Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
789 postów 356 komentarzy

Jak naprawdę przegraliśmy pod Legnicą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na początku kwietnia, dwa narody słowiańskie czczą fundamentalne, a jakże odmienne rocznice.

 

Chcąc zrozumieć co sprawiło, że słaba i rozbita Ruś (a w zasadzie nawet tylko drobna jej część) - potrafiła 5 kwietnia 1242 r. na Lodowym Cmentarzysku jeziora Pejpus odnieść zwycięstwo nad germańskim, krzyżackim naporem i to ponad półtorej stulecia nim dokonał tego (i to tylko połowicznie...) tak potężny sojusz polsko-litewski - musimy uznać przykrą geopolityczną pomyłkę naszych przodków, którzy 9 kwietnia 1241 r. walczyli nie po tej stronie, co trzeba.

 

Bitwa pod Legnicą zastępuje niekiedy Polakom naszą absencję podczas wypraw krzyżowych. Bój ten idealnie również pasuje do legendy „Przedmurza…”, wizji ciągłego „ratowania niewdzięcznej Europy”. Ba, Legnica/Liegnitz bywa nawet przywoływana jako przykład… „polsko-niemieckiego braterstwa broni”. Słowem, acz anachroniczna i zakurzona, bitwa jest jakimś tam elementem współczesnej polityki historycznej. Oczywiście – całkowicie błędnie rozumianym i interpretowanym.

 

Niedoszłe Przedmurze Eurazji

 

Po pierwsze i przede wszystkim – zauważyć należy, że  znaczenie bitwy pod Legnicą było przede wszystkim, a w sumie niemal wyłącznie polskie i regionalne, nieszczególnie zresztą związane z samymi Mongołami. Klęska przerwała (a jak się okazało - w praktyce uniemożliwiła) realizację programu zjednoczenia ziem polskich na bazie Śląska  Henryków, który to projekt z perspektywy wprawdzie mógł wyglądać atrakcyjnie, zatrzymując tę wspaniałą dzielnicę bezpośrednio w obszarze przyszłej Corona Regni Poloniae. Tyle tylko, że tę z kolei w całości rozwiązanie takie wprowadzałoby, zapewne trwale – w orbitę bezpośrednich wpływów i zależności niemiecko-czeskich, zaś na polu społeczno-ekonomicznym kierował Polskę w stronę rozwoju klasycznie feudalnego. Dla Polaków bitwa pod Legnicą oznaczała więc udaremnienie nader wówczas prawdopodobnej, alternatywnej ścieżki rozwoju cywilizacyjnego Polski, a może i jej otoczenia międzynarodowego. Jeszcze bardziej zachodniej, a co za tym idzie niesamodzielnej, marginalizującej i eksploatującej, niż stało się to naszym udziałem (tzn. aż do teraz…). To nadal jednak kwestie istotne dla nas, dla Niemczyzny, nawet dla organizacji politycznej makroregionu – wciąż jednak nie dla całej Europy.

 

Banałem byłoby też przypominanie, że tak jak w 1920 r. bolszewicy nie mieli bynajmniej zamiaru podbijać Europy Zachodniej, a w 1944 r. nie szli wcale na Paryż, powstrzymywani tylko przez powstanie warszawskie – tak przeszło 700 lat wcześniej Mongołom ani się śniło moczyć kopyta swych koni w Atlantyku.  W istocie bowiem, wodzowie Czyngisa nie mieli początkowo najmniejszego zamiaru najeżdżać, podbijać, czy uzależniać nawet Rusi, a zaatakowali ją wyłącznie jako sojusznika ich prawdziwych przeciwników, Połowców (i to w wyniku niesprowokowanego aktu zdrady w postaci zamordowania posłów wysłanych z propozycją pokoju do……..) i analogicznie, najazd na Polskę potomków wielkiego Chana był tylko skutkiem rozpoznania w nas narzędzi węgierskich, przeszkadzających Mongołom poprzez ingerowanie w sprawy ruskie i próby rozszerzania strefy wpływów Budy na ziemie chronione przez eurazjatyckie tümeny.

