Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
837 postów 397 komentarzy

Jak pani ambasador gwałci Polskę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Amerykanom należy jednak pogratulować konsekwencji. Z jednej strony przysyłają nam swój element przestępczy jako USArmy - a z drugiej babę o mentalności gangstera z tytułem ambasadora.

 

Ciekawe czy i co prędzej wkurzy Polaków - hołota bijąca naszych na potańcówkach i rozbijająca po drogach, czy babon rozkazujący posłom?

 

W czasach naszych pradziadków, znana była powieść wywołująca niezdrowe wypieki, której nie wypadało mieć w przyzwoitym domu, a w każdym razie nie na widoku. Opowiadała ona o panience nazwiskiem  Josefine Mutzenbacher  ("Przedwczesne romanse dziewczęce, czyli dzieje życia wiedeńskiej dziwki przez nią samą opowiedziane"). Dziś, zdaje się, ktoś kręci sequel tej historii. Intryga skupia się na tym, jak pannica posunęła się nieco i została ambasadorem USA w Warszawie. Ale zgodnie ze współczesnym trendem - teraz nie ona daje, tylko jej dają... Co gorsza, w imieniu nas wszystkich.

 

Wyparcie

 

Z tą całą nową Mutzenbacher, czy jak ona się tam nazywa - ciekawe jest właściwie tylko ujawnienie poziomu zależności Polski od USA. Z jakichś swoich przyczyn Amerykanie do teraz pozwalali III RP ukrywać jak te relacje naprawdę wyglądają i oszczędzali Polakom namiestniczego stylu, który jest codziennością chociażby Rumunii czy Albanii. Właśnie ta forma uległa jednak zmianie. To, o czym wiedzieli chętni, czyli prawie nikt - stało się jawne i publiczne. Czy to tylko kwestia dopasowania do mentalności obecnego kierownictwa amerykańskiego i show dla amerykańskich z kolei wyborców, czy/i efekt zagonienia się III RP w sytuację bez alternatywy - w sumie jednak wychodzi na to samo.

 

To trochę jak z telekonferencjami kolejnych amerykańskich ambasadorów z wojewodami. Pisał o tym  Dorn  jako o swoim zdziwieniu z czasów swojego ministerium spraw wewnętrznych (czyli 13 lat temu!), wiedzą dziennikarze, wie każdy, kto otarł się o administrację wojewódzką - czyli całkiem spora rzesza ludzi. A mimo to, gdy piszę o faktycznie bulwersującym fakcie, że przedstawiciel obcego rządu, z pominięciem rządu RP prowadzi odprawy i wydaje polecenia polskiej administracji lokalnej - wiecznie napotykam szok i niedowierzanie, w duchu: "Przecież to niemożliwe, czy są jakieś dowody?!".

 

Polacy mają zbiorowy syndrom żony pedofila.  Jakaś część mózgów naszych rodaków wie, że zakrada się on do pokoju gwałcić córeczkę, ale reszta upiera się, że wszystko jest w porządku i że trwanie przy takim bydlaku to i miłość, i realizm. Jak wiadomo, w przypadku takich matek właściwie nie wiadomo, czy to ofiary, czy współsprawcy...

 

W zasadzie bowiem to płaczliwe zacięcie PiS-owców "Ale my musimy, czy wy nie rozumiecie, że my musimy!" - powinno budzić współczucie.

 

Ale jakoś nie budzi.

 

Samozadowolenie

 

Zresztą, skoro muszą…W czasach, kiedy jeszcze umiał pisać -  Waldemar Łysiak  brawurowo przedstawił w jaki sposób samozaorał się XVIII-wieczny poprzednik pani  Mosbacher, ambasador Repnin. Otóż zakochał się on w podsuniętej mu (dość puszczalskiej, poza tym) osóbce -  Izabelli księżnej Czartoryskiej. Z miłości tej zwariował i wbrew instrukcjom ze swej stolicy, wspierał polityczne przedsięwzięcia rodziny kochanki. Robiąc to, co i tak lubiła - księżna Izabella zasłużyła się więc sprawie swego stronnictwa, a z perspektywy cieszy się w narodzie opinią świetlaną. I niech to będzie pocieszeniem dla tego polityka PiS-u, który zostanie wylosowany do pójścia w ślady Czartoryskiej pod nową panią Repnin.

