Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
837 postów 397 komentarzy

Czy niepodległość się Polsce opłaciła?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Odpowiedź na to pytanie to nie tylko kwestia rozróżnienia między aspiracjami politycznymi, a poziomem życia.

 

. To także podstawa zrozumienia, że interes narodowy niekoniecznie musi wiązać się z posiadaniem własnego państwa – ale też, że bez własnego państwa rozwojem narodowym nader trudno jest kierować.

 

Niewola miała potencjał

 

Prawdą jest, że w realiach szybkiego rozwoju pre-kapitalistycznego Imperium Rosyjskiego – polskie klasy posiadające miały się znacznie lepiej niż w warunkach niepodległości. Po prostu – ludzie zaradni i majętni mogli osiągnąć znacznie więcej w kraju nie mającym w zasadzie granic rozwoju. I choć polska wieś i miasta nadal były biedne, poziom życia proletariatu i chłopstwa – przerażające, to jednak dynamika wzrostu gospodarczego Rosji dobrze wróżyła także i Krajowi Przywiślańskiemu, jako jego części podlegającej szybkiemu uprzemysłowieniu (aczkolwiek ziemie polskie podlegały także proporcjonalnie większym obciążeniom podatkowym niż reszta Imperium)[i]. Polacy z powodzeniem prowadzili interesy od Syberii (gdzie znajdowali się nie tylko w sytuacjach przymusowych) po pola roponośne Baku.

 

Również w zaborze pruskim i na Śląsku, mimo, a może dzięki rywalizacji niemieckiej, choć wspieranej administracyjnie – kapitał i praca polskie uzyskiwały większą wydajność i wykorzystywały potencjał najszybciej rozwijającego się kapitalizmu niemieckiego. I tylko nędza galicyjska nie była wymysłem literackim…

 

A co się stało później? Zniszczenia wojenne i niespójność młodego państwa są szeroko opisane. Równie poważnym problemem było jednak jego osamotnienie – tak geopolityczne, jak i ekonomiczne. II RP orbitowała w próżni, mając z jednej strony wojnę celną z Niemcami, a z drugiej czarną dziurę w postaci Rosji Sowieckiej. I tu wracamy do jedynego oczywistego alternatywnego scenariusza dla Dwudziestolecia – a mianowicie wsparcia przez Polski Białych Armii.

 

Polska w próżni

 

Jasne, było to psychologicznie trudne – bo dla rządzących Polską socjalistów i demokratów, a zwłaszcza dla samego  Józefa Piłsudskiego  - carat i jego epigoni (co traktowano bardzo rozszerzająco, większość dowódców i całe polityczne zaplecze Białych nawiązywało raczej do dziedzictwa rewolucji lutowej, a nie  Romanowów) byli wrogami ideologicznymi, a nie (tylko) narodowymi, więc i nie względy narodowe kierowały polityką polską. Z tego względu to bolszewicy wydawali się ówczesnym polskim elitom z awansu towarzyszami, niedawnymi jeszcze kolegami z krakowskich i szwajcarskich kawiarni i zjazdów – słowem, mniejszym złem. Czym się to skończyło politycznie – wiemy, w 1920 r. niemal unicestwieniem państwa, w 1944 r. jego uzależnieniem. Tymczasem  najwięksi nawet krytycy Rosji Białej – muszą przyznać, że przecież ideologii ani nawet kadr niepodległej Polsce by nie narzuciła. Spór między nami mógł być co najwyżej graniczny (choć w rzeczywistości nie było żadnego, a bajki o nieuznawaniu przez Białych niepodległości Polski czy zajęcia przez nas Kresów – świadczą tylko o ignorancji bajdurzących). Przede wszystkim jednak tak jak Polska była potrzebna Białej Rosji do zwycięstwa nad Czerwonymi – tak Biała Rosja byłaby potem niezbędna Polsce jako konieczny partner geopolityczny, znacznie pewniejszy od Rumunii i mniej egzotyczny od Francji, którymi musieliśmy się zadowolić w realu. Alternatywne rozważania polityczne, zwłaszcza w odniesieniu do Niemiec to jedno – jednak warto przede wszystkim podkreślić aspekt ekonomiczny.  Rosja była dla Polski także naturalnym partnerem gospodarczym, zintegrowanym ekonomicznie z dawną Kongresówką i Kresami, mogącym również zastąpić byłemu zaborowi pruskiemu i Śląskowi utracone zaplecze niemieckie.  W dodatku zaś, skoro jeszcze w czasach carskich w granicach Imperium z powodzeniem operował kapitał polski – po zwycięstwie kontrrewolucji to on mógł być kolejnym czynnikiem łączącym oba państwa.

