Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
739 postów 328 komentarzy

Macierewicz, Duda, Szeremietiew, czyli wojny diadochów

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak wiadomo w polskiej, choć wcale nie tak długiej tradycji – szef resortu od wojska nazywa się ministrem obrony narodowej. Obecny zamiast jednak (się?) bronić – woli atakować.

 

 

Od paru dni fani  Antoniego Macierewicza  mają wroga bardziej nawet nienawistnego niż prezydenci  Duda  i  Putin  razem wzięci. Trwa atak na prof.  Romualda Szeremietiewa. Czołowemu polskiemu cywilnemu znawcy spraw obronnych macierewiczowcy zarzucają:

 

- narażanie na szwank,

 

- podważanie,

 

- awanturnictwo,

 

- konszachty z wrogami

 

- no i oczywiście dyletantyzm, przez który nawet do pięt nie dorasta Następcy Hetmanów, Pogromcy WSI, Jedynemu Odkrywcy Prawy Smoleńskiej – Antoniemu Wielkiemu.

 

Prof. Szeremietiew spokojnie odpowiada, wyjaśnia, tłumaczy, przedstawia swoje zwarte i kompetentne poglądy w sprawach wojskowych, podtrzymując przy tym swoje stanowisko, że w obecnym klinczu zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi RP albo należałoby zdymisjonować prezydenta – a skoro to niemożliwe, to odejść powinien szef MON. Przyglądając się tej nie pierwszej w życiorysie Szeremietiewa orce na ugorze przypominam sobie czas, kiedy to pan profesor wspólnie z ministrem obrony wspólnie zasiadali we władzach krajowych tej samej partii.

 

Był rok 1993, jedno z pierwszych posiedzeń rady naczelnej Ruchu dla Rzeczypospolitej, jej członkowie mieli się więc przedstawić:

 

-An-to-ni Ma-cie-re-wicz. Nurt Na-ro-do-wo Ka-to-lic-ki R-d-R! – wyskandował swoim zwyczajem ówczesny zastępca  Olszewskiego.

 

Szeriemietiew grzecznie wyczekał na swoją alfabetyczną kolej i z charakterystycznym graserunkiem zaśpiewał:

 

- Łomuałd Szełemietiew. Nułt Żydo-Masoński ŁdŁ…

 

Sala omal się zadławiła, łypiąc radośnie na Antoniego, ten zakopał się w swoje wielkiej wtedy brodzie i tylko oczy wydawały Szaremu Mietkowi wyrok śmierci. Zdaje się, że obowiązuje on do dziś…

 

Pozytywizm bezpieczeństwa

 

Oczywiście, dla laików to, co publicznie głosi prof. Szeremietiew nie różni się bardzo od narracji Macierewicza. Były minister obrony nie przekonuje rozmówców, że Rosja nas nie napadnie, nie kwestionuje samej zasady rozbudowy obrony terytorialnej (w końcu sam jest twórcą pierwotnej jej koncepcji), wyjaśnia też potrzeby sprzętowe armii. Nie traci więc czasu na sprawy fundamentalne – tylko pokazuje co nawet w oparciu o obecną optykę i propagandę robione jest źle, po dyletancku, obezwładniająco dla Sił Zbrojnych RP. Stąd właśnie rozmowy o dezorganizacji dowództwa z jego równorzędnymi szczeblami i wchodzącym na poziom operacyjny ministrem. Stąd krytyka połowiczności i słabości WOT i stąd wreszcie pokazywanie palcem, że kupujemy nie to, czego naprawdę potrzebuje polskie wojsko. Nie chodzi więc o to z czyjej bajki jest lub mógłby być sam Szeremietiew – tylko czy to co proponuję ma sens. Choć pan profesor pewnie sam tak o sobie nie myśli - jest jednak... pozytywistą. Jeśli wzmocnieniu armii, nawet koślawemu - ma służyć strach przed Ruskimi, to trudno, trzeba się posługiwać takimi narzędziami, jakie są. Między namówi mówiąc - myślę podobnie.  Putin nas nie napadnie, Macierewicza kiedyś nie będzie - a Wojsko Polskie to wartość, którą bezwzględnie należy umacniać i wspierać. Mimo wszystko.

