Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
835 postów 397 komentarzy

Przyjdzie głupi i kupi, czyli ORP Marnotrawstwo

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska potrzebuje silnej armii - a PiS-owskie zakupy uzbrojenia tylko szkodzą obronności naszego kraju.

 

Kiedy handełesi zwiedzą się, że jakaś pani domu zwariowała, wygrała w totka, a w każdym razie zaczyna puszczać grubszą gotówkę – zwalają się wszyscy, wpychając cudowne mopy, samobieżne żelazka, figurki bożków szczęścia, buty z tektury i diamenty ze szkła. Biznes się kręci – bo przyjdzie głupi i kupi.

 

Chcący podwójnie płaci

 

Skoro już wiadomo, że Polska wyrzuca pieniądze na niepotrzebny w warunkach polskich, za to bardzo kosztowny sprzęt wojskowy – nagle wszyscy chcą go nam opchnąć. Oczywiście drogo – bo Warszawa wszem i wobec radośnie oświadczyła, że musi i będzie kupować! Tak przecież każą Amerykanie, a my o ułamek umknęliśmy ostatnio wymogowi 2 proc. PKB na cele wojskowe. Jak zaś wiadomo:  kiedy kupujący kupić musi  - ogromnie to poprawia jego pozycję negocjacyjną i na pewno powoduje redukcję ofiarowanych cen

 

Teraz Niemcy – przez dekady traktujące Polskę jako sprawdzony skład swojego złomu z demobilu (np. pancernego) – dołączają do gry w oszwabianie durnych polskich zakupoholików proponując swoje okręty podwodne. I dyskusja, jeśli nawet jakaś się pojawia – to wśród entuzjastów militariów o ewentualnych parametrach nowej broni, inni co najwyżej sobie po sympatiach (czy lobbingowych interesach) pokręcą nosem czy nie można by  polskich 10 miliardów  dać zarobić komuś innemu. Niemal nikt jednak nie porusza kwestii absolutnie podstawowej, zwłaszcza przy tak poważnych decyzjach równocześnie finansowych i militarnych.

 

Wiedzieć po co

 

Kolorowe magazyny zwłaszcza przed świętami pełne są porad jak uniknąć niechcianych, niepotrzebnych zakupów, sugerują, by nie chodzić do sklepu na głodno – a najlepiej zacząć od zrobienia listy. Szkoda, że nikt jakoś tego samego nie doradził decydującym o zaopatrzeniu Sił Zbrojnych RP. A w efekcie również nikt z roztrząsających obiektywne walory bojowe okrętów podwodnych nie odpowiedział dotąd na zasadnicze pytanie: A NA CHOLERĘ NAM ONE? Tu i teraz.

 

Padające "argumenty" wydają się bowiem pochodzić z... arsenału uzasadnień dla trzymania, coltów w domu: "bo fajne są..., bo się bezpieczniej z nimi poczujemy..., bo jakby co do czego, to se do kogoś strzelimy...!". No dobra - ale PO CO? Jak to się ma do jakiejś sensownej strategii obronnej/doktryny militarnej Polski? Jakie cele stawiamy takiemu sprzętowi? CZEMU MA SŁUŻYĆ, poza samą frajdą i dziurą budżetową?

 

Wojsko kocha zabawki

 

Kiedy opadnie zdziwienie, że w ogóle można pytać o sens – niektórzy może nawet coś tam bąkną. Np., że przecież sami wojskowi by tak chcieli, a fachowcom, to należy wierzyć itd. Ha! Bez urazy, ale także każdy dyrektor szpitala przysięgnie, że potrzebny mu tomograf pozytronowy za 25 mln zł, choćby nie miał najmniejszej szansy nigdy go użyć. Także każdy admirał chce mieć ładniejszą fregatę niż kolega. Tyle tylko, że Siły Zbrojne RP to nie piątek wieczór w pubie, kiedy chłopcy chwalą się który ma większy… motor. Eksperci, w tym wojskowi – mają do wskazania najwyżej jakie to "działania obronne na Bałtyku" z udziałem okrętów podwodnych miałyby być prowadzone oraz jaka jest ich zakładana skuteczność w stosunku do kosztów. I tyle. Zwalnianie się od myślenia, bo „admirał/profesor/doradca powiedział” zostało już przecież sfalsyfikowane. Już  Balcerowicz  tak się znać miał na ekonomii – że w ogóle nie trzeba było, a nawet nie wypadało myśleć. Z wiadomym skutkiem. Czy polskie bezpieczeństwo przy takich „ekspertach” ma wyglądać tak opłakanie, jak polska ekonomia zarządzana przez im podobnych?