 

Nieudany eksperyment II RP

 

Wróćmy do historii takiej, jaka się zdarzyła. Historia ekonomiczna II RP to, oprócz problemów odziedziczonych przez nowe państwo – także ciąg błędów oraz blokad, których nie umiano i/lub nie chciano przełamać. Do pierwszych należało bezwolne zgodzenie się na dyktat obcego kapitału i banków, potęgowało polską nędzę, uniemożliwiało rozwój przemysłowy i ostatecznie uzależniło faktycznie Polskę od klubu Gold Standard. Drugie – to przede wszystkim problem rolny i nadmiar ludności obcej, uniemożliwiającej awans społeczny ludności wiejskiej i rozwój rodzimego handlu. Nietrudno zauważyć, że przynajmniej część tych problemów wynikała właśnie z tej samej  polskiej samotności międzynarodowej, która ostatecznie zabiła II RP politycznie i militarnie. Choć to jednak prawda bolesna i niezgodna z linią obowiązującej polityki historycznej – gdyby nie katastrofa wrześniowa wcale nie wiadomo, czy tamtej Polsce udałoby się dalej dźwigać ogrom sprzeczności społeczno-ekonomicznych i etnicznych w oczekiwaniu, aż planowanie gospodarcze i kapitalizm państwowy dadzą w końcu jakieś efekty.

 

Odzyskując niepodległość naród polski stracił możliwości wynikające z możliwości operowania i rozwoju w ramach innych organizmów: albo już wyżej rozwiniętych (jak Niemcy), albo wyjątkowo szybko wyrównujących stawkę do najbogatszych (jak Rosja). Jednocześnie jednak dostał do rąk własne instrumenty: walutę, podatki, cła, władzę polityczną. Z żadnego jednak niemal w pełni nie skorzystał. Gdy geopolityka odebrała nam rynki zewnętrzne – umyślnie/bezmyślnie, błędną polityką walutową i fiskalną zamroziliśmy i wyjałowiliśmy rynek własny, zaś brak śmiałości politycznej – nie pozwolił na rozładowanie wsi i zbudowanie własnych podstaw, mogących doprowadzić do dobrobytu, a w każdym razie rozpoczęcie zasypywania wielowiekowych zaległości gospodarczych.

 

Jesteśmy w pułapce

 

Dzisiejsza Polska również nie jest już bytem samodzielnym, pozostając politycznie częścią Unii Europejskiej, a gospodarczo – podwykonawcą Niemiec. Teoretycznie powinno to dawać Polakom możliwości co najmniej równie duże, jak naszym pradziadom operującym w realiach Imperium Rosyjskiego i Cesarstwa Niemieckiego, a przekłada się tylko swobodny przepływ pracowników, utrzymywanie w Polsce niewielkiego przemysłu średnio rozwiniętych technologii i zatrzymanie Polaków w pułapce średniego wzrostu i (zbyt) niskich dochodów, która nie daje nam już większych możliwości wyrwania się jakimiś cudownymi i prostymi środkami.  Jesteśmy bowiem wreszcie na tyle rozwinięci, by tracić dynamikę wzrostu, a wciąż zbyt biedni, tak w porównaniu ze społeczeństwami Zachodu, jak i na miarę własnych aspiracji.  Z lat 90-tych nasza produkcja przemysłowa wyszła gorzej niż po wojnie, a polski rynek wewnętrzny pozostaje nieinteresujący nawet dla naszych ekonomicznych i politycznych hegemonów. Na początku XX wieku Przywiślnie było rejonem rozwoju przemysłowego dla Rosji, Śląsk trzymał tempo niemieckie, a mimo peryferyjności gospodarczej Prus – przynajmniej rolnictwo wielkopolskie osiągało zadowalającą wydajność. Dla Unii Europejskiej nie jesteśmy jednak ani Przywiślniem wobec Rosji, ani Śląskiem w II Rzeszy – tym razem nie umiemy więc / nie mamy jak wykorzystać naszej niesuwerenności.

