Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
835 postów 397 komentarzy

Wieś wrze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nadchodzące wybory samorządowe – zwłaszcza do sejmików województw – rozstrzygną się na wsi.

 

. I dlatego to właśnie na niwie rolniczej toczy się już nie tylko spór główny partii politycznych, ale też kwestie rolne zaczynają dominować w debacie publicznej. Nic dziwnego – każda władza musi przecież pamiętać, że wprawdzie najpierw są żniwa i plony, ale potem zawsze należy się spodziewać wykopków…

 

PiS wie już, że tym razem przegięło w sprawie NAPRAWDĘ ważnej. A partii rządzącej nie stać na dalsze wkurzanie rolników, zwłaszcza w roku wyborczym. Sęk w tym, że mimo tego lęku -  rząd Morawieckiego nie ma rolnikom niczego do zaproponowania  i liczy, że wykpi się drobnymi, jak podniesienie limitu zwrotu akcyzy od paliwa. Reszta, jak zapowiedziany w ramach "Plamy dla Wsi" "narodowy holding spożywczy" - to znowu, oferta raczej dla spragnionego posad aparatu PiS niż dla samych producentów rolnych. Prawo i Sprawiedliwość, podobnie jak PO, PSL i inne rządzące dotąd ugrupowania nie umieją i nie mogą wyjść poza zasadnicze ograniczenie, uniemożliwiające jakąkolwiek sensowną politykę rolną państwa. Minister  Ardanowski nazwał zresztą tę barierę wprost:

 

"Nie jestem w stanie przeprowadzić renacjonalizacji. (...) Oczywiście nie stworzymy państwowego rynku skupu".

 

Otóż to. Nie mogą - bo  zabraniają im tego zagraniczni mocodawcy, którym kiedyś wyprzedano cały niemal sektor około-rolniczy. Nie chcą - bo w obecnym złodziejskim systemie czują się najlepiej.

 

A płacą za to i rolnik, i konsumenci, i cała polska gospodarka.

 

Zagłuszyli premiera

 

Zresztą już obrywają wszyscy. Najpierw rolnicy, ogrodnicy i sadownicy syrenami i okrzykami dali wyraz swojemu rozczarowaniu braku interwencji rządowej na rynku owoców, w związku z czym zagłuszany na odsłonięciu pomnika  Lecha Kaczyńskiego  w Kraśniku premier  Mateusz Morawiecki zaczął pospiesznie się tłumaczyć, swoim zwyczajem zwalając winę na poprzedników, przez których „sektor przetwórczy znalazł się w rękach obcego kapitału”. Na to szybko zareagowali ludowcy przypominając, że taki np. HORTEX został sprywatyzowany pod rządami… AWS, w skład której to koalicji wchodzili także obecni politycy PiS i której radnym był sam premier. Producentów guzik jednak dziś obchodzi kto zaczął niekorzystne dla nich przemiany na wsi i w jej otoczeniu, tylko to, że dostają mniej niż 1,5 zł za kg malin, 50 gr za agrest, 40 gr za czarną porzeczkę i ok 80 gr za wiśnie, czyli wielokrotnie poniżej kosztów produkcji. Nie tyle więc chodzi o przepychanki międzypartyjne, co o  cały niewydolny system państwowej polityki rolnej, a raczej jego brak. - Domagamy się: 1. Zmiany ministra rolnictwa. 2. Większych kontroli ziemniaków i warzyw importowanych do Polski. 3. Unormowania stosunków dyplomatycznych z Rosją. 4. Ograniczenia importu zbóż z krajów trzecich.5. Wyrównania dopłat rolniczych do takich jakie maja rolnicy na zachodzie – podkreśla ochrzczony już „nowym  Lepperem”  Michał Kołodziejczak, lider organizującej protesty Unii Warzywno-Ziemniaczanej, a inne organizacje związkowe i producenckie chcąc nie chcąc muszą dotrzymywać mu kroku w radykalizmie, nie chcąc stracić resztek wpływów na wsi.

 

Urzędnikom lepiej – rolnikom i konsumentom gorzej

 

Rząd PiS reaguje na swój sposób – poza obciążaniem poprzedników i udawaniem nieobecności w dotychczasowym zarządzaniu rolnictwem politycy partii rządzącej wymyślają doraźne recepty. Wojewoda lubelski,  Przemysław Czarnek  oraz kierownicy państwowych agencji i ośrodków postanowili użyć Lubelskiego Rynku Hurtowego do zainwestowania w znajdującą się w stanie upadłości spółkę LUBSAD mającą wznowić skup i przetwórstwo. Zdaniem oponentów jednak – to po pierwsze potrwa, po drugie jest kroplą w morzu potrzeb od lat zaniedbywanych producentów z Lubelszczyzny, po trzecie zaś – może wciągnąć w finansowy dołek samą Elizówkę. Zwłaszcza, że drugi pomysł PiS jest zdaniem rolników jeszcze bardziej kuriozalny. Oto receptą na kryzys ma być zdaniem Czarnka i innych… wzniesienie kolejnego biurowca, w którym mieliby się wygodnie pomieścić urzędnicy oddziałów Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, ARiMR, LODR, Lubelskiej Izby Rolniczej i innych. Nowe gabinety mieścić by się miały właśnie na terenie giełdy – a dokładnie powstaną tam, gdzie teraz rolnicy spod zadaszeń mogą sprzedawać swoje plony mieszkańcom Lublina i handlowcom detalicznym. Urzędnicy zyskają, ale co z rolnikami i konsumentami? – pytają retorycznie związkowcy z OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych i pomysły PiS wprost nazywają marnotrawstwem i skandalem.

