą, choć np. agresywny ateizm, będący przecież również specyficzną odmianą postawy religijnej – choć niekiedy i niektórym ułatwia widzenie i uznawania pewnych faktów, o tyle ze względu na emocjonalne uprzedzenia często mocno zaciemnia faktów tych interpretację czy zrozumienie. Cały czas jednak kręcimy się w tych rozważaniach wokół tej samej kwestii –  zaburzeń racjonalności  i rozumowego podejścia do świata. Tak tego, jak i ewentualnie jakichś innych…

 

Zresztą ja nie namawiam nikogo do relatywizmu, Boże broń, raczej wręcz przeciwnie. Po prostu  uważam, że ekscytowanie się czymkolwiek (no, może poza miłością...), np. cudzą modlitwą - jest zwyczajnie... nieeleganckie.  I znowu przenosząc to w świat polityki – przecież jeśli ktoś objawia nadmierny entuzjazm czy podniecenie w związku dajmy na to z wyborami czy jakimś wynikiem – to najpewniej albo jest głupi i/bądź naiwny, albo łże bezczelnie. Stąd sugestia jedynie, by nie popadać w moheryzm – i to żadnym tle, także… anty-moheryzmu. Na zewnątrz bowiem nadmiar entuzjazmu, podobnie jak i przerost agresji nieodmiennie sprawiają wrażenie po prostu opętania. Skądinąd jednak zdrowe bywa zdrowe zaangażowanie i zrozumienie wagi poruszanych problemów, właśnie na przekór letniemu, pozornie tylko promującemu wszech-relatywizm światu, jakoś dziwnie ochoczo osłaniającemu bynajmniej nie tak nieuznające prawd poziomy wtajemniczeń, na kształt opisany niegdyś proroczo przez  Chestertona  w „Kuli i Krzyżu”. Bo może to dopiero pełne zobojętnienie jest ostatecznym zwycięstwem Szatana?

 

Konrad Rękas

 



[i] I znowu, nie ma się o co obrażać, „ćwierćinteligencja” to po prostu nazwa pewnej formacji intelektualnej, silnej zwłaszcza w polityce polskiej lat 90-tych, lecz mającej też i inne przejawy. Nie musi wszak chodzić o to, że ktoś ma tylko ćwierć mózgu, lecz np. że używa tylko ¼ swojego potencjału myślowego?