 

Zbrodnia fachowości

 

Niestety, szanse, by stanowisko ministra obrony Polski objął ponownie marszałek  Rokossowski  nie są duże. Dlatego choćby hipotetycznie - trzeba by wybierać z tego, co jest.Przez całe 27-lecie III RP dorobiła się zaledwie trzech postaci mających kompetencje, kwalifikacje i wizję organizacji Sił Zbrojnych państwa polskiego (i wszystkie trzy były zresztą cokolwiek z innej epoki). Byli to:  Leszek Moczulski, gen.  Tadeusz Wilecki  i właśnie prof. Szeremietiew (wszyscy jakoś nadzwyczajnie za sobą zresztą nie przepadający…).

 

Moczulski i jego KPN otwarcie kwestionowali militarno-geopolityczną orientację Polski po 1989 r. (nie popierając też poprzedniej), gen. Wilecki po wyjściu z wojska twardo zakwestionował kierunek przemian, nie tylko tych zresztą w armii, prof. Szeremietiew (choć deklaratywnie piłsudczykowski romantyk) okazał się, jak wspomniano - pozytywistą i pragmatykiem ratującym co się da w realiach, jakie zostały nam dane. Żaden z tych trzech nie miał jednak realnego długotrwałego wpływu na kształt polityki obronnej Polski.

 

Przyczyną są oczywiście przede wszystkim wpływy zewnętrzne. Naszym tzw. obecnym sojusznikom nie zależy na tym, by Polska dysponowała silnymi, samodzielnymi Siłami Zbrojnymi, podobnie jak i nie chcą suwerennej polskiej polityki zagranicznej, której silna armia byłaby podstawą. Chcą - i minister Macierewicz, człowiek zupełnie spoza tematyki wojskowej, pilnie to realizuje - by Polska była:

 

a) nietargującym się nabywcą zachodniego szrotu wojskowego, przestarzałych technologii, niesprawdzonych konstrukcji itp.,

 

b) dostawcą kolonialnych sił okupacyjnych niskiej specjalizacji dla obcych wojen imperialnych, którym nie powierza się ani odpowiedzialnych zadań, ani specjalistycznego sprzętu, żebyśmy za dużo się nie nauczyli.

 

c) uzależniona od obcej obecności militarnej.

 

Rząd PiS jest tylko kolejnym rządem III RP, który szkodzi polskiej obronności i Wojsku Polskiemu. A przecież Polska, by być silną i niepodległą - musi być Polską Zbrojną!

 

Fantastyka i fakty

 

Niestety, to właśnie jest realizm, a tymczasem żyjemy w świecie fikcji. Analizujący politykę wojskową i zagraniczną III RP szukają często jakichś jej teoretycznych podstaw i odniesień, a to wspominając  Giedroycia, a to  Piłsudskiego, a to wreszcie grzebiąc w pracach amerykańskich geopolityków, z Brzezińskim na czele. Tymczasem odpowiedź literacka jest znacznie bliżej, tylko stoi na zupełnie innej półce.

 

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że albo ktoś w przeszłości podsunął Antoniemu Macierewiczowi i jego ekipie zbiór opowiadań/mikropowieści  Jacka Dukaja, albo wręcz np. za pomocą hipnozy imprintowano obecnego ministra obrony tak, że uwierzył, iż jest  XAVRASEM WYŻRYNEM. I mamy właśnie do czynienia z próbą urzeczywistnienia tamtego scenariusza – atomowej hekatomby, która zniszczy Moskwę i wprawdzie Polskę przy okazji, ale za to da szansę na realizację proroctwa Wyżryna. Gdyby bowiem traktować to co minister obrony mówi i robi dosłownie i poważnie – okazałoby się, żeżycie jest literaturą (zwłaszcza fantastyczną), a my wszyscy – żyjemy w powieści…

 

Oczywiście jednak zakładanie, że Macierewicz wierzy w to co mówi i po prostu zwariował – byłoby jednak zbyt optymistyczne. Rzekomy Wielki Strateg jest bowiem tylko jednym z wielu małych graczy polityki III RP. Macierewicz wchodząc w kolejne konflikty w obrębie obozu władzy liczy po prostu, że kiedy nastąpi przesilenie i wojny diadochów po śmierci Kaczyńskiego - to silny będzie klubami GaPy i przede wszystkim poparciem Amerykanów. I taki jest jedyny cel wszystkich jego gierek. Tymczasem np. prof Szeremietiew, znajdujący się od dawna już poza szachownicą – może sobie pozwolić na specyficzny luksus Kasandry: po prostu mówi jak jest. Jakby fachowość i zdrowy rozsądek miały w III RP jakąś wartość..