 

Źle zarządzaliśmy własną gospodarką jako państwo aspirujące do prawdziwej niepodległości. Źle też je sprzedaliśmy – i niepodległość, i gospodarkę. Per saldo nie opłaciły się więc nam ani wolność, ani niewola. Ale może do trzech razy sztuka?

 

Jak to jest: być niepodległym?

 

Mówiąc brutalnie, opuszczenie Unii Europejskiej, choć konieczne dla wyrwania się z pułapki średniego wzrostu – byłoby dla gospodarki w Polsce co najmniej równie bolesne, jak odbudowa i integracja po Wielkiej Wojnie. Nawet nacjonalizacja, inwestycje państwowe, prawdziwa polityka przemysłowa jako działania osłonowe – tylko łagodziłyby nieuchronny szok. Borykając się z nim trzeba by jeszcze uniknąć błędów popełnionych w latach 20-tych i 30-tych, a zwłaszcza tych z 90-tych –. a i to mogłoby nie wystarczyć, gdybyśmy powtórzyli największy błąd, popełniony u zarania II RP – i znów zawiśli w geopolitycznej i ekonomicznej próżni. Musimy bowiem sami być własnym zapleczem, ale i umieć znaleźć partnerów, być może na tym samym obszarze, który niegdyś z pobudek ideologicznych odpuściliśmy. Dopiero w taki sposób naród polski mógłby wreszcie dowiedzieć czemu innym niepodległość jednak się opłaca, a może nawet sprawdzić jak to jest być naprawdę niepodległym.

 

No chyba, że to już naprawdę nie ma dla nas żadnego znaczenia.

 

Konrad Rękas



[i] O położeniu ekonomicznym ziem polskich w obrębie Imperium Rosyjskiego patrz więcej np.  Edward Strasburger, Udział Królestwa Polskiego w finansach Rosji, Warszawa 1918, a także  Renata Ślusarska, Udział Królestwa Polskiego w finansach Rosji na przełomie XIX i XX stulecia, w: „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska”, VOL. LXV, z. 2, Lublin 2010. O sytuacji ziem polskich w Prusach:  Janusz T. Hryniewicz, Polityczne i gospodarcze następstwa zaboru pruskiego, w: „Studia Regionalne i Lokalne”, Nr 3(13), Warszawa 2003.

 

 

KOMENTARZE

  • Dlaczego w II RP zapałki dzielono „na czworo”?
    ///Gdy geopolityka odebrała nam rynki zewnętrzne – umyślnie/bezmyślnie, błędną polityką walutową i fiskalną zamroziliśmy i wyjałowiliśmy rynek własny,///


