Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
904 posty 447 komentarzy

Lubelski Sejmik – pierduły vs. kryzys

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dyskutowali o „mowie nienawiści”, tymczasem planowany deficyt budżetu województwa na rok 2019 ma wynieść już 112 mln zł. Tej kwestii radni wojewódzcy poświęcili jednak znacznie mniej czasu na pierwszej w tym roku sesji Sejmiku.

 

Jałowy rytuał oświadczeń

 

Nowa kadencja nie przyniosła zmiany rytuałów międzypartyjnych – zawsze jakaś grupa partyjna wyjmuje na początku posiedzenia jakiś odpowiednio prowokacyjny tekst, któremu zwyczajowo oponuje partia druga, następuje jałowe bicie piany, przeważnie o sprawach zupełnie bez związku z ustawowymi kompetencjami samorządu województwa, a potem liderzy mogą wyjść do dziennikarzy i triumfalnie narzekać na rywali. Z czego wynika cały ten pozbawiony sensu i znaczenia obyczaj? Z pewnej hermetyczności zagadnień, którymi radni faktycznie zajmować się powinni: budżetu, polityki zdrowotnej, regionalnych strategii rozwoju, drogownictwa i kontroli nad nadzorem wykonywanym przez Zarząd Województwa nad jednostkami samorządowymi (w tym kulturalnymi, medycznymi czy infrastrukturalnymi). Oczywiście, wszystkiego tego można by się nauczyć – albo chociaż spróbować. Ale po co, skoro w zamian można zgłaszać kolejne oświadczenia i rezolucje?

 

Nie inaczej było i tym razem, radni pokłócili się kto – opozycja z PO i PSL czy rządzące PiS – jest bardziej przeciw mowie nienawiści. Ostatecznie nie udało się go przyjąć – bo przecież tak naprawdę… nikomu na tym nie zależy.  To wzajemna wrogość napędza wszak wyborców wszystkim głównym partiom,  te więc nawet nawołując pozornie do spokoju – w istocie tylko podsycają emocje…

 

Biegusiem nad budżetem

 

Odwaliwszy zatem kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty – radni biegusiem przelecieli nad najważniejszym dla województwa i jego mieszkańców dokumentem, czyli budżetem województwa na rok 2019. Znowu zresztą niemal nikomu nie chciało się go chyba czytać, radnym wystarczyły bowiem zdawkowe slajdy, prezentujące cień zarysu założeń budżetu. Ten zaś nie prezentuje się najlepiej – wszystko za przyczyną złej struktury dochodowej. Pomimo 15 lat w UE – nie udało się wciąż zwiększyć dochodów samorządu województwa ze źródeł własnych, w tym z udziału podatków (łącznie tylko 23 proc.), co oznacza, że  pozyskane środki (w założeniu pro-rozwojowe) nie spełniły zakładanych zadań.  Wynika też z tego, że po odcięciu po 2020 r. kroplówki „unijnej” – czeka nas jeszcze głębsza finansowa zapaść.

 

Województwo ciągną też w dół nietrafione inwestycje z lat ubiegłych – przede wszystkim lotnisko. Po raz kolejny trzeba było dofinansować spółkę Port Lotniczy Lublin w Świdniku, choć wiadomo, że  następne 19 mln zł zostanie po prostu przejedzone.  A pieniędzy – choć łączna suma budżetu to ponad 1,3 miliarda złotych! – i tak jest za mało, choćby na finansowanie kolejowych Przewozów Regionalnych, przewozów autobusowych czy w stosunku do potrzeb inwestycyjnych w drogownictwie i służbie zdrowia. Nawet w stosunku do budżetu roku ubiegłego –  wartość realizowanych inwestycji spada.  Marszałkowie w tym jednak dotrzymali słowa, że nie zwiększyli wydatków administracyjnych, nie ma też spodziewanego przez krytyków wzrostu biurokracji. To dobrze o nich świadczy – poza tym jednak jedyną dobrą wiadomością może być spodziewane zakończenie rozbudowy Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, wraz z jego wyposażeniem[i]. Było to jednak tyle razy już zapowiadane, że nie ma sensu świętować przed czasem. Zwłaszcza, że szpital zaczęli właśnie masowo opuszczać lekarze, niezadowoleni z niespełniania ich oczekiwań płacowych.

 

Innych pozytywów, niestety brak. No, może poza wspomnianą jednomyślnością radnych – której trudno się jednak dziwić, skoro Zarząd PiS przedstawił radnym do akceptacji projekt oparty o założenia przygotowane przez poprzedników. Tak jak się więc można było spodziewać – na Lubelszczyźnie nic się nie zmienia. Można było wprawdzie zmienić partię rządzącą – ale to nic nie zmieniło…

 

Konrad Rękas



[i] O kompromitacji kolejnych władz województwa lubelskiego w związku z rozbudową COZL – czyt. też: https://www.nowytydzien.pl/do-trzech-razy-sztuka/,

 

https://www.nowytydzien.pl/takie-tam-lamenty/

 

https://www.nowytydzien.pl/budowali-my/

 

https://www.nowytydzien.pl/zejscie-wykonawcy/

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930