 

Dość jednak żartów. Niektórzy patrząc na wyczyny niby to władzy i rzekomej opozycji zamykają na chwilę oczy szepcząc samouspokajająco "To nie jest możliwe..., to się nie dzieje naprawdę...". A przecież istnieje wzorzec tak oczywisty, że aż banałem jest przywołanie go. We wspomnianym już XVIII wieku I Rzeczpospolita miała najgorszy z możliwych, całkowicie absurdalny ustrój polityczny, chory system społeczno-gospodarczy, przerażająco zepsutą, tępą klasę polityczną, a w dodatku była igraszką mocarstw i krajem ewidentnie niesuwerennym. I czy komukolwiek spędzało to sen z powiek? Czy szerokie rzesze narodu politycznego w ogóle to widziały, nie mówiąc o odczuwaniu dyskomfortu? I to jest właśnie odpowiedź na pytanie jak to możliwe, że jest tak głupio, tak przerażająco, bezdennie idiotycznie i bezmyślnie.

 

Przecież już tak było.

 

W historii ponoć tragedia powtarza się jako farsa. Czy więc farsa może powtórzyć się jako tragedia, czy tym razem nasz koniec będzie tylko jeszcze bardziej żałosny?

 

Konrad Rękas


Zdjęcie na stronie głównej

Źródło you tube/ Open Hause

 

 

 

KOMENTARZE

  • Od narodu
    niestety zbyt wiele oczekiwać nie można tym bardziej, że system oświatowy jest jaki jest. Elity, to nam kształtują nasi sąsiedzi dalsi i bliżsi, przeważnie za pomocą grantów wszelakich, czyli przekupstwa, by później dyscyplinować przy pomocy haków. Więc jest jak jest.
  • ...
    "To trochę jak z telekonferencjami kolejnych amerykańskich ambasadorów z wojewodami. Pisał o tym Dorn"

    .

    Gdzie to pisał, bo jakoś mi to umknęło?
  • ...
    Wiem tylko o storpedowaniu budowy wspólnie z Chińczykami (i za ich pieniądze) Kanału Śląskiego przez ambasadora USA:
    http://www.wykop.pl/ramka/3564251/suwerennosc-kanal-slaski-laczacy-wisle-z-odra-wstrzymany-przez-usa/
  • ...
    Chyba jeszcze ciekawsze od bana na repolonizacje mediów jest to, co Mosbacher powiedziała później (wg stenogramu opublikowanego przez szwabski dziennik "Polska the Times"). Cytuję:

    "Amerykańska ambasador zadeklarowała to, o czy mówi od początku swojej misji w naszym kraju. Chce bliskiej współpracy z Polską. Mamy wspólne interesy: gospodarcze, energetyczne, militarne, łączą nas takie kwestie, jak projekt Trójmorza, zagrożenie płynące ze strony Rosji. W zamian za bezpośrednie i częste kontakty ze stroną amerykańską oczekuje jednak od polskich parlamentarzystów dostępu do informacji, np. na temat planów legislacyjnych polskiego Sejmu w kwestii ewentualnych zmian na rynku mediów. Jej zdaniem taka otwartość pozwoliłaby uniknąć nieporozumień we wzajemnych relacjach. Przywołała przykład ustawy o IPN, która spowodowała kryzys w relacjach polsko-izraelskich oraz amerykańskich. Gdybyśmy współpracowali ściślej, bardziej na bieżąco, to w przypadku takich ustaw, jak „Holocaust law (tego określenia używa Mosbacher, chodzi o kontrowersyjną nowelizację ustawy o IPN – red.) i skonsultowani to odpowiednio wcześniej, to moglibyśmy wyrazić nasze stanowisko odpowiednio wcześniej. Więc, chciałabym abyśmy bardzo blisko, na poziomie roboczym, współpracowali. Możemy współpracować i zapewnić pozytywny rozwój w stosunkach dwustronnych”. Ambasador dodała: - „Byłabym wdzięczna, gdybym mogła być na bieżąco informowana, gdybym wiedziała zawczasu, gdybyśmy wiedzieli, nad czym pracujemy. By mieć pewność, ze zmiany legislacyjne są korzystne dla obu naszych krajów”.

