Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
789 postów 356 komentarzy

Anders i „Anders”…

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak PiS podrabia polski patriotyzm.

 

Komentujący wyczyny podróżnicze pani senator  Costa, używającej panieńskiego nazwiska, Anders  - posuwają się do sugerowania, że pazerność, zadufanie, arogancja, skłonność do luksusu i inne ujawniane negatywne cechy parlamentarzystka PiS-u musiała odziedziczyć po ukraińskiej rodzinie ze strony matki.

 

Hmm, no może i tak być. Ale przypomnijmy może, co o ojcu pani senator pisał ogromnie mu przecież życzliwy o.  Innocenty Bocheński:

 

"Generał Anders miał adiutantów, których nazywano karawaniarzami. W armii angielskiej jest taki przepis, że generał może się ubierać jak uważa za stosowne i każdy ubierał się inaczej. Oficerowie nauczyli się też na Bliskim Wschodzie wielkopańskiego życia jakiego w Europie nikt nie widział. Jak tylko bitwa się skończyła, ze sztabu odrywał się łazik z dwoma karawaniarzami, którzy jechali i szukali jakiejś willi. Potem ludność spędzali, żeby piaskiem drogi wyspać. Parę godzin później stało dwóch żandarmów w białych rękawiczkach, jak u panów na rezydencji. Generał jeździł, a przed nim czterech motocyklistów z syrenami. Jedzie jaśnie pan, wszystko z drogi. A na kwaterze eleganckie mundury, śliczne kobiety. Każdy z generałów miał taki harem. To coś niesamowitego. A najdziwniejsze, że żołnierze to bardzo lubili i mówili: >O! to jest dowódca<!"

 

(„Między logiką a wiarą. Z Józefem M. Bocheńskim rozmawia Jan Parys”, Noir sur Blanc 1988, s.299)

 

Różnica polega rzecz jasna na tym, że generał  Anders  był... generałem Andersem.A pani senator Costa...

 

Jeśli coś wreszcie zgubi PiS – to będą to właśnie pazerność, której nie skryje nawet udawactwo  Kaczyńskiego  – oraz płaszczenie się przed zagranicą, zwłaszcza przed Izraelem. Obie cechy dowodzą bowiem pewnej oczywistości, dla wielbicieli partii rządzącej jednak dotąd niejasnej – że PiS jest partią nienachapanych dotąd hipokrytów, gardzących konsumencką hołotą na tyle głupią, żeby oddać na nich swoje głosy. Pokrywanie tego wszystkiego patriotycznym blichtrem tylko ten dysonans potęguje. Ani pani Costa nie jest generałem Andersem, wodzem wielkim, acz politykiem nieszczęśliwym – ani prezes Kaczyński nie jest marszałkiem  Piłsudskim, chociaż udaje jego pogardę dla dóbr materialnych. Jasne, można mieć też uzasadnione uwagi do różnych punktów życiorysów tamtych postaci historycznych – ale ich współczesne podróbki są tylko i po prostu żenujące.

 

Taka to i „polityka historyczna”.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Z artykułu o "bohaterze"
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17585&Itemid=100

    Kiedy bowiem Renata Bogdańska pławiła się w oficerskich salutach i wożona była po Włoszech generalskim autem, poprzedzanym przez adiutantów na motocyklach (jest to jedno ze wspomnień, do których w późniejszych latach będzie z lubością wracała), prawowita Irena Anders, utraciwszy w Kampanii Wrześniowej 1939 r. pierworodnego syna, Macieja Prószyńskiego, cierpiała nędzę w okupacyjnej Warszawie. Wspomagali ją przedwojenni przyjaciele Andersa, tzw. filistrzy z korporacji Arkonia, do której generał przystąpił podczas studiów na Politechnice Ryskiej i której pozostał wierny do końca życia.

    Co gorsza, jako żona generała, który organizował w ZSRR wojsko polskie, Irena Anders była poszukiwana przez Gestapo. Ukrywała się pod nazwiskiem Miłosz, porzuciwszy mieszkanie w Al. Niepodległości i nie kontaktując się z dziećmi, które również zmieniły nazwiska (ukochana córka generała, Anna Anders I voto Nowakowska, zapisała piękną kartę podczas Powstania Warszawskiego).

    Gdy w 1945 r., dzięki pomocy braci „filistrów” z Arkonii, Irenie Anders udało się opuścić komunistyczną Polskę i wraz z dziećmi, w najnędzniejszym przebraniu, dotrzeć do Włoch i do ukochanego „Właduńcia” – jaki czekał ich wstrząs, gdy ujrzeli przy nim młodą i pewną siebie aktoreczkę, do tego żonę jego oficera!

