Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
825 postów 396 komentarzy

Wszyscy wygrali, czyli wybory bez zwycięzców

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ciekawe wybory, trzeba przyznać- wszyscy wygrali: i PiS, i PO, i zwłaszcza PSL. Widać, żeby nikt potem nie marudził...

 

 

Z drugiej strony nie wygrał niemal nikt (oczywiście poza prezydentami dużych miast) – bo PiS wprawdzie swój wynik poprawiło, ale nie na skalę oczekiwań, odsetek głosów na PO z .Nowoczesną był niższy niż suma wcześniejszego poparcia dla tych ugrupowań z osobna, ludowcy nie sięgnęli po swój rewelacyjny, a kontrowersyjny wynik sprzed lat czterech, frekwencja była wyjątkowo wysoka, ale też nikt nie może powiedzieć, że rozgromił rywali. Słowem – odbyły się  wybory bez rozstrzygnięcia, a na ewentualne przesilenie na polskiej scenie politycznej należy czekać dalej. I to niekoniecznie w z związku z kolejnymi elekcjami.

 

Rząd tak poprawił, że (sobie) zaszkodził

 

Ponieważ więc nie zmieniło się niemal nic – można co najwyżej zastanowić się co zostało po staremu. Po pierwsze więc, dowcip polega na tym, że za słabszy niż oczekiwano wynik PiS odpowiedzialne są także pospołu rząd i TVP. Ale nie, nie w ten sposób, o którym mówią kodomici. Chodzi o to, że - nie wdając się w detale - ludzie po pierwsze słabo różnicują władzę centralną od lokalnej ("władza to władza!"), a po drugie generalnie głosują albo za zmianą, albo za kontynuacją, bez wsłuchiwania się w jakieś tam programy. Jeśli czują się zaniepokojeni - chcą zmiany. A jeśli ich nastawienie jest optymistyczne - ciągłości, na każdym szczeblu. Polska na dziś jest umiarkowanie zadowolona i z pewną nadzieją patrząca w przyszłość - o której tyle dobrego mówią premier i Wiadomości. No a skoro „je dobrze i nie trza psuć - to niech zostaną też ci prezydenci i wójtowie co so!” Co z tego, że akurat ich premier nie lubi...  Jest jakoś i ma być lepiej - to nie ruszajmy, bo „aby gorzej nie było!” Ot, i cała filozofia wyników...

 

Właściwie z punktu widzenia kształtu i trwałości obecnego układu rządzenia w Polsce istotne pozostaje, że  Jarosław Kaczyński  wyraźnie podtrzymał swoje namaszczenie dla  Mateusza Morawieckiego  nie tylko jako dla numeru 2, ale też jako domniemanego następcy. Jasne też, że nie takie testamenty polityczne padały, ledwie ich autorzy zamknęli oczy. W dodatku zaś jednym z nielicznych czytelnych wyników wyborów jest, że Morawiecki wyraźnie wygrał ze  Zbigniewem Ziobro. Z całą pewnością Ziobro mu tego jeszcze bardziej nie wybaczy niż do tej pory, a  prawica” przestanie być w III RP Zjednoczona - kiedy tylko prezes Kaczyński zamknie w końcu oczy.  Tego możemy być pewni.

 

Partia chłopców, a nie chłopów

 

Jak to po wyborach samorządowych - tematem rozmów pozostaje też wynik PSL, przy czym i entuzjaści, i oburzeni rezultatem ludowców przeważnie pomijają czym to Stronnictwo w istocie jest, a więc i do czego powinna się sprowadzać ocena jego roli na polskiej i lokalnej scenie politycznej.

 

Problem z PSL nie polega bowiem na tym czy jest "partią postkomunistyczną" (bo co to niby znaczy i jakie może mieć dziś znaczenie?), ani czy jest partią chłopską (bo nie jest - co widać choćby po FB, przecież to nie rolnicy się zachwycają zielonym wynikiem...) - tylko, że jest partią BIUROKRACJI. A  to biurokracja, klasa rządząca w Polsce od 1918 r. (a w istocie i dłużej...) jest współodpowiedzialna za niedowład państwa, jego uciążliwość dla obywateli, nadmierne a zbędne koszty funkcjonowania, a poniekąd także kształt kapitalizmu państwowego i nierzadko korupcję.  Nie jest to więc kwestia żadnych emocji - ale PSL dobrowolnie pozycjonując się jako formacja biurokracji w Polsce - samo ogłosiło się reprezentantem szkodnictwa politycznego i ustrojowego. Ot i cały powód, by być przeciw PSL...