    https://polskatimes.pl/ujawniamy-co-naprawde-powiedziala-amerykanska-ambasador-polskim-parlamentarzystom-na-temat-niezaleznosci-mediow-mamy-zapis/ar/13688832

    Toż USA chcą mieć na stałe wgląd do treści ustaw wchodzących do procesu legislacyjnego. Dotychczas musieli reagować tak jak teraz (płacąc za to wizerunkowo), czyli gdy wieść o jakiejś ustawie rozeszła się wśród polskiej opinii publicznej, a jej legislacja była już zaawansowana. Tymczasem USA chcą dostawać "na biurko" przedstawicieli swojej ambasady projekty polskich ustaw we wczesnym stadium legislacji, by móc je zatwierdzać lub utrącać w zalążku, w zaciszu gabinetowym. To się w pale nie mieści!

    I jeszcze Mosbacher bezczelnie kłamie:

    "Jej zdaniem taka otwartość pozwoliłaby uniknąć nieporozumień we wzajemnych relacjach. Przywołała przykład ustawy o IPN, która spowodowała kryzys w relacjach polsko-izraelskich oraz amerykańskich. Gdybyśmy współpracowali ściślej, bardziej na bieżąco, to w przypadku takich ustaw, jak „Holocaust law (tego określenia używa Mosbacher, chodzi o kontrowersyjną nowelizację ustawy o IPN – red.) i skonsultowani to odpowiednio wcześniej, to moglibyśmy wyrazić nasze stanowisko odpowiednio wcześniej."

    Toż wiadomo, że ustawa o IPN była konsultowana (co samo w sobie jest arcyskandalem) z przedstawicielami USA i Izraela na ponad rok przed wejściem do procesu legislacyjnego, które miało miejsce pod koniec 2017 r.
    https://kresy.pl/wydarzenia/wpolityce-ustawa-o-ipn-byla-konsultowana-izraelem-2016-roku/
    Było to typowe wpuszczenie rządu PiS w maliny: najpierw USA i Izrael współtworzyły i zaakceptowały tę ustawę, a gdy zadowolony z ich stanowiska PiS zaczął ją uchwalać, USA i Izrael wywołały ogólnoświatową nagonkę na Polskę z powodu tejże ustawy. Nagonkę (wcześniej zaplanowaną), którą zapowiedział Dudzie na konferencji w Monachium w lutym 2017 r. John McCain, mówiąc, że „Polska zostanie poddana pewnej presji”.
  • @powiew świeżości 21:45:40
    W zasadzie to nie powinno dziwić. I Izrael i USA usadowili PiS w 2015 i dali im zewnętrzne znamiona władzy. Znakomicie wiedzą, że PiS żadnej prawdziwej polityki zagranicznej w takiej sytuacji prowadzić nie będzie. Mogą zrobić z nimi(a tak naprawdę to z nami, niestety) co chcą i przeczolgować ich(nas) kiedy chcą i jak chcą. A jak zmieni się mądrość etapu, to opchną nas albo Niemcom, albo Rosji. Żydowski zarząd już jest.
  • @
    Jak na 71 letnią babcię, nieźle wygląda. Oczy niebieskie, włosy blond. Rząd polski uznał ją i nominację zaakceptował bez głosu sprzeciwu.
    (Czy ktoś z NEon'u protestował ??)
    A więc … Teraz za późno krzyczeć.
  • @Zdzich 03:57:06
    Gdyby ktoś z rządu spróbował coś pierdnąć w sprawie nominacji Żorżety, to by była jego ostatnia chwila w rządzie. Teraz wygłupiają się, jak Żorżeta pogroziła palcem w sprawie TVN.
    W końcu szefem tej stacji TV jest niejaki pań Zaslaw(chyba tak się nazywa) mający te same korzenie co Żorżeta. Naprawdę, wybór szabesgoi w Polin jest duży i Amerykanie mają w czym wybierać.
  • Jest jeszcze gorzej.
    Wczoraj włączam TV by posłuchać PISowskiej propagandy...
    a to TV mi gada a ja nie rozumiem co gadają....
    Patrze są napisy czytam .. jest po Polsku...ale to nie jest film.....
    to idzie jakaś audycja "informacyjna"...
    wsłuchuje się a to bełkot Banderowców.