    Piękna Ukrainka nie zamierzała dzielić się generałem „z tą drugą” i kiedy tylko dostrzegła u ukochanego objawy słabości, słała mu przez adiutantów łzawe liściki z wyznaniami miłosnymi i błaganiami.

    Prawowita Irena Anders – która przed spotkaniem z mężem, aby ukryć ślady okupacyjnej biedy, wydała resztki pieniędzy na remont swego uzębienia – nie zamierzała brać udziału w tej komedii. Zdruzgotana, prosiła tylko, aby „Właduńcio” pomógł jej urządzić się na emigracji. Załatwił jej pracę w Czerwonym Krzyżu i wyjechała z dziećmi do Londynu.

    Odtąd już się nie widywali, również córka Anna ograniczyła spotkania z ojcem tylko do okazji oficjalnych, zaś syn Jerzy, który najboleśniej przeżył zdradę ojca, zerwał z nim wszelkie kontakty i wyjechał do Kanady. Jednak kiedy polski Czerwony Krzyż zakończył działalność w Londynie, Irenie Anders znów bieda zajrzała w oczy.

    Ta, do końca swych dni, prawdziwa dama – co przyznają wszyscy, którzy ją spotkali – zabrała się więc za krawiectwo i dzięki przyjaciołom, zdołała zarobić na utrzymanie.
  • Trochę jednak za daleko...
    "PiS jest partią nienachapanych dotąd hipokrytów, gardzących konsumencką hołotą na tyle głupią, żeby oddać na nich swoje głosy."

    Moim zdaniem to gruba nadinterpretacja.
    PIS jednak coś robi dla "tych głupich konsumentów" (500+, mieszkanie+, walka z karuzelą VAT, sądownictwo..)
    Z drugiej strony PIS lansuje taki model "patriotyzmu" którego nie trawię.
    PIS to Polska skrajna prawica faszyzująca stąd programy socjalne silnie związana z kościołem.
    PIS realizuje ideologię faszyzmu lansowaną mocno przed wojną przez KK ( we Włoszech i w Polsce).
    Faszyzm to taki prawicowy socjalizm.

    PIS kolaborował z mafią żydowską by zdobyć władzę w Polsce.. i teraz z tą mafią się zmaga...a mafia żydowska dobrze wie jak przymuszać do posłuszeństwa swoich wasali robi to od lat w USA, w Europie... mają wielkie doświadczenie.
    PIS jest bez szans musi krakać tak jak "une" albo oddać władzę.

    Dzisiaj w Polsce jak nie PIS to "une" innej opcji nie ma... również z powodu polityki PIS (zoologiczna nienawiść rodem z ambony do ateistycznej większości Narodu Polskiego).

    PIS to taki Polski Mussolinii.. tylko zamiast spółkowania z nazistami spółkuje ze syjonistami.
    Nazizm i syjonizm to bliźniacze ideologicznie ideologie.
    (rasa panów i naród wybrany.. czyli dyskryminacja innych narodów)

    Ja wolałbym socjalistyczne państwo bezwyznaniowe.
    Czyli socjalizm i rozdział kościoła od państwa.
    PIS realizuje staroświecki model włoskiego faszyzmu.

    Przypomnę że Mussolinii został rozstrzelany i publicznie powieszony za nogi ku uciesze włochów.
    A powiesili go za spółkowanie z nazistami oraz za zbrodnie przeciw Włoskiej lewicy czyli przeciw narodowi włoskiemu..

    Panie Prezesie .. to bardzo złe perspektywy... zły kierunek
    niech pan chociaż wykluczy podstawowe przyczyny dla których Włosi powiesili Mussoliniego ... trzeba zmienić politykę..
    jak się nie da odciąć od spółkowania ze syjonistami (a się nie da bo wlezą do każdego łózka) to trzeba chociaż udawać że to jest gwałt a nie spółkowanie... pojękiwać z bólu a nie przeżywać orgazmy miłości i rozkoszy jak to teraz Dudek, i inie tylko, robi.

    Drugi powód to prześladowanie lewicy... lud w Polsce jest lewicowy...
    a lud nie zna litości...powiesi jak nic... tylko Jaruzelski mógłby temu zapobiec .. ale już nie żyje.... może jego córka....ale lud nie zna litości.