 

Na marginesie zresztą warto dodać, że jedynym z najsłabiej rozpoznanych i opisanych epizodów polskiego średniowiecza pozostaje popadanie ziem polskich w coraz większą zależność… właśnie od Węgier. I o ile fakt interwencji czeskich w Polsce, pozyskiwanie przez nich kolejnych ziem, a wreszcie (przeskakując nieco chronologię) sięgnięcie po koronę polską przez  Przemyślidów  i staranie się o jej odzyskanie przez Luksemburgów jest znane i opisane w polskiej historiografii – o tyle niemal przezroczysta jest dla badaczy  dominacja węgierska, nasilająca się już od XIII wieku, potem zamaskowana jako wsparcie starań polskich o zjednoczenie (a nie prosta rywalizacja o wpływy z Czechami), a wreszcie zakończona zawołaniem  Andegawenów  na tron Polski w XIV wieku, jakby nagle i tak bierni politycznie Polacy mieli dość udawania i męczenia się ze swą suwerennością i z wyraźną ulgą chcieli na swej ziemi obcych władców. W międzyczasie zaś, to właśnie  polityczna podległość ekspansji węgierskiej - ściągnęła na nas wszystkie trzy najazdy tatarskie.

 

Ruskim szlakiem

 

Bitwa legnicka była więc nawet nie epizodem historii Europy, dla Polski zaś klęską dotkliwą, jednak nie przez swój wymiar militarny czy polityczny dla aspiracji Piastów śląskich. Nieszczęście Legnicy polegało nie na tym, że przegraliśmy sam bój, tylko na tym – że w ogóle do niego doszło, a my nie skorzystaliśmy z niepowtarzalnej szansy, jaką geniusz Czyngis Chana stworzył dla naszych wschodnich sąsiadów.  Prawdziwą porażką polską okazało się bowiem, że Mongołowie nie przejawiali chęci do rozciągnięcia swego zwierzchnictwa na ziemie polskie, zaś wśród Piastów nie znalazł się żaden przywódca z wizją równą przenikliwości  Aleksandra Newskiego. Mongołów nie tylko bowiem nie należało prowokować wdając się w węgiersko-ruskie awantury, nie tylko nie należało się przed nimi bronić – ale w dobrze pojmowanym polskim interesie  powinno się było ich wezwać,  zyskując osłonę przed prawdziwymi wrogami i szansę na bogacenie się i rozwój cywilizacyjny w ramach największego i najnowocześniejszego imperium średniowiecza! Zamiast zachwycać się, że Krzyżacy (i Templariusze) u boku polskich rycerzy walczyli pod Legnicą –  należało we współpracy z Mongołami raz na zawsze pozbyć się groźby germańskiej infiltracji i dominacji nad Polską!  Tak, jak Aleksander Newski uczynił to rok później z próbą europeizacji ziem ruskich…

 

Zważmy, że te księstwa ruskie, które lojalnie współpracowały z Orda - mogły dzięki teku stawiać skuteczny opór niemczyźnie. Te zaś, które chciały się Mongołom wymknąć - wpadały w zależność od Węgier, Polski, wreszcie od Litwy. Rusi mongolska opieka i organizacja per saldo wyszły nawet na zdrowie, może i nam by więc nie zaszkodziły? Wystarczyło tylko poprosić – Mongołowie, w swej eurazjatyckiej mentalności – mieli bowiem tę cechę, że przychodzili tylko zaproszeni – albo sprowokowani.

