Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
804 posty 365 komentarzy

Posiadłości Swoim Ludziom?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Aborcja aborcją, a najlepiej umiejąca liczyć partia Sejmu wpadła na lepszy pomysł jak nas okraść tak, żebyśmy się jeszcze ucieszyli.

 

 

PSL chce rozdawać domy za złotówkę! To element realizacji programu Stronnictwa na wybory samorządowe. Tyle, że jak z tymi samochodami na placu Czerwonym – nie domy, tylko projekty, do tego być może działki – ale raczej tylko… Swoim Ludziom, a ponadto - choć prezent ma być partyjny – to finansowany przez… samorząd województwa lubelskiego. Przypadkiem rządzonego akurat przez ludowców.

 

Oferta z haczykiem

 

Wygląda na to, że pod pretekstem ściągania na Lubelszczyznę fachowców od wydobycia węgla[i], a także oferty dla powracających do kraju z emigracji –  PSL chce się uwłaszczyć na gruntach należących obecnie do samorządu. Tak przynajmniej wynika z czytanych literalnie założeń programu „Lubelskie napędzane węglem”. Jego założenia po raz kolejny przybliżyli na wspólnej konferencji prasowej europoseł  Krzysztof Hetman  (wiceprezes NKW PSL) i marszałek  Sławomir Sosnowski. - Bezpłatny projekt domu energooszczędnego to jeden z elementów gospodarczego programu samorządowego Polskiego Stronnictwa Ludowego „Lubelskie napędzane węglem”. W pakiecie od samorządu dodajemy działkę za przysłowiową złotówkę. To nasza oferta dla „lubelskich emigrantów” i wykwalifikowanych pracowników m.in. przyszłych kopalni, które według założeń programu miałby powstać w naszym regionie – tłumaczył Hetman.

 

Kto zarobi?

 

Brzmi świetnie, prawda? Wizualizacje 160-metrowych, 5-pokojowych domków też wyglądają uroczo. Tyle tylko, że…  PSL rozdaje coś, co nie należy do partii – tylko do samorządu.  W dodatku nie ma możliwości prawnej, by osoba fizyczna otrzymała darowiznę w postaci działki samorządowej. Miałyby więc one zostać przekazane osobom prawnym, np. spółdzielniom. Czy przypadkiem nie takim założonym przez zaufanych działaczy partyjnych? Takie pytanie wyraźnie psuje humor politykom PSL. - Myśleć trzeba we właściwym kierunku! – denerwuje się marszałek Sosnowski. – Zostaliśmy przejrzani! – próbuje podkpiwać europoseł Hetman. Na pytanie jednak czemu w akcji jawnie wyborczej wciąż miesza im się partyjne z publicznym – odpowiedzieć wprost nie chcą. W dodatku zaś cały pomysł jest pisany palcem po węglu – bo do jego realizacji potrzebna byłaby najprawdopodobniej w ogóle nowelizacja obowiązujących przepisów. Na to zaś musiałaby zgodzić się partia rządząca, czyli PiS. Ludowcy chcą ją zaszantażować publiczną użytecznością projektu – jednak chyba zbyt oczywisty jest jego rzeczywisty cel, czyli  wyprowadzenie najatrakcyjniejszych gruntów samorządowych w ręce zaufane, czyli własne.

 

Na razie na skądinąd brzmiących atrakcyjnie nowych projektach węglowych – zarabiają na Lubelszczyźnie głównie politycy PO i PSL i kolejny pomysł nie odbiega jakoś wyraźnie od tej utrwalonej już tendencji. Kiedy jednak poskrobać wizualizacje i odrzucić hasła – interes partyjny jakoś zawsze wyprzedza publiczny. W końcu i mieszka się najwygodniej za pośrednictwem wybranych demokratycznie przedstawicieli, ich krewnych i znajomych! A gdyby noga się powinęła w jesiennych wyborach do sejmików – zostaną spółdzielnie i milionowej wartości grunty na pocieszenie…

 

Wygląda więc na to, że „zieloni”czują już porażkę w wyborach samorządowych, a w każdym razie starają się zabezpieczyć. Czas zacząć spisywać klamki w Urzędach Marszałkowskich, bo jak przegrają - to je też odkręcą. W końcu nawet złamany trzonek od łopaty w PSL-owskim „gospodarstwie” może się przydać!