KOMENTARZE

  • Zgadzam się z Autorem,
    że te wrzaski z powodu różańca były jakieś nieracjonalne. Egzorcysta ks.Glas mówi, że diabeł bardzo boi się modlitwy różańcowej. Protestowali lewacy w kraju i za granicą. Ostrość wystąpień może świadczyć o wierze w skuteczność modlitwy różańcowej.
    Czytając na początku o związku wiary z racjonalizmem pomyślałam sobie o Gilbercie K.Chestertonie, a na końcu tekstu dowiedziałam się, że autor też o nim myślał -:))
    Ostatnio zgromadziłam sobie spory zapas materiałów autorstwa tego znakomitego Anglika, sympatyka Polski (i Irlandii). Zamierzam zacząć od książki "Wiekuisty człowiek", której fragmentu odsłuchałam na yt:
    https://www.youtube.com/watch?v=oAaFSaJ7SSk
  • inteligencji
    ,, …a ateizm obrazą inteligencji….”
    Nie ma co się dziwić, że coraz mniej ludzi wierzy, że irytują ich takie akcie jak ta z różańcem. Faktem jest, że w wielu krajach poprzednio arcykatolickich wyburzane są kościoły bo ludzie przestali do nich chodzić, a przestali chodzić bo przestali wierzyć w coś na co nie znajdują dowodu istnienia.
  • Wstyd i zażenowanie
    Oprócz myślenia, równie ważna (o ile nie ważniejsza) w pojmowaniu spraw tego świata jest intuicja, która w jednej ze swoich postaci zwie się empatią - umiejętnością wczuwania się w motywacje drugiego człowieka. Intuicja dochodzi do głosu, kiedy umysł jest wolny i dopuszcza do siebie różne kwestie. Ktoś zamknięty nienawiścią, albo dogmatami zwykle nie odbiera ulotnych przebłysków intuicji. Myślę że autorowi zabrakło intuicji, wczucia się w postawy protestujących, która jest aż nadto wyraźna. Raczej próżno dopatrywać się w tych protestach oznak opętania, a raczej głębokie poczucie zażenowania. To właśnie czują protestujący. Oczywiście ci spontaniczni, do których ne zaliczam różnych trolli o politykierskich i manipulatorskich pobudkach. To czuje człowiek, który tak np jak ja wierzy w istnienie Boga, ale po bliższym kontakcie z dogmatem katolickim, puka się ręką w czoło zastanawiając się kto jeszcze w dzisiejszym czasie wierzy w takie bajki. Te opowieści były dobre dla ludu z gminu jeszcze 200 lat temu, ale teraz? I dlatego trochę wstyd przed światem, że w moim Kraju robi się takie manifestacje ... głupoty.
  • @Krzysztof Szotowicz 22:46:50 Mądrość przeważnie jest względna
    i każda przeważnie może być w jakimś zakresie uważana za głupotę.
    Np trudno ogólnikowoi ściśle mądrze mówić o "dogmacie katolickim". Katolicvzm uznaje priorytetowość Ewangelii i przykazania Chrystusa o priorytetowości miłości Boga czyli nakaz interpretacji wszystkich innych przykazań i dogmatów w świetle tego pierwszego przykazania. Dla tego wszyscy amatorzy pasożytowania nawet na Ewangelii dążą do ekumenii z talmudyzmem zezwalającym (chociaż tylko talmudycznie rasowym żydom z "narodu księgi") interpretacje świętych tekstów jako słów "Bog żywego" lub w określonym czasie "martwego" w świetle swojej interesownościi zależnie od okoliczności.
  • Ateizm to opetanie bo az takim glupim byc nie mozna.
    Ateisci tlumacza naszym dzieciom , ze swiat powstal za pomoca ogromelnego wybuchu. Ludzie tez potrafia robic wybuchy, niektore nawet dosc duze i nigdy z nich nic nie powstalo. Zeby choc cos malutkiego jak np srubka od okularow, spinacz biurowy czy haftka do biustnika.
  • @staszek kieliszek 07:39:16
    najpierw pomyśl, później napisz.
    W przemyśle wybuch jest stosowany do formowania, tłoczenia grubych blach.
    Techniki strzałowe w górnictwie
    W inżynierii lądowej do kruszenia skał, przy budowie tam, tuneli, przy wydobyciu minerałów.
    Kiedyś były pistolety z nabojami prochowymi do wbijania nitów i śrub w żelazo.
    Że ateista nie wierzy, żeby wieloryb połknął a następnie wypluł św. Łukasza i już z tego powodu musi być opętany?
    ,, Ateizm to opetanie bo az takim glupim byc nie mozna.”
    A ty Staszek czy nie możesz być tak mądry by pisać polską czcionką, ę, ż, ć
  • @Krzysztof Szotowicz 22:46:50
    Nie wstydż sie az tak bardzo. "Świat" wkrótce zapomni, tak jak zapomniał o modlitwach na różańcu na ulicach Wiednia (wraz z członkami rządu i premierem) w intencji wyjęcia Sowietów, tak jak zamilczał różaniec Węgrów w nieodległych latach. "Świat" nie czuje zażenowania z powodu codziennych modłów muzułańskich na ulicach europejskich stolic.
    O ile mi wiadomo, nikt nie protestował na ulicach z powodu różańca, Wrzaski pochodziły z lewackich merdiów w różnych krajach, a zwłaszcza z Polski. Empatia dla pewnych mediów?
    W Kościele Katolickim jest nie jeden dogmat, zatem pisząc o dogmacie, po którym puka się w czoło wskazuje na ignorancję, a to zamyka drogę do dyskusji.
    Reasumując wywód: ocenę stanowi ostatni wyraz.
  • Ateizm – bezmyślność czy opętanie? To skrajnie fałszywa teza.
    Wiara to nienaukowe przekonanie że coś ma miejsce choć tego nie potrafimy udowodnić.
    Dowody to już nauka.
    Czyli wiara stoi w sprzeczności z nauką.
    Wierzyć można we wszystko to kwestia wyłącznie wyobraźni ale to nie gwarantuje że tak jest naprawdę.
    Wiara to abstrakcja oderwana od rzeczywistości.

    Ateizm to raczej oparcie wizji świata na nauce na naukowych dowodach
    (nauka też się może mylić ale bazuje na silnych dowodach na silnych potwierdzeniach swoich naukowych twierdzeń.