 

Zastanówmy się bowiem. W XIII wieku tak Polska, jak i Ruś wytraciły już impuls pasjonarny, który 250 lat wcześniej pozwolił im na stworzenie własnych państw i ukształtowanie pierwotnej odrębności pre-narodowej. Czynniki integrujące zaczęły szybko zanikać, zaś (wbrew wizji dziejów Polski rzekomo zupełnie różnych od doświadczeń ruskich) pojawiły się coraz intensywniejsze elementy dezintegracyjne, tendencja do wojen domowych traktowanych już najazdy na obcych, mordy polityczne i przede wszystkim –  interwencja zewnętrzna, nie pozwalająca w najmniejszym nawet stopniu traktować naszych Ziem jako istotny choćby lokalnie, a już na pewno nie jako samodzielny podmiot geopolityczny.  Przez następne kilkaset lat Polacy nie będą umieli rozwiązać problemu swego położenia na granicy światów, przy jednoczesnym braku lub odrzucaniu pojawiających się trwałych czynników rozwoju cywilizacyjnego, pozwalających sięgnąć po status imperialny – w naszej sytuacji po prostu nieodzowny do przetrwania. Tymczasem naszym wschodnim sąsiadom, rywalom i konkurentom, a wreszcie zwycięstwom – udało się to wszystko właśnie  dzięki mongolskiej pomocy.

 

Rosyjska historiografia, a za nią i zachodnia już dawno między bajki włożyły bowiem bajki o „mongolskim jarzmie”, paru otrutych (przeważnie zresztą przez siebie nawzajem) książąt była to bowiem niewielka cena za uniknięcie losu Bałtów czy rozmycie w innych etnosach. Miast tego – Ruś zdobyła geopolityczny, tożsamościowy, społeczny i ekonomiczny potencjał, pozwalający w ciągu kolejnych stuleci stworzyć własny superetnos, stając nowoczesnym narodem rosyjskim.

Narodem, który od mongolskich sojuszników nauczył się walczyć, organizować państwo, odzyskał pełną pasjonarność i ruszył na Wschód i Południe po status mocarstwowy.W tym samym zaś czasie alternatywna, zachodnia wizja organizacji Ziem Ruskich, najpierw w postaci płytkiej latynizacji Halicza, a następnie w formie Wielkiego Księstwa Litewskiego rozpraszając się i pogrążając w wewnętrznych sprzecznościach – ostatecznie poniosła klęskę, a wraz z nią –  upadły również szanse na tak realizowaną imperialną pozycję Polski.

 

 

Fałszywa tożsamość

 

Dziś szuka się różnych przyczyn czy cząstkowych czynników polskich przegranych na przestrzeni dziejów nie dostrzegając, że odpowiedź jest przede wszystkim tożsamościowa, wynikająca z zaburzenia na linii procesów dziejowych, z wprowadzenia i utrwalenia trwałej nieciągłości i niepokonalnej sprzeczności między polską pozycją geopolityczną, tradycją i charakterem naszego narodu – a imprintowanymi nam wyborami stricte politycznymi i ideologicznymi. Mówiąc prościej, do głębi jaźni wschodni, słowiański, eurazjatycki naród uparł się ścigać Zachód, stając igraszką interesów gwelfickich, cesarskich, habsburskich, germańskich, z echem jeszcze odleglejszych od naszych spraw rozgrywek świata Zachodu. To opacznie rozumiana, naśladowcza, odtwótcza i deklaratywna „łacińskość”, a następnie już wprost indukowane niczym paranoje „europejskość” i „atlantyzm” doprowadziły Polaków do obecnej, nader marnej kondycji. A ocalić nas, a przynajmniej dać szansę – mogły dać wyśmiewane i oskarżane „bizantyjskość” i „turanizm”, będące w istocie i naszym naturalnym środowiskiem i stanem świadomości, odrzucanymi jednak, zapominanym i celowo ukrywanym przed polskością.