    „Trzeba dopiero wiedzieć, że już w roku 1927 zapałki były w Polsce, w porównaniu z czasami wielkiej wojny – której wtedy jeszcze nie nazywano „pierwszą światową” – droższe o 550 proc., by zrozumieć, że to dzielenie zapałek nie było opowieścią o biedzie, choć bieda w międzywojniu była istotnie straszliwa. To była opowieść o tym, jak bardzo międzywojenny Polak był przez swoje państwo „krojony”, łupiony ze skóry i uciskany.
    Rzecz cała w tym, że w sanacyjnej Polsce istniał monopol zapałczany. Nie tylko istniał, lecz także – tak jak w starożytnym Rzymie (który zresztą w ten właśnie sposób doprowadzono do upadku) – państwo od razu go sprzedało. W przypadku RP na 20 lat szwedzko-amerykańskiemu finansiście Ivarowi Kreugerowi, za sześć milionów „pożyczki zapałczanej”. Jasna sprawa, że poniósłszy takie koszty (a plotkowało się też o grubych łapówkach) i mając z głowy wszelką konkurencję, Kreuger natychmiast podniósł cenę zapałek do poziomu zgoła absurdalnego, by się „odkuć”.
    Monopol ten trwał do samego końca II RP. W efekcie zwykłe zapałki stały się horrendalnie drogim luksusem, z roku na rok zresztą coraz droższym. Ich zużycie spadło na łeb (w 1930 r. – 1127 sztuk na statystycznego Polaka, w 1943 r. już tylko 446), wpływy budżetu państwa z monopolu też kurczyły się z roku na rok (w 1929 r. – 16 mln zł, 1931 r. – już tylko 6 mln zł), produkcja z 170 tys. skrzyń w roku 1929 zmalała do 77 tys. skrzyń w roku 1938, a eksport odpowiednio z 21,5 tys. skrzyń do 2 tys. skrzyń, wobec czego z 19 zakładów produkujących zapałki, zatrudniających 2851 robotników, już po paru latach istniały tylko cztery, z 805 pracownikami. Nic nie pomogła zajadła wojna z czarnym rynkiem zapalniczek i obłożenie ich specjalnym podatkiem stemplowym sięgającym 25 zł za jedną.
    A zapałki były tylko jednym z ośmiu monopoli obowiązujących w międzywojniu. Każdy z nich – spirytusowy, tytoniowy, solny i inne – zarządzany był równie bezmyślnie. Na przykład windując do absurdu cenę spirytusu, rząd zmniejszył wpływy z tego monopolu z 420 mln zł w 1930 r. do 201 mln w 1932 r. Spowodował za to rozkwit przemytu, bimbrownictwa i innych „przestępstw skarbowo-akcyzowych”. No i oczywiście „paskarstwa”, czyli czarnego rynku, z którym walka, realizowana głównie za pomocą Berezy Kartuskiej, była istną obsesją premiera Sławoja Składkowskiego.”
  • Autor, 5* świetny tekst obrazujący dzisiejszą politykę rządzących.
    Zabarykadowanie się na chłonny rynek rosyjski (każdy powód do obrażenia się jest dobry). Montownie odkurzaczy tzw zachód szybko może zamknąć. A monopolizacja i fiskalizacja już się zaczęła. Głupie 500+, rząd już sobie odebrał w trójnasób. Zaczyna się dorzynanie średniej klasy, m. in. zabieranie możliwości pełnych odliczeń uzyskania przychodu z tzw leasingu. Przykłady można mnożyć.
  • Gryzienie się w ogon
    Wszystko jest źle, ale recepty na poprawę brak.
    Nie wiadomo z kim współpracować, ale to, co jest robione - jest złe.

    A przecież właśnie teraz próbuje się stworzyć alternatywne możliwości rozwoju poprzez tworzenie struktur Trójmorza.
    To jedyny sensowny kierunek. Ale autor woli jątrzyć i malkontencić.