    Czyli Ateizm to nie bezmyślność ale właśnie odwrotnie, to naukowe podejście do świata.
    A wiara ? to podejście nienaukowe po prostu ktoś wierzy w jakiś zabobon i już. ... Religii na świecie jest bardzo wiele i wszystkie ludy pierwotne (prymitywne) dla objaśniania świata tworzyły swoje "wiary".
    Nasza Religią też została stworzona a właściwie spisana przez prymitywne plemiona pustynne sprzed 2000 lat. Ta religia jak dzisiaj wiemy bazuje wątkach wielu różnych religii znacznie wcześniejszych (np potop..)

    Religie wszystkie to tylko próby objaśniania świata przez ludzi prymitywnych słabo rozumujących... a religie dają łatwe odpowiedzi na wszystkie pytania. "Gdzieś jest Bóg który wszystko robi".. i deszcz. i wiatr, ziemię, i dzieci, i zwierzęta... wszystko jest robione przez mitycznego Boga...

    Dzisiaj to przecież jest absurd, bajka na poziome dla 5 letniego dziecka.
    I taki poziom intelektualny reprezentowały pierwotne plemiona które tworzyły i nadal tworzą własne religie.

    Wierzyć dzisiaj w twór tych pierwotnych plemion to tak jakby przyjąć wiarę dzisiejszych Indian z Amazonii, Zulusów z Afryki lub np Aborygenów. To wszystko równie dobre "wiary" jak np katolicyzm...

    W XXI wieku to trochę wstyd prezentować intelekt na poziomie 5 letniego dziecka czy Aborygenów czy innych Indian z puszczy Amazońskiej.
    A W Polsce takich "intelektualistów" jest bardzo wielu a prym wiodą oczywiście beneficjenci "wiary" czyli ziemscy urzędnicy pana Boga czyli kler.

    Naród Polski nie wyszedł jeszcze ze średniowiecznego zniewolenia wiarą.
    Inne narody już się znacznie bardzie uwolniły od "wiary"
    Wierzący sobie nie zdają sprawy że w naszej religii mają pozycję niewolnika pana Boga (twórcy religii żyli w czasach gdy niewolnictwo było powszechne) oni nie wiedzą że "modlić się" oznacza błagać żebrać, pozycja na klęczkach to pozycja uległości wasalizmu, całowanie urzędników pana Boga po rękach to pozostałości po czasach niewolniczych... oni mentalnie są niewolnikami..pana Boga ale ponieważ Boga nikt nie widział to realnie są niewolnikami urzędników pana Boga bo ci są całkiem realni.. to wręcz "nadzwyczajna kasta" kolejna po (a raczej przed) sędziach, prawnikach... nawet lekarzach.
    A demokracja nie istniej tam gdzie istnieją "nadzwyczajne kasty" bo nie ma równości praw a to fundament demokracji. (Bóg z rodzina i kolegami to jeszcze bardziej nadzwyczajna kasta).

    Prymitywne umysły nie potrafią zrozumieć że 10 zmanipulowanych przykazań można przestrzegać na zasadach zwykłej logiki... oni tego nie potrafią zrozumieć oni muszą mieć "bicz Boży" nad sobą... muszą być wytresowani przez KK (tresura poprzez ambonę i biczem Bożym) w tym co wolno a co nie... bo rozum im nie pozwala na samodzielną ocenę tego co wolno a co nie.

    To moim zdaniem jest główna przyczyna wszystkich nieszczęść historycznych narodu Polskiego. Ten naród można łatwo podejść poprzez agenturę w czarnych sukienkach... i opowiadania o tym czego Bóg (wroga agentura) oczekuje od Polaków.

    Tak Polska w 89r straciła suwerenność polityczną i gospodarczą i stała się kolonią zachodu. Dokonała tego wroga Polsce agentura w KK z JPII na czele, wroga Polsce agentura żydowska oraz miliony pożytecznych idiotów z Solidarności którzy biegali do kościoła słuchać dyrektyw z ambony.

