Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
825 postów 396 komentarzy

Teherańska nauka

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W jakim państwie nie zdarzają się zamachy stanu ani „demokratyczne rewolucje”? W USA, bo w Waszyngtonie nie ma amerykańskiej ambasady…

 

Ten stary dowcip najprościej, ale i najprecyzyjniej oddaje prawdziwą rolę takich ośrodków na całym świecie. Warto przypomnieć, jak z tym problemem poradzono sobie 39 lat temu w Iranie.

 

Namiestnicy upokorzenia

 

Szczególnie dla państw środkowej Europy - obecność amerykańskich placówek dyplomatycznych ma wymiar tak symboliczny, ale i jak najbardziej praktyczny. W Polsce amerykański ambasador odbywa regularne video-konferencje z udziałem wojewodów, odbierając od nich raporty i wydając polecenie do wykonania na poziomie administracji regionalnej, całkowicie pomijając polski rząd i konstytucyjne organy państwa! W Rumunii ambasador zupełnie oficjalnie ma pierwszeństwo przed prezydentem i premierem kraju, występując jako pierwszy podczas uroczystości i publicznie rugając, gdy ktokolwiek działa w interesie Ameryki nie dość szybko. W Albanii nakłada się władza cywilna ambasadora i wojskowy zarząd USArmy, które wspólnie rządzą krajem zamienionym w światowy obóz szkoleniowy dla terrorystów i handlarzy narkotyków (w tym m.in. zbrodniarzy z band Mudżahedinów Ludowych). We współczesnym, neokolonialnym świecie jednobiegunowym – ambasady amerykańskie są prawdziwymi ośrodkami władzy, podczas gdy parlamenty i rządy są tylko fasadą. Podobnie jak i fasadowa, czysto pozorna jest więc demokracja i niepodległość tych państw.

 

Do tego dochodzą kwestie kadrowe. Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych wybiera ambasadorów na swój obraz i podobieństwo – równie bezczelnych, równie głupich, równie szalonych i aroganckich. To armia żywcem jakby żywcem wzięta z najbardziej prymitywnych amerykańskich fars – i ta ekipa próbuje dziś rządzić światem…

 

Ideologia zniszczenia i deprawacji

 

Trudno więc się dziwić, że niemal cały świat zazdrości (a przynajmniej powinien zazdrościć) Irańczykom odwagi i determinacji, które 4. listopada 1979 r. pozwoliły im zająć i zniszczyć Den of Espionage w Teheranie. I można być pewnym, że narastająca amerykańska arogancja, ich pogarda dla uzależnionych narodów, dla miejscowych tradycji, zwyczajów, religii, kultury – wywołają w końcu reakcję. Musimy bowiem zauważyć, że nie chodzi tylko o władzę polityczną i ekonomiczną.  Ambasady amerykańskie są także ośrodkami szerzenia określonej ideologii – promowania pornografii, dewiacji seksualnych, deprawowania młodzieży.  Amerykanom nie wystarcza, że wydają rozkazy, chcą nie tylko ściągać miliardowe haracze z całego świata – chcą zamienić go w jedno wielkie, niemoralne bagno, po którym będą pływać jak nienażarte krokodyle. To nie tylko tyrania, to także degeneracja, a zatem ambasady amerykańskie nadają się do spalenia jako ogniska zarazy.

 

Z kolei dla tych państw, które jeszcze bronią swojej niezależności – obecność amerykańskich ambasad oznacza z kolei ciągłe zagrożenie. Oczywista i jawna jest ich rola w organizowaniu zamachów stanu, w obalaniu rządów, w próbach buntowania zmanipulowanych ludzi, omamionych hasłami „otwartego społeczeństwa”, „demokracji”, „praw człowieka”. Tam zaś, gdzie takich oficjalnych „Biur Szpiegostwa” nie ma – ich zadania przejmują formalnie „pozarządowe” fundacje i stowarzyszenia. Zwróćmy choćby uwagę, że wprawdzie oficjalnie prezydent  Donald Trump  nie kocha  George’a Sorosa, ale kiedy Węgry spróbowały wyrzucić jego fundację ze swego terytorium – natychmiast interweniowała amerykańska ambasada! To po prostu dwie ręce tego samego projektu – globalnej dominacji wielkiej, syjonistycznej finansjery, dla której amerykański imperializm i ideologia „praw człowieka” są po prostu użytecznymi narzędziami.