 

Konrad Rękas

 



[i] O co chodzi w partyjnej rozgrywce o lubelski węgiel – czytaj też tutaj: //chart.neon24.pl/post/116179,podziemny-front

 

KOMENTARZE

  • PSL reprezentuje głównie własne interesy a nie interesy Narodu.
    PSL do żadna lewica to raczej pro oligarchiczna ostrożna prawica.
    Dla nich najwyższym dobrem są ziemscy Oligarchowie a drobnica się nie liczy. tzn liczy ale tylko przy wyborach.

    żydowska propaganda zrobiła ludziom balagan w głowach.
    Nie rozstrzygam motywów (wiadomo że są wrogie Polakom).

    Lewica zawsze była ateistyczna, socjalna pro społeczna a prawica oligarchiczna, antyspołeczna i w sojuszu z oligarchią kościelną.
    Obyczajowo lewica zawsze była racjonalnie purystyczna a prawica skrajnie, doktrynalnie purystyczna (choć nie "pod stołem, zakrystii).
    To liberalizm jest skrajnie, obscenicznie rozwiązły (to żydowska "kultura dla gojów".

    To jest podstawowy podział na lewicę i prawicę.
    Liberalizm w tym podziale to prawica ( a nie jak żydzi wciskają narodowi lewica.
    Powstają oczywiście najróżniejsze hybrydy...ale to wszystko byty niestabilne .
    Jedna taką znaną hybrydą skrajnie rasistowską był faszyzm (włoski) który z jednej strony honorował oligarchię zwłaszcza tę kościelną a z drugiej strony był socjalny choć wybiórczo na tle rasistowskim.
    Ostrzejszą wersją tej ideologii był nazizm Hitlera.
    Obecnie mamy podobną ideologię Syjonizmu (naród wybrany - kontra goje) który poprzez swoje marionetki rządzi światem zachodnim.
    W Polsce PIS to rodzaj łagodnego faszyzmu łączącego socjalizm z Oligarchizmem kościelnym i kapitalistycznym.

    To sprzeczne połączenie nietrwałe w czasie.
    Oligarchowie zawsze będą mieć władzę z natury rzeczy (Rydzyk) a mając władzę będą poszerzali swoje "możliwości" a więc bogactwa i ilość władzy niekoniecznie formalnej.
    Tą drogą żydzi zdobyli pełnię władzy w USA i na tzw zachodzie.

    Prawdziwa lewica jest ateistyczna anty Oligarchiczna i prospołeczna.
    Komunizm to była skrajna lewica która nie dopuszczała do bogacenia się jednostek, ludzi, do inicjatyw prywatnych...to znowu żydowska skrajność (a w tle "naród wybrany czyli partyjna elyta" i masy gojów).

    Optimum jest po środku czyli władza narodowa ateistyczna (bo to władza doczesna od budowania dróg itp.. a nie od wiary) władza anty oligarchiczna ( w sensie wielkiej własności prywatnej i wyzysku pracowniczego oraz wpływów na władze na skutek możliwości jakie daje nieograniczone bogactwo). Bogactwo tak ale z progresywnym pułapem na poziome do kilkuset średniej ..narodu.
    W skali złotówek .. milionerzy tak ale miliarderzy już nie... i np od 10 milionów podatkowy progres.. lub obowiązkowo rosnące udziały społeczne czyli gminy, województwa a dla największych firm .. państwa.

    Hybrydy oligarchiczno socjalistyczne (faszyzm, nazizm, syjonizm, kapitalizm Niemiecki, Amerykański, PIS... zawsze będą się staczały w kierunku dyktatury oligarchów. Pieniądz daje władzę a władza przywileje czyli jeszcze więcej pieniędzy... i władzy
    To twardy mechanizm ... nie do upilnowania w żadnym systemie.
    I to nie jest cecha oligarchii żydowskiej ale każdej oligarchii np religijnej, partyjnej....
    Tylko likwidacja systemowa zjawiska oligarchii może uchronić system demokratyczny przez korozją, gniciem...

    W demokracji każdy powinien żyć na poziomie który wynika wyłącznie z jego talentów, pracowitości, osiągnięć... a nie z dziedziczenia majątków a zwłaszcza fabryki innych wielkich geszeftów...(małe tak)...
    "Elyty" rodowe to przekleństwo ludzkości...
    Natura rozdaje inteligencję losowo nie zważając na pozycję społeczną tatusia czy mamusi.
    Wystarczy by wszyscy mieli dostęp do takiej samej edukacji by elitami byli najzdolniejsi, najlepsi członkowie społeczeństwa ... a nie rodowe przygłupy...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031