    Przyszłością świata jest areligijny socjalizm bez oligarchów, bez nadzwyczajnych kasy (sędziowie, księża, politycy, górnicy, mundurowi...bandyci).
  • @Oscar 07:43:46
    Muszę powiedzieć że dzisiejsza konwencja PISu bardzo mi się podobała.
    Tę socjalistyczną część polityki PISu wspieram.

    Gdyby tak połączyć socjalizmu ten prawicowy i ten lewicowy to mielibyśmy
    swoją Polską Polskę.

    Prawicowi socjaliści i lewicowi socjaliści toczyli by spór (najlepiej dostojnie kulturalnie, dyplomatycznie) o to jak skuteczniej wspierać Naród Polski...
    bo w sumie do tego służy narodowi Państwo.
  • @Oscar 17:01:11
    Czy pisząc "lewicowi socjaliśc"i masz na myśli też takich co sprzedali Polskę za 15 000 000 usd w pudełkach po butach?

    np. lwica lewicy,ten co zaczyna i kończy itd
  • @kfakfa 17:11:25
    Nie mam na myśli żydowskiej liberalnej lewicy postkomunistycznej ale Polską socjalistyczną lewicę która już w 68r uwalniała Polskę od żydowskiej wtedy "stalinowskiej" lewicy.

    Lewica jak wiadomo jest podzielona...
    Ta żydowska liberalna to Kwaśniewski, Cimoszewicz, Belka i spółka .. ta Polska socjalistyczna, Gierkowska to Miller Oleksy, Lepper (Lepper to nowa Polska lewica).
  • @Oscar 17:37:23
    Lepper,rozumiem
    ale Miller i piwożłop?
  • @kfakfa 17:43:47
    Lepper był wielkim patriotą o wielkim sercu ale był słabszym politykiem..
    walił prawdę prosto w oczy ..wrogowi... i to go zabiło (wróg go zabił)
    Oleksy i Miller to już politycy oni w obliczy wroga kluczyli , negocjowali
    szukali dobrych dla Polski rozwiązań (ich programy gospodarcze i efekty Kołodki) ale szli na kompromisy...często zgniłe, śmierdzące..
    alternatywą była utrata władzy i możliwości realizacji programu...
    i tak ich mafia wywaliła w trybie prowokacji i zamachu stanu.

    PIS w sumie działa podobnie.. tez realizuje program gospodarczy dla Polski ale ma , podobnie jak Oleksy i Miller, żydowski nóż na gardle.
    Też kluczy , lawiruje...udaje...by realizować swój program...

    Jest jedna różnica między PIS a SLD Millera ... PIS przykładał gorliwie rękę
    do "likwidowania" przez mafię Oleksego, Millera politycznie a Leppera politycznie i fizycznie.
    SLD nie sprzymierza się z mafią przeciw PIS.

    To zasadnicza różnica klasy politycznej.
  • @Oscar 19:07:35
    Niewątpliwie,chłopaki z SLD potrafią lawirować:

    oto kilka syjonistycznych chazarskich maszyn F-16 przelatuje sobie nad Oświęcimiem w 2003r.

