Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
869 postów 411 komentarzy

Jałowość śmierci

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie umniejszam ludzkiego wymiaru tragedii, współczucie należy się rodzinie, modlitwa rannemu, ale od strony czysto politycznej… "Zamach na prezydenta Gdańska" - przecież to nawet brzmi absurdalnie!

 

A że ludzie są w Polsce agresywni, sfrustrowani, po prostu nie lubią się wzajemnie - to nie jest wina jednego rządu czy jednej partii, tylko  skutek przemian społecznych i świadomościowych, zachodzących od kilku dekad.

 

Krótka jest też pamięć wielu... A przecież po pamiętnym ataku na biuro PiS-u było podobnie, acz... odwrotnie. To PiS-owcy mówili o "przemyśle nienawiści" przeciw nim, a opozycja o "samotnym szaleńcu", prosząc, by "nie dyskontować politycznie tragedii". Nikomu wszak nie zależy, by to obie strony przyjęły na siebie winę za technikę alienacyjno-polaryzacyjną stosowaną na Polakach. Całodobowe telewizje dez-informacyjne nie przyznają, że z tego systemu żyją. Media rozrywkowe nie dodadzą, że sensem ich (braku) publicystyki jest podbijanie bębenka "wszyscy politycy to świnie", a jako społeczeństwo sami przed sobą nie umiemy się zgodzić, że już prawie... nie jesteśmy społeczeństwem. Przez chwilę więc trwać będzie zapewnianie, że "już nic nie będzie takie samo", wezwania do trzymania się za łapki, czy nawet modlitwy - a potem wszystko wróci do normy...

 

W perspektywie politycznej, faktycznie paliwa dostała nie tylko tzw. opozycja, łapiąca się na współczucie, potężną emocję, dzięki której poprzednie wybory wygrał  Kaczyński ("bo mu brata zabili"), co jednak może dać chwilowe wzmocnienie inicjatywom szczególnie infantylnym, w rodzaju  Biedronia, predestynowanego do gierek typu "kochajmy się, bądźmy dla siebie mili", oczywiście bez naruszania  istoty systemu społeczno-ekonomicznego i politycznego. A właśnie jego realna zmiana jest kluczem do zmniejszenia stopnia frustracji Polaków.

 

Paradoksalnie pewnym beneficjentem tego smutnego zdarzenia może być też... WOŚP. Jak pamiętamy, parę lat temu zamierzała ona nieuchronnie w stronę pewnego spowszednienia (by nie powiedzieć mocniej) - i nagle odżyła po głupawym ataku jeszcze głupszego posła PiS, a sporo ludzi zaczęło z nowym entuzjazmem popierać tę akcję "na złość rządowi". Teraz/za rok będą to mogli zrobić "dla biednego  Adamowicza, przeciw nienawiści" itp.

 

Z punktu widzenia realnej ewolucji systemu politycznego w Polsce i jego interakcji z Polakami - strasznie to nadal wszystko jałowe...

 

Przecież taką matką wszystkich traum miała być przede wszystkim... katastrofa smoleńska (o śmierci  JP2  nie wspominając). Czy zmieniła ona coś w polskiej polityce? Na poziomie organizacyjno-taktycznym - bez wątpienia. Czy "staliśmy się dzięki niej lepsi"...?

 

No właśnie.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • @Autor
    Zwykła dintojra, która niestey odbije się falą hejtu, ale nie ucierpią politycy, ani Owsiak a, taka pani od Plastusiów np.
  • Media
    Raczej będą jątrzyć. To dla nich jest idealna wiadomość, to TAKA sensacja!!! Lepsza stokroć od ,,matki Madzi,,. A im bardziej ludzie będą dawali się podpuszczać mediom , tym bardziej temat będzie grzany.
  • @zbig71 20:32:51
    Nawet gdy brzmi to absurdalnie, był to zamach. Ktoś pozbawił kogoś życia. Tu przynajmniej jest to jednoznaczne, tak jak i jednoznaczne było 18.10.2010 r. w Łodzi.

    Nawet gdy był to szaleniec, niepoczytalny, to jednak zamachnął się na prez. Adamowicza.

    Nawet jeśli ochrona mogła lepiej wywiązać się ze swoich obowiązków (nie mi oceniać), to jednak był to zamach. Zamach=morderstwo, pomijając późniejszą kwalifikację prawną i to, czy zostanie uznany za niepoczytalnego, czy wsadzony na dożywocie (innej kary sobie nie wyobrażam, no chyba że będą istnieć zasadne przesłanki złagodzenia kary, np. przyczynienie się Adamowicza do tego czynu poprzez niesłuszne przetrzymywanie w więzieniu, co jednak brzmi totalnie absurdalnie).

    Szkoda, że tam, na scenie, nie było jakiegoś rodzimego Bruce'a Lee wśród ochrony. Intuicja podpowiada mi, że pewnie rząd zaostrzy wymogi co do ochrony niektórych osób piastujących stanowiska publiczne... ha ha - oczywiście poniewczasie, jak z escape-roomami.

    Trochę obciachowo wygląda niemożność wykrycia przyczyn 10.04, mimo szumnych deklaracji, przy jednoczesnym dopuszczeniu do kolejnego zdarzenia, w którym prezydent (co prawda nieco mniejszej rangi, ale jednak) płaci najwyższą cenę. No ale taka cena wolności...

    Ostatecznie chyba trzeba wybrać faktyczną opcję zero -tzw. nowy "Moment Rozpoczęcia" - Paweł Adamowicz tę ofiarę nie mógł ponieść na darmo. ZRóbmy coś wreszcie... by skończyć ten wzajemny hejt.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728