    Przykro to pisać w XXI wieku i to na temat Polaków którzy sami swoim umysłowym zacofaniem niszczą swoją przyszłość.
  • @Krzysztof Szotowicz 22:46:50
    Dla jasności, jestem Agnostykiem; do ateistów mi równie daleko jak do katolików.
    Modlitwa różańcowa wzdłuż granic nie zażenowała mnie, raczej napełniła optymizmem, że Polacy są w stanie zjednoczyć się w tak wielkim projekcie.
    Gdyby do tego lali świńską krew wzdłuż granic, byłby lepszy efekt ;)

    Na serio, to wierzę w moc sprawczą wspólnej modlitwy, ale jako wibracji dobrej energii spotęgowanej przez tysiące uczestników - tego boją się krytycy. Nie chodzi tu o różaniec konkretnie, mogły by to być tańce i śpiewy i słowiańskie; efekt ten sam - wyzwolona spotęgowana dobra energia jako oręż walki ze złem. A monoteistyczny Bóg to wymysł żydowski, gratuluję obrzezanego umysłu..
  • @Oświat 09:58:37
    Odpowiem za @staszka kieliszka. Nie dlatego (o czym piszesz) ateista nie wierzy, bo wierzy inaczej (coś wybuchło - ale co jak nie było niczego? I powstała materia). Ateiści (i innowiercy) zatwardziale atakują katolików. To dowód na to, że katolicyzm jest prawdziwą wiarą w Boga. Szatan nie walczy w kłamstwem, sam jest kłamcą. Te ataki wskazują na wpływy diabła.
    Ateista ma rozum i wolną wolę. jak nie rozumie Biblii, to niech się zwróci do kogoś kompetentnego, ale widać z rozumu nie chce czynić użytku.
  • @Oscar 10:47:07
    Umysłowe zacofanie to wyziera z decyzji konstruktorów tego XXI wieku. Zabobony i ciemnota w postaci gender, eugenika (aborcja, eutanazja), znana już starożytnej Sparcie. przytruwanie żywnością, byle jakimi lekami, powrót do niewolnictwa. Gross "populacji" na globie to najmici opancerzeni piętrzącymi się nakazami i zakazami.
    Dania wystąpiła do ONZ o wykreślenie z dokumentów społeczności międzynarodowej określeń "kobieta w ciąży" (bo wyklucza ono transgenderowych) oraz aby ONZ unikała określenia "prawa człowieka" (bo to łączy się z łamaniem praw człowieka). Żaby gotują powoli w nowoczesnym XXI wieku, a postępowi najmici im sekundują.
  • @wercia 11:46:28
    bzdury...
    gender to inna również absurdalna ideologia bez fundamentów naukowych. Gender jest tak samo uzasadnione jak kiedyś np niewolnictwo, rasizm, dyskryminacja religijna... to ten sam poziom intelektualny... to tylko inna "religia" też pełna dogmatów i fałszywych prawd.

    Tak nawiasem mówiąc to wszystko twory "kultury żydowskiej" która charakteryzuje się całkowitym relatywizmem w stosunku ro realnego świata, pogardą dla prawdy oraz kultem kłamstwa jako niezwykle skutecznego narzędzia osiągania założonych celów (czasem uczciwych czasem niecnych).
    Kłamstwo i zakłamanie to nie nauka .. ale skuteczne narzędzie.
    Do tego kult pieniądza i mamy cała współczesną judeochrześcijańską cywilizację w której prości Słowianie znajdują się na samym dole
    bo genetycznie są przywiązani do prawdy a kłamstwem się posługują z obrzydzeniem... co czyni z nich łatwe ofiary dla Judaistycznego świata.

    Widać to od 1000 lat.
    .
  • @wercia 11:03:23
    Postawa religijna była zawsze dla mnie przede wszystkim następstwem racjonalizmu, a ateizm obrazą inteligencji jako odrzucenie jedynie logicznego wyjaśnienia świata.....
    ...Ateizm to opetanie bo az takim glupim byc nie mozna....
    ....Ateiści (i innowiercy) zatwardziale atakują katolików...

    I kto tu kogo atakuje?
  • @Oświat 13:10:18
    a katolicy ? kogo atakują zatwardziale ?

    Co ma racjonalizm do wiary ? NIC
    Racjonalizm to nauka...i tylko nauka.

    Religia objaśnia świat nawet w jednym zdaniu objaśnia wszystko
    .."Bóg tak chciał" to "prawda" uniwersalna wymyślona została już 2000 lat temu przez jedno pustynne plemię o niezwykłej tradycji kulturowej w zakresie przywiązania do prawdy.
    Dzisiejsze media w rękach tej "kultury" dobitnie pokazują fundamenty prawd "objawionych" przez przedstawicieli tej kultury 2000 lat temu.
    .
  • @ Autor - Ateizm ćwierć inteligentów czy ćwierćinteligencja antyateisów?
    Autorem poniższego komentarza jest dr Marek Głogoczowski
    _______________

    CZŁOWIEK JEST BOGIEM WIDZIALNYM. WIDZIEĆ CZŁOWIEKA – TO WIDZIEĆ BOGA.