    Nie wiem czemu, ale coraz częściej łączę taką postawę z zakamuflowaną polonofobią, gdzie wszystko, co złe dla Polski wzbudza schadenfreude u takich osób
  • I znowu przytomna notka 5 x *
    Zapraszam na nasz sejmik do Lublina 17 listopada.
  • @ Autor -W kraju Przywislanym zylo sie nie najgorzej to fakt
    I tak naprawde opowiesci o carze gnebicielu to narracja raczej sluzaca doraznym cela politycznym. Pare lat temu przyslucghiwalem sie rozmowie kilku historykow w TV Kultura i obraz jaki namalowali nie byl wcale taki przerazajacy jak wmawialy polaka pewne srodowiska. Co do gospodarki nawet moi przodkowie mieli pod Warszawa fabryczke sukna i produkowali material dla rosyjskiej armi,a inny z dalszych kuzynow dorobil sie w Rosji na tyle ze wyjechal do stanow i kupil dwie restoracje w okolicach Nowego Jorku .wiec nie bylo jakis tam ograniczen ze jestes polakiem to masz byc niewolnikiem,troche wyzsze podatki mozna wytlumaczyc kozystniejszymi warunkami klimatu ,bo w glebi Rosji trudniej bylo funkcjonowac ze wzgledu na krutszy miejscami okres wegetacji i trudniejsza infrastrukture rozciagnieta w olbrzymiej przestrzeni . Carskie sluzby co prawda scigaly konspiratorow i odsylaly na sybir ale trudno mi pisac o warunkach tego zeslania w kazdym razie w koncowym okresie wolnej Rosji [przed1917] widzialem zdjecia czolowych burzycieli na ssylce i ich wyglad nie swiadczyl o jakiej wyjatkowej udrece i trudzie . co jest w wyraznym kontrascie do warunkow w jakich zyli lokatorzy puzniejszych sowieckich lagrow. Rosja wchodzila w okres intensywnego rozwoju przed 1917 i bylo to olbrzumim zagrozenie dla calego zachodu i gdyby nie fakt ze reformy Stolopina przerwal zamach na jego zycie apotem zmontowana przez kola finasowe zachodu I wojna Sw i rewolucja Rosja byla by dzis ostoja dobrobytu i rozkwitu.Niestety bylo to w kolizji z planami bankierow z Nowego Jorku Londynu i Frankfórtu n Menem . [Art ,,Rozkwit Rosji I koniec Swiata,,] Gdyby wiec nie bylo I wojny sw i rewolucji polacy niewatpliwie tez byli by benificjentami Rosyjskiego dobrobytu i rozkwitu gospodarki.Zmiana systemu po 1980 nie posluzyla nam jak i zreszta Rosji poniewarz zostala zaplanowana w takim celu by przejac gospodarczo obszar europy wschodniej przez kapital zachodni glownie niemiecjki co bylo czescia zaplanowanej strategi pilnowanej przez obce wywiady i agentury. Wiec nie mozna bylo oczekiwac ze mialo byc lepiej ,kolonia bowiem sluzy do eksploatacji by zaspokoic potrzeby centrum[ Maciej Giertych ,,Plany Dobrych Niemcow ] Przeciez wszystkie wojny jakie toczy USA sa finansowane prze panstwa bedace w kontroli systemu dolarowego. albowiem USA niema potencjal;u by wydawac biliony dolarow np na wojne na bliskim wschodzie i inne obszary ekspansji. Oczywistym jest ze reorientacja na wschod jest dzis jedyna mozliwoscia by polska sie rozwijala jako samodzielne panstwoi a nie byla montownia zachodu,Niestety reorientacja jest w tej chwili niemozliwa poniewaz polska jest skrupulatnie kontrolowana przez obce sluzby by do tego nie dopuscic wykozystuja do tego wszystkie mozliwe srodki ,,perswazji,, lacznie z uzyciem obcych wojsk. Mozemy wiec mowic o zawieszeniu demokracji bo jakakolwiek wola narodu nie bedzie obecnie respektowana przez panow swiata. Musi wiec chyba wiele sie wydarzyc w globalnej geopolityce by polska wyszla spod demokratycznej kurateli zachodnich okupantow,bo raczej na swiadoma postawe polakow zatrudnionych w niemieckich firmach i pracujacych za granica niema co liczyc tym bardziej ze jak pisze autor taka reorientacja nawet gdyby sie dokonala byla by powiazana ze realnym przejsciowym spadkiem dochodow i stopy zyciowej jako konsekwencja takiej reorientacji . Problem tez polega na tym ze ludzie chca ,,dzis,, w jednej chwili wszystko co sobie zamarza i nie chca budowac czegos co da wymierne korzysci w dluzszym wymiarze czasu nie chca inwestowac w przyszlosc zwlaszcza mlode poklolenie polakow nie majace wyobrazenia i rozumienia w jakim systemie obecnie zyja.,Nasi obecni zaborcy z racji srodkow planowali przejecie terytoriow Europy wschodniej na dziesieciolecia do przodu [ Garbaczow uczestniczyl wspotkaniach Klubu Rzymskiego zanim ktokolwiek wiedzial o jego istnieniu = spisek] Przecietny polak nie jest zdolny myslec w tych kategoriach o czym swiadczy fakt jak ochoczo polacy poparli projekt uni bo obiecano im ,,prace na zachodzie,,i to jest problem mentalny ktory zmienic tylko gwaltowna niewydolnosc systemu w ktorym obecnie tkwia.
  • @Polak be Polak zły
    Budzi się człowiek rano, słońce świeci, otwiera internety i pierwsze co czyta to o tym jacy to Polacy głupi i beznadziejni :D

    To się nazywa dobry początek dnia w Polsce ! :D

    Autor widzi problem ale za nic nie podaje żadnych rozwiązań. Wmawia tylko Polakom, że do niczego się nie nadają. Kompleksy,kompleksy,kompleksy. Autorze, ulecz się sam! I zacznij podawać rozwiązania a nie tylko odgrzewasz spleśniałe kotlety o Polakach.