 

A wystarczyło 777 lat temu zmienić strony pod Legnicą…

 

Konrad Rękas

 

KOMENTARZE

  • jak by
    Jak by babcia miała wąsy to by była dziadkiem.
    Posiłkowani przez Litwinów, Rusinów i Tatarów pobiliśmy Niemców pod Grunwaldem i co mamy?
    Niemcy zostały rozgromione przez armię czerwoną, przy boku której szła pierwsza Kościuszkowska i co mamy?
    Jak by babcia miała……
  • @Oświat 20:00:53
    Ha, ale to już problem naszego własnego braku konsekwencji.
  • "A wystarczyło 777 lat temu zmienić strony pod Legnicą…"
    Ba.Wiedziałby człowiek że sie przewróci to by usiadł.
    Wykalkulować sobie to w "tamtych czasach" było nie sposób.Dzisiaj dzięki naukom społecznym wiadomo co i jak a nawet dlaczego,no ale za to jest o całe 800 lat za późno.
    Myślę że decyzja a raczej wybór jakiego dokonał A.Newski był zupełnie przypadkowy.Szczęśliwy ale przypadkowy.Chociaż czy ja wiem? ostatecznie kniaź Newski jest świętym więc "przecieków z góry" tak całkiem wykluczyć się nie da.
    A taki Danił Halicki który dokonał wyboru odwrotnego (niż Newski) wcale nie musiał długo czekać żeby przekonać się że lepiej było z Ordą przeciwko Zachodowi.
    "Orda zabierał pieniądze a Zachód dusze" taka lapidarna ale jakże oddające istotę problemu fraza, zapamiętała mi się bo wygłoszono ją na zakończenie długaśnego wykładu "Socjologia Ordy" .
  • Autor
    "powinno się było ich wezwać (mongołów), zyskując osłonę przed prawdziwymi wrogami i szansę na bogacenie się i rozwój cywilizacyjny w ramach największego i najnowocześniejszego imperium średniowiecza!
    /chart/

    Konrad Mazowiecki tak samo myślał, kiedy wezwał Krzyżaków.


    Nic straconego Panie Konradzie Rękas. Da się ten "błąd" może naprawić za pomocą jedwabnego szlaku.

    1* za treść, bo formą, jak zawsze, się zachwycam.
  • @AgnieszkaS 21:21:00
    Podzielam opinię.
  • Aleksander Newski
    stanął przed dylematem - poddać się Rzymowi i stracić duszę czy być posłusznym Mongołom i stracić trochę złota. Wybrał to drugie i, jak pokazała historia, dokonał dobrego wyboru.
  • @Stara Baba & AgnieszkaS
    A ja się zgadzam z Autorem.
  • @ikulalibal 21:19:22
    "Orda zabierała pieniądze a Zachód dusze"
    /ikulalibal/

    Trudno o lepsze podsumowanie "Ordy". Wraz ze zmierzchem średniowiecza również Zachód zaczęły interesować tylko pieniądze i ogólnie stan posiadania. Myślę, że Autor eseju powinien rozpatrywać utraconą szansę oddania się Polaków pod mongolską "opiekę" z perspektywy dzisiejszego polsko-amerykańskiego sojuszu.
  • Jednym z celów Ordy
    było dla Mongołów zdobycie i doszczętne ograbienie legendarnie dla nich bogatego "Karakorum" (Krakowa) Zrobili to po zaskoczeniu obrońców, po długim i bardzo szybkim pochodzie. Nie wiem czy po tym fakcie którykolwiek z polskich książąt poszedł by z nimi na współpracę.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:16:24
    "A ja się zgadzam z Autorem."
    /Jarek Ruszkiewicz/

    Nie jestem zaskoczona. Tego oczekiwałam.
  • @Casey 22:28:23
    //było dla Mongołów zdobycie i doszczętne ograbienie legendarnie dla nich bogatego "Karakorum" (Krakowa) //

