Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
743 posty 333 komentarze

Pistacjowa wojna

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeśli komuś wydaje się, że wojować można tylko o gaz i ropę – ten nie do końca rozumie współczesną ekonomię. Walczyć można o wszystko – byle dało się sprzedać oraz osiągnąć w tym monopol. A już szczególnie jeśli to coś jest smaczne.

 

 

Nie to nawet, że nie da się kupić upominków dla bliskich w Teheranie. Jeśli jednak nie miało się na to dość czasu podczas wizyty w stolicy Iranu – to jak w każdym innym mieście na świecie dysponującym lotniskiem, pozostaje ono ostatnią nadzieją zapominalskich. W żadnym innym chyba jednak typową charakterystyczną a drobną pamiątką nie bywa 5 kilo sprasowanych próżniowo orzeszków pistacjowych, które powszechnie upychają po walikach, torebkach i laptopówkach goście opuszczający Imam Khomeini International Airport. A co więcej – dokonujący takich zakupów mają oczywiście rację. Iran nie tylko jest największym obok Stanów Zjednoczonych producentem pistacji i to niemodyfikowanych genetycznie – ale bez wątpienia perskie orzeszki są najsmaczniejsze. W dodatku Irańczycy nie tylko rzucają Ameryce wyzwanie własną produkcją, ale też obecni na innym froncie cichej wojny pistacjowej – w Afganistanie.

 

Konsekwentny protekcjonizm USA

 

Obecną pozycję lidera na rynku orzeszkowym – Stany zawdzięczają konsekwentnej polityce protekcjonistycznej oraz sankcjom, których geneza sięga już Rewolucji Islamskiej, kiedy po raz pierwszy nałożono zaporowe, 241-procentowe cła na irańskie pistacje. Mimo wzrostu cen jeszcze w latach 80-tych import z Iranu pokrywał aż 42 proc. zapotrzebowania amerykańskiego rynku i dominował na pozostałych. W tej sytuacji Waszyngton wprowadził w 1987 r. całkowite embargo. Zostało ono zniesione na kilka miesięcy w roku 2000 i znów wznowione, dzięki czemu w samej tylko Kalifornii w 2015 r. pod uprawę pistacji zajęto 94 tys. hektarów – pięć razy więcej, niż w całych Stanach przed wybuchem konfliktu. Dzięki tym drakońskim metodom USA wybiły się na pozycję światowego lidera. Jeszcze w sezonie 2010/11 z produkcją 236,8 tys. ton Amerykanie mieli przewagę niespełna 21 tys. na Irańczykami, jednak tuż przed wstrzymaniem polityki sankcji przez administrację  Obamy  w styczniu 2016 r. uzyskali przewagę już blisko 45 tys. ton, a po przejściowym gorszym urodzaju spowodowanym suszą w Kalifornii – produkcja zaczęła rosnąć. Na nieszczęście dla Amerykanów jednak – nie tylko u nich. Kiedy cena produkcji, następnie i sprzedaży pistacji amerykańskiej zaczęła rosnąć  - irańska pozostała wyraźnie tańsza. Dla wyjaśnienia – wartość zagranicznej i krajowej sprzedaży amerykańskich tylko orzeszków – to w 2015 1,4 miliarda dolarów, a wartość całego rynku światowego, to ponad 2 miliardy dolarów, z tendencją wzrostową.

 

Trump do orzechów

 

Walka idzie o przede wszystkim o dwa kluczowe rynki – europejski i przede wszystkim gwałtownie rosnący chiński. Podczas pierwszego roku nieobowiązywania sankcji i restrykcji (sezon pistacjowy liczony jest od i do marca) – Iran wyeksportował 135 000 ton produktu o wartości 1,2 mld dolarów, do 59 krajów. W Europie największym odbiorcą pozostają Niemcy, ponadto zaś perska produkcja trafia Iraku, Kazachstanu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Indii, Hiszpanii i Rosji. To Chiny jednak są obecnie największym konsumentem, z importem 80 tys. ton (UE – 70 tys. ton rocznie) i właśnie o wejście na ten rynek toczy się walka – w której Irańczycy dysponują nie tylko produktem lepszej jakości, ale także tańszym , w dodatku zaś mają atut położenia i łatwego transportu. Drugim obszarem, na którym toczy się rywalizacja – to kontrola nad uprawami pistacji w Afganistanie. Nie może więc dziwić, że w tej sytuacji administracja  Trumpa zadziałała w jedynie znany sobie sposób – wznawiając wojnę handlową.

 

Waszyngton niezależnie, od deklaracji niekontynuowania JCPOA (umowy o kontroli nad irańskim programem jądrowym, na podstawie której wstrzymano częściowo politykę sankcji) – poinformował o przywróceniu 241-procentowego cła na irańską pistację, sektor ten będzie też zapewne na równi z paliwowym objęty ścisłym embargiem, narzucanym przez Amerykanów także ich „sojusznikom”.

 

Kiedy więc kupując snacki na imprezę rezygnujemy z pistacji mrucząc pod nosem „dobre, ale czemu takie drogie” – podziękujmy także i za ten gest przyjaźni Donaldowi Trumpowi. Aha, i pilnie przyglądajmy się bałtyckiemu wybrzeżu, czy z własnej i nieprzymuszonej woli, nie wybudujemy na nim za własne miliardy jakiegoś terminala do odbioru amerykańskich orzeszków. W końcu tak szczera i prawdziwa przyjaźń, jak polsko-amerykańska – musi kosztować!

 

Konrad Rękas

 

KOMENTARZE

  • Ceny w USA nie maja zadnego zwiazku z wartoscia towaru.
    Przyklady:
    orzeszki pistacjowe , luskane, $24.49/kg
    mieso wolowe, mielone, $4.38/kg
    jajka, 18 sztuk, $0.54
    jajka, 60 sztuk, $1.58

    Szkoda, ze te orzeszki takie drogie bo zdrowe sa, pomagaja przy cukrzycy, wysokim cholesterolu, chorobach serca.
  • @staszek kieliszek 23:43:39
    Jaja z biedry 10 SZtuk 5,94 zł czyli po kursie dzisiejszym nbp - 1.63 USD...
  • @provincjał 08:48:25
    Pytanie jest: jak w amerykanskim Walmart (amerykanska Biedronka) za 60 jaj placi sie mniej niz pudelko i kratki kosztuja w USA? A gdzie koszt karmy, a gdzie koszt transportu, a gdzie zysk sklepu, a gdzie zysk producenta? Moze te jajka sa syntetyczne , wytwarzane na planecie Nibiru?? Kura potrzebuje karmienia przez 6 miesiecy by zaczac jajka znosic.Mialem kury i skasowalem kilka miesiecy temu.Koszt jajek z wlasnej hodowli, wspomaganej resztkami ze stolu i darmowa trawa to $3 za tuzin, co najmniej. Same pytania bez odpowiedzi a taki niby prosty temat.
  • @staszek kieliszek 09:06:24
    Ja ceny swoich jajek od 10 kur nie jestem nawet w stanie policzyć. Sam dojazd w dni wolne od pracy( na co dzień pracuję w miejscu pobytu kur). to licząc samo paliwo jakieś 150 zł. a jajek mam średnio ok. 150 miesięcznie. Ale jeżdżę i nie jem tych z "fabryki".
  • @ BRAWO PANOWIE
    Juz myslalem ze aksamitne dlonie na neonie to standard,az chcialo sie zec ,ruki wier,,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031