 

Z kolei wojna MON-Pałac Prezydencki, pomijając samo ścieranie się ośrodków wewnątrz-PiS-owskich, z całym sztafażem opowieści o “zdradzie Dudy”, “układzie z WSI” itd. - ma jeszcze jeden wymiar, stanowiąc dla PiS-u wymierną korzyść. No przecież  najdalej za dwa lata trzeba będzie jakoś wytłumaczyć DLACZEGO TYM RAZEM SIĘ NIE UDAŁO.  Tymczasem, chociaż rząd stara się podhodować opozycję – to nadal jakieś odpowiednio efektowne obalenie rządu pozostaje poza jej zasięgiem, na KE i Bundeswehrę też PiS-owcy nie mają co liczyć. Zostają im więc tylko dwie możliwości:

 

- modlić się, żeby Putin wjechał do Warszawy,


- zwalić wszystko na PAD-a.

 

Na razie więcej przemawia za wariantem numer 2.

 

Nie jest to zresztą jedyna wojna między przyszłymi-niedoszłymi następcami Kaczyńskiego. Inna, znacznie cichsza – trwa między Macierewiczem a  Mariuszem Kamińskim, a jedną z jej ofiar pozostaje  Mateusz Piskorski. Jak wiadomo lider ZMIANY przetrzymywany jest od 18 miesięcy w areszcie przez służby podległe Kamińskiemu właśnie m.in. w nadziei zdobycia haków na Macierewicza. Co jednak jest już tematem na inną historię, również jednak dotyczącą bezpieczeństwa państwa polskiego.

KOMENTARZE

  • Podżegacze wojenni to prezydent Duda Maciarewicz Waszczykowski !
    Prezydent Duda Maciarewicz Waszczykowski to są osoby które niosą za sobą śmierć i pożogę ! te osoby żydowskiego pochodzenia gotowe są na podpalenie Polski w imię żydowskich interesów na Ukrainie !

    Słowianie ! za żydo PO stosunki z Rosją byłe chłodne ! ale za żydo PIS stosunki z Rosją podszyte są wyłącznie zoologiczną nienawiścią do Rosji a głównymi autorami tej nienawiści są prezydent DUDA MACIAREWICZ WASZCZYKOWSKI ! ich jedyny cel to zniszczyć Rosję bez względu na koszty !!! więcta trójka żydów odwiedzają wszystkie kraje sąsiadujące z Rosja i jak sie domyślam namawiają do straceńczej wojny z ROSJĄ !!!!

    Słowianie ! pomyleńcy żydowscy z PISu szykują nam KRWAWĄ wojnę z Rosją ! Maciarewicz Duda Waszczykowski w razie czego uciekną z Polski zostawiając nas ! [cwane żydostwo kupili już odpowiednie samoloty by 'ewakuować' sie z Polski wraz z rodzinami ! ]


    Apel do Słowian ! ŁĄCZMY SIE PRZECIW ŚWIATOWEJ MAFII żydowskiej

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Polska Krajem NEUTRALNYM !
  • Przesłanie do podżegaczy wojennych ! mamy jedno życie !!!!!
    https://www.youtube.com/watch?v=vhblHOQrERE

    Polacy ! prezydent Duda Maciarewicz i Waszczykowski prą do wojny !!!
    chcą nas Polaków Słowian wystawić na rzeż !!!!!!!

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Polska Krajem NEUTRALNYM ! KRAJEM WOLNYM OD WOJEN !

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Przekręt Ziobry

    Który lobbysta motoryzacyjny dał w łapę ministrowi sprawiedliwości za wyczyszczenie wtórnego rynku aut w Polsce? czytaj więcej

  • POLSKA

    Pał/jac

    Jedno jest pewne. Jeśli nawet naprawdę ktoś kiedyś rozwali Pałac Kultury - to przecież nie dlatego, że to "relikt komuny", tylko ze względu na łapówkę od jakiegoś banku czy developera za warte miliardy miejsce w centrum Warszawy. czytaj więcej

  • POLSKA

    Murzyn niepodległości

    Marsz jak to marsz – przeszedł sobie. Wprawdzie próbuje się na siłę kreować wokół niego aurę skandalu – tymczasem MN po prostu wypełnił swoją rolę jako forma świętowania historycznej różnicy czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930