 

Z kolei ministe r Suski  na spotkaniu z sadownikami przedstawił się jako przeciwnik interwencyjnego skupu i zaproponował, żeby jabłka… rozdali „jako pomoc humanitarną”. Aż dziw, że po takim pokazie poradnictwa rolniczego sam najtęższy umysł PiS-u nie potrzebował pomocy. Pierwszej… Bo dla polskich producentów owoców to już raczej ostatnie – namaszczenie.

 

I żeby nie było, że PiS całkiem nie reaguje na kryzys na wsi i chłopskie protesty! Rolnicy występują przeciw rządowi – więc… prokuratura stawia zarzuty jednemu z liderów niezadowolonych,  Sławomirowi Izdebskiemu, szefowi OPZZ Rolników za to, że w wyniku antyrolnej polityki kolejnych rządów popadł w problemy finansowe. I słusznie! Po pierwsze niemanie pieniędzy, kiedy z telewizji wiadomo, że wszystkim tak się poprawia - to ewidentny sabotaż i złośliwość. A po drugie kiedy się w końcu wszyscy nauczą, że przeciw obecnemu rządowi - mogą być tylko kryminaliści?

 

I tacy, którzy chcą bardzo szybko nimi zostać...

 

PSL woli ukraińskie maliny?

 

Ale nie tylko PiS i rząd zbierają cięgi. Rolnikom podpadł też ludowy lubelski marszałek  Sławomir Sosnowski. Oto w samym środku malinowej wojny wypłynął patronat, jakiego udzielił on "Zachodnioukraińskiej Kooperatywie Ogrodniczo-Sadowniczej", mającej pomóc w nawiązaniu kontaktów między ukraińskimi producentami malin, a zakładami przetwórczymi z Lubelszczyzny i kieleckiego. Ukraińscy ogrodnicy dostaną 261 tys. z kasy państwowej (obiecane przez PiS-owskie ministerstwo spraw zagranicznych), a dwa PSL-owscy marszałkowie – lubelski i świętokrzyski mieli wesprzeć szkolenia, przekazanie 70 tys. sadzonek malin i dalszą współpracę mającą prowadzić do stałej kontrakcji maliny z Ukrainy. Na lubelskim Powiślu, krajowej ostoi maliniarstwa zawrzało. Oburzoną interpelację w sprawie złożył poseł  Jarosław Sachajko  z KUKIZ’15, a rolniczy związkowcy znowu uderzyli w mocne tony, wołając o „zdradzie, nożu w plecy i dokarmianiu konkurencji dla polskiego rolnika i sadownika”. Organizatorzy kooperacji z Ukraińcami długo robili dobre miny, potem służba prasowa Sosnowskiego w panice ogłosiła, że patronat marszałka „już dawno został wycofany”, potem okazało się, że aż do teraz nikt o owym rzekomym wycofaniu niczego nie słyszał – słowem rolnicy poczuli się oszukani już nie tylko przez obecną władzę krajową, ale i samorządową.

 

Wybory rozstrzygną się na wsi

 

PiS czuje, że traci poparcie wsi – choć  na razie protestujący stronią od polityki i uważają swoje wystąpienia za rodzaj ostrzeżenia dla władzy, „żeby się opamiętała i wróciła do obiecanego programu”. Jednocześnie jednak rolnicy nie mają też zaufania do PSL, coraz bardziej pozycjonującego się jako partia urzędnicza. To otwiera drogę dla radykalnych organizacji związkowych, które jednak nie mają wyrazistego przywództwa, pozostają też mocno skłócone. Działania rządu, podejmowane pod naciskiem ostatnich protestów sprawiają wrażenie mocno chaotycznych, jednak dowodzą, że PiS poważniej traktuje rolników, niż najbardziej nawet medialne happeningi pod sądami. Można mieć jednak wątpliwości czy zwiększenie limitu zwrotu akcyzy za paliwo rolnicze, co zaproponował resort rolnictwa – to na tym etapie, wobec suszy, ASF, problemów ze skupem i napływu produkcji rolnej z Ukrainy wystarczy, by uspokoić wieś. Na razie jednak chłopi idą w pole, żniwować. Zejdą z nich jednak akurat na jesienne wybory, których wynik rozstrzygnąć się więc może już latem, przy elewatorach zbożowych. Jeśli skup także zboża okaże się źle przygotowany, a ceny niesatysfakcjonujący – PiS przegra te wybory, nie weźmie władzy w sejmikach, a na wsi naprawdę powstaną warunki dla „nowego Leppera”. Ktokolwiek nie miałby nim zostać.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Dotowana jest również z polskiego budżetu produkcja sera na Ukrainie/
    I ci jeszcze pewnie nie wiemy!