    Pan Konrad Rękas – którego zwykłem cenić za rozmaite jego ANTYLIBERALNE opracowania – napisał coś takiego:



    „Dla mnie ateizm to przede wszystkim kolejna odsłona ćwierćinteligencji[i], takie zawieszenie rozumu.”



    O mnie, na podstawie mej książeczki „Wojna Bogów – Helios-Światowid kontra Jahwe-Hefajstos”, z roku 1995 (https://markglogg.eu/?p=604 ), najbliższa współpracowniczka papieża z Wadowic, dr Wanda Półtawska już 20 lat temu powiedziała, iż jestem AGRESYWNYM ATEISTĄ.

    A zatem, wg Rękasa, przedstawicielem ćwierćinteligencji, z zawieszonym rozumem.

    I w tym mym, ćwierćinteligetnym rozumie wciąż kołacze mi się myśl, że jeszcze nie tak dawno było popularne – i to nie tylko wśród marksistów-ćwierćinteligentów – stwierdzenie, że RELIGIA TO OPIUM LUDU. I w tej, dominującej, także w Polsce przez prawie XX stulecie optyce, ta cała „Krucjata różańcowa” to po prostu MASOWY RUCH NARKOMANÓW.



    A narkomania to jest bardzo nieeleganckie uzależnienie, które nie leczone może doprowadzić do społecznej katastrofy. Katastrofy podobnej do tej w jakiej tkwiły Chinach XIX wieku, w których Anglicy starali się uzależnić ludność – przede wszystkim inteligencję – od opium. Z tego powodu w ZSRR przez ponad pół wieku wiele kościołów było zamienionych w MUZEA ATEIZMU.

    I co więcej, nawet przyszły papież, krakowski ksiądz Karol Wojtyła zgodził się, przed półwieczem, na wydanie jego książki „Słowa i Czyn”, zawierająca m. innymi, takie BLUŹNIERCZE – dla ludzi wierzących że zostali stworzeni przez BOGA (a nie przez swych rodziców) myśli:



    Osoba i czyn
    Karol Wojtyła
    2012-10-21

    Oto kilka tez z książki „Osoba i czyn” autorstwa Karola Wojtyły, należącej podobno do najważniejszych dzieł filozoficznych późniejszego papieża, św. Jana Pawła II.

    (Do wydania tej książki w Polsce Ludowej, przed półwieczem doprowadziła dr Anna-Teresa Tymieniecka, dobra znajoma przyszłego papieża, podobnie jak małżeństwo Andrzeja i Wandy Półtawskich)

    Teza 15:
    Bóg nie jest historycznym bytem, który współpracuje z ludźmi, ani też człowiek nie współpracuje z Bogiem, lecz wyłącznie z innymi ludźmi. Religia nie ma swych źródeł w boskim objawieniu, lecz jest rezultatem wyobraźni człowieka. Religia katolicka nie różni się [pod tym względem] od innych kultów.

    Teza 16:
    Objawienie Boże jest niemożliwe do udowodnienia.

    Teza 17:
    Jedyne realne wytłumaczenie treści Nowego Testamentu nosi charakter filozoficzny.

    Teza 18:
    Każdą bożą tajemnicę należy uważać za czysty wytwór ludzkiej myśli. To samo dotyczy tradycyjnej chrześcijańskiej dogmatyki, będącej jednym z tych błędnych systemów.

    Teza 21:
    Czysto ludzka wspólnota, powszechna i solidarna – oto prawdziwy Kościół Chrześcijański, zgodny z Ewangelią odczytaną na nowy sposób, przeciwny dotychczasowemu totalitarnemu Kościołowi.

    Teza 22:
    Drogą do uratowania chrześcijaństwa nie jest Objawienie Stworzenia, Odkupienie lub Sąd Ostateczny, ale słowa „dialog” i „bliźni”.

    Teza 24:
    Zbawienie – samorealizacja ludzkości – nie ma wiecznej natury. Nie przyniesie ono człowiekowi żadnego cielesnego zmartwychwstania. Naiwną wiarę w życie wieczne, w zmartwychwstanie, czy cielesny powrót Zbawiciela na Ziemię, należy rozważać wyłącznie symbolicznie.

    Teza 25:
    Na drugim świecie, po śmierci, nie będziemy nagradzani za dobre uczynki, ani nawet karani za grzechy.

