Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
739 postów 328 komentarzy

Murzyn niepodległości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Marsz jak to marsz – przeszedł sobie. Wprawdzie próbuje się na siłę kreować wokół niego aurę skandalu – tymczasem MN po prostu wypełnił swoją rolę jako forma świętowania historycznej różnicy

 

 

Przestał natomiast być wydarzeniem politycznym – a może szkoda?

 

Oswojony Marsz

 

Oczywiście można by zadowolić się stwierdzeniem, że wystarczył brak PO u steru państwa – i skończyły się prowokacje wymierzone w Marsz Niepodległości. Obecnej władzy faktycznie inicjatywa ta w żaden sposób nie przeszkadza, a wręcz wkomponowuje się we frazeologię rządową – bo też i nie wysuwa haseł prawdziwie opozycyjnych wobec systemu rządów w III RP i sposobu ich sprawowania. Nazywa się wprawdzie Marszem NIEPODLEGŁOŚCI – ale w żaden sposób nie wspomina, że Polska obecnie niepodległa nie jest, nie mówiąc już o podjęciu starań, by suwerenność na jakimkolwiek polu odzyskać. Piękne było wezwanie do Boga w tegorocznym haśle Marszu… - ale też nie nadano mu charakteru postulatywnego, np. stawiając pod ścianą większość sejmową w sprawie ochrony nienarodzonych.

 

Marszowi i pomogło, i zaszkodziło, że przestał w końcu być narzędziem w rękach grupki chcącej z tej inicjatywy zrobić trampolinę dla ich sejmowych ambicji. Marsz znormalniał, stał się mniej sekciarski, dał się oswoić. To dobrze, rozczarowanie liczących na powtórzenie zadym było aż nadto widoczne. Ale i źle. Marsz stracił część swojej magii, swojej pasji, spowszedniał. Niby od początku części inicjatorów i uczestników o to chodziło. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że taki oswojony Marsz wpisuje się aż za dokładnie w głównonurtowy przekaz nt. „Sprawy w Polsce idą w dobrym kierunku!”.  Bo wcale nie idą i właśnie z szeregów maszerujących powinno to być widać najlepiej.

 

Przyczyn, jak i objawów jest wiele, geneza problemów jest jednak jedna. Dość było 11. listopada oglądać TVP – „Wiadomości” wprawdzie uszanowały Marsz Niepodległości, ale za drugą równie ważną okoliczność - uznała życzenia wydukane przez pracowników Ambasady Stanów Zjednoczonych w Warszawie. Czy trudno o lepszy dowód PODLEGŁOŚCI współczesnej Polski? Jesteśmy w stanie zapaści demograficznej, brak jest trwałych czynników wzrostu gospodarczego, a kryzys dotyka przede wszystkim tożsamości polskiej. Nasz naród dawno nie był tak zatomizowany, skłócony, znerwicowany, poddany presji zewnętrznej (zwłaszcza w postaci imigracji zza południowo-wschodniej granicy), jak i wewnętrznej, przez obłędną polityczną strategię polaryzacyjno-alienacyjną imprintowaną Polakom.

 

Siadanie na autostradzie

 

Jasnym też jest, że taki Marsz Niepodległości nie tyle może służyć odbudowie jedności Polaków, bo i nie taki od początku był jego charakter – ale może i powinien pobudzać do dyskusji o tym czym jest niepodległość, a szerzej także polskość dzisiaj. I o ile od pierwszej definicji znaczna część uczestników i organizatorów daje się odsuwać – o tyle dyskusja nad tą drugą kwestią rozgorzała, choć niekoniecznie w najszczęśliwszy sposób. Umówmy się bowiem - w rankingu najbardziej oderwanych od prawdziwych problemów Polski tematów - omawianie kwestii różnic rasowych i samego rasizmu będzie w ścisłej czołówce, a przecież konkurencja tzw. debaty publicznej w III RP jest ostra!