 

Bądźmy bowiem poważni - kiedy jakimś przywódcą PSL był autentyczny reprezentant już nie mówię, że rolnictwa, ale wsi? Właśnie ten mydłek stojący obecnie na czele jest kwintesencją czym Stronnictwo się stało: dziecko działacza, całkowicie bez właściwości, a karierę zawdzięczające tylko partii-matce i ojcu-prominentowi. Właśnie takie jest  dzisiejsze PSL - formacja nie chłopów, ale chłopców  w garniturkach z urzędów i panienek w koktajlówkach. Czasem ich rodzice jeszcze byli prawdziwymi ludowcami, czasem też już tylko aparatem. Epoka  PodkańskichKalinowskich czy nawet  Pawlaków  minęła, teraz to biurwy rządzą Stronnictwem. A partia biurw potrzebna jest tylko samym biurwom. No i może tym wójtom, którzy zaganiają elektorat co samorządowe... Całkowitą pomyłką jest też widzenie w ludowcach „zapory przed PiS”.  Problemem III RP nie jest czy rządzi, czy nie rządzi PiS, czy ktokolwiek inny - tylko słabość systemowa tego państwa, uosabiana szczególnie przez PSL właśnie.  Dla Polski nic dobrego z istnienia PSL nie wynika, formacja ta na żadnym polu nie jest jakościowo inna od reszty mafii politycznych żerujących na Polsce, a w wielu aspektach jest od nich jeszcze droższa.

 

Po co głosować na niewyuczalnych?

 

I wreszcie ci, którzy mieli ambicje od mafii się odróżnić…Jak widać, kolejne już wybory przyniosły wspólne zwycięstwo PiS-PO-PSL przy niemal kapitulacji i rezygnacji sił uważanych/uznających się za niezależne. Te zaś mogą obwiniać tylko siebie.  Tzw. „małe, ideowe partie” mają problem z wyborami samorządowymi, bo marzą tylko o dostaniu się do Sejmu, żeby tam zasiąść i nauczać naród - zamiast pokazać, że można sprawniej, taniej i uczciwiej zarządzać daną gminą, miastem czy województwem.  A skoro nie chcą i nie umieją tego robić - to niby czego chciałyby uczyć w Sejmie i w zasadzie dlaczego je tam posyłać?

 

Wybory samorządowe 2018 były, jak widać, bardzo zachowawcze, oddając obecne nastawienie elektoratu, jak i brak alternatywy dla oligopolu rządzącego. Jak było wiadomo przed głosowaniem – nadal spodziewaną cezurą może być raczej śmierć Kaczyńskiego niż którekolwiek z nadchodzących głosowań, a jeśli na scenie politycznej miałoby się wydarzyć jeszcze coś nowego, to raczej ze strony tych, którzy przy tej okazji świadomie wybrali absencję:  po stronie establishmentu środowisk postępowych, socjalliberalnych, („widowni Kleru”), gotowych wejść na scenę jako rzekoma odmiana po PiS-ie zamiast dotychczasowej „opozycji demokratycznej”. Po stronie autentycznie poza systemem – wciąż próbują organizować się  środowiska rolnicze, oszukane przez PiS, niereprezentowane już przez PSL, niezyskujące już na UE i gnębione przez skutki polityki atlantyckiej kolejnych rządów.  Jedni mogą być dla Polski kolejnym zagrożeniem – drudzy pewną szansą na znormalnienie. Na ewentualne debiuty obu trzeba będzie jednak poczekać co najmniej do wiosny. Reszta polityki III RP bliższa jest zaś raczej zapadnięciu w kolejny sen zimowy…

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • @Chart
    Szkoda Warszawy . https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_NmrF1bA0sPtW8vCgpO0mhiATNvoaCEsX.jpg Salut Amigo . :( https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-BaUU-jVJY-XeAM_jolanta-brzeska-664x442.jpg
  • Witold Gadowski o wynikach wyborów.
    https://youtu.be/f6ISWf8-0uk
  • @trojanka 20:22:31
    Lemingowo górne i dolne .100/100 Salut . :)))
  • Zostaliśmy w magdalenkowym bagienku,
    bo niby jak się z niego wydostać głosując na postmagdalenkowe grupy? Pozdrawiam samodzielnie myślących.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930