 

By zniweczyć te plany – trzeba więc te narzędzia wytrącić i połamać. I postawa taka powinna dotyczyć tak sorosowych fundacji i centrów oraz ich krajowych kolaborantów – jak i jawnie namaszczonych namiestników waszyngtońskiego Babilonu. Jeśli Amerykanie nie umieją ograniczyć się do normalnej dyplomacji, jeśli nie rozumieją co to szacunek i partnerstwo – niech się wynoszą. A w ich dawnych ambasadach zróbmy muzea, szpitale i przedszkola. Niech służą ludziom, a nie Złu.

 

Konrad Rękas

 

Perska wersja tego tekstu ukazała się na łamach miesięcznika „RAH”, wydawanego przez Biuro Studiów Frontu Kulturalnego Rewolucji Islamskiej, pod patronatem Najwyższego Przywódcy Iranu.

 

KOMENTARZE

  • Wyznania John'a Perkins'a, byłego głównego ekonomisty 'Chas. T. Main Inc'.
    https://youtu.be/7R4tp_o-RBU


    Ekonomiczni zabójcy

    https://youtu.be/eyKYGZ67gJs

    John Perkins (ur. 28 stycznia 1945 w Hanowerze w New Hampshire) - amerykański ekonomista i pisarz. Wolontariusz Korpusu Pokoju w Ekwadorze w latach 1968 - 1970, autor kilku książek. Jedną z nich jest "Hitman - Wyznania ekonomisty od brudnej roboty", w której autor porusza kwestię budowania imperium wpływów przez USA w biedniejszych krajach, do czego autor sam się przyczynił i przyznaje, że źle uczynił. Wyrzut sumienia skłonił autora do podzielenia się tymi doświadczeniami. Autor opisuje zasadę działania dużych korporacji i elit, które rządzą w USA. Pod pretekstem pomocy słabszemu krajowi wpędzają jego gospodarkę w zadłużenie nie do spłacenia i tym samym stwarzają gospodarczego niewolnika długu i zależność od USA.

    https://youtu.be/hG0olTHXGYA
  • @trojanka 20:56:31
    https://youtu.be/w4-5GbnoWDs
  • @ Autor
    "W Polsce amerykański ambasador odbywa regularne video-konferencje z udziałem wojewodów, odbierając od nich raporty i wydając polecenie do wykonania na poziomie administracji regionalnej, całkowicie pomijając polski rząd i konstytucyjne organy państwa!"

    Skąd ma Pan takie info?
    Jest aż tak źle?

    Ukłony
  • @ Autor
    "To nie tylko tyrania, to także degeneracja, a zatem ambasady amerykańskie nadają się do spalenia jako ogniska zarazy."

    Dopisałbym jeszcze kilka (kilkanaście?) ambasad innych państw.

    5*
  • Na ile prawdziwe są
    te wideokonferencje z wojewodami. Jesli tak jest w rzeczywistości, to w zasadzie możemy sobie wszelkie myśli o suwerenności w zadek wsadzić, dopóki Ameryka jest tym czym jest.
  • 5*
    DK
  • @Jasiek 07:06:11
    Po pierwsze byłem przewodniczącym Sejmiku Województwa Lubelskiego, siłą rzeczy współpracowałem z wojewodami.

    Po drugie jestem dziennikarzem - a to nie jest wiedza tajna.

    Po trzecie - przecież publicznie mówił o tym choćby Ludwik Dorn, jako o przyczynie swojego zdziwienia po objęciu ministerium spraw wewnętrznych.
  • @chart 18:42:36
    Dziękuję Panu za odpowiedź.
    Jestem w szoku....
    Zupełnie nie wiem co robić :-(
  • @ Autor
    Jak Pan myśli, jest w ogóle szansa na to, żeby zupełnie zerwać stosunki dyplomatyczne z USA? Jeśli tak, to jak duża?
    A potem wyjście z UE... :-)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930