 

O ile organizatorzy i uczestnicy Marszu dali się wpuścić w może nie całkiem zastępczy, ale z pewnością nie pierwszoplanowany dla Polski problem imigracji - o tyle znacznie większym fejkiem jest "zagrożenie polskim rasizmem" znowu ochoczo suflowane przez część mediów i tych "ekspertów", co zawsze, mocno rozczarowanych, że 11.11 nie doszło w Warszawie do tyciego choćby pogromiku… Jasne, jakaś kobiecina próbowała płakać, że ktoś ją tam poszarpał – żeby jednak strawestować  Hadziuka  z „Rancza” – „to opłacało jej się taki kawał tłuc tylko, żeby po pysku zebrać?”. A jakby sobie siadła na autostradzie, to też – tylko kierowcy TIR-a byłaby wina, że ją przejechał?

 

W końcu zresztą, po nieco chaotycznym ustaleniem o co by tu można się czepić – o artykuły w zachodniej prasie? o jakiś transparencik? – ostatecznie padło na wiwisekcjonowaną na wszelkie sposoby skądinąd zupełnie rozsądną wypowiedź rzecznika MW. Tymczasem, tak Bogiem a prawdą – wprawdzie najdalej jutro wielu będzie przysięgać, że p.  Pławskiubrany w charakterystyczny biały kaptur, stojąc na tle płonącego krzyża krzyczał, że nienawidzi murzynów. Ale czytając jego wypowiedź tak, jak została zapisana - to co on u licha powiedział nieprawdziwego, niewłaściwego, a w dodatku nie oczywistego?

 

Nie, nie chodzi bowiem o to, czy murzyn może zapisać się do Młodzieży Wszechpolskiej. Cała, kolejna już przecież w historii awantura wokół Marszu Niepodległości, ta już zupełnie wydumana – ma tylko zwolnić wszystkich: i tych maszerujących i ich krytyków od odpowiedzi na fundamentalne pytania - w rodzaju jak uzyskać niepodległość dla Polski dzisiaj? A przecież podkreślać trzeba stale – że  genezą wszystkich naszych problemów i gwarancją, że nie zostaną one rozwiązane, jest właśnie brak niepodległości. Nawet ta nędzna namiastka debaty o polskości, strach przed imigrantami i francowate na niego lekarstwa – to też skutki tego, że nie możemy sami decydować o sprawach polskich. Dlatego właśnie nie ma dokąd i po co maszerować. Trzeba stanąć na Ujazdowskich 29/31 i zrobić im w Warszawie Teheran.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Zadałeś autorze ciekawe pytanie "że wystarczył brak PO u steru państwa – i skończyły się prowokacje wymierzone w Marsz Niepodle"
    Zwykle rządzącym zależy na tym, by takie manifestacje przebiegały w spokoju, bo spokojne manifestacje pokazują naród jest z władzą, naród akceptuje władzę. Dziś przecież Błaszczak głosił takie tezy.

    Zwróćmy uwagę, że za czasów PO-PSL Kaczyński świętował w Krakowie, a w Warszawie były rozróby. W zeszłym roku Kaczyński świętował w Warszawie, rozrób nie było, w tym roku akurat uciekł przed Donaldem Tuskiem.

    Myślę, że nie ma najmniejszej wątpliwości, kto stał za rozróbami w czasie poprzednich marszów. Na pewno nie byli to Polacy.
  • autor
    ...A przecież podkreślać trzeba stale – że genezą wszystkich naszych problemów i gwarancją, że nie zostaną one rozwiązane, jest właśnie brak niepodległości....