    Teraz banderowcy mają już swoje banderowskie programy prowadzone w języku banderowskim.
    Polacy od 89r nie mają swoich Polskich mediów mają tylko polskojęzyczne.
    ..dla poprawności politycznej powiem że też nie sądzę by banderowcy mieli swoje banderowskie media to pewnie też są pewnie media banderowskojęzyczne.

    Polska przestaje być własnością Narodu Polskiego, domem Narodu Polskiego ..a staje się kolonią żydowską, nawą banderlandia, ziemią niczyją a właściwie mafii żydowskiej na której mogą pasożytować wszyscy którym rządząca mafia żydowska na to pozwoli...(bo ma w tym jakiś interes). Naród Polski podobno suweren jak twierdzi jeden prezes nie ma nic do gadania na temat...tego kto w jego domu pasożytuje i tuczy się kosztem Narodu Polskiego.

    A wszystko to zawdzięczamy solidaruchom oraz KK z JPII na czele.
  • @zbig71 06:10:13
    Żorżety weszla w polityke dzieki towarzyszowi Obama.
    Jest dobrze przygotowana uprawiac polityke Lewicy, czyli wrogow Trumpa.

    Ale o jej zydowskim pochodzeniu jeszcze nic nie znalazlem. Podaj zrodlo.
  • x
    "Amerykańska ambasador zadeklarowała to, o czy mówi od początku swojej misji w naszym kraju. Chce bliskiej współpracy z Polską. Mamy wspólne interesy: gospodarcze, energetyczne, militarne, łączą nas takie kwestie, jak projekt Trójmorza, zagrożenie płynące ze strony Rosji. W zamian za bezpośrednie i częste kontakty ze stroną amerykańską oczekuje jednak od polskich parlamentarzystów dostępu do informacji, np. na temat planów legislacyjnych polskiego Sejmu w kwestii ewentualnych zmian na rynku mediów. Jej zdaniem taka otwartość pozwoliłaby uniknąć nieporozumień we wzajemnych relacjach. Przywołała przykład ustawy o IPN, która spowodowała kryzys w relacjach polsko-izraelskich oraz amerykańskich. Gdybyśmy współpracowali ściślej, bardziej na bieżąco, to w przypadku takich ustaw, jak „Holocaust law (tego określenia używa Mosbacher, chodzi o kontrowersyjną nowelizację ustawy o IPN – red.) i skonsultowani to odpowiednio wcześniej, to moglibyśmy wyrazić nasze stanowisko odpowiednio wcześniej. Więc, chciałabym abyśmy bardzo blisko, na poziomie roboczym, współpracowali. Możemy współpracować i zapewnić pozytywny rozwój w stosunkach dwustronnych”. Ambasador dodała: - „Byłabym wdzięczna, gdybym mogła być na bieżąco informowana, gdybym wiedziała zawczasu, gdybyśmy wiedzieli, nad czym pracujemy. By mieć pewność, ze zmiany legislacyjne są korzystne dla obu naszych krajów”.

    W zasadzie się zgadzam. Zacieśnianie współpracy!
    To od kiedy Tramp w imieniu administracji i kongres zacznie przysyłać/dzielić się, nad czym pracują i jak ma wyglądać mechanizm ratyfikacji amerykańskich inicjatyw, przez polski rząd i parlament.
  • @Zdzich 09:44:29
    Chodziło mi o korzenie mentalne. Żorżeta została nominowana na ambasadorową w Polin przez administrację Trampa, nie Obamy.
  • @Torin 14:28:04
    .. a poza tym te wspólne "interesy" gospodarcze polegają na tym że USA ma grubo zarobić a Polska grubo przepłacić.