    "Legendarnie bogatego" ? po Bucharze i Samarkandzie jakaś europejska mieścina mogła się Mongołom wydać bogata i do tego legendarnie ?
    Przypuszczam że wątpię.Każde miasto a nawet oaza na Jedwabnym Szlaku były wówczas bogatsze od Krakowa.
    Co do "karakorum" to być może.Słowo to bowiem w jednym z tureckich dialektów znaczy "czarne" i faktycznie Kraków mógł im się wydać "czarny" (w znaczeniu:pusty,pozbawiony koloru,ubogi)
  • @AgnieszkaS 22:38:52
    A skąd takie oczekiwania?
  • Autor
    W 13 wieku bylo panstwo ktore weszlo w sojusz z Mongolami a byla to Chazaria(jej resztki) ktora zostala przemianowana na Zlota Orde.Od tego czasu mozna dostrzec masowa emigracje Chazarow na ziemie slowian.
    A to ze Mongolowie skierowali sie na ziemie polskie i Wegry tez mozna chyba Chazarom przypisac bo sluzyli w srodkowej i wschodniej Europie jako kupcy juz wczesniej.
  • @Autor
    Nie myślałem nawet, że jesteś Pan tak po...y.
    A tu siurpryza.
  • Kazdy krok powoduje inne konsekwencje w systemie niemozliwych do przewidzenia zaleznosci
    Dlatego trudno powiedziec do konca jakie byly by konsekwencje,takich a nie innych decyzji 700 lat temu, Tymczasem prowokacje panstw zachodu doprowadzaja tylko do eskalacji napiecia ,Te fakty dotycza nas bezbosrednio,niestety polskie sojusze satakie a nie inne jako konsekwencjatzw wolnosci i demokracji,
    Ze strony

    KODŁUCH | Subiektywny zbiór linków z niewybrednymi komentarzami
    https://kodluch.wordpress.com/
    Subiektywny zbiór linków z niewybrednymi komentarzami.

    Rosja prowadzi armię w pełnej gotowości bojowej
    Oleg Soloviev - 17:00, 9 kwietnia 2018 r

    Россия приводит свою армию в полную боевую готовность

    Rosyjski dowództwo wojskowe ogłosiło nagły alarm we wszystkich jednostkach sił lądowych, wojskowych sił kosmicznych i siłach obrony powietrznej. Ponadto, w ramach manewrów szkoleniowych, statki rakietowe Floty Czarnomorskiej zabrały się do morza w celu wykonania przydzielonych im zadań.

    Praktycznie w całym kraju istnieje ruch sprzętu wojskowego, w tym taktycznych i operacyjnych systemów rozmieszczania. Aktywność jednostek i odrębnych jednostek Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej jest najbardziej zauważalna w zachodniej części Rosji, w pobliżu granic z Ukrainą i Republiką Białorusi, a także w Trans-Bajkalskim Okręgu Wojskowym i na Dalekim Wschodzie.

    W dniach 8-9 kwietnia sprowadzono do morza dużą liczbę okrętów wojennych. Obserwuje się rozwój pojazdów opancerzonych, systemów rakietowych Iskander, a także batalionów obrony powietrznej z miejsc stałego rozmieszczenia.

    Oddzielne źródła zgłaszają rozmieszczenie stanowisk dowodzenia i kontroli w głównych bazach marynarki wojennej i lotniskach. Rosyjskie Ministerstwo Obrony odmówiło komentarza w sprawie informacji o nagłych ruchach jednostek.

    Niektórzy eksperci wojskowi wyjaśniają te działania przygotowując się do możliwej inwazji wojsk amerykańskich i NATO na Syrię po nieuzasadnionych oskarżeń Zachodu o oficjalny Damaszek za pomocą broni chemicznej. Opinię tę potwierdzają również słowa prezydenta Rosji Władimira Putina , który stwierdził, że Rosja nie porzuci swojego sojusznika, z którym zawarto odpowiednie umowy.