 

Samo(z)bójcy

 

Musimy mieć mocarstwową marynarkę, bo Ruskie mają!” – na pewno zaraz padnie greps rozstrzygający. Pozornie rozstrzygający.  Czy naprawdę nawet najbardziej zawzięty rusofob wierzy w możliwość podjęcia przez III RP wyrównanego wyścigu zbrojeń z Federacją Rosyjską?  No to może wysiłkiem społecznym – niech zainteresowani ufundują pierwszą serię młotów bojowych i w warunkach poligonowych pukną się nimi w... No w co tam sobie trafią. Jasne, w tych samych kręgach sens posiadania tego typu broni był już wielokrotnie wyjaśniany. Tzn. poza oczywistym, czyli wywaleniem milionów, z których przecież zawsze coś komuś zostanie - polityczno-militarny miałby być taki, że taki okręt ma się podkraść możliwie blisko Petersburga i odpalić co tam ma w kierunku najbliższych elektrowni atomowych. To ma być taka "polska Hiroshima" - jak opisuje się to na forach fanów wojennych pomysłów PiS-u. Bez urazy, ale takie samobójstwa proszę łaskawie popełniać indywidualnie, a nie na żywej (jeszcze żywej, do czasu – przy takiej klasie politycznej…) tkance narodu polskiego!

 

Obrona skuteczna

 

Inni choćby pozorują argumentację niby to racjonalniejszą, choć równie fałszywie mocarstwową. „No ale takie okręty to sobie pływają po morzach i oceanach i można je wykorzystywać szerzej, niż tylko jakaś tam obrona na Bałtyku!” – bąkają. Paradnie, czyli tak jak przed (ostatnią…) wojną światową - kiedy pomoc RN dla PMW również sprowadzała się do ponagleń: kiedy te drogie okręty podwodne znajdą się wreszcie w brytyjskich portach? Poza tym zaśwłaśnie sytuacja przedwojenna jest pouczająca: PMW była przeinwestowana, kosztem choćby artylerii p.panc. czy p.lot., sprzętu p.panc. piechoty, łączności czy transportu  - słowem tego wszystkiego, czego zabrakło we Wrześniu, a co można było wyprodukować lub kupić ZAMIAST dofinansowywać zagraniczne stocznie. Był to czas, kiedy za bicie na trwogę  CAT-Mackiewicz  wylądował w Berezie, bo pisał coś bez sensu i defetystycznie o potrzebie motoryzacji Wojska, kiedy przecież wszyscy się cieszyli, że kioskarze zrzucili się na nowy ckm… Podobnie i dziś wszyscy ostrzegający przed bzdurnością i nietrafnością zakupów takich jak „Patrioty” czy Program ORKA – są oskarżani o „propagandę anty-obronną”, podczas gdy chodzi o OBRONĘ SKUTECZNĄ. No i – przed prawdziwymi zagrożeniami…

 

Brak sukcesów przedwojennej PMW wynikał, rzecz jasna i z błędnej koncepcji jej użycia, i z błędów w dowodzeniu jednostek we Wrześniu – jasne. Obrońcy ówczesnych nakładów morskich tłumaczą (?) jednak, że w sumie to tylko nieporozumienie – bo przecież zbrojono się przeciw Sowietom, a nie Rzeszy. Ale skoro tak, skoro to podstawowe założenie geopolityczne – strategiczne okazało się nieprawidłowe, a rozpoznanie zagrożenia błędne - to cała koncepcja, w tym kierunek zbrojeń i wydatków też tracił sens! Czy gdyby nie bariery uniemożliwiające klasie politycznej w Polsce logiczne myślenie – nie udałoby się znaleźć oczywistych analogii do sytuacji obecnej i współczesnych błędów?

 

Fakty bowiem są takie, że i w 20-leciu i obecnie  Polska nie potrzebowała i nie potrzebuje nadmiernie rozbudowanej marynarki wojennej. Podobnie jak i zbędne jest nam "doświadczenie bojowe" zdobywane na pustyniach oraz szturmowy sprzęt do walki np. w dżunglach.  PMW na miarę naszych potrzeb ma strzec wybrzeża, naszych łowisk, ew. reprezentować gdzieś polską banderę. I mieć trochę zaplecza powietrznego, w podobnych celach. I tyle.

 

O polską suwerenną doktrynę wojskową

 

Przede wszystkim jednak kluczowe jest najpierw ustalenie strategicznych celów polskiej polityki wojskowej, wynikających z racjonalnej oceny sytuacji geopolitycznej Polski. Następnie zaś nakreślenie kierunków tychże celów osiągnięcia. Tymczasem - o czym pisze od dłuższego czasu choćby prof.  Romuald Szeremietiew  - w istocie  NIE ISTNIEJE spójna i pogłębiona strategia wojskowa/obronna Polski, oficjalne dokumenty programowe mają charakter ogólnikowy na poziomie rozlicznych "strategii wdrażania środków unijnych" czyli tak, by uzasadnić dowolne wydatki. A równocześnie chłopcy z WOT śpią po krzakach (jasne, lubią tak, ale nie tak miało wyglądać ich szkolenie!) - bo na ten okrzyczany projekt zwyczajnie brakuje pieniędzy.