    Pozdrawiam
  • @kowalskijan584 09:27:23
    Jak to nie podaje rozwiązań?
    Czytać nie umiesz?
    1. Należy odzyskać niepodległość - czyli opuścić UE
    2. Po opuszczeniu nie możemy znaleźć się w próżni geopolitycznej i gospodarczej - czyli musimy się do tego przygotować poprzez wcześniejsze zbudowanie fundamentu pod nową Polskę
    3. Musimy "umieć znaleźć partnerów, być może na tym samym obszarze, który niegdyś z pobudek ideologicznych odpuściliśmy."
    Co to znaczy?
    Nie pluć na Rosję tylko wykorzystać nasze bardzo korzystne położenie i nie wystawiać się "na zająca".
    Teraz możesz dyskutować nad tym z czym konkretnie się nie zgadzasz i podawać swoje propozycje.
  • @Robik 10:08:50
    "1. Należy odzyskać niepodległość - czyli opuścić UE."

    Kto ma to zorganizować? Ile na przygotowanie potrzeba kasy? Jak tą kasę uzyskać? Jak pozyskać ludzi? Kto ma agitować za wyjściem? Jakie środki zastosować (internet, gazety?,manifestacje,spotkanie prywatne....) ?

    "Nie pluć na Rosję tylko wykorzystać nasze bardzo korzystne położenie i nie wystawiać się "na zająca"."

    A konkretnie? Jakie działania? Kto ma to robić? Kto ma propagować taką myśl? Jak dotrzeć do polityków? Jak dotrzeć do ludzi? Ile pieniędzy na to trzeba? Kto to ma zrobić? Ile czasu to zajmie? Na kogo naciskać (np. czy na instytucje, polityków, związki, organizacje społeczne, media g.ównego nurtu, czy na zwykłych ludzi itd.) itd.

    To wszystko trzeba przemyśleć a tego tu nie widzę.

    Takie ogólniki każdy może sobie napisać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:31:04
    W gospodarce opartej na wiedzy a nie na kapitale, całkiem inaczej krąży informacja, kapitał, towary. Powstały setki nowych zawodów, nowych branż, nowych platform komunikacji.
    Autor tego nie zauważa.
  • @Andrzej Madej 12:13:32
    Dobrze, ze Pan odróżnia opcje kapitału i wiedzy.
    Ale trzeba dodać, że wiedza może mieć równie bezideowe cechy jak kapitał.
    Stąd wiedzy też należy nadawać wymiar ideowy - choćby w naukach społecznych.
  • @kowalskijan584 11:11:20
    "1. Należy odzyskać niepodległość - czyli opuścić UE."
    Kto ma to zorganizować?
    No przecież nie Marsjanie... to oczywiste: każdy świadomy Polak powinien się w to włączyć.
    "Ile na przygotowanie potrzeba kasy? Jak tą kasę uzyskać? Jak pozyskać ludzi? Kto ma agitować za wyjściem? Jakie środki zastosować (internet, gazety?,manifestacje,spotkanie prywatne....) ?
    Najpierw trzeba ludzi uświadomić wszystkimi możliwymi sposobami.
    Jeśli znacząca część Polaków wkrótce sobie nie uświadomi, że PO-PiS ciągnie Polskę w niebyt to nic z tego nie będzie.
    Kto ma agitować za wyjściem? Napisałem powyżej: wszyscy rozsądni i patriotycznie nastwieni Polacy.
    Czy znajdą się na to pieniądze?
    Z pewnością z tym będą problemy. To zdrajcy są przy kasie i mediach.
    Ale od czegoś trzeba zacząć...
    "Nie pluć na Rosję tylko wykorzystać nasze bardzo korzystne położenie i nie wystawiać się "na zająca"."
    A konkretnie? Jakie działania? Kto ma to robić?
    Konkretnie to musimy wybrać rząd który będzie realizował polskie interesy.
    Premier takiego rządu powinien z pierwszą międzynarodową wizytą udać się do Moskwy a nie do Waszyngtonu czy też Berlina.
    A na koniec mam pytanie: jaka jest Twoja propozycja, poza zrzędzeniem oczywiście?
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:20:39
    Kluczową dla samodzielności w korzystaniu z nowoczesnych narzędzi i technologii, jest zasada solidarnego rozwoju wiedzy. Czyli personalistycznego charakteru korzystania z otwartych zasobów wiedzy.