    Przypomnijmy, że minister obrony Ukrainy Stepan Poltorak powiedział w wywiadzie, że armia rosyjska skoncentrowała 19 grup batalionowo-taktycznych, w tym ponad 77 000 żołnierzy w pobliżu granic tego kraju, rzekomo przygotowujących się do agresji. Ta grupa jest uzbrojona w dużą liczbę czołgów, systemów rakietowych i samolotów bojowych. Jednak takie wypowiedzi wielokrotnie brzmiały z ust ukraińskich polityków, ale wszystkie z nich okazały się później bezpodstawne i bez podstaw.
    Podziel się wiadomościami ze swoimi przyjaciółmi!
  • @jan 08:41:56
    Cóż. Pisałem, że afera ze Skripalem jest przygotowaniem do większej chryji. Teraz był atak chemiczny i atak samolotów izraelskich na bazę w Syrii.

    Wniosek jest jeden. Widocznie czynione są stosowne przygotowania i ich stan wskazuje na bliską możliwość ataku.


    Czarno widzę.
  • Skupcie sie lepiej na sprawach dzisiejszych i dla istnienia Polski najważniejszych.
    Zamiast rozgrzebywać "prehistorie" i tracić na nie witalne siły wszyscy powinni skupić się na sprawach najnowszych i jak najbardziej dla Polski najwyższej wagi. Oto na Onecie czytam (w USA o tym cisza) iż po liście 59 Senatorów upominających się o "zwrot pożydowskiego mienia" organizowana jest podobna akcja w amerykańskiej Izbie Reprezentantów. Te wszystkie działania są niezgodne i sprzeczne z prawem USA i podpisanym z Polską w 1960 roku traktatem ale jednak
    są i będą się nasilać. Jeżeli rząd Polski i sami Polacy nie zareagują na te działania w stanowczy i jednoznaczny sposób stracicie Polskę. To nie są żarty. Tylko i wyłącznie od Polaków zależy czy sprawy nie posuną się dalej. To wszystko należy zablokować a stosunki dyplomatyczne z Izraelem jak najszybciej zerwać. Doszliśmy do takiej sytuacji że nasza obywatelska bierność uruchomiła żydowską hucpę w skali zabójczej dla Polski i całego polskiego narodu. Polonia amerykańska nic tu nie wskóra ani nie pomoże gdyż jest za słaba. To nie są już przelewki.
    Nawet to dziwne zdarzenie z kolumną ludzi idącą przez Meksyk w stronę granicy z USA oraz wysłanie amerykańskiego wojska przez Trumpa jest niczym innym jak wybieleniem zdarzeń na granicy Izrael-Palestyna. Mówię o tym aby pokazać jak bardzo USA jest zażydzone. Rosja także popełniła błąd nie atakując przed kilkoma laty Ukrainy o czym pisałem i ponosi tego konsekwencje na wielką skalę i w starciu polityczno-wizerunkowym poniesie olbrzymie straty nie mówiąc już o jej bezpieczeństwie.
    Jeszcze raz powtórzę , zacznijcie na poważnie bronić Polski bo niedługo jej już nie będzie. To znaczy zostanie tylko jej nazwa.
  • Bitwa pod Legnicą
    "Piastowie" śląscy- herb czarny orzeł,krzyż i półksiężyc- co mają z Nami wspólnego? Z dawną Lechią? To barwy szkopskie i do tego półksiężyc...
    Na zgromadzone w Legnicy wojska Krzyżaków,Joannitów,Templeariuszy uderzyli Mongołowie,Polacy w większośći "zbiegli". Zapewne celowo.Bronić szwabów z azjatyckim rodowodem?
  • @Stara Baba 15:00:39
    Nie ma lepszego dowodu na to że nie rozumie pan (pani) problemu, niż powyższy komentarz.