    Jak wygląda brak niepodległości niech autor raczy popatrzeć na zdjęcia poniżej i nie chrzani głupot.
    http://fotopolska.eu/foto/14/14830.jpg
    https://i.pinimg.com/474x/68/fb/62/68fb6231de75542bf618f7bb029b84c4--warsaw-ghetto-uprising-warsaw-poland.jpg
    http://static.prsa.pl/images/9ffebce2-5d0c-48aa-975c-c36df3075832.jpg
  • Po prostu nieprawda
    >...ale w żaden sposób nie wspomina, że Polska obecnie niepodległa nie jest, nie mówiąc już o podjęciu starań, by suwerenność na jakimkolwiek polu odzyskać.
    --------------------
    Nie chce mi się dociekać ile jest jeszcze nieprawdy w Twoim artykule. Ja sobie przeglądnąłem całą 4,5 godzinną transmisję bezpośrednią.
    Nie wiem po ilu minutach Marszu zacząłeś pisać tę notkę- ale im ciemniej było tym bardziej radykalniej i interesująco. Polecam kawałek "mam już dość": tych polskich obietnic bez liku, sztucznego kryzysu, pierdolenia, że idziemy naprzód i stawiania nam za wzór rozwoju pederastów, udawania , że ludzie są tu szcześliwi, zamiatania pod dywan każdej ludzkiej krzywdy.. itd.

    Na koniec MN jego organizator zaapelował: Uczcie się tekstu ROTY, gdyż Rota od zaraz to nasz hymn:
    https://twitter.com/aktwolinarodu/status/929947771792175104
  • //Trzeba stanąć na Ujazdowskich 29/31 i zrobić im w Warszawie Teheran.//
    O! To to!
    To w rzeczywistości są tchórze, dobrze tupnąć nogą i będą sp....
  • 5*
    "A przecież podkreślać trzeba stale – że genezą wszystkich naszych problemów i gwarancją, że nie zostaną one rozwiązane, jest właśnie brak niepodległości."

    "Trzeba stanąć na Ujazdowskich 29/31 i zrobić im w Warszawie Teheran." (Oczywiście odrzucam państwo wyznaniowe. - D.K.)
  • @Oświat 22:01:07
    Czy Wielkim Księstwie Poznańskim (następnie Prowincji Poznańskiej Prus) działały obozy koncentracyjne i odbywały się łapanki uliczne? Nie. Czy ta część Polski i Polska w ogóle - była wówczas niepodległa?
  • @chart 18:38:10
    Gdyby Polska nie była państwem niepodległym, nie byłoby flag biało-czerwonych ani Marszu Niepodległości.

    Można zarzucać Polsce postokrągłostołowej wiele, ale nie brak suwerenności sui generi. Być może brak suwerenności finansowej czy gospodarczej, owszem, ale nie politycznej.

    Naród, który nie walczy o własne państwo i nie broni go, nie jest długofalowo godny miana narodu (bo krótkofalowo istnieje stan, gdy naród trwa, a państwa nie ma - np. 123 lata zaborów lub dzisiejsi Kurdowie).

    Natomiast naród, który interes własnego państwa przedkłada nad własny byt i nad interes narodowy, nie jest narodem poważnym.

    To tak, jak gdyby małżeństwo za dobro najwyższe uznało mieszkanie (dom, samochód, precjoza), a nie to, co się między nimi w sferze emocjonalnej dzieje.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • POLSKA

    Przekręt Ziobry

    Który lobbysta motoryzacyjny dał w łapę ministrowi sprawiedliwości za wyczyszczenie wtórnego rynku aut w Polsce? czytaj więcej

  • POLSKA

    Pał/jac

    Jedno jest pewne. Jeśli nawet naprawdę ktoś kiedyś rozwali Pałac Kultury - to przecież nie dlatego, że to "relikt komuny", tylko ze względu na łapówkę od jakiegoś banku czy developera za warte miliardy miejsce w centrum Warszawy. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    Europa się budzi?

    Jak wiele razy pisałem – nie wierzę w Europę. Więcej – nie interesuje mnie ona bardziej, niż Narnia, która też nie istnieje, ale przynajmniej sprawia przyjemniejsze wrażenie. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930