 

Polska musi być silna. Polska musi mieć silną, dobrze uzbrojoną armię.  Ale na rany Ojczyzny, nie uzbrojoną w co bądź, co się komu umaniło, o czym mokro śnił byle generał czy admirał, za co ktoś wziął grubą łapówkę i co nam wmusili "sojusznicy"!

 

Ale o taką racjonalizację trudno, bo niestety w naszym kraju niepotrzebne są nawet armie (nomen omen...) lobbystów, bo na ochotnika znajdują się bataliony idiotów zakrzykujące każdy głos rozsądku: autostrada jest 10 razy za droga, z podejrzanych materiałów i donikąd? "Tak, furmanką byś tylko jeździł! Nic w Polsce nie dadzą zbudować! Tylko by narzekali!". Lotnisko nadaje się dla latawców, kosztuje tryliard i nikt z niego nie będzie latał? "Polskie malkontenctwo! Ważne, że coś robią!" Wyrzucamy miliardy na zbędne uzbrojenie, zamiast zbroic się z sensem? "Zdrada! Pewnie tchórz albo dywersant!".

 

Idiota polski ręka w rękę ze złodziejem wewnętrznym i agentem z zewnątrz...

 

W takich momentach bić trzeba w dzwony, ale myśleć i działać zimno, wykorzystując wszystkie dostępne kanały oddziaływania. Skoro już musimy w to brnąć – to zbrójmy się nawet i ze strachu przed Rosją, jeśli tylko to ma nas skłonić do myślenia o polskich potrzebach obronnych - ale na  Rydza!  - nie róbmy tego dla udziału w wojnach kolonialnych czy byle dociągnąć do wymuszanych przez Amerykanów 2 proc. PKB: wydać, aby wydać! Zbrójmy się mądrze. Polska ma być zbrojna - a nie marnotrawna i okradana!

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • A czy mamy wogóle
    kadrę intelektualną zdolną stworzyć racjonalną doktrynę obronną i zaprojektować potrzebne do skutecznego wprowadzenia jej w życie niezbędne struktury wojskowe i wyposażenie armii?
  • wPISowe na amerykańskie uzobrojenie, to nic innego jak tylko i wyłacznie...
    haracz jaki teraz płacimy za "odzyskanie" wolności za pomocą operacji specjalnej obcych służb zwanej Solidarność.
    Chyba taniej (i to owiele taniej) kosztował Polskę haracz za 50 lat zycia w pokoju płacony CCCP
  • Tylko w Neonie 24 można przeczytać rzeczowe argumenty o Polsce !
    Słowianie ! reszta medialnego ścieku to typowa żydowska prymitywna syjonistyczna lub globalna propaganda !!! te TVP TVN Polsaty i Super stacja to żydowskie propagandowe szambo ! smród ot tych stacji jedzie na kilometry ! smród czosnku cebuli i smród nie mytych zębów wali ot tych żydowskich mord które w tych stacjach występują !!

    TYLKO NEONIE 24 JEST WOLNOŚĆ SŁOWA !!!!! Neon 24 jest ostatnią redutą Polaków w morzu medialnego żydowskiego gówn.. !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach. Polska Krajem NEUTRALNYM !!!!
  • A przypadkiem
    "Romuald Szeremietiew - w istocie NIE ISTNIEJE spójna i pogłębiona strategia wojskowa/obronna Polski, oficjalne dokumenty programowe mają charakter ogólnikowy na poziomie rozlicznych "strategii wdrażania środków unijnych" czyli tak, by uzasadnić dowolne wydatki. A równocześnie chłopcy z WOT śpią po krzakach (jasne, lubią tak, ale nie tak miało wyglądać ich szkolenie!) - bo na ten okrzyczany projekt zwyczajnie brakuje pieniędzy."
    AA przypadkiem to nie ten gość co ministrował w swoim czasie i osławiony udupieniem kontraktu na spikach z pełna polonizacją z powodów "politycznych" / Może faktycznie dojrzał i zmądrzał. Choć nie obiły mi się o uszy przeprosiny za objawioną wtedy głupotę
  • @gnago 19:20:59
    jesli zmądrzał, to nie za bardzo bo nadal uważa , że głównym zagrożeniem dla Polski jest Rosja. Jestem ciekaw czy porównał kiedyś PKB Rosji i Nato , proporcje ludnościowe i czy starał się wyciągnąć z tego jakieś racjonalne wnioski. Chyba sądzi, że Rosją rządzą kompletni idioci chcący napaść na wielokrotnie potężniejszego przeciwnika i z nim wygrać bez zniszczenia samego siebie. No chyba, że wie , że NATO to jedynie nami chce rozjuszyć Rosję i potem rzucić jej na pożarcie . Ale i wtedy te miliardy wydane bez ładu, składu więc bez żadnej koncepcji w niczym militarnie nam nie pomogą.
  • Autorze, napisałeś:
    ''Polska potrzebuje silnej armii ''
    //

    I gdybyśmy taką armię mieli, to co byśmy z tą 'silną armią' zrobili?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31