    //Rosja także popełniła błąd nie atakując przed kilkoma laty Ukrainy o czym pisałem //

    Zaatakować Ukrainę to zaatakować 20.000.000 Rosjan żyjących na tamtym terytorium.Straszna decyzja.
    Czy jeśli któregoś dnia nie spodoba nam się wojewoda mazowiecki będzie to oznaczało że wrogami stali się również mieszkańcy owego województwa? bez mrugnięcia oka wyślemy na nich lotnictwo?
    Jeśli umiesz instynktownie wskazać kto jest "swój" a kto "obcy" (a obcych jak wiadomo nie żal) to znaczy że nie jest tak źle. Jeśli potrafisz.
    Polska stulecia temu dokonała pewnych cywilizacyjno-historycznych wyborów w efekcie czego stała się "obca" dla wszystkich.Zachód nigdy nie zaakceptował Polaków takimi jakimi są i to nie teraz a już wówczas,wieki twemu.Zaś Wschód z oczywistych powodów również tego nie zrobił.A pan powiadasz:

    // Jeszcze raz powtórzę , zacznijcie na poważnie bronić Polski bo niedługo jej już nie będzie //

    PS
    można było by skonstatować:a przed kim bronić skoro Polska od dwu dekad tkwi w ciasnych objęciach najwierniejszych przyjaciół.Ale mogłoby to być poczytane jako złośliwość więc nie poczynię takiej konstatacji.
  • @ikulalibal 16:39:55
    O czym ty mówisz człowieku? Mówisz jak człowiek poddany i zniewolony.
    W tamtym czasie był to krótki temat o bardzo małym ryzyku oraz znikomej ilości ofiar. Dzisiaj sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Rosja przegrywa. Mimo iż utarło się powiedzenie iż najgorszy pokój jest lepszy niż mala wojna istnieją takie czasy i sytuacja gdzie tylko i wyłącznie wojna może ludzi lub państwo uratować.
  • @Stara Baba 16:48:17
    Rosja nie przegrywa.
    masz Pan tam w amerykanowie przechlapane od rana do wieczora i w nocy też.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:28:36
    Rosja przegrywa.
    Problem jednak jest w tym iż druga strona nie rozumie że gdy Rosja nie będzie miała wyjścia pójdzie na całego a wtedy dla wszystkich dupa zbita. Ten kult tak ma że nie rozumie człowieka który prędzej zginie niż się podda. Dla nich logiczne są tylko zyski i straty. To jest bardzo niebezpieczne.

    (Kiedyś o tym pisałem, oni nie prowadzą wojny aby kogoś zabić ale zniewolić i czerpać z tego zyski. Tak więc nazwy pozostaną te same
    lecz "pan" się zmieni. Najlepszym przykładem jest Polska i Ukraina.)
  • zonk
    Ciekaw tatarskiego spojrzenia na źródło swej tożsamości ruszyłem do lektury ww. art. Spotkał mnie niestety zawód bo o tytułowym powodzie przegranej pod Legnicą ani słowa. Tak się składa że pasjonowałem się swego czasu tematem i dotarłem do dzienników przechowywanych w cesarskim pałacu w Ułan Bator. Pałac Bogd chana będący muzeum Czyngis Chana jest kompleksem młodym. Znacznie starszym był pałac wybudowany w Karakorum. https://pl.wikipedia.org/wiki/Karakorum_(stolica) o którym mylnie komentatorzy piszą jako o Krakowie.

    Wracając do tytułowego "Jak naprawdę przegraliśmy pod Legnicą" to opisane to zostało w kronikach wielkiego Chana. Tam też czytamy że po raz pierwszy w Europie w czasie bitwy użyto broni chemicznej. Mongołowie przegrywali bitwę pod Legnicą sromotnie. W tej tragicznej sytuacji straceńcy ruszyli w środek pola bitewnego trzymając w dłoni lancę z zadzierzgniętą czaszką na ostrzu. Owa czaszka wypełniona była fosgenem - gazem bojowym powszechnie stosowanym w czasie 1WŚ.
    Fosgen wytwarzało się ze zgniłego i potem wysuszonego siana.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Fosgen
    Wiki oczywiście pieprzy bo fosgen użyto po raz pierwszy w Europie pod Legnicą 1241.

    fragment z opisu bitwy:
    "Była tam w ich (mongolskim) wojsku między innymi chorągwiami jedna ogromnej wielkości. (...) na wierzchołku jej drzewca tkwiła postać głowy wielce szpetnej i potwornej z brodą, kiedy więc Tatarzy o jedną staję w tył się byli cofnęli i zabierali do ucieczki, chorąży niosący ów proporzec począł tą głową z całej siły machać, a natychmiast buchnęła z niej jakaś para gęsta, dym i wiew tak smrodliwy, że za rozejściem się między wojskami tej zabójczej woni Polacy mdlejący i ledwo żywi ustali na siłach i niezdolnymi się stali do walki".