    Tak jak już pisałem kilka razy, "Solidarny rozwój wiedzy" powinien się stać racją istnienia Rzeczpospolitej Polskiej we wspólnocie Europejskiej.

    Mam kłopot z nazwaniem szkodników takiego fundamentu państw narodowych dla Europie. Zacząłem ich nazywać "eurofaszystami" ale to chyba za mocne. Może "eurokrzyżakmi" albo "neokrzyżakami".
    Co Pan o tym sądzi ???
  • @Robik 12:37:55
    "Najpierw trzeba ludzi uświadomić wszystkimi możliwymi sposobami."
    To podaj te możliwe sposoby.

    "Czy znajdą się na to pieniądze?
    Z pewnością z tym będą problemy. To zdrajcy są przy kasie i mediach.
    Ale od czegoś trzeba zacząć..."

    Ale jak to sobie wyobrażasz? Ile tej kasy? Na co? Crowfunding czy chodzenie po domach, a może internet? Ogólnikujesz aż oczy bolą.

    "Konkretnie to musimy wybrać rząd który będzie realizował polskie interesy."

    To nie wiesz, że w Polsce nie wybiera się rządu???? Wybiera się Sejm,Senat ale nie rząd! A pozatym nawet na posłów i senatorów nie ma się wpływu po wybraniu: nie można ich odwołac, i "nie wiążą ich instrukcje wyborców".

    "A na koniec mam pytanie: jaka jest Twoja propozycja, poza zrzędzeniem oczywiście?"

    Zrzędzisz to Ty. Moje wstępne propozycje sprzed 4 miesięcy:

    Propozycja Reform, w.1 (15082018)
    http://kj12345.neon24.pl/post/145073,propozycja-reform-w-1-15082018

    nie licząc innych.
  • ech osiołki drogie
    Dyskusja dobrze świadczy o waszej moralności i zupełnej nieporadności . Trzeba UE zmienić od środka a każdy sposób jest dobry. Widzimy to w obcym wykonaniu w Polsce i trzeba tym samym odpowiedzieć. Tylko na razie brak takiego ośrodka decyzyjnego. Ja takiego nie znam tylko gadaczy
  • @Andrzej Madej 13:55:03
    raczej eurodurnie , bo piłują to na czym siedzą gorzki los szykują swoim wnukom
  • @kowalskijan584 21:43:13
    Szok!
    To ci dopiero Propozycja Reform:
    1. Wolność.
    2. Dążenie do bogactwa
    itd........
    Dalej już nie czytałem.
    Czy to nie program PiS-u?
  • @gnago 21:59:37
    Zbyt wartościujące. Zniechęca do refleksji, coś jak spalenie flagi.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:31:04
    Pieprzysz.
    Żeby wypisać receptę wpierw trzeba zdjagnozowac pacjenta. Jeśli potrafisz od razu wypisać receptę to czekam.
  • @Robik 10:08:50
    Nie wszyscy potrafią czytać ze zrozumieniem.
  • @Robik 23:55:30
    "Dalej już nie czytałem.
    Czy to nie program PiS-u?"

    Jakbyś czytał dalej to byś sam potrafił na to pytanie odpowiedzieć.

    Widocznie należysz do osób, które nie potrafią ogarnąć tekstu dłuższego niż SMS czy comment na facebooku lub tweeterze. Może obejrzyj sobie gazetkę z Lida, może chociaż to nie przekracza Twoich umysłowych możliwości :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:43:48
    Diagnozujecie z Zawiszą i tymi , co to im piana na ustach się pojawia jak słyszą Piłsudski, a g... wam z tego wychodzi.
    Jedynie motacie w głowach fałszując historię.
    A jakieś rozsądne wnioski?
    O, to już dla was za wiele.
    Tylko krytykanctwo najpodlejszego sortu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:09:15
    Tak?
    A ty co? Masz jakieś wnioski i recepty?
    To pokaż.
    CP to wielka sprawa ale na teraz trzeba konkretów.
    Masz?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 07:42:16
    Praca, a nie dyrdymały.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:36:28
    No właśnie, praca.
    A ty się dyrdymujesz.
    (nie mam na myśli twojego gospodarstwa)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31