    „Musieliśmy słuchać Polaków przez 800 lat. Teraz już się ich słuchać nie musimy".
    Chazary nazywają to zemstą na Polakach
  • Anders formalnie pochodzrnia niemieckiego jak Retrtinger był protegowanym Piłsudskiegojako typ w rodzaju "szlachty kresowej krwi
    "szlachty kresowej krwi senatorskiej" do której Piłsudski siebie zaliczał. Była to "szlachta litewska" lub nawet infladzka o korzeniach także polskich a właściwie także arystokracja carska (polska arystokracja nie miała swojej biurokracji i formalnie była raczej tylko "zlachtą". Szlachta "kresdowa" Piłsudskiego miała welakie korzenie także żydowskie, rosyjskie, niemieckie itd i mogło sie do niej zaliczać wielu dowódców carskich, Dierżyński,Giedroyć, wielu patriotów polskich ,artystóqw literatów np Wańkowicze i żony polskich generałów sanacyjnych , Sonkowskiegoi Sikorskiego. Siostra żony gen Sosnkowskiego napisała w swych wspomnieniach odpowiedz na zapytanie Piłsudskiego, dla czego lubi żydów. Odpowiedział, że żydzi są podobni do szlachrty krewsowej krwi enatorskiej , przywiązują dużą wagędo mariaży, szanują starszychi cenią swój elitarym itp. Szwagierka gen Sosnkowskiego wyszła za mąż za polskiego oficera, który dezerterował w Palestynie z Korpusu Andersa i tak siię zasłużyła terrorystom żydowskim w Palestynie, że po jej śmierci uzyskali zgodę na jej pogrzeb na cmentarzu talmudystów.
    Anders pozyskał życzliwość i uznanie Berii i Stalina jako ich "bratnia dusza" gdyż jako "kornrt" ppr. carskich dragonów kazal zamordować niemieckich jeńców, którzy utrudniali odwrót jego oddziału a w polskiej kawalerii był podejrzewany o malwersacje przy sprzedawaniu wartościowych koni jako wybrakowane i o Smierć jakoby samobójczą świadka przed procesem w tej sprawie. Wśród lokatorów "wilii szczęścia" wyselekcjonowanych przed transportami do Katynia wyróżniał się epatowaniem nienawiścią i opogardą dla ZSRR za co NKWD go c eniło Obozowiska Korpusu w ZSRR otoczone były koczowiskami rodzinżydów polskich, którrzy chcieki wstąpić do Korpusu lecz Anders mówił im, że władzesowieckie się nie zgadzają a władze sowieckie, że to Anders. Pisali skargi do Stalina i mieli w przeciwieństwie do Polaków swoje zorganizowane reprezentacje. Do Korpusu przyjęto sześć tysięcy żydów w tym cztery tysiące przygotowanych do dezercji do walki z angielskimi kolonizatorami (do czasu zdobywania Palestyny przez gen Rommla w braterstwie broni z terrorystami Sterna)około półtorej tysiąca przyjętych prawdopodobnie jako Polacy poszlo z Korusem do bezsensownej kampanii Apenińskiej (która jedynie utrudniła miejscowym komunistom przejęcie władzy ).
    Andersowi NKWD zorganizowało wojskowa prokuraturę i sądownictwo, które już w ZSRR skazało i wykonało wyroki śmierci na około 20 żołnierzach znanych z patriotyzmu, altruizmu i koleżeńskości w tym na syna polskiego policjanta , któremu NKWD darowało życie jako nieletniemu towarzyszowi swego ojca straconego w Twerze. Wyroki wykonano na drodze do kołchozu w Kazachstanie i zwłoki pogrzebano pod koleinami . Rząd w Londynie wysłał w tej sprawie Komisję , której wyjaśniono, że gen Anders jest fanatykiem dyscypliny i osobowości prokuratora.Pierwsza żona Andersa była żoną innego polskiego oficera , co Andersowi (podobnie jak Piłsudskiemu) nie przeszkadzało a ożenieniu się także z już zamężną córka popa grekokatolickiego ps Renata Bogdańska". We Włosech gen Anders żądał od ppłk Dorotycz Malewicza ps "Hańcza wydania mju 8 milionow dolarów, które po likwidacji AK pozostały z 12 milionów jakie Mikolajczyk i gen Tatar wymolestował od prez. USA Rosewelta dla AK. Ppłk "Hańcza" oszukiwał gen Andersa, że przygotowuje zasoby do przekazania jego służbom a przekazał około pięć milionów dla "Komitetu Trzech" zorganizowanego prez likwidoiwany Rząd RP w Londynie (w celu poparcia Mikołajczyka w rządzie warszawskim). Półtorej miliona $ ukrył ppłk "Hańcza" w klasztorze na wyspie na morzu śródziemnym, lecz Andersa popierały nie tylko aliancie wywiady ale i wtyki w polskiej emigracji.
    Za ten milion zaufani Andersa otwierali firmy (wszystkie splajtowały) i kupowali nieruchomości we Włoszech , Francji i Palestynie, które bardo szybko drożaly. Z przychodów utrzymywał gen Anders Kulturę Giedroycia. Do władz alianckich wystąpił o nie przekazywanie do ZSRR SSmanów Dywizji Ukraińskiej, ktorzy osiedlili się dzięki niemu w Kanadzie. Ppłk "Hańczę nAkłaniał do dobrowolnego przekazania mu dolarów między innymi listem potępiającym powstanie warszawskie i gen Bora Komorowskiego jako ludobójcę i zbrodniarza wojennego co Norman Davies przytacza jak dowód racjonalizmu (podobnie jak dowodem antysemityzmu był telefoniczny rozkaz Stalina wykonanuy wobec delegacji Ribentropa w prawie rozbioru Polski do ataku NKWD "na synagogę" czyli własne ministerstwo spraw zagranicznych Litwinowa. Ppłk Hańcza został przez służby Andersa oskarżony o zakazane przez Andersa konszachty z reżimem warszawskim i znaleziony po aresztowaniu jako samobójca.
    W 1965 gen Anders nadał Krzyż Virtuti Militari dowódcy Galicyjskiej Dywizji SS.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930