    W 1991 Sławomir Szulc wystąpił na podstawie tego fragmentu z hipotezą o wykorzystaniu przez Mongołów broni chemicznej. Józef Włodarski także uważa, że to pod Legnicą, a nie osiem wieków później, pod Ypres, użyto po raz pierwszy broni chemicznej. Możliwość posiadania takiej broni przez Mongołów nie jest zaskakująca, gdyż odpowiednią technologią dysponowali wówczas Chińczycy. Mongołowie zaś zetknęli się z chińską techniką wojenną już wcześniej – Czyngis-chan przejął m.in. chińskie metody walki oblężniczej. W dodatku Chińczycy byli dla ówczesnych Polaków nieodróżnialni od Mongołów, mogli więc ich nawet wspomagać, nie dając się rozpoznać. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Legnic%C4%85)

    Swoją drogą cała kampania polska tatarów jest niezwykle ciekawa. Tam gdzie południowi Słowianie, Madziarzy, Niemcy dostawali tęgie baty na północy Tatarzy napotykali zacięty opór. Walki w Małopolsce, na Mazowszu cechowały się niezwykłą jak na Europę manewrowością. Po prostu Polacy najszybciej zastosowali taktykę wroga i nękali go nieustannie. Oczywiście kampania polska mongołów została użyta jako kanwa rosyjskiego filmu w ubiegłym roku.
  • @kfakfa 15:03:07
    Piastowie" śląscy- herb czarny orzeł,krzyż i półksiężyc- co mają z Nami wspólnego? Z dawną Lechią? To barwy szkopskie i do tego półksiężyc...
    Na zgromadzone w Legnicy wojska Krzyżaków,Joannitów,Templeariuszy uderzyli Mongołowie,Polacy w większośći "zbiegli". Zapewne celowo.Bronić szwabów z azjatyckim rodowodem?
    drogi "naukofcu" sprawdź no może skąd komuniści zerżnęli orła. Nie zastanawia cię że po obu stronach Polski mamy dwugłowe mutanty. Z tego ten z zachodu w ostatnim stuleci u miał operację i jeden łeb stracił. O tezach że lechici pod czarnymi stanicami chadzali też umknęło
  • @norwid 18:21:34
    spotkałem się z tezą że trzonem wojsk technicznych to byli Chińczycy, a i oddziałów pomocniczych z ziem lennych ruskich nie można wykluczyć
  • @norwid 18:21:34
    "Swoją drogą cała kampania polska tatarów jest niezwykle ciekawa. Tam gdzie południowi Słowianie, Madziarzy, Niemcy dostawali tęgie baty na północy Tatarzy napotykali zacięty opór. Walki w Małopolsce, na Mazowszu cechowały się niezwykłą jak na Europę manewrowością. Po prostu Polacy najszybciej zastosowali taktykę wroga i nękali go nieustannie".

    Niech się Pan nie gniewa, ale to bajki. Jaki opór, jaka manewrowość? Pod Lublinem, Zawichostem, Raciborzem, Sandomierzem?

    Jeden, jeden przypadek skutecznego (bez następstw) uderzenia polskiego, Tursko Wielkie - to uderzenie na mały oddziałek stanowiący część rozpoznania akurat rozkładający jurty. Szczęście, a nie "zastosowanie taktyki wroga". Jakie nękanie? Zamknięcie się na Wawelu, czy ucieczka księcia Bolesława na Węgry? Ukrycie się księcia Konrada na Mazowszu?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930