    Teza 28:
    Dlaczego człowiek z taką łatwością stworzył sobie duszę? Ponieważ nie została stworzona z niczego, lecz z istniejącej materii: w zwierzęcej duszy rozwijało się filogenetycznie to, co otrzymała ona od swych rodziców, przodków, od małp i [w tym procesie] mogła się jedynie ulepszać.

    Teza 32:
    Nie ma powodu, aby troszczyć się o dusze poronionych dzieci. Będą zbawione, gdyż grzech pierworodny nie istnieje.

    Teza 33:
    Nie ma powodu, aby chrzcić lub stosować inne tradycyjne formy dołączania nie-chrześcijan lub niewierzących do Kościoła, ani nawracać wyznawców innych religii.

    Teza 35:
    Człowiek jest Bogiem widzialnym. Widzieć człowieka – to widzieć Boga.

    https://marucha.wordpress.com/2012/10/21/osoba-i-czyn/

    ____________________________
  • @Rzeczpospolita 13:28:33
    bzdury.
    Konstrukcyjnie, ewolucyjnie człowiek jest ssakiem... są na to dowody naukowe. Różnice są wyłącznie na poziomie rozwoju mózgu.
    Mózg to genetyczna pamięć ROM oraz operacyjna pamięć RAM zwierzęcia w tym i człowieka.

    Koncepcja że człowiek jest Bogiem jest taka sama w istocie jak koncepcja rasistowska że biały jest Bogiem albo syjonistyczna że Żyd jest Bogiem
    albo nazistowska że Aryjczyk jest Bogiem...

    bzdury.. a przypisywanie sobie Boskości to grube nadużycie.
  • @Oscar 14:09:14
    Autorem tej bzdury (bo nie wszystkie tezy są bzdurą) jest św. JPII
  • @Rzeczpospolita 15:34:29
    O ocenie przekazu decyduje jego treść a nie autor.
  • @Oświat 09:58:37
    Ciesz się ęęęę że nie u zywa chińskiej czcionki krytyka taka piękna ateistyczna taka sama jak wiara ateisty w swoje racje które nie zaistniały by bez wiary w Boga. Dwa nie klej durnia że nie rozumiesz czy wybuch bomby coś wytwarza? NAWET ATOMOWEJ STWARZA TWORZY CZY NISZCZY???????????? Oświat a co to ma znaczyć żeś taki oświecony?Szkoda mi ciebie człowieku ale i tak życzę ci żebyś przewidział, miłego końca tygodnia.
  • @Oświat 09:58:37
    Myslalem, myslalem, ze napewno ktos sie znajdzie co napisze mi dialektyczny argument, ze koncowki do cystern mozna formowac za pomoca wybuchow.Formowac tak ale nie stwarzac z niczego a to jest roznica.
    Niewykluczone, ze ryba polknela kogos i wyplula.Kiedys wszystko bylo kilkakrotnie wieksze, zyly zwierzaki co juz wyginely.Na wystawie Expo 85 w Tokyo stal pomidor wysokosci 10 m, ktory wyprodukowal kilkanascie tysiecy owocow. Sekret: wychodowany w atmosferze z 30% tlenu + nieco zwiekszone cisnienie. Atmosfera z przed Potopu.
    Z polskimi czcionkami to racje masz, nie mam nic na wytlumaczenie mego lenistwa, za co przepraszam. Przepraszam tez za bledy ortograficzne i skladniowe.Jechalo sie dostatach i teraz sa tego wyniki :)
  • @Rzeczpospolita 13:28:33
    Czyżby stał się Pan zwolennikiem Cywilizacji Polskiej, bo akurat te tezy JPII są zgodne z CP.
    Jednak inne (dalsze?) prace JPII (Fides et Ratio) kiedyś krytykowałem w cyklu notek.
    Wygląda na to, że nastąpiło "przekierowanie" filozofii JPII na katolicyzm. Aż do odejścia od Ewangelii.

    "Teza 22:
    Drogą do uratowania chrześcijaństwa nie jest Objawienie Stworzenia, Odkupienie lub Sąd Ostateczny, ale słowa „dialog” i „bliźni”."

    Bardzo ważna teza. Tyle, że nie chodzi tu o chrześcijaństwo, a o katolicyzm.
    Bliźni i dialog - to określenia, które mogą występować tylko w strukturach egalitarnych; z niewolnikiem (niższym w hierarchii) się nie dyskutuje (dialoguje) - tego się poucza, bądź mu nakazuje. Bliźni zaś - to ktoś o równym statusie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031