    http://dzienniknarodowy.pl/juz-ukrainskich-producentow-malin-wspiera-rzad-morawieckiego-szkolenia-dla-producentow-serow-wolynia/


    Zważywszy sytuację w polskim rolnictwie i nie tylko w rolnictwie, można rozważyć dwie opcje!Obie złe dla Polaków!
    Pierwsza to taka, że podział naszego budżetu dokonuje się zupełnie gdzie indziej niż w Warszawie i w ogóle w Polsce!!
    Druga, że mamy do czynienia z planowym niszczeniem źródła produkcji żywności w Polsce. I jeśli dzieje się to z inicjatywy "polskiego" parlamentu czy rządów przeszkolonych za oceanem...chcących się przypodobać hegemoni to......jest na to konstytucyjne określenie!
    Optuję za opcją pierwszą,oligarchowie ukraińscy wiadomego pochodzenia, bogacą się coraz bardziej, więc żeby mieli spokój w kraju,narodem ma się opiekować polski podatnik,kosztem swojej Rodziny!
    Na dawnych zagrabionych Polakom gospodarstwach, które przejęli " sąsiedzi" i ich potomkowie, zapewne ziemia jest żyzna i będzie sukces polskiego rządu ....na Ukrainie!!

    Podobna sytuacja byłą jakiś czas temu,polski rząd przeznaczył pieniądze na .. budowę dróg na Ukrainie, w tym, samym czasie podniesiono w Polsce opłaty transportowe na "remont dróg" ...W Polsce samej mającej 4 bln zadłużenia!!

    https://wmeritum.pl/pawel-kukiz-tlumaczy-dlaczego-polsce-pieniedzy-drogi-wypomina-rzadzacym-przekazanie-pieniedzy-ukrainie-wideo/191702

    https://www.pch24.pl/100-mln-euro-na-remonty-drog--polski-rzad-po-raz-kolejny-pozyczyl-pieniadze-ukrainie,50349,i.html

    https://www.tvp.info/33181275/kierowcy-zaplaca-wiecej-projekt-oplaty-drogowej-przeslany-do-komisji

    Wieść gminna niesie, że w ostatnim czasie już "pojechało" do "pszyjaciół"150 mln euro!!

    https://pl.sputniknews.com/polska/201705285549002-Polska-Ukraina-Sputnik/

    no ale to ze sputnika ,a hasbara neonowa /mimo ze sama cytuje/, twierdzi że to niewiarygodne źródło!

    No więc wnioski nasuwają się same!
    Polaków można niszczyć jest przyzwolenie, nawet zalecenie!
    Nowa Chazaria na Ukrainie musi mieć źródło gotówki !
    https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/sad-laskawy-dla-zolnierza-i-banderowca,n,1000217475.html

    Może zresztą to rozdawnictwo jest pod groźbą i szantażem?/Kto to wie??w końcu nas rozbroili, a na Ukrainę Javeiny pojechały, za darmochę!
    https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/sad-laskawy-dla-zolnierza-i-banderowca,n,1000217475.html
  • @trojanka 08:29:55
    https://www.tvp.info/38091733/rzad-frontem-do-ukraincow-pobyt-staly-po-dwoch-latach-rodzina-w-polsce-po-roku

    NOOO!jak mawiał Nikuś Dyzma!!

    http://dziennik-polityczny.com/2018/07/16/skandal-szef-ukrainskiej-komisji-miedzyresortowej-prezydent-polski-klamie-ws-wolynia/

    https://kresy.pl/wydarzenia/konsulat-w-lucku-przyznaje-ze-szkolenia-dla-ukrainskich-producentow-sera-nie-sa-ukierunkowane-na-polakow/

    http://dziejesienapodkarpaciu.pl/juz-tysiecy-ukraincow-pobiera-polskie-swiadczenia-500-renty-emerytury/
  • good job @ Five
    Programowe wygaszanie produkcji rolnej na terenie Polski juz trwa od dawna. U mnie z racji małych gospodarstw i robotniczo- chłopskiej struktury społecznej , to wygaszenie poszło sprawnie i szybko, poznikały traktory , potem rolnicy, pojawili sie listonosze z emeryturami stajnie poprzerabiano na garaże, uruchomiono dopłaty do wykaszania pól , a ex rolnicy zaczęli uprawiać shopping w Biedronkach. Na polach uprawnych rosną krzaki i już odtworzenie produkcji rolnej moze być bardzo trudne. Jednak najgroźniejsze jest w tym całym planie totalne uzależnienie żywnościowe Polaków, bez własnej żywności jestesmy nikim i to zachwieje podstawami Narodu Polskiego i grozi całkowitą utratą niepodległości i honoru Polaków. Brakiem pieniądza można upodlić prawie każdego, ale brakiem jedzenia już kazdego.

    pozdr.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31