    To nie są wspólne interesy.. one są tak samo wspólne jak interesy restauratora z bandytami którzy go "ochraniają".
    I to jest w istocie model uprawianej przez USA polityki.
  • @Torin 14:28:04
    Ciekawe, kto z naszych mężyków stanu to zaproponuje?
  • @Oscar 14:36:34
    Jest gorzej. Bo jak do owego restauratora przyjdą inni bandyci, to ci "nasi" tamtym wleją.
    W przypadku Polski jest tak, że dla USA jesteśmy krajem do zużycia.
  • Autor@ """ Czy szerokie rzesze narodu politycznego w ogóle to widziały, nie mówiąc o odczuwaniu dyskomfortu?""""
    Pytanie Autora odnosiło się do XVIII wieku.

    Aby uzyskać odpowiedź w XXI wieku wystarczy porozmawiać ze swoimi krewnymi lub sąsiadami.

    Nie ma żadnego dyskomfortu.

    Wystarczy wsłuchać się w zeznania świadków na komisjach śledczych.

    Jakiej niskiej klasy są osobnicy wydające pieniądze polskich podatników.

    Dzisiaj usłyszałem, że lingwista był wiceministrem do spraw długu publicznego.
    Nie dziwię się, że odpowiadał, że nie interesowały go raporty o stanie finansów państwa.

    Wczoraj inny wiceminister też twierdził, że nic poza jego działką zawodowa go nie interesowało..

    Zapytam Was, Blogerzy i Komentatorzy Neon24( tych, którzy wybierają partyjnych pełnomocników) po co się interesujecie państwem polskim, skoro płacicie swoim ministrom za nie interesowanie się jego stanem?
  • @zbig71 14:46:41
    ... czyli terytorium taktyczne do wojny proxy przeciw Rosji czyli dla wojny lokalnej w Europie bez szkody dla USA ale w interesie USA.
  • @Oscar 16:13:29
    Jak najbardziej. Może nawet dla zachodu też bez strat
  • @zbig71 14:35:29
    „Korzenie mentalne” to przekonania marksistowsko-leninowskie administracji tow. Obamy.
    Nominacje zatwierda Kongres, a w nim 54% to otwarcie Lewica plus ok. 20% krypto-Lewica w partii Republikanów. Trump ma ręce związane przez tenże Kongres i ich Reichsführer'a Roberta Müllera.
    Kandydat na ambasadora również musi być zatwierdzony przez kraj przyjmujący, w tym wypadku Polska.
  • @Zdzich 17:52:45
    Dokładnie tak. O te korzenie mentalne mi chodzi.
    Dlatego tak broni TVN.Tramp ma związane ręce..... biedaczek. Jaka szkoda, że nie miał związanych rąk, jak podpisywał akt 447.
  • @Zbigniew Jacniacki 16:10:41
    Czy zauważyłeś, że ten ponoć lingwista poprawnie wysłowić się nie potrafił? Jak on tą uczelnię skończył? Oto jest pytanie.
  • @Zdzich 03:57:06
    Ta okładka sprzed kilkudziesięciu lat, nie podniecaj się, zobacz jak to to brzydactwo wygląda obecnie po kilku liftingach. Zdjęcia dostępne.
  • @Zdzich 09:44:29
    Sama przyznała się, do żydostwa i że jej korzenie sięgają jak tego właściciela TVNu, Polski.
  • @Zdzich 17:52:45
    To jest dyplomatyczny skandal! Czy wyobrażacie sobie taką sytuację, że ambasador Polski w USA jawnie ingeruje w amerykańskie media i tamtejsze regulacje prawne? Sytuacja nie do pomyślenia. Ale ta pani w Polsce może to robić.
  • @powiew świeżości 21:45:40
    W interesie naszego państwa nie jest likwidacja TVN, ale nałożenie i wyegzekwowanie odpowiednio wysokiej kary za konkretne jednostkowe przestępstwo pracowników TVN (po jego udowodnieniu i osądzeniu przez sąd). Nie potrzeba kopać się z koniem, tylko na nim jeździć. Paryski pakiet klimatyczny należy odrzucić, jak zrobił to Donald Trump oświadczając, że jest szkodliwy dla gospodarki USA. Pakiet migracyjny w ONZ też odrzucił, jako szkodliwy dla suwerenności USA. Czy my się kiedyś doczekamy mądrych i odważnych władców rządzących w interesie Polski?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31